Po nocach siedziałem i nagrywałem...
Studio Stero zaprasza
Knał lewy szzzzzzzz kanał prawy szyyyyyyy
Pamiętacie?
Lena się rano budziła, a ja się chwaliłem co nagrałem! Jakie nagrody mnie za to spotykały
Ale przd tem było tak:
Przypomniała mi się taka sytuacja. Jesteśmy w Poznaniu na ul. Ratajczaka, w aptece homeopatycznej. Po drugiej stronie ulicy był sklep ZURTU. Przed nim stoi kolejka, spora kolejka! W głowie pytanie

za czym kolejka ta stoi

? To pytanie zadaje ostatniemu w kolejce. Gość mi odpowiada nie wiem! Ustawiam Lenę w kolejkę, a ja na zwiady do sklepu.
W sklepie były dwu-kasetowe magnetofony do dużej wieży Kasprzaka ( nie pamiętam symbolu) Kupujemy? Kupujemy!!! Co dalej? Może komuś zhandlujemy? W następnym miesiącu ruszam do Gdyni, był tam duży bazar. Kupiłem tam tuner do komplety. Po jakimś
Czasie ruszam do Wrocławia na poszukiwania wzmacniacza. Pudło nie ma! W następnym tygodni Łódź! Podarłem kurtkę w pociągu i pudło! Zrezygnowany po jakimś czasie, zaczynam szukać kupca na magnetofon i tuner. Poddałem się! Przechodząc w Gnieźnie koło
ZURTU, zaglądam. Za ladą stoi koleżanka ze szkoły. Zagaduje: Grażynka wiesz jakbyś przypadkiem wiedziała kto chce kupić ten magnetofon i tuner radiowy Kasprzaka do daj znać. Ona mi się pyta czemu sprzedaje, odpowiadam: po prostu nie mam siły dalej szukać wzmacniacza! Poczekaj, odpowiada i znika na zapleczu. Przynosi karton, otwiera, a tam kurna to cudo co szukam!!! Ile pytam, jak ile, tyle co kosztuje w sklepie wczoraj dostaliśmy trzy sztuki jeszcze się nikt o to nie pytał. Dwa całusy, zapłaciłem i szczęśliwy do chaty. Brak kolumn! Lokalna Gazeta ogłoszenia

;sprzedam trójdrożne kolumny tonsil

; nie pamiętam symbolu, oczywiście w maluszka i po głośniki. Kupiłem! Wieczorem podłączyłem , gra!!! Ale coś nie tak! Spieprzony jeden głośnik! Za parę dni jak uzbierałem paliwo (czas kartek), jazda do Wrześni po głośnik. Na rynku sklep Zurtu i jest głośnik.
Za dwa dni sprzęt sprawny i bojowy. Jakie prywatki nam uszczęśliwiał!!!
To były czasy! Czasy polowań! Mało tego, łupem było to co wpadło przypadkiem e ręce!
Teraz bierzesz złotówki, nie dolary nie bony, i idziesz na zakupy! Bez podniety kupujesz co chcesz ( te złotówki oczywiście trzeba mieć) łot demokracja!!! Podnieta została do innych spraw
