Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Igrane - Dubrovnik - Plitvice 2008

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 11.01.2009 23:58

Oj, Adaś, to balsam na moją duszę. Duszę, która tęskni za tymi pięknymi widokami, za barwami morza, za kwitnącą przyrodą.
Już bym tam chciała być, a do lata jeszcze tyle ........
Dovidjenia cvijete moj - mój ulubiony wykonawca i ulubiona piosenka.
Dzięki, wiesz czego mi trzeba.
Pozdrawiam cieplutko - Ewa
Ostatnio edytowano 19.02.2016 14:24 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 95569
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 12.01.2009 00:29

adam11 napisał(a):Cudownie :) Ewuniu :*:*:*:*::**:**:**:

i chyba z piosenką trafię w 10-tkę bo wiem że ją kochasz:)



Adasiu i Ewo - nie "kliknęliście" w moim pierwszym poście na Dražena Zečića :wink: :lol:
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 12.01.2009 08:10

Tak Janusz, masz rację. Byłeś pierwszy z dedykacją mojej piosenki. Ślę ogromne przeprosiny.
Jako usprawiedliwienie podaję, że pisząc byłam bardzo zajęta wklejaniem zdjęć, a jest to zajęcie tak pracochłonne i mozolne, że pominęłam opcję kliknięcia w niebieski napis. Ale post twój przeczytałam zaraz jak się pojawił.
Obiecuję poprawę - pozdrawiam Ewa
Ostatnio edytowano 19.02.2016 14:25 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 14.01.2009 22:18

Po obowiązkowej plaży konieczny niedzielny spacerek. A podczas spacerku praktycznie codziennie lody.
Chorwackie lody to rajskie barwy dla oka i niebo w gębie. U nas jedyne lody jakie jadam to z Lidla takie na patyku waniliowe w polewie czekoladowej obsypane migdałami, inne niestety nie podchodzą.
A te w Chorwacji to można jeść, jeść i jeść ( ach te biodra potem ).
A wybrać ciężko, wszystkie by się zjadło, bo ładne kolorowe.

IMG_0911.JPG


Nie lubię zjadać wafelka z lodów, który wyrzucam, a więc trzeba z wafelka wszystko dobrze wydobyć, nawet pomagając sobie palcem.

IMG_0913.JPG
Ostatnio edytowano 19.02.2016 15:26 przez ewa-irena, łącznie edytowano 2 razy
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 14.01.2009 23:09

W sobotę rano przejeżdżało przez miejscowość auto i Pan coś tam wykrzykiwał na temat tego co sprzedawał. Nie bardzo zrozumieliśmy o co chodzi i nie poszliśmy popatrzeć. Ale po chwili było wiadomo. Gospodarz słysząc wołania wybiegł z domu, a po jakimś czasie wrócił niosąc 3 piękne, duże ryby. Czyli sprzedawane były ryby, świeże, z połowu.
Na obiadek gospodarze smażyli te rybki na grilu. Ale pachniało. To nam narobiło ochoty też na rybkę. I zapadła decyzja, że w poniedziałek rano jedziemy do Makarskiej na targ po rybki.
Wcześniej też taki pomysł chodził nam po głowie, ale syn mówił, że mając maskę będzie nurkował i siatką złapie nam rybki w morzu.
Pięknie, ale połów jego wyglądał tak :

IMG_0985.JPG
Ostatnio edytowano 19.02.2016 13:10 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 18.01.2009 19:54

Poniedziałek 21 lipiec 2008
Wstajemy wczesnym rankiem i jedziemy do Makarskiej. Pogoda jak na razie piękna, chociaż wieczorem zapowiadali nadejście chłodnego frontu. Przejeżdżamy po kolei przez miejscowości mijane kilka dni temu w odwrotnej kolejności: Drasnice, Podgora, Tucepi.
Tu w Tucepi zgodnie z wcześniejszymi planami mieliśmy być, no ale wyszło inaczej.
Przejazd tym odcinkiem jadranki podoba się wszystkim najbardziej. Góry mamy tym razem z prawej strony.
A z lewej - morze. Widoki te mają w sobie takie piękno, że głęboko zapadają w pamięć.
Wystarczy przymknąć oczy i widzę - góry w wyższych partiach białawo szare, u dołu zielono.
Nad nimi piękne niebieskie niebo i słoneczko.
Obracam w myślach głowę i co widzę: morze, woda mieniąca się w różnych miejscach różnymi barwami, zależy pod jakim kątem spojrzysz, to jest koloru niebieskiego, to mieni się srebrem, aby zaraz kawałek dalej widzieć kolor zielony, a czasem nawet prawie granatowo - czarny. I jeszcze jak morzem płyną łodzie, statki, jachty - to widok jest dopełniony. A to wszystko widzę w perspektywie palm i innych kwitnących krzewów.
Nic więcej nie trzeba, aby chcieć z miłością do tego wracać.
Z mijanych miejscowości najbardziej podobają mi się okolice Podgory. I tu miałabym ochotę wrócić. Pożyjemy, zobaczymy.
Dojeżdżamy do Makarskiej. W pamięci mam tłoczne ulice sprzed kilku dni, gdy jechaliśmy do Igrane.
Teraz jako, że jest wcześnie rano nie ma tłoku. Najpierw idziemy na targ. Okazuje się, że jest tu tylko targ owocowo - warzywny. Ryby sprzedawane są gdzie indziej, kawałek dalej na targu rybnym.
Nabywamy rybki. Czemu w kraju mającym dostęp do morza, gdzie rybki winne być "chlebem powszednim" - czemu są one tak drogie. Ale to nic, towarzystwo chciało rybki, więc rybki będą.
Rybki wędrują do bagażnika, a my na spacer.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 14:29 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 18.01.2009 20:09

Targ w Makarskiej na którym bardzo chciałam kupić figi, ale niestety trzeba było obejść się smakiem, bo na żadnym stoisku ich nie znalazłam.

S6004048.JPG
Ostatnio edytowano 19.02.2016 16:41 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 18.01.2009 20:32

Makarska, mimo wcześniejszego negatywnego wrażenia, bardzo mi się spodobała. Może dlatego, że nie było jeszcze takiego tłoku. Tak sobie myślę, że też mogłaby być dobrym miejscem na tegoroczny urlop, ale w czerwcu, albo wrześniu, nie w pełni sezonu.

S6004046.JPG


IMG_0777.JPG


Może forumowicze, którzy byli tam w tych miesiącach podzielą się jakąś opinią w tym zakresie. Bo w Makarskiej na pewno jest bardziej ruchliwie, a Igrane jako mała miejscowość nadaje się na typowy spokojny wypoczynek.

Po powrocie z Makarskiej zważywszy, że świeci słoneczko, a mając na względzie zapowiadany chłodny front atmosferyczny, całą grupą idziemy na plażę.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 16:43 przez ewa-irena, łącznie edytowano 3 razy
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 18.01.2009 20:52

Po plaży robimy obiad, czyli na grillu pieczemy kupione w Makarskiej ryby. Wnukowi zrobiło się żal jak się dowiedział, że tak fajnie wyglądające rybki zostaną zjedzone. Nie pozwolił dojść z nożem do rybek, podnosił wówczas wrzask. Zostawiliśmy go więc w kuchni na chwilę aby sobie na rybki do woli popatrzył i pogadał z nimi.

IMG_0778.JPG


Później, jako, że wszyscy już byli głodni trzeba było malca zając czym innym i przygotować rybki na grilla .
Przyprawione i owinięte w folię aluminiową trafiły na dużego elektrycznego grilla, który oprócz grilla murowanego w podwórku gospodyni udostępniała letnikom.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 16:21 przez ewa-irena, łącznie edytowano 2 razy
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 18.01.2009 21:05

Po obiadku wszyscy objedzeni udają się na sjestę. Po południu oczywiście znów na plażę. Już widać oznaki nadchodzącej zmiany pogody. Na niebie pojawiają się chmury, jeszcze słoneczko świeci, od czasu do czasu chmury je przesłaniają.
I zaczyna wiać wiatr, nie jest silny, ale odczuwa się idącą zmianę. Jeszcze można opalać się i jest gorąco.
Wieczorem już przychodzi silniejszy wiatr. Jutro, to jest we wtorek zaplanowana wycieczka do Dubrownika więc siedzimy pod winoroślami słuchając muzyki i kto może popijając winko lub orahovicę, nie za dużo bo będzie rano w podróży suszyło. Kierowcy niestety muszą obejść się smakiem, dostali tylko po piwku.
Spać idziemy też nie za późno, aby rano wcześniej wstać i w miarę wcześnie wyjechać.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 14:32 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 18.01.2009 21:43

Wtorek - 22 lipiec 2008 - cel - Dubrovnik

Rano wstajemy i już jest zmiana pogody. Nad górami gęste chmury, deszcz nie pada, ale jest już chłodniej i raczej nie zapowiada się aby było słońce.
Po śniadaniu przygotowujemy kanapki na drogę, każda rodzina dostaje do samochodu swój pakunek, jeszcze napoje, jeszcze każdy sprawdza czy zabrał co potrzebne: sprzęt do fotografowania, młodzież lornetkę - i w drogę. Przed nami 140 kilometrów jazdy jadranką.
Przed nami dalsze miejscowości riviery makarskiej: Zivogosce, Drvenik, Podaca, Brist ....
Potem przychodzi nie za piękny widok Ploce. Ale za to dalej zaczyna się robić zielono, coraz bardziej zielono - dolina rzeki Neretvy.

IMG_0786.JPG


IMG_0787.JPG
Ostatnio edytowano 19.02.2016 16:54 przez ewa-irena, łącznie edytowano 2 razy
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 18.01.2009 22:26

Opuzen - to tutaj odbywa się festiwal melodije hrvatskog juga.
Zbliża się granica z Bośnią. Na przejściu nie ma żadnego tłoku, ruch odbywa się płynnie. Jako pierwszy jedzie swoim autem syn, jego auto na niemieckich rejestracjach przejeżdża na leniwe machnięcie ręką stojącego pogranicznika.
My z naszych dwóch aut na polskich tablicach już podlegamy kontroli, musimy okazać paszporty, też machnięcie ręką i jazda dalej.
Neum, nie podoba mi się ten wąski odcinek bośniackiego dostępu do morza. Zabudowa to w większości duże hotele i tak gęsto tam od budynków.
Dalej bardzo mi się spodobały okolice Slano, też były pomysły aby może tu przyjechać na urlop, tylko trochę daleko.
Przy drodze po obu stronach stragany, gdzie sprzedawane są owoce, warzywa, wino, rakija.
Mam wielką ochotę zatrzymać się i zapytać o figi, ale zostaję ofuknięta, że w drodze powrotnej będzie na to czas, a stragany nie uciekną. No dobrze, poczekam .
Po jakimś czasie w oddali widać Dubrovnik.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 16:56 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 08.02.2009 22:45

Długo planowana wycieczka wreszcie znajduje swój epilog. W zeszłych latach ciągle było za daleko. Dojeżdżając do miasta nagle zdałam sobie sprawę, że nikt nie pofatygował się aby znaleźć informacje jak poruszać się w Dubrovniku i gdzie się kierować. Nic to, teraz trzeba zdać się na żywioł, trzeba jechać tam gdzie prowadzi droga i chyba tam gdzie jadą wszyscy.
Wyglądam znaków i rzeczywiście jest kierunek - grad, na początku był chyba raz nawet napis stari grad.
A więc jasne trzeba się tam kierować, jak i większość jadących przed nami aut. A ruch niesamowity. Dojeżdżamy do murów. Parkingi zastawione niemiłosiernie, nie upchnie się już nic więcej, a zatem trzeba zrobić rundę.
Robimy dość duże koło i wracamy, znów brak miejsc, a zatem znów runda. Za trzecim razem rezygnujemy z szukania tu miejsca i parkujemy daleko. Piechotką jakieś dobre pół godziny, albo więcej , wracamy pod mury. W sumie krążenie plus spacer piechotką zajęło dobre 2 godziny.

IMG_0793.JPG


IMG_0796.JPG
Ostatnio edytowano 20.02.2016 11:20 przez ewa-irena, łącznie edytowano 2 razy
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 08.02.2009 23:27

Wchodzimy za mury. Czy mi się podoba ? Chyba tak. Ale, no właśnie, to ale - to za dużo ludzi. Tłoczno, gwarno.
Tak piękne zabytki, te wąskie pełne uroku uliczki, wszystko to na pewno inaczej by się odebrało spacerując spokojnie, bez potrącania się człowieka o człowieka. Najbardziej jak zwykle w chorwackich miastach urzeka mnie zabudowa wąskich uliczek, na które składają się schody, schodki.
Dużo by pisać: perła Adriatyku, klejnot południowej Dalmacji, raj na ziemi (jak powiedział irlandzki pisarz Bernard Shav, że ci co szukają raju na ziemi muszą przyjechać do Dubrovnika).
Przyjadę to na pewno jeszcze raz, ale nie w pełni sezonu.
Może kiedyś uda się jeszcze raz.
Zdjęcia na pewno nie oddają tego co oko widzi w naturze, a poza tym na pewno nie odkrywam nimi Ameryki, bo każdy kto tam jedzie widzi to samo i to samo fotografuje, może trochę innym "okiem", ale Dubrovnik jest i trwa ten sam.

IMG_0806.JPG


IMG_0803.JPG


IMG_0809.JPG


IMG_0815.JPG
Ostatnio edytowano 20.02.2016 11:25 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 419
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 08.02.2009 23:43

IMG_0801.JPG


IMG_0831.JPG


IMG_0833.JPG
Ostatnio edytowano 20.02.2016 11:34 przez ewa-irena, łącznie edytowano 2 razy
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Igrane - Dubrovnik - Plitvice 2008 - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019