Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

ON...ONA(str.28)... i ONA (str.32)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mervik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6624
Dołączył(a): 03.11.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 18.11.2013 21:09

piekara114 napisał(a):A ja jego jakoś nie zauważyłam. Pewnie gapiłam się na most :mrgreen:


...a może zrobił sobie przerwę na siusiu :lol:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11292
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2013 22:43

Może... :lol:

Idziemy kamienistym bazarem
Obrazek

Spodobał mi się awatar formowej koleżanki, więc i sobie strzeliłam podobne zdjęcie
Obrazek

Po chwili dochodzimy do ostatniego celu spaceru po Mostarze
Obrazek

Przez kamienną bramę wchodzimy na dziedziniec i pierwszą rzeczą jaką widzimy jest studnia podtrzymywana kolumnami
Obrazek

Obrazek

Studnia służyła do obmywania nóg przez osoby wchodzące do meczetu. Najważniejsze jest, że woda w studni jest zimna i zdatna do picia. Z prawej strony studni są budki z lokalnymi pamiątkami. Patrzymy w lewo, bo tam znajduje się najważniejszy budynek zlokalizowany na tym placu – Meczet Koski Mehmeda-pasy
Obrazek

Ten meczet jest ważny przede wszystkim z jednego powodu: jest on udostępniony do zwiedzania, a ja mam plan właśnie wejść do środka. Pan M. odpoczywa na ławce pod meczetem, ja idę dowiedzieć się o wejście do środka. Można zwiedzać, wejście wraz z minaretem (wchodzę z synem) 3,5 euro. Pytam jak mam się ubrać, co z butami od początku planowałam tu wejść i mam na sobie batystową bluzkę z rękawkiem, a nie na ramiączkach, ale w długich spodniach już nie dałam bym rady chodzić w tym upale. Otrzymuję informację, że moje krótkie spodenki są ok., nie muszę brać chusty ani na ramiona i włosy ani do zakrycia kolan i butów też nie trzeba zdejmować.
Wchodzimy do środka
Obrazek

Jesteśmy pierwszy raz w meczecie. Można robić zdjęcia, ale nie można używać lampy, więc zdjęcia są delikatnie mówić nie fajne :x
Cała podłoga w sali modlitwy wyłożona jest dywanami
Obrazek

Najważniejszy punkt każdego meczetu to oczywiście mihrab, który wskazuje wiernym najważniejszy kierunek – kierunek modlitwy czyli kierunek na Mekkę
Obrazek

Obok mihrabu stoi kazalnica (minbar), z której kaznodzieja zwraca się do uczestników modlitw
Obrazek

Obrazek

Obrazek

W meczecie nie ma żadnych obrazów ani figur. W tym meczecie zachowały się malowidła i dekoracje ścienne z czasów tureckich.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano 21.11.2013 17:25 przez piekara114, łącznie edytowano 2 razy
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11292
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 19.11.2013 19:50

Pod balkonem znajduje się wejście i kręte wąskie schody prowadzące na szczyt minaretu.
Obrazek

Po drodze na szczyt wyglądamy przez małe okienko
Obrazek

i już po chwili stoimy na balkonie okalającym minaret. Wiatr dość mocno wieje szarpiąc i niszcząc nasze fryzury :? Widoki z balkonu minaretu są przepiękne i bardzo rozległe. Widać chorwacką – katolicką część Mostaru
Obrazek

Obrazek

i tą islamską - bośniacką
Obrazek

Obrazek

Z minaretu wyraźnie widać kopułę przykrywającą meczet
Obrazek

oraz studnię, której dach pokryty jest kamiennymi płytkami
Obrazek

Gdzieś tu odpoczywa Pan M.

Z góry spoglądamy na uliczkę, którą dopiero, co spacerowaliśmy
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzimy z minaretu, jeszcze ostatni rzut okiem na arabeski i przez drzwi...
Obrazek

...wychodzimy na ciepły i słoneczny dziedziniec.
Marek358
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 611
Dołączył(a): 05.06.2009
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marek358 » 19.11.2013 20:18

Ładne foty. Nie wiedziałem o możliwości zwiedzania tego meczetu.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11292
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 19.11.2013 21:36

Marek358 napisał(a):Ładne foty. Nie wiedziałem o możliwości zwiedzania tego meczetu.

Warto wejść, klimat i atmosfera niepowtarzalna....

Pan M. niech sobie jeszcze poodpoczywa, syn do niego dołącza, a ja jeszcze idę na tyły meczetu skąd jest piękny widok na szmaragdową Neretwę
Obrazek

Obrazek

Szykuje się wywiad do TV
Obrazek


Zawracam do moich Panów... jeszcze rzut oka na zniszczone mogiły
Obrazek

Wracamy do auta najkrótszą drogą.
Gdy wsiadamy do auta muezin zaczyna swoją pieśń. Wsłuchuję się, bo do tej pory nigdy nie słyszałam jego śpiewu. Siła głosu, niezrozumiałe wołanie jest porażające...

Wyjeżdżamy z parkingu, mijamy cmentarz muzułmański
Obrazek

przejeżdżamy przez miasto…
Obrazek

Obrazek


i już jedziemy na południe…

WARTO. Dziś czuję niedosyt, chciałabym więcej, ale wtedy mimo tylko 2,5h zwiedzania, upał dał się mocno we znaki. Najważniejsze, że byliśmy, lizneliśmy inną całkiem dla nas obcą kulturę, a syn poznał kolejny epizod współczesnej historii... szkoda tylko, że mimo pięknego miejsca, tak bolesny....
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11292
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 21.11.2013 21:48

Zmierzamy na południe, ale jeszcze nie wracamy do Mlini.
Dosłownie po 2, 3 km po wyjechaniu poza obszar zabudowany odbijamy w lewo. Jedziemy zwykłą drogą, dość pustą. Jedziemy zgodnie z GPSem, ale coś pustawo dookoła. Nawet myślimy, że coś pokręciliśmy, ale docieramy do tabliczki – jesteśmy w Blagaj. Blagaj to dawna stolica regionu, siedziba hercegowińskiego władcy i miejsce urodzenia ostatniej bośniackiej królowej Katarzyny.
Dopytuję się, w IT na środku skrzyżowania, gdzie można zaparkować. Dziewczyna, dość łamanym angielskim, mówi, że tutaj lub podjechać 600m pod samą tekiję. To może tu zaparkujemy? Ale gdzie? Jakoś parkowanie pod IT na środku skrzyżowania wydaje mi się niepewne, więc podjeżdżamy.
Parking po lewej, droga na jedno auto i z prawej rzeka Buna i kramy nachodzące na pas dla aut. Parking – coś tam kosztował, ale nie pamiętam ile dokładnie.
Kamienną drogą idziemy i już po chwili wyłania nam się biały klasztor derwiszów.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Charakterystyczne dla okolicy są białe, wapienne skały, wynurzające się wprost z rzeki. U podnóża jednej z nich wznosi się powstała w końcem XV w. „sufijska tekija” czyli klasztor derwiszów, jeden z najciekawszych historycznie i architektonicznie obiektów w BiH, noszący charakterystyczne cechy stylu osmańskiego. Budynek służył zarówno celom mieszkalnym jak i modlitewnym. Klasztor jest otwarty dla zwiedzających, ale my nie wchodzimy. Trzeba być odpowiednio ubranym. Obchodzimy budynek i stajemy na małym tarasiku, aby popatrzyć na rzekę Bunę.

Obrazek

Obrazek

Z podnóża góry, u stóp której stoi klasztor wypływa rzeka Buna, która niedaleko wsi Buna, 9 km łączy się z Neretwą. Źródło to należy do największych tego typu krasowych tworów w Europie. Jest to jedna z najczystszych rzek w tej części Europy. Istnieje teoria, że rzeka Buna to po prostu Zalomska Reka, znikająca pod ziemią około 20 km od Blagaju. Z tym miejscem wiąże się legenda:

Młody pasterz mścił się na srogim tureckim wodzu, próbując mu wmówić, że zmniejszanie liczebności jego stada owiec to wina pożerających je wilków. W rzeczywistości owce wrzucał do znikającej rzeki, a po drugiej stronie (właśnie u źródeł Buny) wyławiał je jego ojciec. Niestety, oszustwo zostało odkryte i pewnego razu ojciec zamiast owiec wyłowił ciało swego syna...

Patrzę na rzekę i knajpki otaczające rzekę.
Obrazek

Przechodzę na drugą stronę rzeki, aby mieć w kadrze i klasztor i pionowe skały i Bunę.
Obrazek

Obrazek

Niestety nie udało mi się zrobić najbardziej znanego ujęcia, nie znalazłam ścieżki do kajaków i łódek, którymi za niewielką kwotę można wpłynąć do jaskini.

Wracamy do auta i jedziemy. Wracając rozglądam się jeszcze z ruinami zamku, które powinny wznosić się na szczycie jednej ze skał. Ale niestety nie wiedzę ruin. Nie wspominam też nic, bo jeszcze mam plany, a te chciałabym zrealizować. Dojeżdżamy do drogi ku Mostarowi, ale skręcamy w lewo, na południe…
Ostatnio edytowano 24.11.2013 18:52 przez piekara114, łącznie edytowano 1 raz
mervik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6624
Dołączył(a): 03.11.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 22.11.2013 01:27

piekara114 napisał(a): Parking – coś tam kosztował, ale nie pamiętam


0,5 EU/h

piekara114 napisał(a): nie znalazłam ścieżki do kajaków i łódek, którymi za niewielką kwotę można wpłynąć do jaskini.

8O :roll:
..tylko ponton przy domu derwiszów ,ceny nie pamiętam :wink:
..widzę że lekcje odrobiłaś :lol:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15177
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 23.11.2013 18:18

piekara114 napisał(a):Niestety nie udało mi się zrobić najbardziej znanego ujęcia, nie znalazłam ścieżki do kajaków i łódek, którymi za niewielką kwotę można wpłynąć do jaskini.

. . .

Wracamy do auta i jedziemy. Wracając rozglądam się jeszcze z ruinami zamku, które powinny wznosić się na szczycie jednej ze skał. Ale niestety nie wiedzę ruin.


Zawsze można tam wrócić przy okazji tranzytowego przejazdu . . . do . . . 8)
Wiem , że to żadne pocieszenie , ale my też takiego ujęcia nie mamy :lol:

Jedźmy na południe

Pozdrawiam
Piotr
Kasia i Krzyś
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1051
Dołączył(a): 15.09.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia i Krzyś » 24.11.2013 08:50

Widzę, że zwiedziliśmy w BiH te same miejsca.
Nie myślałam, że tak bardzo mi się spodoba w tym tak innym od Chorwacji kraju i będę chętnie tam wracać. Już żałuję, że w przyszłym roku prawdopodobnie nie będzie dane nam odwiedzić tych miejsc - jeśli zostanie zrealizowany plan A na Chorwację, bo w zanadrzu jeszcze jest plan B :oops:
W sumie nie wiem o jakie najbardziej znane ujęcie w Blagaju chodzi, więc się nie wypowiadam, czy je mamy czy nie :lol:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11292
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 24.11.2013 17:46

Chodzi o takie zdjęcie (źródło internet)

Obrazek
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11292
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 24.11.2013 18:51

Jedziemy drogą w kierunku Metkowic. Jeszcze przed Pociteljem skręcamy na most na Neretwie i serpentynami wspinamy się na szczyt góry. Jest ciasno, a zakręty dość ostre. Zjeżdżamy w dół i po jakiejś niecałej godzinie jazdy jesteśmy prawie na miejscu. Kierujemy się ku najważniejszemu miejscu w mieście.... jednak wcześniej jest kierunkowskaz na parking. Jedziemy ubitą drogą, parkujemy na DARMOWYM parkingu. Wysiadam. Dużo miejsca, przestronnie. Widać toalety. Jestem pozytywnie zaskoczona.
Jesteśmy w Medjugorie.
Już po chwili jesteśmy przed polowym ołtarzem.
Obrazek

Obrazek

Dookoła czysto, schludnie, przyjemnie.
Obrazek

Idziemy w kierunku kościoła. Mijamy konfesjonały, choć patrząc na nie kojarzą się nam z czymś innym i innym Polakom, którzy tam byli na pielgrzymce także :D
Obrazek

Na drzwiach konfesjonałów są przyklejone kartki z flagami wskazujące w jakim języku może odbyć się spowiedź.

Po chwili stoimy przed głównym wejściem do kościoła św. Jakuba
Obrazek

W kościele jest zakaz fotografowania, więc zdjęć nie mam. Kościół bardzo mnie zaskoczył. Jest prosty wręcz ascetyczny. Po prostu zwykłe proste ławki z klęcznikami. Bardzo prosty ołtarz i małe obrazy przedstawiające sceny drogi krzyżowej. W prawej nawie jest ołtarz poświęcony Maryi. I tu widać życie, ruch i przepych: lampki, świece, różańce i inne wota
Ostatnio edytowano 24.11.2013 18:57 przez piekara114, łącznie edytowano 1 raz
Kasia i Krzyś
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1051
Dołączył(a): 15.09.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia i Krzyś » 24.11.2013 18:52

Aaaaa, to mamy takie foto :mrgreen:
Ścieżka po drugiej stronie rzeki prowadziła jeszcze trochę dalej (tylko bez odbijania w lewo na punkt widokowy, z którego macie zdjęcia). Może następnym razem się uda znaleźć.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11292
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 24.11.2013 19:04

Mam ochotę na Mostar i jeszcze jedno z miejsc w BiH, do którego jeszcze musimy dojechać, a Blagaja raczej już nie zobaczę
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11292
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 24.11.2013 20:04

Przed kościołem św. Jakuba (czyli patrona pielgrzymów) znajduje się plan z zaznaczonymi najważniejszymi punktami sanktuarium. Do mapy załączona jest szczegółowa legenda:
Obrazek

Figura Matki Boskiej tak jak zapamiętały ją dzieci. Z ciekawostek - wizerunek Maryi takiej jak widziały ją dzieci w tym mieście jest dziś symbolem Radia Maryja.
Obrazek

Međjugorie to miejscowość położona „między górami”, to mała hercegowińska wioska, która w ostatnich dziesięcioleciach przekształciła się w ośrodek kultu religijnego. Przed objawieniami Međjugorie to była typowa wioska: hodowano tu owce i uprawiano winorośl i wyrabiano wino. Objawienia miały miejsce 24 czerwca 1981 roku na wzgórzu Podbrdo. Dzień później Matka Boska przemówiła do sześciorga dzieci (w wieku 10-17 lat). Sanktuarium określane jest jako Sanktuarium Królowej Pokoju. Zdaniem widzących Matka Boska prosi przede wszystkim o pokój, post i modlitwę. Wg dzieci, objawienia te są ostatnimi objawieniami maryjnymi na świecie i tutaj ma się wypełnić to, co zostało zapoczątkowane objawieniami w Fatimie i Lourdes.
Objawienia w Međjugorie nie zostały uznane i potwierdzone przez Watykan, a tym samym nie powinny być wiążące. Jakoś jest to sprzeczne z pielgrzymkami organizowanymi przez polskie parafie: czyżby pod płaszczykiem pielgrzymki do Međjugorie kryła się chęć kąpieli w Jadranie? (nie urażając nikogo, luźne spostrzeżenie).

Idziemy przez mały park w kierunku Podbrdo. Jest IT, pytamy jak daleko i którędy mamy iść. 20 min i mapka. Wracamy do auta. Podjedziemy.
Przejeżdżamy przez miasteczko, pełno noclegów, ogłoszeń o kwaterach na 1 noc. Jedziemy chwilę wśród pustek zastanawiając się czy dobrze jedziemy. Ale pojawiają się pierwsze domy i sklepy z dewocjonaliami. W sumie nic dziwnego w tym miejscu. Dojeżdżamy na sam koniec. Jest jakiś parking. Zostawiamy auto i cofamy się ku wejściu na Górę Objawień.
Kamienną drogą między domami wchodzimy pod górkę. Ale, ale…. Czy to na pewno dobry kierunek? Bo przed nami jest ALEJA KRAMÓW. Na szczęście się kończy i jest wejście na górę. Myślałam, że może tam wejdziemy, ale jest straszny upał, a wejście rzeczywiście jest (jak pisało) na lepsze niż moje buty (moje buty są na zdjęciu z Mostaru i nie nadają się na wejście).
Obrazek

Moi Panowie też jakoś nie są chętni na wejście. Wejście ma zająć 20-30 min (źródło IT z centrum). Rezygnujemy. I ALEJĄ schodzimy w dół. Przyglądam się z bliska co jest w ofercie. Oprócz kamiennych różańców, obrazów z Matka Boską
Obrazek

…znajdziemy też OKAZY sztuki. Dlatego wcześniej piszę kramy, bo inaczej nie potrafię tego określić (nawet teraz po 16 miesiącach od wizyty w tym miejscu czuję niesmak patrząc na zdjęcia):
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Matka Boska w misce
Obrazek

I chyba „hit” pamiątkowy z pielgrzymki – nie wiem na co się zdecydować:
Obrazek

Obrazek

Czuję się ….. nie wiem jak to opisać. Komercja poganiająca komercję. To chyba najdelikatniejsze co przychodzi mi na myśl jak myślę o tej drodze.

Nie opisuję doznań na szczycie, bo tam nie byłam, oby były zdecydowanie odmienne, ale droga przed, mnie przeraziła, a okolice kościoła pokazywały, że będzie inaczej, prosto i tak jak powinno być w wierze: uczucia górą, a nie oprawa. Okolice mnie zmyliły…

Wracamy do auta. Jedziemy ku kościołowi, ALE... znowu ale.
Jak stałam przed kościołem nie widziałam ulicy. A ulica przypomina tą kamienną drogę na Podbrdo…. Koszmar jeszcze raz. Okolice samego kościoła po raz kolejny mnie zwiodły….. Kończymy tą wizytę.




Wyjeżdżamy z tego „uduchowionego” skomercjalizowanego miejsca. Kierunek:
Obrazek
mervik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6624
Dołączył(a): 03.11.2012
Re: ON...

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 24.11.2013 20:11

piekara114 napisał(a):... jeszcze jedno z miejsc w BiH, do którego jeszcze musimy dojechać


..czyżby jakaś mała ochłoda pod w......... :lol:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży

cron
ON...ONA(str.28)... i ONA (str.32) - strona 25
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019