Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Kulinarne podróże po świecie

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Grzegorz Ćwik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1343
Dołączył(a): 12.11.2005
Kulinarne podróże po świecie

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grzegorz Ćwik » 03.08.2013 11:57

Witam wszystkich w nowym wątku „Kulinarne podróże po świecie”. Długo zastanawiałem się, czy jest sens aby taki temat powstał, ale zostałem przymuszony do tego nie jako z waszej przyczyny. Część forumowiczów zarzuciła mi, tu głównie Dziadek Maciek, iż wątek Pomysł na obiadek w Cro, prowadzony już od wielu lat, okresowo wymyka się spod pierwotnego założenia i buja tematycznie w obłokach, nawiązując do różnego typu fanaberii kulinarnych, nie związanych strikte ze smakami Chorwacji.
Jeżeli już tak ma być, to zapraszam do wspólnego biesiadowania na biwaku tego forum. Już teraz tematycznie nie skrępowani, możemy pozwolić sobie na różnego typu wspomnienia kulinarne z podroży, i tych bliskich, i tych dalekich. Zapraszam wszystkich do dzielenia się swoimi wspomnieniami, smaczkami, mile widziane fotki. Podróż kulinarna to może być jakieś fajne regionalne jedzonko spożyte w naszym najbliższym otoczeniu, to również, a dlaczego by nie, wyrafinowane wakacyjne wspomnienia kulinarne z samej Chorwacji, podpatrywanie mistrzów i własne próby przygotowania takich właśnie, wakacyjnych posiłków.
W ostatnim okresie czasu tematy kulinarne stały się bardzo modne, głównie dzięki mediom, telewizji, internetowi, czasopismom. Szukamy takich wiadomości, lubimy patrzeć na współczesnych kulinarnych celebrytów. I tu pytanie dlaczego? Myślę, że dzisiaj już nie musimy zdobywać z trudem żywności, nie ma reglamentacji, że w naszym zasięgu jest taka olbrzymia gama produktów spożywczych, również z dalekich zakątków świata, co skłania nas do tworzenia coraz bardziej wymyślnych dań. Wszak jedzenie jest wielką przyjemnością, której nie doświadczają jedynie anorektycy. Dobra biesiada musi być oparta nie tylko o fajne jedzenie, ale również o odpowiednią oprawę, klimat, nastrój i towarzystwo, czego wszystkim serdecznie życzę.
Świat stał się bardziej otwarty, a nasze pomysły na dalekie podróże nie mają już żadnych ograniczeń. Mam wielką nadzieję, na wspólne dzielenie się swoimi smakami z przebytych podróży, jak również na prezentację licznych pomysłów kulinarnych, które mogą nam te klimaty przybliżyć.


Zacznijmy może od tych małych podróży, bo często piękne co masze. Tu Bieszczady, ale takie odległe, gdzieś na końcu świata, pod Ukrainą, przy granicy. Tu zimą możesz nie dojechać, bo drogi zasypane.

Obrazek

Tu pięknie i przepięknie, niemalże sielankowo, gdyby nie autentyczne wilki, które szczególnie zima podchodzą stadami i wyżerają domową zwierzynę. A w lecie zielono i pełny odlot...

Obrazek

Oczywiście pełna agroturystyka, ekologia i znaleźliśmy tutaj wspaniały zajazd z regionalną żywnością...

Obrazek

Pstrągi z własnej hodowli, mięsa i wędliny własnej produkcji, głównie z dziczyzny, sami popatrzcie, a smaku można sie domyślić...

Obrazek

Tak, świat kulinarny stoi przed nami, pozdrawiam wszystkich i zapraszam do włączenia się do wątku. Mam nadzieje na kolejnym wejściu zaprosić was w odległe klimaty. Tym razem na kulinarne spotkania w pierwotnym lesie na BORNEO.

Smakowitych wrażeń. Pozdrawiam, Grzegorz. :wink: :lol:
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 03.08.2013 12:32

Bardzo dobry pomysł!
Paulka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 497
Dołączył(a): 16.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Paulka » 03.08.2013 17:24

Może być ciekawie. :)
Pozostając jednak przy Mucznym. Zastanowiła mnie zaserwowana na zimno kaszanka. Prawdę mówiąc uznaję tylko na ciepło.
Grzegorz Ćwik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1343
Dołączył(a): 12.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grzegorz Ćwik » 05.08.2013 16:48

Dzisiaj zabieram wszystkich do tropikalnego lasu na Borneo, do części należącej do Malezji, nad Morzem Południowochińskim. Borneo jest jednym z największych na świecie ogrodów zoologicznych i botanicznych. Pierwotni mieszkańcy, często półnadzy, uzbrojeni w maczety i dmuchawki, przedeptują tropikalny las, po rzekach pływają w czółnach, czasem niespodziewanie wychodzą na pobocza szos, po których mkną samochody. Cywilizacja nadgryzła kawał wielkiej wyspy, ludziom z zewnątrz umożliwiła jej penetrację, czasami jednak - gdy trafi na barierę zielonej kipieli - zatrzymuje się i cofa.
Mieszkamy na brzegu pierwotnego lasu, niesamowicie zielonej dżungli, skąd w nocy dochodzą odgłosy dzikiej zwierzyny. Dostaliśmy pokoje w tzw. długim domu, gdzie w poszczególnych kwadratach mieszkają rodziny, członkowie plemienia. Są to prości, ale bardzo życzliwi ludzie.
Widok na okolicę.

Obrazek

Przygotowania do wyprawy wgłąb lasu. Na całodzienną wyprawę, oczywiście w asyście przewodników z tutejszego domu, przygotowywany jest prowiant. Mężczyźni przygotowują mięso, wieprzowina i kurczak...

Obrazek

Kuchnia domowa skromna, ale czysto. Kobiety przygotowują warzywa i zieleninę...

Obrazek

Już w lesie spotykamy człekokształtne, tutaj szympansy, duży respekt. Lepiej nie denerwować...

Jest gorąco, parno, w każdej chwili mogą spadać z drzew pijawki, ale sami chcieliśmy tu być. Trzeba być odpowiednio ubranym. Kolejne ciekawe znalezisko. to raflezja. Największy kwiat na świecie, zwany też trupim kwiatem, wydziela okropnie cuchnącą woń, co pozwala na przyciąganie owadów. Raflezja może ważyć do 7 kg, średnica kwiatu może dochodzić do metra.

Obrazek

Po 3 godzinach marszu dochodzimy do jakiegoś celu. Tutaj strumień i kilka szałasów służących jako schronienie.
Tu nasi przewodnicy z kampu zabierają się do przyrządzania posiłku.

Obrazek

Polega to na ponownym wypłukaniu w strumieniu składników i najważniejsze, na wycięciu odpowiednich części bambusa. Bambus składa się z kolejnych kasetonów, może służyć jako oryginalne naczynie. Wystarczy napchać go odpowiednimi składnikami i dalej już jak na naszym rodzimym ognisku...

Obrazek


Obrazek


Odpowiednio pieczone, a raczej można określić to duszone, jest mięso, warzywa i ryż. Tuby bambusowe zatyka się korkiem z liści bambusa...

Potem wszystko wyrzuca się na pojemniki leżące na stole, rozrywa człony bambusa, wystukuje. Warunki trochę spartańskie. Ale głodnemu nic nie przeszkodzi. Tym bardziej, że już nieco wcześniej, jak nasi przewodnicy przygotowywali obiadek, profilaktycznie przyjęliśmy odtruwający środek w płynie, jasne że 40%.

Obrazek

Taki obiad pamięta się nawet po latach. Smakowitych wrażeń. Pozdrawiam, Grzegorz. :wink: :lol:
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 07.08.2013 05:10

Pomysłowo z tymi bambusami. :D
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12032
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 07.08.2013 15:03

Grzegorz Ćwik napisał(a):Odpowiednio pieczone, a raczej można określić to duszone, jest mięso, warzywa i ryż. Tuby bambusowe zatyka się korkiem z liści bambusa...

A już myślałem, że jakieś robale będą na obiad.

Ja raczej wiele nie gotuję, ale jestem Twoim wiernym kibicem.
Na pewno i tu będę zaglądał.

pzdr :wink:
Grzegorz Ćwik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1343
Dołączył(a): 12.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grzegorz Ćwik » 09.08.2013 10:52

Dzisiaj ugotujemy coś w rodzaju azjatyckiej zupy rybnej na bazie jarzyn. Wschodnia Azja to niesamowite miejsce, gdzie następuje błyskawiczny rozwój infrastruktury, do tego stopnia upodabniając nowoczesne miasta do siebie, że do końca nie wiemy, gdzie tak na prawdę zawitaliśmy. Oczywiście, są bardzo charakterystyczne cechy, ale zdjęcie dokonane tak w mniej typowym obszarze stanowi zawsze element zaskoczenia. Oto przykład. Kto odgadnie w jakim mieście wylądowaliśmy????

Obrazek


Przepis na rybną azjatycką zupę jest bardzo dowolny, zależy głównie od posiadanych składników oraz od charakteru który chcemy sobie narzucić. Tu głównie myślę o ukłonie w kierunku smaków Chin, Tajlandii, Malezji czy też Indonezji, bo różnią się one swoją specyfiką.
Dzisiaj użyłem: papryki czerwonej i białej oraz papryczki ostrej, dymki, cukinii, marchewki, pora. Z głównych dodatków kiełki fasoli, świeżego imbiru, limonek, i teraz ukłon w stronę Chin- czyli sos słodko-kwaśny, lub bardziej tajsko- hinduską, czyli pasta lub sos curry, kurkuma, lub pełny skład gara-masala... Obowiązkowo mleko kokosowe, makaron ryżowy...

Obrazek

Dymka, por, papryka, marchew w słupki, i szybko na dużej patelni lub woku z minimalną ilością oleju. Polecam rzepakowy bo zdrowszy nawet od oliwy z oliwek. Może być potem trochę oleju sezamowego, też super smak dodany.

Obrazek

Podobnie cukinia, ostra papryka, szybko podsmażamy...

Obrazek


Jasne, nie powiedziałem jeszcze o rybie. Tutaj proponuję filet, dobrej ryby, bez ości. Na naszym rynku najbardziej odpowiednie do dania mięso ryby znajdziemy w łososiu, okoniu morskim, a nawet tuńczyku, jeśli do dostaniemy. Filet oczyszczamy, tniemy w kostkę i marynujemy- sos sojowy, najlepiej słodki, odpowiednia pasta o smaku jaki chcemy uzyskać, nieco oleju lub oliwy, wyciśnięty czosnek.

Obrazek

Smażymy krotko na patelni, odkładamy...
Teraz czas na podstawę zupy, czyli bulion jarzynowo-rybny, może być tylko bulion nasz, z kostki, dla chętnych trochę sosu rybnego, opcjonalnie. Wszystkie podsmażone składniki do gara, kolorek z przypraw plus kurkuma, dodajemy resztę, czyli kiełki, starty na tarce imbir, ja dodałem jeszcze świeży, miękki groszek zielony...

Obrazek

Do wszystkiego mleko kokosowe i ostatecznie doprawiamy solą i tym co wg nas podnosi wrażenie smakowe zupy, nie zapominamy również o dołączeniu podsmażonych kawałków ryby.
Jasne na stole stoi już ugotowany makaron ryżowy, i oczywiście przygotowane pałeczki do jedzenia potraw orientalnych, najlepiej te jednorazowe...

Obrazek

Do miski nakładamy sporą porcję zupy, makaron i smacznego.


Obrazek

Jeśli zapytacie po co zrobiłem tą zupę, odpowiadam.
Trenuję z pałeczkami. Nigdy zbyt dobrze mi to nie wychodziło, połowa lądowała na koszuli. Już za tydzień wylatujemy do Chongquing, podobno najbardziej zaludnionego miasta-rejonu świata, ponad 32 miliony ludzi. To będzie tylko baza wypadowa do 3 tg wyprawy po Chinach. Jasne, że mam nadzieję na kulinarne spotkania, i obiecuję potem coś w rodzaju opowieści, ale już na jesienne lub wczesno jesienne długie wieczory.

Pozdrawiam. Smacznych wakacyjnych wrażeń. Grzegorz. :wink: :lol:
termondar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6522
Dołączył(a): 06.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) termondar » 09.08.2013 12:32

Proszę mnie zapisać do szacownego grona miłośników Kulinarnych podróży po świecie :)
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 09.08.2013 12:41

termondar napisał(a):Proszę mnie zapisać do szacownego grona miłośników Kulinarnych podróży po świecie :)

A nie wystarczyłoby dodać tematu do obserwowanych? :wink:
Bea.ta
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 28572
Dołączył(a): 09.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bea.ta » 09.08.2013 12:44

Grzegorz Ćwik napisał(a): Kto odgadnie w jakim mieście wylądowaliśmy????

czyżby Singapur?? :)
termondar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6522
Dołączył(a): 06.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) termondar » 09.08.2013 12:59

FUX napisał(a):
termondar napisał(a):Proszę mnie zapisać do szacownego grona miłośników Kulinarnych podróży po świecie :)

A nie wystarczyłoby dodać tematu do obserwowanych? :wink:


Nie wystarczy :)
Jak będzie degustacja, to wiem z doświadczenia, że najpierw dostają ci z pierwszego rzędu, a pozostali jak starczy :wink:
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 09.08.2013 13:03

:roll:

To ugotuj samemu... :wink:
termondar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6522
Dołączył(a): 06.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) termondar » 09.08.2013 13:10

FUX napisał(a)::roll:

To ugotuj samemu... :wink:

Wolę jeść, niż gotować :wink:
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 09.08.2013 13:12

Większa frajda z gotowania.
To +- tak, jak z dawania, a nie otrzymywania prezentów.
Grzegorz Ćwik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1343
Dołączył(a): 12.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grzegorz Ćwik » 09.08.2013 18:43

Bea.ta napisał(a):
Grzegorz Ćwik napisał(a): Kto odgadnie w jakim mieście wylądowaliśmy????

czyżby Singapur?? :)



Jasne że Singapur, tzw City, ja wolę te nastrojową część czyli dzielnicę chińska lub hinduską. Ale o tym po tym...

Obrazek

termondar napisał(a):Proszę mnie zapisać do szacownego grona miłośników Kulinarnych podróży po świecie :)


Ale to miło, wiem,że ktoś może będzie to śledził lub pisał...

Pozdrawiam, Grzegorz. :wink: :lol:
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Kulinarne podróże po świecie
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019