Kiepura napisał(a):Przeczytaj sobie mój opis przejazdu przez Polskę z pierwszej strony.
Czytać, a przekonać się naocznie ...
Miałem przyjemność, całkiem niedawno, jeździć bocznymi drogami Wegier, Słowacji, Chorwacji, BiH, enerdówka, a wcześniej bocznymi drogami Mazur i powiem tyle, że daleko tym zagranicznym do wielu naszych.
O takich drogach jakie spotkałem w Górach Świętokrzyskich na przykład, to wolę nie pisać, czy o kilku skończonych obwodnicach miast, które mijałem swego czasu, bo nie spotkałem porównywalnych w tamtych krajach.
Jedyne co mi się podobało w tych innych krajach, to enerdówek, gdzie w przejeżdżanych miejscowościach masz ograniczenie do 50, a zaraz za ich granica ograniczenie do 100 km/h.
Ale i tak, przy pierwszej nadarzającej się okazji, wolałem przejechać na nasza stronę.
Faktycznie, tez kiedyś władowałem się w korek na obwodnicy Bydgoszczy, ale to przez procesje, których nie zdążyłem ominąć.
Jakbyś przejeżdżał przez Warszawę na Gdańsk dziś, albo za miesiąc, to tez zauważysz różnicę
Twoje słowo, przeciw mojemu.
Albo mam więcej szczęścia, albo ... lepiej dobieram trasy
A co do prędkości, to na niemieckich autostradach jest zdaje się coś takiego, jak prędkość minimalna na pasie ruchu?
Kiedyś ojciec kumpla, któremu szwab wjechał w przyczepę kempingową, zapłacił spory mandat za zbyt wolną jazdę.
Pozdrawiam