Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Hvar, Ivan Dolac i My - czerwiec 2013

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
barti75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 729
Dołączył(a): 15.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) barti75 » 01.07.2013 08:16

no w końcu Jacek ruszył zaczyna się git :lol:
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 01.07.2013 09:02

Bardzo lubię takie dokładne, szczegółowe relacje. Do tego świetnie pisane :) Czekam na więcej.
beakarp
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 41
Dołączył(a): 11.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) beakarp » 01.07.2013 09:10

mam pytanko techniczne do autora: czy na tym shellu w Bohuminie jest bankomat? I dlaczego nie opłaciło się płacić za winietkę austriacką kartą?
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 01.07.2013 09:22

Noooo, zaczęło się, mam nadzieję że długich przestoi nie będzie, bo ta relacja jest dla mnie szczególnie interesująca :D
krombocher
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 646
Dołączył(a): 07.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) krombocher » 01.07.2013 09:23

Hvar przed mną więc śledzę z uwagą i pozdrawiam :papa:
jackuc
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1271
Dołączył(a): 17.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) jackuc » 01.07.2013 09:59

Porządek musi być ! :hut:

Nie jestem analitykiem, ale jestem bardzo uporządkowany, punktualny, słowny i sumienny :mrgreen:
jackuc
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1271
Dołączył(a): 17.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) jackuc » 01.07.2013 10:02

heca7 napisał(a):Hej :D Czekałam na tą relację już parę dni. Ja dopiero pod koniec sierpnia odwiedzę Hvar. Też jadę z Warszawy. Czy mógłbyś napisać gdzie konkretnie znajduje się Majolka? Jest gdzie wyjść wieczorem? Tzn. tak żeby przegonić trójkę dzieci przed snem :lol: Jakieś uliczki, miasteczko, cokolwiek z dala od głównej drogi.


Czytać uważnie :D
Link podany w relacji

Obrazek

Majolka jest kilka minut od przejścia z Cro więc idealnie. Wieczorem można zejść na dół na posiłek i piwko. Dookoła raczej nic nie ma, kilka górek itp. Dzieiciaki można pogonić jak najbardziej.
Jak chcesz gdzieś połazić po mieście to raczej w Ptuj.
Do głównej drogi jest nie wiem ze 100 metrów
:papa:
jackuc
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1271
Dołączył(a): 17.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) jackuc » 01.07.2013 10:09

beakarp napisał(a):mam pytanko techniczne do autora: czy na tym shellu w Bohuminie jest bankomat? I dlaczego nie opłaciło się płacić za winietkę austriacką kartą?


Nie pamiętam. Jako dobrze przygotowany do wyjazdu miałem odliczone korony na winietę. Austriacką kupiłem niejako przy okazji coby nie stawać w Austrii niepotrzebnie.

Acha powrotna winieta na Austrię do kupienia na stacji benzynowej w Mureck (po lewej stronie). Jest tam też barek można wypić coffe.
To chyba TUTAJ o ile się nie mylę.

Bo 234 koron to nieco więcej niż 8.30 EUR wg moich kalkulacji, ale może się mylę
bidek
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 120
Dołączył(a): 22.11.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) bidek » 01.07.2013 10:11

jackuc napisał(a):Porządek musi być ! :hut:

Nie jestem analitykiem, ale jestem bardzo uporządkowany, punktualny, słowny i sumienny :mrgreen:



To też tak jak ja !! :mrgreen: :mrgreen:
jackuc
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1271
Dołączył(a): 17.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) jackuc » 01.07.2013 10:50

Muszę przyznać, że pod względem logistyczno – poznawczym była to najlepiej przygotowana z dotychczasowych wypraw do Chorwacji.
Na miejscu zabrakło mi jedynie…. nożyczek do cięcia lawendy :o (miałem oczywiście nóż rozkładany także daliśmy radę). Klej kropelka – miałem, przydał się do klejenia adidasów po wizycie na Sv Nikola oraz do zaklejenia ..... naderwanego paznokcia żony… :? W Navi miałem nawet wbity zjazd na Shella w Czechach…. ew objazdy granicy i wiele innych drobiazgów
Sporo info dzięki Forum oczywiście i upierdliwych pytań
:hut:
marsylia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 882
Dołączył(a): 19.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) marsylia » 01.07.2013 11:34

no tak mi się tęskni, że poczytam...
bardzo miło :)
sneer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 19.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) sneer » 01.07.2013 12:17

Fajna "pedantyczna" relacja, czyli tak jak lubię :) Czekam na kolejne odcinki.
jackuc
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1271
Dołączył(a): 17.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) jackuc » 01.07.2013 12:36

Sobota 15.06.2013

Budzę się przed 4 rano czując już nozdrzami Cro. Mimo to wstajemy dopiero przed 6 bo chcemy zjeść jeszcze śniadanie (5 EUR od osoby) w restauracji na dole.
Ale, że kawkę trzeba rano wypić schodzę po kubki i grzałeczkę do samochodu a na dole wywieszka, że brak wolnych miejsc. Także jeśli chcecie nocować w Majolce to rezerwujecie wcześniej (w OEK Otel Graz było to samo w zeszłym roku).
Śniadanko na dole, bez wypasu ale wystarczające jajecznica, serki, wędlinki, jogurty itp. w formie szwedzkiego stołu (parówki i jajecznica niestety zimne).
Pakujemy się i ruszamy. 7:40 opuszczamy Majolkę i po chwili jesteśmy na granicy w Macelj. Tam moment, zaledwie kilkanaście samochodów i zaraz wpadamy na autostradę. Przed Zagrzebiem tradycyjnie tłoczno, nie lubię tego odcinka. Na bramkach płacę kartą 48 EUR i wpadamy na drugi odcinek aż do Šestanovac (197 KUN). Tu jest dużo luźniej zatem wrzucam 6 bieg, tempomat 150km/h i nawijamy kilometry, głównie lewym pasem :D.
Droga idzie doskonale. Raz tankuję coby na Hvarze nie zabrakło paliwka i zjeżdżamy w Šestanovac na Brelę. Widać już Jadran i jesteśmy szczęśliwi. Widok, na który czeka się cały rok….

Obrazek

Obrazek

Mijamy nasze zeszłoroczne miejsce (Brela jest super)… a przed Makarską korek. Robili wiadukt stąd ruch wahadłowy (jak wracaliśmy było ok.). Tracimy dobre 20 minut, pędzimy dalej, ja skupiony na drodze, żona podziwia widoki. Przed Drvenikiem znowu ruch wahadłowy bo są kolejne roboty drogowe, ale w końcu ok. 13:45 dojeżdżamy.

Obrazek

Sporo samochodów, kupuje bilety (108 KUN samochód i 16 KUN /os) i czekamy. Podpływa prom i zabierają się ci co stoją w ogonku za rondkiem. Sytuację komplikuje fakt, że na prom wjeżdżają bez kolejki trzy duże ciężarówki wywrotki (potem zobaczyłem dlaczego). Przepuszczają nas do ogonka, stoimy na rondku. Kolejny prom, ciężarówki i znowu się nie łapiemy.

Obrazek

Drzemię na tylnej kanapie w samochodzie, ciepło, jestem cały mokry. Mam termometr więc mierzę temp wody – 22 stopnie. Myślałem, że będzie ciut lepiej…

Obrazek

Potem jemy dwie mini pizze i piejmy kawę w barku obok i w końcu jest ! Taki większy niż Ston. Wjeżdżamy (to mój pierwszy raz na promie…), czyli łapiemy się dopiero na trzeci prom.

Obrazek

Obrazek

Żegnamy Drvenik

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tradycyjne fotki do kolekcji

Obrazek

Obrazek

… i za niecałe pół godzinki dobijamy do Sucuraj.

Obrazek

Zjeżdżamy z promu prawie ostatni, skręcamy w prawo do sklepu kupić chleb. Wszyscy pognali w lewo a przy wyjeździe z promu jakaś gorączkowa atmosfera, ktoś kogoś przytarł, wszyscy się pchali do wyjazdu, jakiś amok bez sensu…

Obrazek

i spokojnie (tzn. sprawnie / dynamicznie :lol:) ruszamy w głąb wyspy. To dobra porada z Forum nie pchać się od razu do wyjazdu. Niech sobie wszyscy jadą, potem będzie luźno na drodze.

Droga przez Hvar dla mnie bomba. Do miasteczka Poljica w miarę prosta poza kilkoma zakrętami za Sucurajem i niezbyt szeroka. Mkniemy przez gaje oliwne a po drodze mijamy z naprzeciwka niespodziewanie kilka ciężarówek wypadających zza zakrętów, niezły susprise, ale jadę na pełnym relaksie :D.
I właśnie za Poljicą okazuje się, że … droga się nagle kończy. Światła, nie ma asfaltu i trwają roboty drogowe (te ciężarówki z Drvenika właśnie tu są, wiozły chyba materiał na drogę). Jedziemy wolniutko z 1.5 km szutrem (jak wracaliśmy było ok. naprawdę sprawnie robią. Można ? Można ale nie w PL…) i potem pojawia się nowiutki asfalt. Okazuje się, że wyremontowali niemal cały odcinek starej drogi przed Jelsą ten najbardziej kręty czym psują mi całą oczekiwaną frajdę :mrgreen:. Przed Jelsą jest co prawda kawałek starej, wąskiej drogi a tak to szeroko, nowa nawierzchnia, wyłupane skały po boku aby poszerzyć drogę, brakuje jedynie wymalowanych pasów na drodze, widokowo.
W końcu zjazd na Pitve, tam wąziutko i kręto, ciężkie mijanki i w końcu sławetny tunel. Czekamy na zielone światło (przez cały pobyt zawsze mieliśmy czerwone…) i jedziemy wolniutko 30-40km/h (potem w następnych dniach zazwyczaj 60 km/h jak się już z nim oswoiłem :D ).

Obrazek

Obrazek

Wypadamy z tunelu, od razu ostro w lewo w dół, zakręt 180 stopni x 3, parę km piękną widokową drogą i w końcu jesteśmy. Uff długa to była podróż…

Kwatera spoko. Zacieniony ogród, widok na morze z balkonu, do wody rzut beretem. Ptaki pięknie śpiewają.
Gospodarz Ivo to stanowczy starszy pan (żona obecnie w Splicie) objaśnia nam co i jak z klimą (ani razu nie korzystaliśmy), lodówką i tv (jest TV Polonia i TVP Info) a my się rozpakowujemy. Potem pokazuje nam domowy sklepik z własnych upraw (zdjęcie w następnym odcinku) - jest waga - wszystko po 1 EUR (ziemniaki, cukinie – super do kurczaka, pomidory), trzeba zapisać na kartce a przed wyjazdem uregulować należność.
Wieczorem jeszcze spacer na plażę i idziemy spać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

CDN.
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 01.07.2013 12:56

jackuc napisał(a):Obrazek


A kolega co tam wypatrzył ciekawego?
:mrgreen:


Pozdrawiam
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12458
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 01.07.2013 12:57

Prostują i poszerzają "przerażającą" drogę Sućuraj - Jelsa :?: 8O Ale numer! Jak tak dalej pójdzie, powiedzenie: "Obyś zginął na drogach Hvaru" przestanie mieć sens... ;)

A tak serio - dobrze, że remontują. Oby było bezpieczniej i oby się z tym szybko uwinęli :)

Teraz, jak już dojechaliście na Hvar ( :hearts: ), to Wam nie odpuszczę i będę tu często zaglądać :D

Pozdrav :papa:

P.S. Relację wpisałam na pierwszą stronę KMWH :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Hvar, Ivan Dolac i My - czerwiec 2013 - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019