Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

ON...ONA(str.28)... i ONA (str.32)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 16.11.2013 19:58

Wieczorem zrywa się mocny wiatr od gór. Okiennice trzaskają :!: :!: , wiatr na zewnątrz huczy jak nasz halny, ale w przeciwieństwie do niego, powietrze się ochładza. Ciekawe, co będzie jutro, bo przecież mamy plany… :? :?
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.11.2013 15:46

16 lipca.
Wycieczka.

Ustawiamy budzik, bo inaczej wcześniej nie wstaniemy. Pakujemy dość sporo rzeczy, bo wycieczka do wieczora jest planowana. Na razie kierunek Dubrownik, ul. Komolac bb. Ma tam być stacja LPG. Jedziemy. Dubrownik. Przed mostem skręcamy w prawo w dół i jedziemy wzdłuż zatoki. Jest stacja, ale na niej nie ma gazu. Pracownik mówi, że gaz jest dalej. Jedziemy. Jest strzałka, skręcamy w podejrzaną drogę, jest jakiś dom, ale stacji nie ma. Pewno źle skręciliśmy. Wracamy i jedziemy główną drogą. Stacji nie ma. Wracamy, dojeżdżamy do tej stacji bez gazu, zawracamy i patrzymy na tą strzałkę. Nie ma opcji, trzeba skręcić tam gdzie skręciliśmy. Skręcamy ponownie.
Dojeżdżamy do domu, skręt w lewo pod górkę i tam po lewej stronie w dołku jest coś podejrzanego, ale są butle z gazem i dystrybutor i KOLEJKA. Więc tu jest ten gaz w Dubrowniku :!: :?: (innych namiarów w necie nie znaleźliśmy)
Czekamy, czekamy, czekamy. W końcu tankujemy, pamiętam, że jakoś coś dziwnego z tym tankowaniem było (chyba bardzo powoli się tankowało), ale co to było to nie pamiętam dziś. Możemy jechać dalej...

Mijamy Trsteno, skręt do Ston i jesteśmy na granicy. Szybko i już przejeżdżamy przez Neum (jest 8:45) – hotele nad morzem dominują. I już jesteśmy znowu w Cro.
Klek i patrzymy na most w kierunku półwyspu – może niedługo go skończą? I bez promu będzie można dostać się na Pelješec. Zielone tereny rozlewiskowe robią wrażenie po białych skałach Dalmacji.
I już Metkowic. W dziwny sposób dojeżdżamy do granicy (znaki swoje a Hołek swoje), ale jesteśmy. Stoimy w niewielkiej kolejce. W CB słyszymy panikę, że sprawdzają ZK, a przecież jak się przejeżdża przez BiH to nie trzeba, a jeszcze chcą paszportów?? i panika coraz większa. Chyba Pani nie doczytała wszystkich informacji o podróży przez BiH i nie zna cro.pl :D Na poboczu kilka aut do bliższej kontroli. Podjeżdżamy. Proszą o zieloną kartę, paszporty (wszystko mamy) i już jedziemy. Staliśmy dosłownie kilka może 10 min. Przypominam Panu M., żeby pilnował prędkości, bo tu czyhają na obcych, takich jak my…
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.11.2013 17:35

Po chwili majaczą na horyzoncie ruiny twierdzy. To Pocitelj. Zatrzymujemy się na parkingu, dochodzi 10, jest już spory upał. I planuję udać się do góry. Pan M. znowu protestuje, że nogi wyprostuje, że głodny i zostaje. Syn stwierdza, że tez zostaje. No to idę sama. Po stromych schodkach

Obrazek

zmierzam do celu

Obrazek

Twierdza Pocitelj położona nad rzeką Neretwą to średniowieczna osada powstała na gruzach rzymskich budowli. W XVII w. Turcy wznieśli wysoką basztę, wzmocnili gród i otoczyli murami obronnymi. W tym czasie zbudowano: meczet, medresę, łaźnię , wieżę zegarową oraz tarasowo położone domy. Po kilku krokach w górę, już jestem na wysokości szkoły

Obrazek

Obrazek


by po chwili oglądać jej kopuły z góry
Obrazek

Po krótkiej wspinaczce podchodzę pod meczet, a na pierwszym planie widać antyczne fragmenty

Obrazek

Oglądam z zewnątrz meczet, rezygnując w wchodzenia (bilet to 1 euro). Przecież moi panowie czekają na dole
Obrazek

Podchodzę drogą dalej, aby móc w jednym kadrze ująć i meczet i twierdzę.
Obrazek

Rezygnuję z dalszej wspinaczki. Panowie czekają, jest gorąco, nie wzięłam nic do picia, bo myślałam, że spacer zajmiemy 5, 10 min, a minęło zdecydowanie więcej czasu. A przecież jeszcze trochę drogi przed nami….
Schodzę na dół i co słyszę: Co tak długo :?: Gorąco jest...
Jedziemy dalej....
Adrian34
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 194
Dołączył(a): 06.11.2005
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) Adrian34 » 17.11.2013 17:57

Lepiej późno niż wcale. :D
Przeczytałem jednym ciągiem...i
oczekuję na cd :lol:
Pozdrawiam
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.11.2013 18:12

Wita,
jeszcze trochę przed nami, zwłaszcza aktualna wycieczka.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.11.2013 18:16

Jedziemy powoli, trochę mi się spieszy, bo przecież TYLE mam w planach, ale to nie ja prowadzę, więc jedziemy zgodnie z przepisami. Za oknem jest zielono i tunelowo
Obrazek
i po chwili już wjeżdżamy do miasta
Obrazek

Nazwa miasta Mostar pochodzi prawdopodobnie od strażników mostu łańcuchowego (mostari), wzniesionego nad Neretwą. W jego bezpośrednim sąsiedztwie zbudowano w XVI w. most kamienny nazwany Starym Mostem, najcenniejszym zabytkiem Hercegowiny (jesteśmy w BiH, ale w regionie Hercegowina).

Miasto Mostar zostało założone w XV w. przez Turków i pod ich rządami nastąpił jego rozkwit. Prowadziły tu główne szlaki handlowe. Z miejscowości nadmorskich wożono sól, ryby, oliwę, figi i płótno, a w przeciwną stronę – miód, zboże, wełnę i mięso. Ze względu na strategiczne położenie Mostar szybko rozwijał się i wkrótce stał się ważnym ośrodkiem administracyjnym i kulturalnym w tej części imperium osmańskiego.



Jedziemy główną ulicą, rozglądamy się po płaskim i pustym terenie. Wjeżdżamy w gęstą zabudowę posiadającą jeszcze ślady po wojnie
Obrazek
Rozglądamy się za parkingiem. Po lewej stronie Marsala Tita, prawie naprzeciwko app. Konak jest mały prywatny parking.
Obrazek

Nie zastanawiając się i nie pytając o cenę parkujemy. Wysiadam, widać pobliski minaret.
Obrazek

Cena. No cóż-pewnie w zależności od waluty (nie mamy lokalnej waluty). Zapłaciliśmy 50kn - tanio nie było :x Żar uderza w twarz, ale trzeba iść. Po to przyjechaliśmy… Idziemy drogą wysadzaną śliskimi kamykami
Obrazek

by po chwili móc zobaczyć po raz pierwszy słynny Stary nowy Most. Robię zdjęcie jakich pełno na forum. A co? :D
Obrazek
Ostatnio edytowano 17.11.2013 18:34 przez piekara114, łącznie edytowano 1 raz
Kasia i Krzyś
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1051
Dołączył(a): 15.09.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia i Krzyś » 17.11.2013 18:22

Nadrobiłam zaległości :)
W Mlini stacjonowaliśmy w zeszłym roku i miło przypomnieć sobie znajome miejsca...
W tym roku była "tylko" Brela, ale i tym razem nie odmówiliśmy sobie wizyty w BiH, tym razem oprócz Mostaru odwiedziliśmy również Pcitelj i Blagaj. Także chętnie pooglądam :oczko_usmiech:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.11.2013 18:37

Kasia i Krzyś napisał(a):Nadrobiłam zaległości :)
W Mlini stacjonowaliśmy w zeszłym roku i miło przypomnieć sobie znajome miejsca...
W tym roku była "tylko" Brela, ale i tym razem nie odmówiliśmy sobie wizyty w BiH, tym razem oprócz Mostaru odwiedziliśmy również Pcitelj i Blagaj. Także chętnie pooglądam :oczko_usmiech:


Witam,
Waszą relację także śledziłam, i wiem, że w tym roku TYLKO Brela :D
A jak wczoraj kukałam do Was to plan kończył się na 1 dniu, a teraz już widzę, żę BiH została odwiedzona. Także popatrzę teraz do ciebie, bo my w tym roku w Podgorze, ale tak konkretnie w Breli nie byliśmy, bo cennik parkingów delikatnie mówić nas zdenerwował
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2013 19:16

Idziemy słynną ulicą Kujundziluk (nazwa pochodzi o warsztatów złotników mieszczących się przy ulicy) i po chwili jesteśmy przed Mostem. Wytartym biegiem mostu

Obrazek

wchodzimy na jego szczyt.

Ważna jest sama historia i znaczenie tego mostu, dlatego mimo upału i „OGROMNEGO” zainteresowania syna mówię i czytam mu o Moście:
Most został zbudowany na polecenie tureckiego sułtana. Jego piękny kamienny ostry łuk, nad szmaragdową rzeką, otoczony został wieloma legendami. Przez wieki był to symbol pojednania Wschodu z Zachodem, chrześcijaństwa z islamem. W czasie wojny bośniackiej jedna strona miasta była w rękach chorwackich, a druga – bośniackich. 9 listopada 1993 roku wojska chorwackie decydują się na ostrzeliwanie mostu, który ostatecznie runął w nurt Neretwy. Mówi się, że gdy most runął, ktoś wyrwał serce miastu, a Mostar umarł. Wydarzenie było szokiem dla opinii międzynarodowej i doskonałą metaforą sytuacji miasta i wojny w całej Bośni. Wszyscy widzieli w tym wydarzeniu klęskę cywilizacji, zwycięstwo barbarzyńskiej przemocy i bezwzględnej siły. To potężny symbol zerwania ciągłości. „Bałkańskość” to właśnie ów most sam w sobie, który jak cały region – nie należy ani do wschodu, ani do zachodu, jest zawsze pomiędzy. Zaraz po wojnie podjęto decyzję o odbudowie mostu, a latem 2004 roku z wielką pompą oddano do użytku Novi Stari Most (rok później wpisany na listę UNESCO). Co ważne most odbudowano z odłamków starego mostu wyłowionych z Neretwy. Tu znajdziecie wiele odnośników video do historii i samego zniszczenia mostu.

Obrazek

Widok na jedną stronę mostu...
Obrazek

...i na drugą stronę mostu
Obrazek
Obrazek

Ze względów strategicznych most był zawsze silnie strzeżony – z obu jego stron wznoszą się XVII-wieczne wieże służące niegdyś jako skład amunicji i mieszkania dla strażników.

Obrazek
mervik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6805
Dołączył(a): 03.11.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 18.11.2013 19:33

...widzę że i tu cię przygnało :D
..a do minaretu weszłam na górę :roll:
..co by podziwiać Mostar z wysokości :lol:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2013 19:40

Poczekaj chwilę, dopiero się z Mostarem witamy :D
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2013 20:44

Spacerujemy po Moście i patrzymy, że pojawił się miejscowy Ikar. Kiedyś młodzi chłopcy dokonywali skoku z mostu wprost do rzeki jako dowód na przejście w stan męski, dojrzały. Dziś skoczkowie robią to w celach pokazowych/zarobkowych – skoki stały się stałym elementem Mostaru. Co ważne skoki wykonywane są bez żadnego zabezpieczenia, a Neretwa jest rzeką wartką, o nieuregulowanym korycie i tylko skok w jeden punkt (miejsce o zdecydowanie większej głębokości) daje możliwość powodzenia pokazu.

Młody chłopak w sumie to nie taki bardzo młody :wink: szykuje się do skoku. Kolega zbiera należy za pokaz haracz. Rzucamy jakieś kuny czy euro i czekamy. Znajdujemy dla syna dobre miejsce, aby mógł zobaczyć, sami mamy trochę gorsze miejsca. Aparat ustawiony na zdjęcia seryjne, ale i tak nie nadążyłam zrobić wielu zdjęć: od samego skoku do zapadnięcia się pod wodę to zaledwie sekundy, a kilka metrów w dół skoczek też przecież pokonuje. Ci co byli w Mostarze to sami wiedzą, Ci co nie byli, niech popatrzą:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Udajemy się na spacer po drugiej stronie Mostu. Dominują tu knajpki, lody (ale marne w porównaniu do tych z Cro). Może coś zjemy? Ceny dość zachęcające. Ale jest taki upał, że nie bardzo chce nam się jeść. Patrzymy na okoliczne budowle, tak dla nas nietypowe.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2013 20:53

Szukam jeszcze krzywego mostu – miniatury tego głównego, ale jest tak gorąco, że nawet nie przykładam się specjalnie do tego. Zawracamy. Jeszcze seria fotek na moście, bo po skoku na chwilę opustoszał i już powrotem jesteśmy na Kujundziluku. Patrzymy na tutejsze pamiątki. Dominują chusty, magnesy, widokówki oraz mniej turystyczne pamiątki

Obrazek

Obrazek

Patrzę dłużej na czajniczki do parzenia kawy. Komplety dla 2 osób (takie najmniejsze) zaczynają się od 40 euro wzwyż, więc odpuszczam, przecież i tak nie piję kawy, a Pan M. tylko sporadycznie.

Obrazek

…syn kupuje sobie długopis z łusek – do dziś go zresztą używa i pamięta skąd go ma i jaka historia się z nim wiąże.

Tego rzemieślnika każdy z bywalców Mostaru zna:
Obrazek

Powoli zbliżamy się do kolejnego punktu tego miasta…
mervik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6805
Dołączył(a): 03.11.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 18.11.2013 21:29

piekara114 napisał(a):
Tego rzemieślnika każdy z bywalców Mostaru zna:


..i tego też :wink:
..jak szliśmy ,grał Polskie melodyje :lol:

20120608111743(1).jpg
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12572
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2013 22:03

A ja jego jakoś nie zauważyłam. Pewnie gapiłam się na most :mrgreen:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży

cron
ON...ONA(str.28)... i ONA (str.32) - strona 24
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021