To i ja dołączę do dyskusji , mimo że nie czytałem całej końcówki wątku.
Jestem świeżo po ponad 3 tygodniach w Chorwacji, tym razem 8 campingów od Trogiru do Umagu, czyli całkiem niezły kawałek wybrzeża. Wzrost cen jest zauważalny, ale nie jest dramatyczny. Ja najbardziej zauważyłem go, na moim ulubionym napoju - piwie.
w 2012 r - w konobach cena nigdy nie przekroczyła 15 kun a w sklepach w promocji 3x1L + 1L gratis wychodziło piwo za 5 kun.
w 2013 r - w konobach ciężko było trafić piwko za 15 kun, ale standardem było 17, w sklepach bez zmian.
w 2014 r- raz udało mi się kupić piwo do obiadu za 15 kun - w knajpce na campingu, ceny poszybowały do 20 kun, a i 25 też zdarzyło się zapłacić. W marketach trzeba by kupować piwo w 2l plastiku żeby wyszło 5 kun za 0,5l.
Po za tym ceny paliwa i autostrad oraz promów - bez większych zmian a czasem może i taniej. Kuna przy płatności kartą dalej u mnie 0,565 - 0,575. Moim zdaniem potaniały warzywa w marketach oraz owoce oraz mięso - głównie drób.
Nie wiem czy obniżyli podatki na jedzenie, ale udało się zjeść pyszne spagetti po 35-40 kun, tak samo cevapcici po 40-45 co moim zdaniem jest ceną ok. Pizza dalej 35-70 kun w zależności jaka i gdzie.
Nie ma więc dramatu, w dupach się nie poprzewracało i można spokojnie jechać. Trzeba też mieć głowę na miejscu i normalnie się targować.
Przykładowo
- taksówka w Trogirze na odcinek ok 2,5 km - cena wyjściowa 200kun, zapłaciliśmy 120 za 6 osób.. (van)
- czosnek na stoisku obok Zadaru - wyjściowo a duży warkocz 150, zapłaciłem 100 i Pani itak się cieszyła i pozdrawiała Polaków (mogła od razu patrzeć na rejestracje i ceny dla Niemców zachować na później)
- oliwa z oliwek - bardzo dobra w szkle po 50kun za 0,5l - wyjściowo 80kun (zakup 3 sztuk)
wiadomo, że w restauracji z kelnerem się nie negocjuje, no i w sandałach chodzi się bez skarpet... (Jezu, ile jeszcze tego widać....)
Pozdrawiam, już tylko ok 330 dni i znów jedziemy !!

tym razem powtórka z południa Dalmacji