Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 07.07.2012 19:21

piotrf napisał(a):Witaj :D
Oglądam zdjęcia , a w głowie słyszę melodię piosenki doskonałego , wrocławskiego kabaretu . . . :roll: już :?: :wink:
to znak , że trzeba się spieszyć . . .
" Zanim w leśniczówce Pranie gigantyczny motel stanie . . . "
Wiem , wiem . . . Świat się zmienia . . . chyba musi . . .
Pozdrawiam
Piotr


Dlatego śpieszymy się i jeździmy do Albanii co rok. Zmiany są nieuniknione ale żeby wszystko działo się z głową, a nie zawsze tak jest niestety.
Pozdrawiam



maggie_b_s napisał(a):...Porto Vromi i Xigia, Plaża Gerakas...


My spaliśmy blisko Mikro Nisi i Makris Gialos. Miejsca, które wymienilaś też nam się podobały w przeciwieństwie do Laganas na przykład.
Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 07.07.2012 19:24

23 Maj

Następny dzień to w zasadzie powtórka z poprzedniego roku. Mamy w planie wizytę na plaży Gjipe i spacer po starej Himarze. Nasi Przyjaciele jeszcze tam nie byli, a my z chęcią pojedziemy tam znowu, zwłaszcza, że jest bardziej słonecznie niż rok temu.
Mijamy Porto Palermo, Himarę i Vuno, a z drogi widać już kanion Gjipe. Skręcamy z głównej drogi, zostawiamy auta na małym parkingu, teraz spacerek na plażę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z plaży do miejsca gdzie zaparkowaliśmy samochody nie jest jakoś bardzo daleko, ale spacer pod górkę w słońcu z moim dwulatkiem na plecach do przyjemności nie należał. Jednak nie ma co narzekać bo było naprawdę warto.
Wsiadamy do samochodów i jedziemy kawałek z powrotem. Przed nami kolejny spacer, tym razem pomiędzy ruinami starej Himary. Zdjęcia są w dużej mierze podobne do tych z poprzedniego roku, no ale co tam, niezmiennie nam się to miejsce podoba.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widok na plażę Livadi gdzie spaliśmy rok temu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widok na Himarę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po powrocie do samochodów postanawiamy zakończyć swoją aktywność w tym dniu i wrócić do Bunec. Trzeba trochę odpocząć przed następnym dniem, bo do przejechania mamy ponad siedemset kilometrów.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 08.07.2012 18:06

24/25 Maj

Niestety jest to dzień pożegnania z Albanią. Granicę z Grecją postanawiamy przekroczyć w Qafe Bote, jedziemy więc w kierunku Sarandy. Dojeżdżamy do drogi Gjirokaster-Saranda gdzie skręcamy w lewo na to pierwsze miasto, a za kilkaset metrów w prawo (nie pamiętam czy jest drogowskaz) i w ten sposób omijamy Sarandę. Do samej granicy jest dobra droga, jedynie na krótkim odcinku brakuje asfaltu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Granicę przekraczamy szybko, oprócz nas nikogo tam nie ma, i dalej jedziemy w kierunku Igoumenitsy gdzie wjeżdżamy na autostradę A2 (Egnatia Odos).

Obrazek
Obrazek

Na Egnatia Odos dopada nas ulewa i nie uwieczniliśmy w tym roku tej ładnie położonej autostrady na zdjęciach.
Zjeżdżamy na drogę numer 6 w kierunku Kalambaki, Trikali, Larissy,
a zaraz za zjazdem robimy krótki postój.

Obrazek
Obrazek

Zatrzymujemy się jeszcze w Kalambace ale klasztorów Meteory tym razem nie odwiedzamy, raz , że już tam byliśmy (szkoda, że nie wszyscy z naszego towarzystwa), a drugi główny powód jest taki, że boimy się trochę o nasz dymiący samochód i chcemy ograniczyć jazdę do niezbędnych odcinków. W końcu trzeba będzie jeszcze nim wrócić dwa tysiące kilometrów do domu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Od Larissy mkniemy prawie do samych Aten autostradą A1. Po drodze odjeżdżamy jeszcze 5 kilometrów od autostrady w kierunku Volos żeby zatankować gaz. Dobrą wiadomością dla nas na tych wakacjach było to, że gazu w Grecji jest co raz więcej. Znacznie to obniża koszta przy cenie 1,9 euro za litr benzyny. Gaz kosztował 0,85 euro.

W okolice Aten docieramy już w godzinach nocnych, najpierw jedziemy w kierunku lotniska, mijamy je, a naszym celem jest port w Lavrio.
Po drodze do Lavrio miała miejsce dosyć zabawna sytuacja. Podczas tankowania gazu na stacji Stell, kiedy jedyny Pan obsługujący stację nie reagował na mój strzelający zawór z gazu przycisnąłem jakiś przycisk, żeby skończyć tankowanie, niestety okazało się, że był to przycisk bezpieczeństwa i zablokowałem Panu całą stację, z tego co mówił, do samego rana. Trochę było nerwów, pożyczyłem Panu telefon i dzwonił do swojego szefa (ze swojego ponoć nie mógł zadzwonić). No ale jakoś po uiszczeniu rachunku udało nam się odjechać.
W porcie o tej godzinie oczywiście nikogo nie ma i nie do końca jesteśmy pewni czy to stąd odpływa nasz prom. Jest co prawda budka firmy Nel Lines, której to promem mamy płynąć, ale są tam tylko informacje o rejsach na wyspę Kea, a ani słowa o Cykladach, budka jest otwarta od 6 rano. Na szczęście okazuje się, że w biurze portu są jacyś umundurowani strażnicy i od nich uzyskujemy informację, że dobrze trafiliśmy. Ciekawe, że pierwsze nazwisko z Polski jakie przyszło im do głowy to Jaruzelski.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Mamy kilka godzin czasu, zaczynamy więc wielkie przepakowywanie. Samochody zostaną z częścią bagażu na lądzie kilkanaście dni, a my musimy się jakoś z resztą zabrać na statek.

Obrazek

Około 4-5 rano zostawiamy dziewczyny z dziećmi i bagażami, a sami jedziemy z powrotem w okolice lotniska na Aetoi Parking, gdzie mamy zarezerwowane miejsca parkingowe. Trafić jest tam dosyć łatwo, dojazd jest dobrze objaśniony na Ich stronie internetowej. Obsługa już na nas czeka, podpisujemy dokumenty, zostawiamy im kluczyki i parkingowym busem wracamy do dziewczyn do Lavrio. Za pozostawienia aut płacimy po 70 euro od samochodu, w cenę wliczone jest mycie samochodu i transport do portu, a po powrocie do samochodu. Bardzo jesteśmy zadowoleni z obsługi na tym parkingu i kto wie czy jeszcze z niego nie skorzystamy.

Po powrocie pozostaje nam już tylko czekać na otwarcie budki Nel Lines i na nasz prom, którym to w 11 godzin mamy się dostać na Folegandros.

CDN
Ostatnio edytowano 28.10.2012 04:34 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
maggie_b_s
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 21
Dołączył(a): 02.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) maggie_b_s » 08.07.2012 22:21

KOL napisał(a):
Lidia K napisał(a):No cóż, widok był dość niesamowity plaży z 4 bunkrami.
Pozostał teraz taki widok tylko na zdjęciu.


Z jednej strony trochę szkoda tych bunkrów, dodawały "lokalnego kolorytu", z drugiej strony na pewno Albańczycy miło nie wspominają czasów, kiedy te bunkry powstawały i pewnie nie chcą żeby Albania tylko z nimi się kojarzyła.
Pozdrawiam


maggie_b_s napisał(a):Niedawno wróciliśmy z Zante i natychmiast zaczytaliśmy się w relacji KOLa. Zamiast robić pewną pracę cały czas tu zaglądam. No uzależnienie normalnie...


Fajnie, że się podoba. A jak udały się wczsy na Zante? Też tam byliśmy sześć lat temu.
Pozdrawiam

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wygląda na to, że byliśmy jednymi z ostatnich, którzy widzieli jeszcze bunkry. Wrzesień 2011
pozdrawiam :D
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 09.07.2012 00:05

KOL,

Co się tyczy Buno, to powiem szczerze, że ani hotel, ani plaża, ani okolica jakoś mnie nie oczarowały, nawet jeżeli nałożyć na to filt przedsezownowych albańskich przygotowań :( ... w tym kontekście wygrywa zdecydowanie Himara ... moim skromnym zdaniem :) ...

A jak tam z temperatują wody :?: ... bo mam coś wrażenie, że Wy tak do kostek, a hardcore'owcy do kolan :lol: ... czyli raczej Bałtyk latem :lol: :lol: ...

I na zakończenie parking w porcie ... mają oni gdzieś stronę w języku Królowej E. :?: ... bo ja tam nie mogę się nigdzie dopatrzeć :roll: :( ... mycie auta w cenie piszesz 8O 8O 8O ... że niby jak się zakurzy, to oddają czyste auto :?:

Pozdrawiam,

PAP
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 09.07.2012 15:27

maggie_b_s napisał(a):
Wygląda na to, że byliśmy jednymi z ostatnich, którzy widzieli jeszcze bunkry. Wrzesień 2011
pozdrawiam :D


Wygląda na to, że tak. Nam to się nie udało niestety. Ze strony Hotelu Naza jeszcze te bunkry nie zniknęły.
Fajne zdjęcia zrobiliście.
Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 09.07.2012 16:19

PAP napisał(a):KOL,
Co się tyczy Buno, to powiem szczerze, że ani hotel, ani plaża, ani okolica jakoś mnie nie oczarowały, nawet jeżeli nałożyć na to filt przedsezownowych albańskich przygotowań :( ... w tym kontekście wygrywa zdecydowanie Himara ... moim skromnym zdaniem :) ...
PAP


Plaża Livadi w Himarze gdzie byliśmy rok wcześniej była na pewno większa i ładniejsza, no ale tu też było fajnie, poza tym zawsze to coś nowego. Nam tutaj bardziej pasowało miejsce do spania, tak jak pisałem w parterowym budynku z dziećmi zdecydowanie bezpieczniej, no i mogliśmy sobie w dwie rodzinki razem posiedzieć przed pokojami. Trzeba też wspomnieć o cenie, 20 euro ze śniadaniem za pokój to na pewno okazja. Poza tym bardzo mili i pomocni ludzie tam są. Chyba w drugi dzień zaczął wieczorem padać deszcz, nawet nie wiem kiedy nad naszymi głowami była rozścielona jakaś płachta i można było biesiadować dalej.

PAP napisał(a):A jak tam z temperatują wody :?: ... bo mam coś wrażenie, że Wy tak do kostek, a hardcore'owcy do kolan :lol: ... czyli raczej Bałtyk latem :lol: :lol: ...


Nie, to tylko tak na zdjęciach wygląda :D, woda była ciepła i spokojnie nadawała się do kąpieli.


PAP napisał(a):I na zakończenie parking w porcie ... mają oni gdzieś stronę w języku Królowej E. :?: ... bo ja tam nie mogę się nigdzie dopatrzeć :roll: :( ... mycie auta w cenie piszesz 8O 8O 8O ... że niby jak się zakurzy, to oddają czyste auto :?:
PAP


Strony po angielsku chyba nie mają, ale jak do Nich napiszesz po angielsku to bez problemów odpowiadają szybko w tym języku.
Kiedy odbierałem samochód był wyczyszczony w środku i na zewnątrz.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 21.03.2013 00:48 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
wawerek
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 201
Dołączył(a): 10.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) wawerek » 09.07.2012 19:18

Jakoś nie ciągnie mnie w te rejony, ale bardzo chętnie powędruję z atlasem w ręku Twoimi szlakami
piter83pl
Cromaniak
Posty: 651
Dołączył(a): 16.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piter83pl » 09.07.2012 23:50

Fajnie się czyta :) Dobrze że udało Ci się opisać Albanię w maju, ja niby byłem parę dni wcześniej, ale przy obecnym nawale pracy nie sądzę bym szybko z nią ruszył :( poza tym mam jeszcze zeszłoroczną do skończenia... Ale praktycznie od Durres mieliśmy taką samą trasę tylko że ja auto zostawiłem w domu i transportowałem się buso/autostopami :)
Pozdrawiam!
przepioor
Odkrywca
Posty: 89
Dołączył(a): 20.06.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) przepioor » 10.07.2012 15:32

Granicę z Grecją postanawiamy przekroczyć w Qafe Bote, jedziemy więc w kierunku Sarandy. Dojeżdżamy do drogi Gjirokaster-Saranda gdzie skręcamy w lewo na to pierwsze miasto, a za kilkaset metrów w prawo (nie pamiętam czy jest drogowskaz) i w ten sposób omijamy Sarandę. Do samej granicy jest dobra droga, jedynie na krótkim odcinku brakuje asfaltu.

Bardzo mnie interesuje to przejście graniczne oraz dojazd do niego z Sarande/Ksamil. Rozumiem, że nie korzystaliście z 'osławionego' :wink: promu w Butrint? Ten brak asfaltu to w którym mniej więcej miejscu? Oglądałem kiedyś relację motocyklistów na YouTube i bardzo chwalili nowy asfalt na trasie do Konispol i dalej do Qafe Bote. A jak wygląda droga po stronie greckiej tj. Sagiada-Igoumenitsa?
Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwościa czekam na cd. wspaniałej jak zwykle relacji :)
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 10.07.2012 19:54

wawerek napisał(a):Jakoś nie ciągnie mnie w te rejony, ale bardzo chętnie powędruję z atlasem w ręku Twoimi szlakami


Zapraszam. Może zmienisz zdanie pod wpływem relacji z forum.
Pozdrawiam


piter83pl napisał(a):Fajnie się czyta :) Dobrze że udało Ci się opisać Albanię w maju, ja niby byłem parę dni wcześniej, ale przy obecnym nawale pracy nie sądzę bym szybko z nią ruszył :( poza tym mam jeszcze zeszłoroczną do skończenia... Ale praktycznie od Durres mieliśmy taką samą trasę tylko że ja auto zostawiłem w domu i transportowałem się buso/autostopami :)
Pozdrawiam!


Dzięki. Szkoda, że nie masz czasu bo podróż lokalnym transportem może być dużo ciekawsza od podróży samochodem.
Pozdrawiam


przepioor napisał(a):
Bardzo mnie interesuje to przejście graniczne oraz dojazd do niego z Sarande/Ksamil. Rozumiem, że nie korzystaliście z 'osławionego' :wink: promu w Butrint? Ten brak asfaltu to w którym mniej więcej miejscu? Oglądałem kiedyś relację motocyklistów na YouTube i bardzo chwalili nowy asfalt na trasie do Konispol i dalej do Qafe Bote. A jak wygląda droga po stronie greckiej tj. Sagiada-Igoumenitsa?
Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwościa czekam na cd. wspaniałej jak zwykle relacji :)



Z promu nie korzystaliśmy. Droga do granicy bardzo dobra, a ten odcinek bez asfaltu jest krótki (może kilometr), także problemu nie ma, wydaje mi się, że to było kilka kilometrów przed granicą.
Na zdjęciu poniżej jest droga w Grecji zaraz za granicą, potem jedzie się do Igoumenitsy lokalnymi drogami przez kilka miejcowości. Generalnie nie jest źle.
Dzięki i Pozdrawiam

Obrazek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15044
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 10.07.2012 22:20

KOL napisał(a):
wawerek napisał(a):Jakoś nie ciągnie mnie w te rejony, ale bardzo chętnie powędruję z atlasem w ręku Twoimi szlakami


Zapraszam. Może zmienisz zdanie pod wpływem relacji z forum.
Pozdrawiam


Jeżeli o mnie chodzi , to szukam czegoś w Twojej relacji , co mnie zniechęci do odwiedzenia tych miejsc :wink: . Do tej pory nie natrafiłem na nic takiego :? :? źle czytam , źle patrzę :?: , wiem , wiem , ze dwa lata spóźnienia ( minimum ) mam . . . :?

Poczekam jeszcze , może coś znajdę . . . :wink:


Pozdrawiam
Piotr
rybkujaca
Plażowicz
Posty: 6
Dołączył(a): 10.07.2012
Oj Albania...

Nieprzeczytany postnapisał(a) rybkujaca » 11.07.2012 06:23

Czytam Twoja relacje i od razu wracam wspomnieniami do tego wspanialego kraju, jakim jest Albania. Nasza trasa byla ciut inna, ale prom Koman-Fierze zaliczylismy (jakie widoki!!), potem odbilismy droga szutrowa w glab gor do Valbone, nastepnie wzdluz wybrzeza na sam dol Albanii. Spalismy na dziko (ktos pytal o spanie pod namiotem-zaden problem!), a najwiecej czasu spedzilismy na plazy po zjezdzie z przeleczy Llogara (ta sliczna, ktora widac na samym dole). Pomijajac halasy w weekend (wiadomo, Albanczycy tez musza odreagowac) mielismy cisze, spokoj i pustki. Bylismy tam w czerwcu 2012 wiec w sumie tuz po Twoim wyjezdzie, upal byl nieprzecietny, ale woda jeszcze przyjemnie orzezwiajaca :) wszystkim niezdecydowanym polecam Albanie, ludzie sa mili, nawet pan z karabinem przy tunelu przed promem Komani-Fierze byl bardzo mily i za wszelka cene staral sie nam jakos pomoc ;) Widoki niezapomniane, woda czysta, no i te bunkry! Tego nie zobaczycie nigdzie indziej! :)
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 11.07.2012 09:37

Połykam kolejne strony relacji nadrabiając zaległości... i oczy mam coraz większe... :lol: :wink:
Rewelacyjne te górskie widoki :!: ...morskie też :!: Organizacja, tak jak już wiele osób napisało, godna podziwu :!:
Czekam na cd. :D
A sam cięgle nie mogę się zaaklimatyzować w PL po powrocie z Grecji... :cry:

pozdr
driverman
Plażowicz
Posty: 7
Dołączył(a): 24.06.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) driverman » 11.07.2012 10:00

Witam
Dzięki za relację i przewodnik. Ja ruszam jutro z rana. A jak wyglądają płatności na stacjach benzynowych kartą. Ja mam Visę i czy się da zapłacić w Bośni, Czarnogórze, Albani.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 28
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019