Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

ON...ONA(str.28)... i ONA (str.32)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mervik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6624
Dołączył(a): 03.11.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 28.11.2013 20:28

marze_na napisał(a):
Cywilizacja cywilizacją, ale te ławki i parasoli bezpośrednio przy wodospadach mogli sobie darować :evil: .

...wszyscy teraz lecą za kasą i nie patrzą na to :roll:
...a właśnie koło wodospadu będzie najwięcej ludzi w czasie upału :(
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11293
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 03.12.2013 18:29

Następnego dnia śpimy, aż się wyśpimy, czyli tak jak zawsze na wakacjach… :mrgreen: :mrgreen:
Jako, że wczoraj tych kilometrów trochę narobiliśmy, to dzisiaj się nie ruszamy z miejsca. Cały dzień spędzamy na plaży, ale nie na tą co zwykle. Po naszych schodkach zasuwamy na dół i na dole tym razem w lewo. Idziemy przez mały park nad morzem, mijamy plac zabaw i już jest nasza dzisiejsza plaża. Rozkładamy się, plaża jest częściowo zajęta, ale nie tak tłoczna jak ta nasza zwyczajowa.
Na krańcach plaży są piękne skały, a plaża prezentuje się tak:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A plaża niestety w całości (z ludźmi) prezentuje się tak
Obrazek

Zapomniałam wspomnieć..
Tego dnia były w more fale. Po przyjściu na plażę, szybko rozkładamy maty i do wody, a woda..... jest zima. Tzn. jest zdecydowanie zimniejsza niż zwykle. Moi Panowi stwierdzają, że prawie jak w Bałtyku, palce im zamarzają i nie będą się kąpać. To pewnie przez wycieczkę do BiH-Cro się obraziło to teraz mam "ciepłe" morze. Trochę z tym zamarzaniem przesadzają, ale rzeczywiście woda jest zimniejsza. Aby się zamoczyć, trzeba przejść okres "przystosowania". Syn decyduje się na kąpiel, Pan M. jest twardy i wchodzi tylko tyle, co nam zrobić zdjęcia na skałach :roll:
Ostatnio edytowano 03.12.2013 19:50 przez piekara114, łącznie edytowano 1 raz
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11293
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 03.12.2013 18:35

Plażujemy pewnie gdzieś do godz. 16, potem obiadek i co robić dalej :?: :?:

Przecież nie będziemy leżeć na łóżku, a spacer po Mlini jakoś szybko na pewno zleci, a godzina jest przecież jeszcze młoda.
Szybka decyzja, przebieramy się i już kierunek północ.
A przecież mieliśmy odpocząć od auta :roll:
Jedziemy do Księcia :D :D :D
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11293
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 03.12.2013 19:43

Parkujemy auto podobnie jak ostatnim razem czyli w zatoczkach przy samej Jadrance. Schodzimy wąskimi uliczkami ku Księciu, a ON w pewnym momencie jest jak na naszej dłoni :hearts:
Obrazek

Baszta Minceta (która poprzedniego razu odbiła nam się czkawką), a w tle twierdza Lovrijenac (na którą się nie udaliśmy)
Obrazek

I zbliżenie na Stara Luka i Twierdzę Sv. Jana
Obrazek

Ach zasiąść tak teraz na ciasto i kawkę na takim tarasie.
Są chętni to szybko upiekę tartę cytrynową :?:
Obrazek

I zbroja Księcia…
Obrazek

…i zbroja z bliska i z innej perspektywy
Obrazek

Jakbyśmy nie planowali, to tak by się nam dokładnie nie udało. Poprzednim razem. zaczynaliśmy spotkanie od Bramy Pile, a teraz od Twierdzy Revelin i Bramy Ploče.
Twierdza Revlin zbudowana została w połowie XVI wieku w tempie iście ekspresowym - zaledwie w 3 miesiące. Zaprojektowana przez Hiszpana Antona Ferramollina budowla miała chronić bramę Ploče przed spodziewanym atakiem Wenecjan. Obecnie organizowane są tu koncerty i przedstawienia teatralne. Brama Ploče podobnie jak jej zachodnia kuzynka Pile posiada kamienny most. Z mostu jest widok na port i mury i twierdzę Sv. Jana
Obrazek

Obrazek

i patrzymy na zaczynający się zachód słońca
Obrazek

Pstrykamy zdjęcia, syn dostaje głupawki. Na szczęście jest tu dość pusto i może się wyskakać.

Ale trzeba się ruszyć, bo przecież Książę na nas czeka, wprawdzie uciec nie ucieknie, ale po co ryzykować, że zamkną bramy i nie wejdziemy :oczko_usmiech:


Spacerujemy, ale już na spokojnie, zaglądając w gabloty sklepów, w okienka i i otwarte drzwi. Nie śpieszy się nam, bo co zwiedzić mieliśmy, to już zwiedziliśmy. Taki spacer jest bardzo relaksujący, spokojny. Zwraca się uwagę na poprzednio nie zauważone detale, światła, na ludzi, a tych tak jak poprzednio jest dość dużo. Jak zawsze u NIEGO wszystkie drogi prowadzą pod Fontannę Onufrego. Piję wodę z jednego z kranów, przecież już tu wróciłam
Obrazek

Obrazek

Wychodzimy przez Bramę Pile poza mury Księcia, tu dopiero jest ruch. Motorki poganiają skuterki, skuterki pchają się między autami i autobusami. Ruch jak na Marszałkowskiej
Wracamy do środka, trzeba zjeść jeszcze lody, kupić jakieś pamiątki. Syn ma już coś upatrzonego. Idziemy zobaczyć, cóż to. Na szczęście dla naszego portfela, syn zadowala się trochę mniejszym rozmiarem egzemplarza:
Obrazek

A ja patrzę na inne pamiątki
Obrazek

Kupujemy pyszne lody, siadamy na największej ławce Księcia czyli na schodach kościoła i patrzymy w niebo, a tam Vlaho patrzy na nas
Obrazek Zarówno kościół Sv. Vlaho jak i Katedra Wniebowzięcia NMP tak samo jak poprzednio są zamknięte. No cóż, nie uda nam się zobaczyć środka obu świątyń.
Jeśli wierzyć legendzie, dawną XII-wieczną katedrę w Dubrowniku ufundował król Anglii, Ryszard Lwie Serce. W 1192 r. statek króla wracającego z trzeciej wyprawy krzyżowej rozbił się koło wyspy Lokrum. Cudem uratowany monarcha postanowił ufundować na wyspie kościół. Mieszkańcy Dubrovnika przekonali go jednak, aby świątynię wzniósł w mieście. Przetrwała kilkaset lat, do pamiętnego trzęsienia ziemi.

Z boku oświetlony Pałac Rektorów zaprasza na jakiś koncert
Obrazek

Obrazek

Postanawiamy wracać, przed nami jeszcze spacer ku Jadrance. I ostatni rzut oka na Stradun
Obrazek

Między Bramą Ploče a Twierdzą Revelin zatrzymujemy się jeszcze, aby ponownie obejrzeć armaty i zrobić sobie z nimi zdjęcie. Okazuje się, że armaty to świetne miejsce do oglądania gwiazd i chorwackiego nieba. Trochę nam czasu tu schodzi i już całkiem po ciemku zmierzamy do auta i do Mlinii……
Więcej razu już do Księcia nie przybędziemy tym razem, czas wakacji nie ubłagalnie zmierza do końca...

Dobrej nocy życzę Wam myślami pozostając u Księcia….
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11293
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 05.12.2013 18:17

Kolejny dzień, to już nas ostatni pełen dzień w Cro, spędzamy na plaży. Ale zbieramy się dość szybko, woda wg Pana M. dalej jak w Bałtyku, a chcieliśmy jeszcze dokładniej spenetrować Zatokę Umarłych Hoteli. Wczesny obiad i schodami w dół, wzdłuż plaży zmierzamy do Kupari. O 15 już się opalamy w Kupari i oglądamy ślady przeszłości. A co z oglądania wyszło??

Musicie się cofnąć tu, a nawet raczej tutaj gdzie Agata26061 zaczęła hotelową akcję, bo to już było. :D :D
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11293
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 05.12.2013 19:35

No i nadszedł 19 lipca….dzień powrotu do domu
7:46 Ostatni raz patrzymy na Mlini
Obrazek
i kierujemy się ku północy.
Jak zwykle na granicach szybciutko i sprawnie, jedynie przytrzymuje nas w BiH (kilka minut) wybuch związany z wysadzaniem skały pod budowę drogi i możemy jechać dalej. Tym razem słuchamy Krzyśka i jedziemy bardziej płaską i szerszą drogą ku autostradzie niż jak jechaliśmy na wczasy.

I już suniemy piękną drogą
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po 11 zjeżdżamy z autostrady na wysokości Splitu. Patrzymy jak budują nowe węzły komunikacyjne, patrzymy na Klis
Obrazek

Obrazek

Niestety tylko przez szybę

Split… śmigiem, migiem
Obrazek

Może antyczna Salona?? Ale nie tym razem… Wtedy nawet nie wiedziałam, że na rondzie z antycznymi kolumnami warto zjechać w prawo i zobaczyć „starocie :oczko_usmiech:


I już jesteśmy u celu…
Obrazek

przystanek w podroży… mijamy wszystkie Kastele i docieramy do naszej Kaszteli z 2011 roku
a dokładnie na tą plażę

Nic się nie zmieniło: tabliczka ta sama, droga ta sama, pola i szklarnie te same, jak w domu. Parkujemy i na plażę. Jest samo południe
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano 17.12.2013 08:40 przez piekara114, łącznie edytowano 1 raz
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11293
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 13.12.2013 19:57

Początek weekendu w końcu nastał, więc wrzucam przedostatni odcinek mojej podróży do ONego... Mało kto wytrwał do końca, ale ostatnie kilka godzin musi się tu pojawić, bo bajka nie byłaby pełna....

Plażujemy 3 godzinki i pora na obiadek w knajpce przy plaży. Jak w zeszłym roku... knajpka z wierzchu nie jest mocno zachęcająca, ale wiemy na 100%, że pozory mylą :D
Zamawiamy obiadek i czekamy w cieniu owocowego baldachimu
Obrazek

Oto nasze porcje na pożegnanie z Cro...
Obrazek

... a dla syna
Obrazek

Jemy i delektujemy się prostym, a jakże pysznym daniem. Pan M. zjada większe pół :oczko_usmiech: ;), ja prawie całą porcję. Jestem zachłanna, przecież w PL nie znajdę takich pyszności...
Brzuchy nam pękają. Kelnerka mówi, że chyba nam nie smakowało skoro całej porcji nie zjedliśmy. Zapewniamy, że było pyszne tylko, że porcje DUŻE…
to może zapakuje?... ale co z tym zrobię w drodze?... Może podgrzejemy sobie na silniku???
Jednak nie….

Z pełnymi brzuchami, wlecząc nogi za sobą, ostatnim rzutem oka na Jadran i z łezką w oku wsiadamy do auta... :cry: :cry: :cry: :cry:


Znaną nam trasą wspinamy się pod górkę, patrzymy na Trogijskie lotnisko z góry, jeszcze kilka zakrętów, górek i jesteśmy na autostradzie.
Kierunek Zagrzeb, Wiedeń i Zwardoń...
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11293
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 13.12.2013 22:27

Jedziemy sobie przyjemnie, wspominamy miejsca, co nas zaciekawiło i już opuszczamy Dalmację. Zbliżamy się do Zadaru i Velebitu. Zaczynam się coś gorzej czuć, pewnie to zmęczenie podróżą. Kilkuminutowy postój na pierwszym i ostatnim słusznym parkingu, rzut oka na Velebit
Obrazek

… i już Sv. Rok za nami. Im bliżej Zagrzebia tym gorzej się czuję. Na obwodnicy stolicy jest już masakra. Zatrzymujemy się na każdym parkingu, bo żołądek nie pozwala podróżować… a przecież nigdy nie cierpiałam na chorobę lokomocyjną, a mieszanka różnych skrajnych przysmaków mi nie szkodziła…. Z toreb, walizki Pan M. wyjmuje wszelkie foliowe woreczki, bo są niezbędne…
A zaszkodziły te pyszne kalmary :(

W trybie jazda, parking, świeże powietrze, uspokojenie, jazda zmierzamy ku granicy. Na granicy nie było lepiej. Na granicy celnik „dobra vecar”, a do woreczka…..
Na szczęście na Słowenii mi się zasnęło i reszta drogi była już w miarę spokojna. Tak naprawdę obudziłam się na dobre na stacji w Żywcu… Witaj Polsko….

Jeszcze zostało małe podsumowanie… ale to już jutro lub w niedzielę
mervik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6624
Dołączył(a): 03.11.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 16.12.2013 21:22

piekara114 napisał(a): Na granicy celnik „dobra vecar”, a do woreczka…..

..no nie mów ,że przy celniku :roll: :D
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11293
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 16.12.2013 22:23

mervik napisał(a):
piekara114 napisał(a): Na granicy celnik „dobra vecar”, a do woreczka…..

..no nie mów ,że przy celniku :roll: :D


Pan M. podawał w tym momencie paszporty... :mrgreen: :oops:


Czas na podsumowanie:
- przejechaliśmy 3600 km
- apartament u Vlaho - rewelacja
- odwiedziliśmy stare kąty: Primosten, plażę w Divulje + kalmary,
- przypomnieliśmy sobie i na nowo wielbiliśmy chorwackie autostrady

Nie udało się:
- pojechać na 1-dniową wycieczkę do Czarnogóry, na powierzchowne rozeznanie i szybkie zwiedzanie - zgodnie z sugestiami nie pojechaliśmy w weekend i trochę zabrakło nam czasu
- nie byłam w arboretum w Trsteno, a już prawie złapałam króliczka,
- odbyć wycieczki na Lokrum, na co po cichu, bardzo po cichu miałam nadzieję
- nie udało się plażować na uroczej kameralnej plaży
- nie udało się zwiedzić muzeum wojny na SRD

Rozczarowało/zaskoczyło:
- komercja w Medjugorie
- długotrwały ból brzucha po przejedzeniu się kalmarami :wink:

Udało się:
- spotkać dwóch Cromaniaków
- przespać prawie całą noc w samochodzie i być nawet wypoczętym (nasze kombi jakby się uprzeć mogłoby robić za minikamera)
- zobaczyć Księcia z najlepszego punktu widokowego – wzgórza SRD
- przejść murami Dubrownika (warto nawet z dziećmi) i zobaczyć czerwone dachy miasta
- zwiedzić i spokojnie pospacerować po wieczornym Dubrovniku
- spenetrować hotele w Kupari i założyć własny kompleks wypoczynkowy :wink:
- zwiedzić Cavtat
- zobaczyć Mostar, Blagaj, Pocitelj
- po raz pierwszy odwiedzić meczet
- wykąpać się pod dzikimi jeszcze wodospadami (Kravica)
- odbyć spacer po Stońskim murze w niemiłosiernym upale, ale i tak warto
- spędzić wspaniały czas w czarownym regionie Cro


Kilka uwag:
- w Mlini są schody na plażę
- przejście przez Jadrankę nie jest jakoś mocno uciążliwe, ale dziecka samego bym nie puściła
- warto udać się na SRD
- udać się na spacer po murach w Dubrowniku nawet jak się ma dzieci (po to je mamy, aby im świat pokazywać)
- nauczka na przyszłość: nie należy się kalmarami objadać z góry na cały następny rok



Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi w odwiedzinach u Księcia, a nie w dyskusji o ropie naftowej :wink:
Dziękuję tym, z którymi założyliśmy wzorcowy kompleks wypoczynkowy i tym co się do pracy stawili.
Dziękuję tym, co wytrwali do końca, bo to na medal zasługuje (te nieszczęsne przerwy… :oops: )


Tym kończę wizytę w Zupie, ale nie w Cro, bo przecież jak był ON, to powinna być i ONA…


I była…….






jakieś 7 tygodni później, może i tą podróż opiszę ??? na dziś…

do zobaczenia i Wesołych Świąt i spełnienia wszelkich i chorwackich marzeń
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 17.12.2013 08:15

piekara114 napisał(a):jakieś 7 tygodni później, może i tą podróż opiszę ??? na dziś…

do zobaczenia i Wesołych Świąt i spełnienia wszelkich i chorwackich marzeń


Wypoczywaj i później opisz.
Dzięki za ciekawą relację.
Wszelkiej pomyślności również dla Ciebie.

Pozdrawiam
mervik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6624
Dołączył(a): 03.11.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 17.12.2013 10:01

piekara114 napisał(a):Dziękuję tym, z którymi założyliśmy wzorcowy kompleks wypoczynkowy i tym co się do pracy stawili.]


...jak ten czas leci, może w następnym roku dokończymy z tym kompleksem :wink: ]

piekara114 napisał(a):
jakieś 7 tygodni później, może i tą podróż opiszę ??? na dziś…
do zobaczenia i Wesołych Świąt i spełnienia wszelkich i chorwackich marzeń[/b]


... czekamy na relację tej podróży :wink:
..no i oczywiście
ZDROWYCH WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5530
Dołączył(a): 17.06.2005
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 17.12.2013 15:22

mervik napisał(a):ZDROWYCH WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU


Czego i ja Wszystkim i sobie życzę też .... :D :D

piekara114 napisał(a):Dziękuję tym, z którymi założyliśmy wzorcowy kompleks wypoczynkowy i tym co się do pracy stawili.



A co do pracy .... za barem jestem chętny zawsze i wszędzie, tak że jakby co dawaj znać ... :D :papa:
neska
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 238
Dołączył(a): 31.07.2013
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) neska » 17.12.2013 22:06

Piekara...fajnie było pochodzić z Tobą po Dubrowniku :D
Najlepsze życzonka na zbliżające się święta i Nowy Rok...

imagesCA982IT3.jpg
Marek358
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 611
Dołączył(a): 05.06.2009
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marek358 » 17.12.2013 22:18

piekara114 napisał(a):- warto udać się na SRD
- udać się na spacer po murach w Dubrowniku nawet jak się ma dzieci (po to je mamy, aby im świat pokazywać)


Popieram :) To dwie najlepsze rzeczy w Dubrowniku :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży

cron
ON...ONA(str.28)... i ONA (str.32) - strona 27
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019