Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Lubuskie (Południowe) i Karkonosze - Anno Domini 2017

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3360
Dołączył(a): 06.08.2010
Lubuskie (Południowe) i Karkonosze - Anno Domini 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 22.12.2017 21:28

Postaram się w tej relacji pokazać parę obrazków z ostatnich wakacji (Anno Domini 2017) spędzonych w Polsce, a dokładnie rzecz biorąc w południowej części Ziemi Lubuskiej oraz w Karkonoszach.

Ziemia Lubuska nie jest uważana za szczególnie interesujący turystycznie region, ale moim zdaniem warto jednak tam się wybrać i samemu wyrobić sobie zdanie. Trochę zatem na przekór obiegowym opiniom wybraliśmy ten region na pierwszą część naszego urlopu.

Wyjazd ze stolicy miał miejsce 12 sierpnia, w sobotę, pewnie około godziny 7 rano. Pogoda nie była zbyt szczególna, było dość ciepło, ale niebo było całkowicie zachmurzone, a w drodze zaczął padać deszcz. Na szczęście w okolicach Poznania przestało padać. Nadal było pochmurno, ale przynajmniej nic się z nieba na głowę nie lało. Tym bardziej było to istotne, że mieliśmy zaplanowane przystanki na zwiedzanie.

Pierwszym naszym takowym przystankiem była miejscowość Chlastawa (położona około 14 km na południe od węzła Trzciel – autostrady A2). Znajdują się tam siedemnastowieczny drewniany kościół pw. Narodzenia NMP oraz stojąca przy kościele dzwonnica-bramka, również wybudowana w XVII w. Niestety jak to zwykle bywa, kościół był zamknięty, mogliśmy zatem spojrzeć na niego tylko z zewnątrz.
Załączniki:
Chlastawa_2.jpg
Chlastawa_1.jpg
Chlastawa.jpg
Ostatnio edytowano 22.12.2017 21:33 przez Nefer, łącznie edytowano 1 raz
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3360
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 22.12.2017 21:32

12 sierpnia cd

Kolejnym przystankiem na naszej trasie była miejscowść Klępsk i kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Jest to budowla o tyle ciekawa, że – jak można dowiedzieć się ze strony internetowej Narodowego Instytutu Dziedzictwa – „Zabytek stanowi interesujące połączenie gotyckiego typu drewnianego kościoła wiejskiego charakterystycznego dla architektury późnego średniowiecza oraz wczesnej świątyni protestanckiej z typowymi dla niej rozwiązaniami funkcjonalnymi i programem ideowym“. https://nid.pl/pl/Informacje_ogolne/Zab ... hp?ID=3415

Niestety, podobnie jak w Chlastawie, kościół był zamknięty, a ponoć wystrój jego wnętrza jest bardzo interesujący. Była wprawdzie informacja z numerem telefonu do osoby mającej klucze, ale jako że nie wiedzieliśmy, jak długo byśmy musieli czekać, nawet nie dzwoniliśmy i udaliśmy się w dalszą drogę.
Załączniki:
DSC03781-kopia.jpg
DSC03780-kopia.jpg
DSC03778-kopia.jpg
DSC03777-kopia.jpg
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 93285
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 22.12.2017 21:41

Nie było mnie tam ... więc z ciekawością jestem tutaj. :lol:
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 22.12.2017 21:44

będę śledził :)
Już widzę, że będzie ciekawie i inspirująco

pozdrawiam,
M
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3360
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 23.12.2017 18:56

Janusz, Mikeee, witam serdecznie i zapraszam :)
Innych "czytaczy" i "oglądaczy" oczywiście też :wink: .

12 sierpnia cd

Ostatnim przystankiem, niejako po drodze do celu (czyli kwatery), był Sulechów, jedno z trzech miast wchodzących w skład Lubuskiego Trójmiasta (LT; obok Zielonej Góry i Nowej Soli).
Jako że była to sobota, godziny popołudniowe (gdzieś około 14), w centrum miasteczka panował spory ruch i trudno było znaleźć jakieś miejsce do zaparkowania. Trochę zatem pokrążyliśmy po mieście, aż w końcu udało się zaparkować nieopodal murów miejskich i zamku.

W mieście jest kilka wartych uwagi zabytków, ale oprócz nich ma ono zabudowę raczej powojenną (przynajmniej my na inną nie trafiliśmy) i – mówiąc szczerze i delikatnie – niezbyt ładną. Spowodowane jest to m.in. tym, co wydarzyło się w Sulechowie w początkach 1945 roku:
„Bliskość frontu, działania wojenne, puste domy i mieszkania, szabrowanie mienia niemieckiego, sprawiły że w mieście wybuchały liczne pożary. Zwarta zabudowa i brak zorganizowanej straży pożarnej, brak wody, sprawiało, że domy paliły się kolejno jeden po drugim. W ten sposób w centrum Zűllichau spłonęło 60% domów, dewastacja i zniszczenie zakładów pracy na terenie miasta sięgała 80%“.
http://sulech.net/show.php/cPath/1/products_id/20

Do szkaradnych wręcz budynków należy np. dworzec PKS.
PKS_DSC03787-kopia.jpg


Pierwsze kroki podczas spaceru skierowaliśmy do zamku książęcego oraz d. zboru kalwińskiego. Zamek, pierwotnie gotycki, został rozbudowany w XVIII w. Zbór kalwiński zaś pochodzi z połowy XVIII w. Obecnie w budynkach tych mieści się dom kultury i nie są one udostępnione do zwiedzania.
zamek2DSC03788-kopia.jpg

zamek1DSC03782-kopia.jpg


Później poszliśmy zobaczyć ceglano-kamienny późnogotycki kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Tym razem ten kościół mogliśmy obejrzeć także w środku. Jest to ładne, surowe gotyckie wnętrze z późniejszymi dodatkami, m.in. obrazem „Zdjęcie Chrystusa z Krzyża“ z XVIII w. Niestety nie mam żadnego zdjęcia z wnętrz tego obiektu. :oops:
PodwyższeniaDSC03783-kopia.jpg


Zajrzeliśmy także na rynek, gdzie stoi pierwotnie renesansowy ratusz (stojący na miejscu średniowiecznego drewnianego, który się spalił), obecny wygląd zawdzięcza przebudowie z II połowy XIX w. W wyniku działań wojennych 1945 r. ratusz uległ uszkodzeniu i bodajże w latach 60. został odbudowany.
wieza ratusza.jpg
Trochę obskurne kamieniczki niepodal Ratusza

ratuszDSC03786-kopia.jpg


Dalsze kroki skierowaliśmy do Bramy Krośnieńskiej, jedynej zachowanej do naszych czasów średniowiecznej bramy wjazdowej do miasta. Jak sama nazwa wskazuje przez bramę tę prowadziła droga do Krosna. Rzecz jasna chodzi o Krosno Odrzańskie, a nie Krosno w województwie podkarpackim. :wink:
brama krosnienskaDSC03784-kopia.jpg


Na koniec niepodal parkingu, gdzie mieliśmy samochód, trafiliśmy na posąg wielkiego, złotego orła, czyli pomnik ku czci bohaterów ziemi sulechowskiej. W tle widać także fragment zachowanych średniowiecznych murów miejskich.
Mury z orlemDSC03790-kopia.jpg


Potem ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku naszego miejsca docelowego, czyli miejscowości Jabłonów (nieopodal Żagania), gdzie mieliśmy stacjonować przez najbliższy tydzień.
Chcieliśmy po drodze jeszcze zajrzeć do umocnień Łuku Środkowej Odry (Oderstellung) w pobliżu miejscowości Cigacice i Leśna Góra, ale jako że pomysł ten wpadł nam w ostatniej chwili, to nie byliśmy należycie do tego przygotowani – mapy, przewodniki... itp. i (wstyd wielki) :oops: nie mogliśmy tam trafić. Pierdoły z nas i tyle...

Dalsza droga już bez historii – przez Nową Sól i Kożuchów dojechaliśmy do Jabłonowa, do gospodarstwa agroturystycznego, które miało być naszą bazą wypadową podczas lubuskich eskapad.
Bidon
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 47
Dołączył(a): 21.11.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bidon » 23.12.2017 19:17

Nefer napisał(a):Postaram się w tej relacji pokazać parę obrazków z ostatnich wakacji (Anno Domini 2017) spędzonych w Polsce, a dokładnie rzecz biorąc w południowej części Ziemi Lubuskiej oraz w Karkonoszach.

Ziemia Lubuska nie jest uważana za szczególnie interesujący turystycznie region, ale moim zdaniem warto jednak tam się wybrać i samemu wyrobić sobie zdanie. Trochę zatem na przekór obiegowym opiniom wybraliśmy ten region na pierwszą część naszego urlopu.

Wyjazd ze stolicy miał miejsce 12 sierpnia, w sobotę, pewnie około godziny 7 rano. Pogoda nie była zbyt szczególna, było dość ciepło, ale niebo było całkowicie zachmurzone, a w drodze zaczął padać deszcz. Na szczęście w okolicach Poznania przestało padać. Nadal było pochmurno, ale przynajmniej nic się z nieba na głowę nie lało. Tym bardziej było to istotne, że mieliśmy zaplanowane przystanki na zwiedzanie.

Pierwszym naszym takowym przystankiem była miejscowość Chlastawa (położona około 14 km na południe od węzła Trzciel – autostrady A2). Znajdują się tam siedemnastowieczny drewniany kościół pw. Narodzenia NMP oraz stojąca przy kościele dzwonnica-bramka, również wybudowana w XVII w. Niestety jak to zwykle bywa, kościół był zamknięty, mogliśmy zatem spojrzeć na niego tylko z zewnątrz.


3km od Chlastawy jest Kosieczyn z najstarszym w Europie kościołem zrębowym.
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3360
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 23.12.2017 19:36

Dzięki za informację, nie wiedzieliśmy o tym i Kosieczyna niestety nie odwiedziliśmy.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5440
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 23.12.2017 20:28

Cieszę się :) , że piszesz o okolicach, które już od wielu lat planuję odwiedzić, ale wciąż mi to nie wychodzi. :roll: Może mnie zmotywujesz do jedynie słusznej decyzji. :wink: Mój syn spędzał kiedyś w dzieciństwie wakacje w Łagowie i do dziś miło wspomina zarówno samo Jezioro Łagowskie jak i Międzyrzecki Rejon Umocniony. Mam nadzieję, że kiedyś tam dotrę, a tymczasem śledzę relację. :)

Wesołych Świąt! :smo:
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3360
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 23.12.2017 21:12

Dziękuję za miłe słowo :) .

Może trochę Cię rozczaruję (z góry przepraszam :wink: ), ale niestety w tej relacji Łagowa i MRU nie będzie. Byliśmy już kiedyś (w 2013 r.) w północnej części Lubuszczyzny i wtedy obydwa te miejsca odwiedziliśmy. W MRU byliśmy nawet dwa razy - i w Pniewie, i w Boryszynie. Dla syna, wtedy dziewięcioletniego, MRU był największym hitem tamtego wyjazdu. :)

W czasie tegorocznego wyjazdu chcieliśmy choć trochę poznać południową część Lubuskiego, czyli umownie okolice Zielonej Góry i to, co na południe od Zielonej.

Moim zdaniem Lubuskie (i północne, i południowe) warte jest przyjazdu :) . Może to, co pokażę, zachęci Cię do niewirtualnej wizyty w tym regionie. Daleko chyba nie masz, jeśli się nie mylę :oczko_usmiech: .

Dziękuję za życzenia, również życzę spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia :D .
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 43236
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 24.12.2017 15:36

Będę i ja zaglądał.

Pozdrawiam,
Wojtek
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3360
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 28.12.2017 12:20

Witaj, Wojtku, miło mi Cię tutaj gościć :)

13 sierpnia – wizyta w mieście Bachusa

Nie mogłem inaczej zatytułować kolejnego odcinka tej relacji. W Zielonej Górze na każdym kroku można spotkać postać Bachusa – małego, dużego, piszącego, fotografującego, opijającego się winem, wiszącego, leżącego etc. On po prostu rządzi tym miastem. Na początek zatem – Bachus-król – pomnik stoi u zbiegu ulic Żeromskiego, Kupieckiej i Alei Niepodległości (tu w towarzystwie mojej córki oraz w szaliku Falubazu :) ).

bachus-król.JPG


Nie jest tak – oczywiście – bez przyczyny: w Lubuskiem już w średniowieczu (od XIII wieku) istotną rolę odgrywało winiarstwo, a w 1826 roku to właśnie w Zielonej Górze rozpoczęto produkcję pierwszego w Niemczech szampana. W czasach PRL-u działała także wytwórnia win owocowych, ale były to wina "gorszego sortu". Obecnie powstaje co raz więcej winnic, w tym także na terenie samej Zielonej Góry.
No i jeszcze na koniec wątku „alkoholowego”: z tego, co się dowiedzieliśmy, w południowej części Ziemi Lubuskiej nie ma obecnie żadnego regionalnego browaru. Króluje tam albo wino, albo wódka produkowana w zielonogórskim Polmosie.

My tu gadu, gadu, trza coś pokazać… :wink: - Bachusy w różnych odsłonach
bachus5.JPG


bachus4.JPG


bachus3.JPG


bachus2.JPG


bachus1.JPG


bachus.JPG
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3360
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 28.12.2017 12:41

Kontynuujmy zatem opowiastkę o Zielonej Górze.

Oczywiście Zielona Góra to nie tylko Bachus. Na uwagę zasługują także m.in. zadbane kamienice (pobudowane w różnych stylach, np. secesyjne), wyremontowane ulice, deptaki. W ogóle miasto sprawia bardzo miłe wrażenie. Bardzo przyjemnie (i nieśpiesznie) można się po nim przespacerować. Jako że nie jest to też jakaś bardzo popularna destynacja turystyczna, to na ulicach (my byliśmy akurat w niedzielę, ale sądzę, że jest tak i w inne dni tygodnia) nie ma tłumów. Jest naprawdę bardzo spokojnie.

kamienice.JPG


kamienica2.JPG


kamienica1.JPG


kamienica.JPG


Jedynym miejscem, gdzie spotkaliśmy więcej ludzi, było Wzgórze Winne i Palmiarnia. Wspinaczka na wzgórze nie jest w ogóle męcząca, ale i tak wielu wjeżdża tam samochodem. Parking pod Palmiarnią był po prostu pełny. No cóż – lenistwo :| :? .
To, co jeszcze jest interesujące, to to, że jesteśmy w samym centrum Zielonej Góry, pewnie jakiś kilometr od Rynku i Ratusza. Taka oaza zielona w środku miasta. :) W ładnie urządzonej Palmiarni oprócz – oczywiście – palm, są także wielkie akwaria z rybami czy innymi stworami oraz restauracja. Na samym wzgórzu nadal uprawiana jest winorośl. Obok Palmiarni znajduje się także Domek Winiarza, mam niestety tylko jedno słabe zdjęcie :oops: (na pierwszym planie moje latorośle, w tle rzeczony Domek).

palmiarnia4.JPG


palmiarnia3.JPG
Tu też nie mogło zabraknąć Bachusa


palmiarnia2.jpg


palmiarnia1.jpg


palmiarnia0.jpg


domek winiarza.JPG



W kolejnym odcinku pokażę jeszcze parę obrazków z Zielonej Góry. Zapraszam :) .
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7523
Dołączył(a): 06.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 28.12.2017 12:47

Nefer napisał(a):Kontynuujmy zatem opowiastkę o Zielonej Górze.


... w ZG byłem kilka razy, ale zawsze zawodowo i nigdy nie było okazji pospacerowania po mieście ... :roll: ... na razie pooglądam ją z Waszej perspektywy, może kiedyś dotrę tam jako turysta - daleko w końcu nie mam ... :wink: ...
Pozdrawiam.
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3360
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 28.12.2017 14:02

kmichal napisał(a):na razie pooglądam ją z Waszej perspektywy...

Zachęcam i zapraszam, będzie jeszcze jeden odcinek z właściwej Zielonej Góry, ale także później - co może zainteresuje Cię bardziej - z wizyty w skansenie w Ochli (dawnej wsi, od 2015 roku części Zielonej Góry).
Renatka66
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 296
Dołączył(a): 04.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Renatka66 » 28.12.2017 18:19

O jak miło , moje okolice. :)
Mam nadzieję, że odwiedziłeś również moje miasto. Ciekawa jestem jak ono wygląda z perspektywy turysty.
Pozdrawiam. Renata
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Lubuskie (Południowe) i Karkonosze - Anno Domini 2017
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018