Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.2015

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
projektom
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 17.08.2009
Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) projektom » 20.02.2016 23:42

Witam cromaniaków. Zabieram się za relację już od kilku miesięcy, ale dopiero teraz mam chwilę czasu, żeby skrobnąć parę słów. Obowiązki zawodowe i rodzinne nie pozwalają na swobodne przesiadywanie na cro-forum i pisanie relacji. Jednak powoli ten potwór (czytaj relacja) budzi się do życia. Będą zdjęcia, będą filmy (o ile uda mi się je wrzucić), będzie opis. Może i dawka humoru się znajdzie. Mam nadzieję, że relacja spodoba się, co zachęci mnie do napisania spóźnionej o prawie 7 lat z naszego pierwszego pobytu w okolicach Primosten. Teraz jednak na tapetę pójdzie Riviera Makarska, a ściślej rzecz biorąc Bratus - maleńka osada :) w rejonie Krvavicy (pomiędzy Krvavicą a Promajną).

Czy wszyscy zasiedli i czekają?

Nikogo nie widzę? Będę pisać do ściany? :)
Ostatnio edytowano 21.02.2016 00:11 przez projektom, łącznie edytowano 1 raz
pablos77
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1266
Dołączył(a): 22.06.2015
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) pablos77 » 20.02.2016 23:49

Zasiadam i czekam na relację :hut:
jaczo
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 87
Dołączył(a): 28.09.2014
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) jaczo » 20.02.2016 23:50

Nie wiem jak inni, ja jestem :D.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6254
Dołączył(a): 17.03.2012
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 21.02.2016 00:03

projektom napisał(a):Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.2016


Wow! 8O Jakże mogłabym ominąć tę relację, skoro aż tak bardzo... antycypujesz?... :roll: :oczko_usmiech:
projektom
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 17.08.2009
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) projektom » 21.02.2016 00:05

Plan wyjazdu nie powstał zimą, wiosną, tak naprawdę wyjazd w ogóle nie był planowany... Lubimy spontaniczne wyjazdy; charakter pracy pozwala mi zazwyczaj (nie zawsze, jak z kolejnych zdań wyniknie) swobodnie planować wycieczki (mogę wcześniej popracować więcej niż 8h/dobę, żeby po kilku dniach zrobić wypad tak z marszu).
W luźnej rozmowie z szwagrem i jego żoną (chyba połowa sierpnia) wspominaliśmy poprzedni wypad (wtedy szwagier był jeszcze wolnym strzelcem) do Cro. Ochy i achy, przeglądanie zdjęć i filmów, wspomnienia i śmiechy zrobiły wrażenie na szwagierce i w niby żartach strzeliła: "koniec lata jedziemy do Chorwacji". Szwagier zaczął się migać, że robotę ma, że śnieg spadnie itp. Jakoś nie był chętny (już stary jest mocno, po trzydziestce :) ). Jednak po krótkim namyśle i po porozumiewawczych spojrzeniach z moją kochaną małżonką, wiedzieliśmy, że należy pociągnąć ten temat dalej. Wiedząc, że mam niesamowity nawał pracy, planowanie konkretnej daty było mocno ryzykowne. Jednak wspomnienie chorwackiego słońca, słoności morza, smaku lodów, poczucia ogólnego odprężenia i beztroski - tak charakterystycznych dla pobytu w Cro (ktoś zaprzeczy??) dosłownie nie dały mi spać. Na kilka dni przed wyjazdem (wiedząc, że będzie problem z wykonaniem zleceń) postanowiłem: JEDZIEMY!!!!!!!!!!!. Mój prawie 5 letni syn przez ten tydzień siedział jak na szpilkach. Nie liczyło się nic innego tylko wyjazd. "Tatusiu, to już dzisiaj?". Takie pytanie było codziennie. "Nie syneczku, pojutrze". "A pojutrze to już dzisiaj?". Żyć nie dawał. Opowieści drzewa sandałowego (czytaj: tatusia) spowodowały, że oczami dziecięcej wyobraźni widział JADRANSKE MORE, czuł zapach morskiej bryzy, uczucie palącego chorwackiego słońca, smak pizzy w konobie przy samym brzegu morza... Z perspektywy czasu widzę, że wykupiłem mu cro-szczepienie. Zaszczepiłem bakcyla, którego mam nadzieje nie uda się usunąć żadnymi antybiotykami i lekarstwami w postaci innych wycieczek. Cro - zarazek działał coraz bardziej intensywnie na wszystkich adeptów końcowoletniej podróży. Przy pracy siedziałem po 18 godzin dziennie, żeby nadrobić, padałem z nóg. Obiecałem sobie, że przed samym wyjazdem pośpię min. 4 godziny.

Nie minęło sto kilkadziesiąt godzin spędzonych na cro.pl i nadszedł czas wyjazdu. 30 sierpnia 2015 roku. Nie wyrabiając się z robotą ciemno widziałem wyjazd w tym dniu. Z komputera już iskry szły, pracowałem na 300% (w poprzednim ustroju uzyskałbym miano przodownika pracy), żonę wysłałem do kantoru po waluty (korony, euro, kuny, jeny itp.) i błagałem, żeby spakowała mi niezbędne rzeczy. Około godz. 20:00 udało mi się skończyć planowany zakres prac, wskoczyłem pod prysznic, dopakowałem resztę gratów i około godz. 22:00 nadszedł czas odpalenia bryki.
Ostatnio edytowano 21.02.2016 11:52 przez projektom, łącznie edytowano 3 razy
projektom
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 17.08.2009
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) projektom » 21.02.2016 00:10

Widzę, że cromaniaki z bakcylem cro-zarazka nie śpią - to efekt uboczny szczepienia :) Też tak mam.
projektom
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 17.08.2009
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) projektom » 21.02.2016 00:12

Poprawiłem błędną (niekoniecznie, bo w 2016 roku też we wrześniu planujemy kurację w Cro) datę relacji :)
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6254
Dołączył(a): 17.03.2012
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 21.02.2016 00:15

projektom napisał(a):Poprawiłem błędną (niekoniecznie, bo w 2016 roku też we wrześniu planujemy kurację w Cro) datę relacji :)

Teraz lepiej, bo wiesz, musiałbyś w 2016 znów w te same miejsca pojechać. :wink:
Fajne przygotowania do wyprawy, lub raczej... ich brak. :mrgreen:
Czekam na cd. + zdjęcia. :papa:
projektom
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 17.08.2009
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) projektom » 21.02.2016 00:28

Jak widać o 4 godzinach obiecanego sobie snu przed wyjazdem mogłem tylko pomarzyć. Na 3 minuty i 38 sekund przed odpaleniem auta wysłałem maile do adresatów, żeby przez te kilka dni mieli na warsztacie i budowie co robić. Wykończony (tak, wiem wiem, że to głupota) wsiadłem do auta, ale na miejsce pasażera, widząc mój zombie-face, szwagier ulitował się i poprowadził jako pierwszy. Jechaliśmy w ciemno - nie rezerwując nic - w stronę Makarskiej, licząc, że pod koniec lata bez problemów znajdziemy nocleg w atrakcyjnym miejscu (o spełnieniu lub rozczarowaniu później). Zaryzykowaliśmy i pojechaliśmy jednym autem (Zafira A) w 5 osób. 2 chłopów, 2 kobitki (na szczęście szczuplutkie) i mój synuś. O ile my meniole, jako kierowcy i piloci zajmowaliśmy przednie fotele, kobiety musiały gnieść się z tyłu. Więcej tego błędu nie powtórzę. Max. 4 osoby w aucie, tak, żeby każdy miał wygodnie i mógł po ludzku się zdrzemnąć (oprócz kierowcy oczywiśnie). Dziewczyny się nacierpiały, ale oczekując nagrody, były gotowe do poświęceń. Zapobiegawczo zabrałem 5 RedBulli (oryginalnych! a co!) wiedząc, że senność będzie mnie prześladować.
Pytanie: "Wszyscy gotowi?" Nikt nie śmiał zaprzeczyć. Więc "engine start" i rura.... Po drodze tankowanie do pełna i myk na autostradę. Jechaliśmy A4 z węzła Ruda Śląska Wirek do węzła z A1, potem w stronę Brna. Trasa biegła przez Czechy, Austrię, Słowenię. Zmęczenie dawało po tyłku niemiłosiernie. Szwagier jakoś wyglądał, ale ja to jak zlepek nieszczęść. Red bulle ratowały sytuację - poszły wszystkie. Obiecałem sobie, że ostatni raz tak ryzykowałem. Następnym razem, jeśli obowiązki zawodowe spowodują podobną sytuację, przekładam wyjazd na następny dzień. Zbyt cennych pasażerów wiozę, żeby ryzykować.

Droga przez Czechy ciągnęła się jak przysłowiowy "smród po gaciach". Jakiś remont autostrady spowodował, że poruszaliśmy się (o ile!!) w żółwim tempie. Straciliśmy ponad godzinę w Czechach (a trzeba było jechać przez Słowację jak ostatnio). Austria - pierwsza klasa, Słowenia - bez problemów przez Lenart-Ptuj. Jednak zastrzyk adrenaliny i w ogóle pozytywnych emocji otrzymaliśmy po przekroczeniu...

No czego?
Jak myślicie?

Prędkości 180 km/h?

Wieku średniego?

G
R
A
N
I
C
Y

C
R
O
!
!
!
artwro
Odkrywca
Posty: 98
Dołączył(a): 17.06.2015
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) artwro » 21.02.2016 00:37

Nie śpię i obserwuję :P
projektom
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 17.08.2009
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) projektom » 21.02.2016 00:40

Granicę przekroczyliśmy nad ranem, świtało, więc było przed lub trochę po 6:00 (z filmików, które postaram się dołączyć będziecie mogli wyczaić godzinę). Nie wiem czemu ale w aucie zapachniało wakacjami (nie, nie.... ani ja ani szwagier nie ściągnęliśmy butów :) ). Albo na granicy psikają jakimiś środkami rozweselającymi albo to wirus poczuł swoje środowisko... nie wiem. Zrobiło się wesoło, błogo, dopadła mnie i szwagra głupawka, senność przestała męczyć - ogólne "rozpasanie" hiehie. Od tego momentu poczuliśmy WAKACJE!!!!!.
"NAJLEPSZE WAKACJE - JADĄC NA CHORWACJĘ, joł!! " - skandowaliśmy jak zawodowi raperzy ze szwagrem i synem. Szum opon i chorwacki wiatr owiewający relingi samochodu zdawał się wtórować...

Cudowne chorwackie kręte autostrady nastrajały bardzo pozytywnie. Teraz już się nie spieszyliśmy, robiliśmy postoje, kawusia, kanapeczki - słowem - pełny luzik. Temperatura zadowalająca (oczywiście przed tunelem sławetnym). Mój synuś nie umiał doczekać się tuneli. Przejazd przez Austrię i Słowenię przespał, teraz bystrymi oczkami wypatrywał legendarnych (znanych z opowieści starszego od Yody tatusia) ponad 5 km tuneli. Po serii mniejszych i większych nadszedł ten właściwy - Sveti Rok...
cdn. teraz idę spać. Pozdrawiam wiernych fanów chorwackich relacji :)
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 101373
Dołączył(a): 10.09.2004
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 21.02.2016 00:41

Też jeszcze nie śpię ... :wink: :lol: :idea:
sdolas
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1845
Dołączył(a): 30.08.2013
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) sdolas » 21.02.2016 00:48

Ja też zasiadam :lol:
W tym roku my też zawitamy w Bratusiu, więc z chęcią poczytam jak tam jest.

Ale nie będziesz tylko pisał chyba co :roll:
Jakieś fotki wstawisz 8) ?
projektom
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 17.08.2009
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) projektom » 21.02.2016 01:03

Będę tylko pisał. To relacja z podróży a nie Chorwacja w naszym obiektywie :)
Fotki wstawię, ale muszę zrzucić z komputera wakacyjnego. Piszę z zawodowego :)
Tak na zachętę jednak wrzucę kilka niechronologicznie tych, które mam tutaj (oglądane prawie codziennie podczas przerwy na kawę). Potem może je powtórzę z opisem sytuacji.
projektom
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 17.08.2009
Re: Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.

Nieprzeczytany postnapisał(a) projektom » 21.02.2016 01:24

Poniżej zdjęcia z Tucepi i innych rejonów. Dokładny opis pojawi się w kontynuacji relacji. Miłego oglądania i wspominania lata :)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio edytowano 31.03.2017 12:57 przez projektom, łącznie edytowano 2 razy
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Makarska, a właściwie Bratus (Krvavica) i Promajna - 09.2015
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019