Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Magdalena S.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 805
Dołączył(a): 03.06.2008
Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magdalena S. » 18.07.2017 17:44

Od dwóch miesięcy zbieram się do napisania paru słów o Sycylii. Słoneczna aura jakoś nie sprzyja siedzeniu przy komputerze.
Komputer nie jest moim przyjacielem i właśnie skasował mi się dorobek ostatniej godziny. Piszę od nowa. Dobry początek. Przypuszczam, że zbyt sprawnie mi to nie pójdzie.
Umówmy się, że będę pisać niespiesznie, w wolnych chwilach i w oczekiwaniu na Chorwację, bo bardzo mi już tęskno.

Sycylii nie było na mojej liście. Nigdy mnie nie wołała. Ale to co nie woła dziś, może pewnego dnia sobie o nas przypomnieć.
I tak dwa lata temu, podczas wizyty u lekarza, zaciekawiło mnie zdjęcie na wygaszaczu jego komputera. Niesamowite zdjęcie. To była Taormina. Wizyta okazała się dość długa, bo doktor miał w komputerze więcej niesamowitych zdjęć.
Kiedy po godzinie wychodziłam z gabinetu, inni pacjenci spoglądali na mnie złowrogo. A Sycylia była w czołówce miejsc, których pragnę.

Któregoś niedzielnego, zimowego poranka, z tęsknoty za słońcem (u nas szaro i ponuro), z tęsknoty za makaronem (bo z nas straszni makaroniarze), z tęsknoty za porządną kawą (bo gdzie indziej na kawę?) zarezerwowaliśmy na maj bilety ryanarem z Berlina do Palermo.
Wiosną zarezerwowaliśmy samochód, który miał czekać na nas na lotnisku i zapewnić nam wolność.
Skoro Włochy, marzył nam się fiat 500. Nawet dyskutowaliśmy sobie o jego kolorze. Miało być filmowo.
Fiata 500 nie było w ofercie wypożyczalni. Był za to powiększony smart. Taki smarcik po viagrze. Mało fotogeniczny, raczej niezbyt filmowy. Ale jeździł i wszędzie się mieścił.
Jeszcze tydzień przed wyjazdem, nie wiedzieliśmy dokąd z tego Palermo ruszymy. Początkowo myślałam by pojechać na wschód. Zajrzeć do Etny, obejrzeć Taorminę a na ostatnie dwa dni, wrócić do Palermo.
Sprawdziłam odległości, czasy przejazdów i zmieniłam zdanie. Szkoda mi było urlopu na siedzenie w samochodzie.
Skoro to nasz sycylijski debiut i lądujemy w Palermo, możemy poznać jego okolice. Jeśli nam się spodoba, w przyszłości polecimy do Katanii i obejrzymy tamtą część wyspy.
Uszczęśliwiona przedstawiłam wstępny zarys Kubie. Kuba uznał mój plan za bardzo dobry. Było to nieco podejrzane... Z czasem okazało się, że nie do końca słuchał, co mówiłam. I już na miejscu wielokrotnie pytał dokąd teraz i jak długo tu zostaniemy...

Skoro Kuba zarezerwował loty i samochód, ja zajęłam się logistyką pakowania. Logistyka pakowania nie oznacza, że nas pakuję. U nas każdy pakuje się sam. Logistyka pakowania oznacza, że ja pilnuję by w walizkach (podręcznych, wielkości kosmetyczki) były wyłącznie potrzebne rzeczy. Tyle a tyle, takich a takich, na tak długo, jak długo tam będziemy. Pilnuję żeby nie marnować cennego miejsca i np. nie zapakować ciepłej kurtki lub swetra. W końcu na Sycylii już prawie lato.
Skoro ja opracowałam zarys dokąd, Kuba w wybranych przeze mnie miasteczkach zarezerwował noclegi.
Zarezerwował dobrze. Wszędzie gdzie spaliśmy było fajnie.
Przy wyborze miejsc, w których się zatrzymamy, posiłkowałam się blogami internetowymi. Niektóre udzielane tam rady były trafne. Inne zupełnie niezgodne z moim gustem. Czasem brakował nam czasu. Innym razem mieliśmy go zdecydowanie za dużo.

Maj szybko nadszedł. Dopiero co była zima a tu już kwitły kasztanowce. Babcia ostrzegała mnie kiedyś, że przyjdzie moment w życiu gdy czas się rozpędzi. Nie dowierzałam. Teraz widzę, że babcia miała rację.
19. maja polecieliśmy na tydzień na Sycylię. Lot mieliśmy o wspaniałej wczesnopopołudniowej godzinie. Coś koło czternastej.
Bo my bardzo nie lubimy zarywać nocy... Powrotny nie był już o tak fajnej porze, ale kto w dniu wylotu martwi się o powrót.
Nauczeni doświadczeniem ostatniego lotu tanimi liniami, zawczasu zarezerwowaliśmy dwa miejsca w samolocie obok siebie.
Poprzednio komputer wylosował dla nas oddzielne miejsca. Ja i portugalski zespół muzyczny z gitarą z przodu, mój mąż całkiem z tyłu. Na szczęście po starcie udało nam się przesiąść razem.
Teraz mieliśmy dwa sąsiednie fotele i trzeci na torebkę, bo nikogo do nas nie dosadzono.
Krótko po siedemnastej byliśmy w Palermo.
Idąc za przykładem Włochów, jeszcze na lotnisku popędziliśmy na pierwszą kawę i cannoli.
IMG_6587 (Kopiowanie).JPG

Cannoli by pyszne. Jeszcze nam uszami wyjdą...
Kawa niestety nie była dobra. To dziwne, sądziłam że we Włoszech nie ma niedobrej kawy...
Sprawnie odebraliśmy naszego smarta.
I ruszyliśmy do Palermo. Z lotniska do jego centrum jest 40 minut jazdy.
IMG_6592 (Kopiowanie).JPG
słoma79
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2165
Dołączył(a): 29.11.2015
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) słoma79 » 18.07.2017 18:13

Sycylia chodzi mi po głowie jako kierunek przyszłorocznych wakacji...chętnie spędzę te kilka dni z Wami :mrgreen:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1455
Dołączył(a): 27.03.2014
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 18.07.2017 23:11

Kawa niestety nie była dobra. To dziwne, sądziłam że we Włoszech nie ma niedobrej kawy...
Sprawnie odebraliśmy naszego smarta.


Bo to taki stereotyp tylko. We Włoszech kilka niedobrych kaw wypiłam. Na Sycylię na razie się jeszcze nie wybieram ,ale pooglądam :)
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11458
Dołączył(a): 19.07.2006
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 18.07.2017 23:20

Daczytałam do Smarta ... no i się wkurzyłam :evil: , że niby niefajny i niefotogeniczny 8O
No dobra wracam czytać dalej, bo Italia to przecie moja miłość :smo:
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 966
Dołączył(a): 23.12.2013
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 18.07.2017 23:40

Może i króciutko i subiektywnie, ale na pewno niezwykle ciekawie. :D
pzdr. :wink:
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6442
Dołączył(a): 08.11.2005
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 19.07.2017 07:45

Magdalena S. napisał(a): z tęsknoty za makaronem (bo z nas straszni makaroniarze)

już Was lubię :smo:
Magdalena S. napisał(a): ... Z czasem okazało się, że nie do końca słuchał, co mówiłam.

Skąd ja to znam :oczko_usmiech:

Będę tu zaglądać :D
Magdalena S.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 805
Dołączył(a): 03.06.2008
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magdalena S. » 19.07.2017 12:11

słoma79 napisał(a):Sycylia chodzi mi po głowie jako kierunek przyszłorocznych wakacji...chętnie spędzę te kilka dni z Wami :mrgreen:

Zapraszam serdecznie.
Na Sycylii są przepiękne miejsca, choć nie wszystko mi się podobało.
.
ruzica napisał(a):We Włoszech kilka niedobrych kaw wypiłam. Na Sycylię na razie się jeszcze nie wybieram ,ale pooglądam :)

To był pierwszy raz żeby włoska kawa mi nie smakowała. Ogromne rozczarowanie.
Zapraszam do oglądania. Będzie nieco więcej zdjęć.
mysza73 napisał(a):Daczytałam do Smarta ... no i się wkurzyłam :evil: , że niby niefajny i niefotogeniczny 8O
No dobra wracam czytać dalej, bo Italia to przecie moja miłość :smo:

Italia plasuje się u mnie na podium. Na honorowym drugim miejscu, zaraz za Chorwacją.
A z tym smartem to nie żeby aż tak bardzo mi się nie podobał, ale gdy się czekało na pięćsetkę...
tiwa napisał(a):Może i króciutko i subiektywnie, ale na pewno niezwykle ciekawie. :D
pzdr. :wink:

Postaram się :D
krakusowa napisał(a):
Magdalena S. napisał(a): ... Z czasem okazało się, że nie do końca słuchał, co mówiłam.

Skąd ja to znam

To znaczy, że nie tylko ja tak mam...? :evil:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9893
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 19.07.2017 14:11

Kawy nie lubię, makaron lubię, ale może nie kocham.
Moi Panowie też średnio słuchają...czyli chyba standard :mrgreen:

Pisz szczegółowo, bo Sycylia w dalszych planach jest i podobnie jak Ty wolę skupić się na jednym regionie i po korzystać (też z plaż) niż zrobić objazdówkę w tydzień
Pochwal się smarkietem i jak koszt autka.... :papa: :papa:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14985
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 20.07.2017 00:31

Skoro subiektywnie - dołączam do śledzących relację :)


Pozdrawiam
Piotr
Magdalena S.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 805
Dołączył(a): 03.06.2008
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magdalena S. » 28.07.2017 14:52

piekara114 napisał(a): wolę skupić się na jednym regionie i po korzystać (też z plaż) niż zrobić objazdówkę w tydzień
Pochwal się smarkietem i jak koszt autka.... :papa: :papa:

Wydaje mi się, że to bardziej sensowne. Skupiając się na mniejszym regionie można zwyczajnie nim pooddychać.
O cenie auta napiszę później, jak się do tych cen ,,dokopię", w głowie ich nie mam. Mąż rezerwował.

piotrf napisał(a):Skoro subiektywnie - dołączam do śledzących relację :)


Pozdrawiam
Piotr

Zapraszam. Oczywiście, że subiektywnie. To co jednym się podoba, innym wcale podobać się nie musi :)
Magdalena S.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 805
Dołączył(a): 03.06.2008
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magdalena S. » 28.07.2017 14:53

Palermo -odsłona pierwsza

Palermo ma w sobie to coś. Magnetyzuje od pierwszej chwili. Jest głośne, zakurzone, niezamiecione.
Wymaga gigantycznych nakładów finansowych. Jest tym wszystkim czego nie lubię. I paradoksalnie, bardzo mi się podoba.
Podoba mi się na odwiedziny, krótki pobyt, mieszkać na stałe bym tam nie chciała. Chyba...
Ale od razu wiem, że będę chciała do niego wrócić. Palermo żyje, ale żyje swoim życiem. Dla siebie , nie dla innych.
Nie ma tam pokazywania się, strojenia i defilowania głównymi ulicami. Jest bardzo swobodnie. Ludzie są rozgadani, uśmiechnięci.

Nasz hotelik to B&B Palazzo Reale. Mieści się w na pierwszym piętrze starej, wysokiej kamienicy.
Wśród innych starych kamienic, przy ruchliwej ulicy. Dosłownie kilka minut od bramy ścisłego starego miasta.
Na Sycylii można przebierać w ofertach małych hoteli i pensjonatów. Urządzonych w mieszkaniach, dosłownie kilkupokojowych.
Z każdego hotelu dostawaliśmy wiadomość z prośbą o określenie czasu naszego przybycia. Tam nikt nie siedzi oczekując gości.
My, zdaje się że przez pomyłkę, napisaliśmy że zjawimy około 20. Pod drzwiami, wrotam i stanęliśmy po 18.
Zadzwoniliśmy na numer podany w meilu.
Odebrała bardzo sympatyczna dziewczyna, obiecała pojawić się w ciągu dwudziestu minut.
Puki co, zaparkowaliśmy na zakazie tuż przy hotelu (to piątkowe popołudnie, wyszliśmy z założenia , że można).
Potem okaże się, że dosłownie dwa kroki dalej jest spory, bezpłatny parking.
Bezpłatny nie jest jednoznaczne z tym, że nikt nie będzie chciał pobrać od nas opłaty.
Jakiś pan długo biegł za nami tłumacząc, gestykulując i dzwoniąc monetami. Narobił takiego rabanu, jak gdyby osobiście chciał pilnować naszego samochodu przez cały weekend 8O

Stoimy przed budynkiem. Obserwujemy ulicę. Mijają nas dziesiątki, a może setki skuterów.
Po chwili zjawia się przemiła, uśmiechnięta, pulchna Marija. Wchodzimy na pierwsze piętro.
Marija oprowadza nas po dużym mieszkaniu. Mieszkaniu jak marzenie. W czterech dużych pokojach urządzono pokoje dla gości. Dwa z prywatnymi łazienkami, dwa ze wspólną łazienką. Jest spora część wspólna gdzie można odpocząć.
Jest pokój śniadaniowy i duży, częściowo zadaszony taras (tam będziemy jadać śniadania) z widokiem na dachy starego miasta.
Tyle plusów. Z minusów: spłuczka w toalecie była tak głośna, że prawdopodobnie budziła mieszkańców całej dzielnicy.
A tuż pod naszym oknem znajdowała się studzienka. Każdy przejeżdżający skuter sprawiał, że studzienka robiła głośne tyk tyk.
I o dziwo ja, maruda której przeszkadza wszystko, uznałam to za część wspaniałego, lokalnego kolorytu.
To stukanie bardziej irytowało Kubę. Ja po prostu ,,poczułam" Palermo. Bez studzienki i setek skuterów byłoby nieprawdziwe.
Napiszę jeszcze, że ruch uliczny cichnie nieco po drugiej, by ponownie rozbudzić się w okolicy piątej.
Palermo tak naprawdę nie chodzi spać.
IMG_6759 (Kopiowanie).JPG
Pokój był bardzo czysty.
IMG_6594 (Kopiowanie).JPG
Widać naszego smarta.
IMG_6597 (Kopiowanie).JPG
IMG_6601 (Kopiowanie).JPG
IMG_6603 (Kopiowanie).JPG
Widok z tarasu.


Jesteśmy głodni, od ostatniego posiłku minęły godziny. I łakomi na sycylijskie przysmaki.
Odświeżamy się i ruszamy ,,kolacjować". Chcieliśmy pójść na stare miasto... W tym celu powinniśmy iść w lewo.
Ale zanim pójdzie się w lewo, trzeba wyjrzeć za róg i zobaczyć , co oferuje prawa strona. Tuż za rogiem zobaczyliśmy reklamę lokalu znajdującego się 50 metrów dalej. Zajrzeliśmy, zobaczyliśmy wcinających kolację Sycylijczyków i mimo nienajlepszego wystroju, zostaliśmy.
Obejrzeliśmy kartę. Muszę napisać, że ja w ogóle nie jadam surowych pomidorów.
Nie lubię, nie smakują mi, rosną mi w ustach. Za to bardzo lubię wszelkie wariacje z ciepłych pomidorów, sosy, kremy...
Niespodziewanie z karty przemówiła do mnie bruschetta. Poczułam, że mam na nią ogromną ochotę. Zamówiliśmy też potrawkę z bakłażana z parmezanem. I dwa makarony: carbonarę i ala norma, czyli sycylijski makaron w sosie z bakłażana i pomidora.
Wszystko do wspólnego pałaszowania. Do tego zdaje się solidną porcję wina.
Dania pojawiły się na stole, a my znaleźliśmy się w kulinarnym raju. Było pysznie. A pomidory okazały się genialne. Takich jeszcze nie jadłam...
IMG_6755 (Kopiowanie).JPG
IMG_6606 (Kopiowanie).JPG
Najlepsze na świecie pomidory.
IMG_6607 (Kopiowanie).JPG
IMG_6610 (Kopiowanie).JPG
Kawa w śmiesznym, plastikowym naczyniu. Niestety niesmaczna.


Posileni, zadowoleni ruszamy na rekonesans starego miasta. Jest już ciemno. Palermo to wyjątkowe miejsce.
Co i rusz odsłaniają się przed nam nowe uliczki, kamieniczki i placyki.
Początkowo jest spokojniej
IMG_6614 (Kopiowanie).JPG
IMG_6616 (Kopiowanie).JPG
IMG_6620 (Kopiowanie).JPG
IMG_6621 (Kopiowanie).JPG
IMG_6622 (Kopiowanie).JPG
IMG_6623 (Kopiowanie).JPG
IMG_6626 (Kopiowanie).JPG
z czasem na ulicach robi się tłoczniej. Dochodzimy do centrum starego miasta.
Trafiamy na jakąś imprezę miejską. Scena, występy, całkiem fajna muzyka. Stragany z w duperelami.
Co ciekawe niewiele punktów z alkoholem. Mieszkańcy kupują po prostu piwo w monopolowym i wypijają je pod sklepem. Zagęszczenie pod sklepikiem było tak duże, że myśleliśmy, że to kolejny punkt z występami. Kilkaset osób popijających piwo na ulicy. Ciekawe gdzie oni wszyscy poszli potem do toalety?
Pospacerowaliśmy. Nacieszyliśmy się imprezą i gwarem. Czas wracać. Jest tylko jedno małe ale... Jest chłodno. Trochę wieje. Wiatr unosi niezamieciony piasek, który bije po oczach.
Przydałby się ten sweter, który rano wyjęłam z walizki. Albo ta kurtka, którą zabroniłam spakować mężowi.
Zawsze można się przytulić...
Wracamy do pokoju. Na schodkach pod hotelem siedzi dwóch półprzytomnych chłopaków. Musimy ich przeprosić, łaskawie pozwalają nam wejść do środka. Dokładnie zamykamy wrota, żeby czasem nie weszli z nami.
Siusiu (spłuczka informuje o tym całą okolicę), prysznic i zagrzebujemy się pod kołdrą.
Myślę, że trafiło nam się dobre miejsce, z dala od festynu.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9893
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 28.07.2017 19:15

Tak lubię, blisko (pieszo kilka, kilkanaście minut) certum i życie, ale spanko w ciszy....
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 966
Dołączył(a): 23.12.2013
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 28.07.2017 19:42

Magdalena S. napisał(a):A tuż pod naszym oknem znajdowała się studzienka. Każdy przejeżdżający skuter sprawiał, że studzienka robiła głośne tyk tyk.
I o dziwo ja, maruda której przeszkadza wszystko, uznałam to za część wspaniałego, lokalnego kolorytu.

:D :mrgreen: :oczko_usmiech:
Magdalena S. napisał(a): Muszę napisać, że ja w ogóle nie jadam surowych pomidorów.
Nie lubię, nie smakują mi, rosną mi w ustach....
Niespodziewanie z karty przemówiła do mnie bruschetta. Poczułam, że mam na nią ogromną ochotę.... Było pysznie. A pomidory okazały się genialne. Takich jeszcze nie jadłam....

Czyli jednak warto jadać surowe pomidory :idea: :!: (takie dobre, naturalne :) , nie przemysłowe :x )
Zazdroszczę i czekam na ciąg dalszy.
pzdr. :wink:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11820
Dołączył(a): 02.08.2008
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 28.07.2017 22:43

Bardzo fajnie się czyta. Widać, że rzeczywiście "poczułaś" Palermo :D
tuktuk
Odkrywca
Posty: 97
Dołączył(a): 23.07.2017
Re: Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r

Nieprzeczytany postnapisał(a) tuktuk » 01.08.2017 07:29

Wracając do kulinarii. A spróbowałaś w Palermo pane con la milza, czyli bułkę z ciepłą grasicą. Taki najbardziej znany street food w Palermo.
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Króciutko i subiektywnie o zachodniej Sycylii. Maj 2017r.
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019