Re: O pamiątce za 1000 kun i rozdziewiczeniu w świętym miejs
napisał(a) Potter » 03.02.2015 10:28
He, he, ... Patrz co się niżej będzie działo ...
mysza73 napisał(a):Bo
Potter, to bardzo pracowite dziewczę jest
No chyba nie wątpisz

...
mervik napisał(a):...czyżbyś miała bliskie spotkanie z tymi śliskimi
Nie odmówiłam sobie tej przyjemności

...
Skoroście (fajne słowo wymyśliłam

) tacy mili, to wrzucę jeszcze parę fotek z naszego pierwszego pobytu w Igrane, bo to właśnie wtedy ulegliśmy jego urokowi ...


Bo w Igrane można połowić ryby (nie mylić ze "złowić"

) ...

...spróbować podtopić młodszego brata na deptaku w Tucepi ...

...wracając z Mostaru zachwycić się pięknym zachodem słońca ...


... się uśmiechnąć ...

... zapozować dzieciskom na deptaku w Tucepi ...

... zrobić sobie zdjęcie na tej fajnej ławeczce ...


... odwiedzić wieczorkiem Podgorę ...

... zrobić sobie zdjęcie pod słońce na ulubionej górce koło kościoła w Igrane ...

... załapać się na rybacki wieczór w Igrane (rybka + kubeczek winka) gdzie na pytanie o jakowyś plastikowy sztucieć otrzymuje się odpowiedź: -
Nie mamy, ale możemy w to miejsce dać dodatkowy kubeczek wina
...

... złapać trochę "bronzu" ...



... ponownie odwiedzić Tucepi i z racji imienin matki rozkoszować się przepyszną ucztą ...

... zrobić córce zdjęcie na fejsa ...

... znowu pozachwycać się zachodem słońca ...


... cieszyć przedostatnimi chyba wspólnymi z córką wakacjami

...

... po raz kolejny stwierdzić, że zachód słońca na riwierze to jest to

...

...