Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2022.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1703
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 03.03.2022 13:43

21 Październik

Dzień powrotu :(.

Zanim jeszcze zrobiło się jasno, z pomocą naszego Gospodarza przeniosłem walizki przez plażę do portu. Tez transport walizek przez plażę jest chyba jedyną niedogodnością związaną z miejscem, gdzie zawsze śpimy na Donoussie. Nasz Gospodarz (Stavros) nie ma samochodu więc czasem z tym bagażem trzeba się trochę pomęczyć, ciągnąc go lub niosąc po piasku. Nie zawsze jednak tak jest, czasem podwozi je samochodem jakiś znajomy albo Stavros wiezie je taczką :).

Blue Star Naxos przypływa punktualnie.

Obrazek



To zawsze najsmutniejsze chwile wyjazdu.

Żegnaj Donousso!

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Naxos

Obrazek



Rejs nie trwał zbyt długo, niewiele ponad dwie godziny. Wysiadamy na Paros.

Obrazek



W sklepie robimy trochę zakupów. Różnice w cenach niektórych artykułów w porównaniu z Donoussą są znaczne. No ale Paros to duża wyspa, więc za bardzo to nie dziwi.

Siedzimy trochę w porcie, a potem autobusem jedziemy na lotnisko. Przystanek jest bardzo blisko portu, ceny za autobus niestety nie pamiętam.

Obrazek


Bilet za samolot z Paros do Aten w promocyjnej cenie kosztował około 20 Euro, a że mieliśmy jeszcze jakieś vouchery z poprzednich lat, nie dopłacaliśmy prawie nic.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Pół godziny lotu i jesteśmy na lotnisku w Atenach. Kilka godzin oczekiwania, a potem lot do Pyrzowic skąd nasi Przyjaciele zawożą nas do domu.

Tak kończą się nasze kolejne Greckie Wakacje. Dobrze, że na następny wyjazd nie trzeba było czekać zbyt długo, bo już za równo dwa miesiące, tym razem całą Rodzinką, wyjeżdżaliśmy do Hiszpanii :).

KONIEC
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12188
Dołączył(a): 19.07.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 03.03.2022 13:56

Dzięki za relację :D
A o tej zimowej Hiszpanii też chętnie poczytam :oczko_usmiech:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13246
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 03.03.2022 15:16

Ile wysp greckich masz już odwiedzonych? Masz jakiś spis? No i na przestrzeni jakiego czasu?

Mnie zawsze Wasza logistyka zachwyca, ja jednak jestem zbyt leniwa na taką ilość zmian miejsc pobytu.

Dzięki za relację. Wiem, że zima była Hiszpania, a wiosną planujecie znowu Grecję?

:papa:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11027
Dołączył(a): 29.06.2007
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 03.03.2022 15:17

Donoussa pożegnała Was pięknymi kolorami poranka 8). No i wszystko przebiegło planowo, a nie jak kilka razy pechowo się trafiło.
Dzięki za relację, liczę na kolejne :papa:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13295
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 03.03.2022 19:39

piekara114 napisał(a):Ile wysp greckich masz już odwiedzonych?

Też mnie to ciekawi :D

Początki trudne pogodowo ale potem już super aura... jak widać na ostatnich greckich fotkach :) .
Jeszcze nigdy nie byłem w Grecji o tak późnej porze roku, przez moment wydawało się że w tym roku nie będzie innego wyjścia ale chyba jednak uda się wcześniej, mam nadzieję :roll:
Dzięki za fajną relację, zwłaszcza za przypomnienie jak fajnie jest na Kalimnos :)
I do zobaczenia w następnej :papa:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1703
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 04.03.2022 11:58

mysza73 napisał(a):A o tej zimowej Hiszpanii też chętnie poczytam :oczko_usmiech:


dangol napisał(a):...liczę na kolejne :papa:


kulka53 napisał(a):I do zobaczenia w następnej :papa:



No właśnie sam nie wiem. Miałem z rozpędu wziąć się za pokazanie zimowej Hiszpanii, ale zastanawiam się czy nie poprzestać na właśnie zakończonej relacji. Wszystko przez Fotosika, na którym mam prawie wszystkie zdjęcia. Ostatnio dosyć często nie działa, a kontaktu nie ma z Nimi żadnego. Obawiam się czy to nie jest jego koniec. Jeśli tak to kontynuowanie tego wątku raczej nie będzie miało sensu. Nie wiem, może coś tam zacznę.



piekara114 napisał(a):Ile wysp greckich masz już odwiedzonych? Masz jakiś spis? No i na przestrzeni jakiego czasu?


kulka53 napisał(a):Też mnie to ciekawi :D



Wysp mamy odwiedzonych dokładnie 39, także do Kulki trochę nam brakuje :). Pierwszy była Zakynthos w 2006 roku. Nie ma z tej samochodowej wyprawy relacji. Starszy Syn miał 10 miesięcy, to była jazda autem bez klimy :). Wtedy po drodze byliśmy też pierwszy raz w Ohrid w Macedonii i bardzo żałujemy, że to miejsce już tak teraz nie wygląda, to był dopiero klimat. Podobnie było z Albanią, przez którą wracaliśmy, to był szok, infrastruktura drogowa albo nie istniała, albo na pewno nie nadawała się do jazdy osobowym samochodem. W Tiranie, czy w Szkodrze, asfaltu nie było nawet w centrum miasta. Rok później była pierwsza wizyta na Kefalonii, też nie uwieczniona w relacji i jeździmy tak każdego roku oprócz 2010 kiedy urodził się młodszy Syn.



piekara114 napisał(a):...wiosną planujecie znowu Grecję?:papa:



Planujemy :). Dokładnie to mamy zamiar wyjechać 28 kwietnia. Nie będzie to wyjazd długi, 9 dni. Zostały nam jeszcze bilety do Aten z maja tamtego roku, więc trzeba to wykorzystać. Większość czasu chcemy spędzić na Donoussie, ale trzeba zrobić coś żeby ta 40-stka pękła, więc na kilka godzin odwiedzimy wyspę, na której jeszcze nie byliśmy.
Główny (samochodowy), trzytygodniowy wyjazd ma się odbyć w terminie wakacyjnym, na przełomie czerwca i lipca. Termin, którego zawsze się wystrzegałem, ale zmusiła nas szkoła chłopaków. Wtedy tez mamy zamiar na kilka dni Grecję odwiedzić.



dangol napisał(a):Donoussa pożegnała Was pięknymi kolorami poranka 8). No i wszystko przebiegło planowo, a nie jak kilka razy pechowo się trafiło.



Liczę, że już za niecałe dwa miesiące pięknymi kolorami nas przywita :D. Nie ma jak to Donoussa w maju.



kulka53 napisał(a):Początki trudne pogodowo ale potem już super aura... jak widać na ostatnich greckich fotkach :) .
Jeszcze nigdy nie byłem w Grecji o tak późnej porze roku....



Na pogodę generalnie podczas naszych dwóch październikowych wyjazdów, nie narzekamy. Tak jak piszesz, tylko początek ostatniego był gorszy. Ja jednak jeszcze raz powtórzę, wiosna jest naszą ulubiona porą na greckie wyjazdy. Wszystko wtedy jakieś inne. Dzień dłuższy, turystów kompletnie prawie nie ma, jedynie woda nieco zimniejsza :).



Pozdrawiam Wszystkich
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13295
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.03.2022 16:06

KOL napisał(a):Wysp mamy odwiedzonych dokładnie 39, także do Kulki trochę nam brakuje :) .

Nie aż tak wiele :cool: :) .
W 2020 i 2021 kolekcji nie udało się powiększyć ale liczę na to że w bieżącym roku coś tam nowego zaliczę :) .
KOL napisał(a):Wtedy po drodze byliśmy też pierwszy raz w Ohrid w Macedonii i bardzo żałujemy, że to miejsce już tak teraz nie wygląda, to był dopiero klimat. Podobnie było z Albanią, przez którą wracaliśmy, to był szok, infrastruktura drogowa albo nie istniała, albo na pewno nie nadawała się do jazdy osobowym samochodem. W Tiranie, czy w Szkodrze, asfaltu nie było nawet w centrum miasta.

No popatrz :) , w moim przypadku też pierwsza wizyta i w Macedonii i w Albanii była w 2006 :) . Także w Grecji, ale tylko kawałek za granicę pojechaliśmy wtedy na wycieczkę - do Kastorii :)
Gdzieś nieopodal Durres zapatrzywszy się w sunące plażą Merce zakopałem wtedy Skodę po osie w piachu :lol:

KOL napisał(a):Dzień dłuższy, turystów kompletnie prawie nie ma, jedynie woda nieco zimniejsza :).

Fakt, wrześniowy dzień mocno się już skraca :roll: , turystów za to z pewnością znacznie więcej. Natomiast ta woda :wink: , to coś dla czego nigdy nie zamienię września na maj.... I spalone słońcem, zeschnięte wyspy też jakby bardziej do mnie przemawiają kolorystycznie....

KOL napisał(a):Dokładnie to mamy zamiar wyjechać 28 kwietnia.

Fajnie, to już całkiem niedługo :) . Życzę super relaksu na ulubionej wysepce :D i oby ta 40-sta też się fajna okazała :cool:

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1703
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 06.03.2022 16:37

kulka53 napisał(a):Fajnie, to już całkiem niedługo :) . Życzę super relaksu na ulubionej wysepce :D i oby ta 40-sta też się fajna okazała :cool:


Plan właśnie uległ zmianie, ponieważ odwołali nam samolot :!: Było nerwowo, ale na szczęście szybko udało nam się go zastąpić innym. W każdym razie jedziemy już 27 kwietnia raniutko. Trochę zmodyfikowaliśmy plan pobytu. Ta 40 będzie tylko tak na zaliczenie, może Eubea na chwilę (dla okrągłej liczby właśnie :)), natomiast oprócz Donoussy wrócimy jeszcze na dwa dni na Astypaleę. Przeraża mnie ta cena Euro, trzeba będzie mocno zacisnąć pasa.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1703
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021. Andaluzja 2021/2

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 28.03.2022 13:34

21 Grudzień

Zimowy pobyt w Hiszpanii przed dwoma laty dwoma laty, kiedy byliśmy tam tylko we dwoje z Żonką, spodobał nam się do tego stopnia, że postanowiliśmy go powtórzyć tym razem całą rodziną. Niestety plany na przełomie lat 2020/21 popsuł COVID. Przełożyliśmy je więc na rok następny. Zresztą nie było za bardzo wyjścia zaliczki i bilety samolotowe mięliśmy już kupione.

Lot z Wiednia do Malagi mięliśmy 21 grudnia o 6 rano, więc z domu trzeba było wyruszyć już wieczorem dnia poprzedniego. Droga minęła o wiele szybciej niż to zakładaliśmy. Fajnie teraz, że nie trzeba już ani czeskich, ani austriackich winiet przyklejać na szyby, a można je kupić sobie w Internecie. Pozostały do wylotu czas postanowiliśmy przeznaczyć na nocne zwiedzanie Wiednia. Zaparkowaliśmy na podziemnym parkingu w samym centrum. O godzinie, jeśli dobrze pamiętam, około pierwszej w nocy, nie było z tym żadnego problemu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Ten cały pomysł z nocnym zwiedzaniem miasta, to strzał w dziesiątkę. Super sprawa, spacer po niemal pustych, udekorowanych przed świętami ulicach. Niemal pustych, ponieważ nie byliśmy jedynymi spacerowiczami.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W przypadku lotów z Wiednia, są zazwyczaj dużo tańsze niż z Polski, wiadomo, że dochodzi problem zaparkowania samochodu. W zasadzie jego koszt, bo parkingów jest pełno. Pod samym lotniskiem, przynajmniej dla nas, nie ma szans, jakieś 250 euro za dwa tygodnie. Zamiast tego wybraliśmy parking Panda, oddalony kilka minut od lotniska i mogę napisać, że polecam. Koszt za 15 dni niecałe 100 euro. Podczas rezerwacji w domu otrzymałem kod, który przystawiłem przy szlabanie przy wjeździe na parking, nastąpiło powitanie po imieniu przez automat, po czym szlaban otworzył się, a już na parkingu ktoś z obsługi wskazał nam miejsce. W budynku recepcji kawa, herbata, toalety. Zostawiamy kluczyki i dostajemy instrukcję jak zachować się po przylocie. Jest to w zasadzie tylko link, który trzeba kliknąć, kiedy odbierze się bagaże. Ten link wysyłają sms-em. Busem, wraz z bagażami zajeżdżamy po terminal na lotnisku.

Z lotu nie za wiele pamiętam, przespałem niemal całe 3,5 godziny. W Maladze w hali przylotów czeka na nas pracownik Fetajo Rent a Car, z którym idziemy na parking odebrać wypożyczone auto.
Wypożyczyliśmy Fiata Qubo. Był to najtańsze auto, które mogło pomieścić nas razem z bagażami. Warto spędzić więcej czasu szukając samochodu i wypożyczalni, ponieważ różnice w cenach są bardzo duże, aż czasem nie chce się wierzyć. My za dzień płaciliśmy 60 euro.

W sumie to na ten dzień nie mieliśmy już żadnych planów, a 10 rano to było stanowczo za wcześnie, żeby już jechać do zarezerwowanego hotelu, położonego zresztą w niezbyt atrakcyjnym miejscu.
Zamiast tego, po szybkich zakupach w jakimś centrum handlowym, jedziemy na położoną pomiędzy Algeciras, a Gibraltarem Playa de Palmones, gdzie pod plażowym barem El Garito, bardzo przyjemnie spędzamy kilka godzin.

Niezły kontrast w porównaniu z nocnym zwiedzaniem Wiednia :).

Noc w Wiedniu.

Obrazek


Przedpołudnie w Hiszpanii.

Obrazek
Obrazek
Obrazek



Pierwszy nocleg na tych zimowych wakacjach, mięliśmy zarezerwowany w Algeciras, w hotelu Mir Octavio. Położenie hotelu raczej nieciekawe, przy dworcu autobusowym. Ale cena, lokalizacja, podziemny parking i wliczone śniadanie, sprawiały, że dla nas, na jedną noc, był jak najbardziej ok.
Parkujemy samochód, meldujemy się w pokojach (mięliśmy dwa połączone ze sobą), i po krótkim odpoczynku wychodzimy na miasto.

Algeciras, a przynajmniej okolice portu, nie sprawiają zbyt korzystnego wrażenia, natomiast rynek jest całkiem przyjemny.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W knajpce w rynku siedzimy, aż zaczęło się robić ciemno.

Obrazek


Pod samym hotelem znajdujemy jakiś arabski fast food, gdzie kupujemy kolację. Jeszcze trochę procencików w sklepie obok i wieczór możemy spędzić w hotelowym pokoju.

Dlaczego przyjechaliśmy akurat do Algeciras, skoro dookoła wiele ciekawszych miejsc, trzymaliśmy w tajemnicy do samego końca. Zrobiliśmy niespodziankę naszym Synom. Były jakieś domysły, oczywiste zresztą, bo Algeciras to portowe miasto, ale nie trafił żaden z nich :D.
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1703
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021. Andaluzja 2021/2

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 28.03.2022 14:09

22 Grudzień

Rano, po śniadaniu, całkiem dobrym zresztą, idziemy w kierunku portu. Chłopaki roześmiane, ich przypuszczenia sprawdzają się. Rodzice zabiorą nas gdzieś promem. Jednak kilkaset metrów przed budynkiem portu kochani Rodzice zatrzymują się przed wejściem do Heliportu. No tego się nie spodziewali. Starszy Syn wiedział, że można stad lecieć helikopterem, ale wydawało mu się to nierealne dla nas. Dla mnie zresztą do niedawna też. Jednak, kiedy zobaczyliśmy z Żonką ceny biletów, podpaliliśmy się bardzo tym pomysłem. Stwierdziliśmy, że taką niespodziankę musimy chłopakom zrobić. Sobie zresztą też, nie ma co ukrywać. Helikopterem nie lecieliśmy nigdy. Co do ceny, tanio nie jest. No chyba, że się jest mieszkańcem Ceuty, Oni mają zniżkę. Ale też nie jat tak drogo, że by ten raz w życiu sobie nie pozwolić. Zbliżała się zresztą gwiazdka, więc prezent dla wszystkich idealny.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


W helikopterze mieści się 15 osób, ale jak widać kompletu nie było. Procedury przed startem podobne do tych przed lotem normalnym samolotem. Trochę szybciej to idzie. Zdjęć na zewnątrz udało nam się zrobić tylko kilka, nie można ich robić. Natomiast wewnątrz helikoptera, takiego zakazu nie ma.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Lot z Algeciras do Ceuty trwa niewiele ponad 10 minut. Nie wiadomo, kiedy jesteśmy na miejscu.

Obrazek


Heliport w Ceucie

Obrazek


Tymczasem „nasz” helikopter rusza w drogę powrotną.

Obrazek


Co do wrażeń z lotu, to myślałem, że będą większe. To znaczy jesteśmy bardzo zadowoleni, ale myślałem, że hałas, że wibracje, tymczasem poza startem, który robi największe wrażenie, to lot przypominał przejazd autobusem. Nie licząc widoków za oknem, oczywiście :D.
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1703
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021. Andaluzja 2021/2

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 28.03.2022 15:03

22 Grudzień c.d.

Ceuta wita nas dosyć bujną roślinnością i pogodą z temperaturą około 20 stopni. Widać było, że jeszcze niedawno padał deszcz. Nas, pomimo, że niebo początkowo nie wyglądało zbyt ciekawie, na szczęście deszcz nie spotkał.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Według mitologii, Herkules w ramach swojej dziesiątej pracy postawił dwa słupy. Jeden to góra Monte Hacho w Ceucie, a drugi to skała w Gibraltarze. Poniżej Herkules właśnie wraz ze „swoimi słupami”.

Obrazek


Generalnie Ceuta bardziej niż ze zwiedzaniem kojarzy się z zakupami. Na pewien czas w ich wir rzuciliśmy się i my. Poniżej plac przy ulicy, gdzie znajduje się większość sklepów.

Obrazek


Co do cen w sklepach. Ubrania w cenach porównywalnych do naszych. Papierosy dla Hiszpanów są tańsze, ale dla nas cena taka sama jak w Polsce. Perfumy i alkohol, ceny tych artykułów są bardzo korzystne. Nie mam pojęcia, ile alkoholu można przywieść, w każdym razie po powrocie kontrola jest. My mieliśmy cztery litry i nikt z tego powodu nie robił problemów.

Zakupy zakupami, coś zobaczyć jednak trzeba. Zrobiliśmy sobie spacer dookoła średniowiecznych Murów Królewskich.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jeśli dobrze się przyjrzeć zdjęciu poniżej, to widać nawet amatorów kąpieli w liczbie dwóch osób.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Ruch samochodowy w Ceucie dosyć spory. Cena paliwa, diesel poniżej 1 euro. Tylko nie wiem, ile trzeba by było zatankować, żeby zwróciły się koszty przywiezienia tu samochodu.

Obrazek
Obrazek


Do Algeciras wracamy promem, powrót helikopterem już za bardzo obciążyłby nasz budżet. Prom zresztą też do najtańszych nie należy.

Obrazek


Wracamy do hotelu Mir Octavio, zabieramy z przechowalni nasze bagaże, możemy już jechać do miejsca, gdzie spędzimy niemal cały urlop, a mianowicie, tak samo jak dwa lata temu, do Estepony. Wynajmujemy dokładnie to samo mieszkanie co ostatnio. Właścicielem jego jest biuro Time in Spain, które ma swoje siedziby w Esteponie właśnie i w Maladze.

Mieszkanie, oprócz tego, że samo w sobie nam się podobało, to ma dobrą lokalizację w centrum miasta, no i przede wszystkim w jego bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się bardzo tani podziemny parking, z którego oczywiście skorzystaliśmy. Na darmowe zaparkowanie pod drzwiami wejściowymi, pomimo, że jest miejsce, raczej nie ma szans. Ja przynajmniej nie widziałem go nigdy wolnego.

Widoki z naszego apartamentu już nam dobrze znane.

Obrazek
Obrazek


Kolejną zaletą naszego lokum jest niedrogi supermarket w tym samym budynku, który odwiedzamy zresztą zaraz po naszym przyjeździe. Klucze do apartamentu odebraliśmy po drodze w biurze w porcie w Esteponie.

Można w końcu odpocząć.

Obrazek

Wszyscy bardzo zadowoleni z tego dnia, nie dość, że lecieliśmy helikopterem, to chłopaki pierwszy raz byli w Afryce :)!
CDN
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12517
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021. Andaluzja 2021/2

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 28.03.2022 17:55

Fantastyczny pomysł z tą Andaluzją (nie wspominając o helikopterze) :)
Ta część Andaluzji jest wspaniała (zresztą która nie jest!), Zakładam że Jerez, Cadiz, Gib i inne super miejsca będą?

Pozdro dla Ciebie i Rodziny :)
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1703
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021. Andaluzja 2021/2

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 29.03.2022 10:57

tony montana napisał(a):Fantastyczny pomysł z tą Andaluzją (nie wspominając o helikopterze) :)
Ta część Andaluzji jest wspaniała (zresztą która nie jest!), Zakładam że Jerez, Cadiz, Gib i inne super miejsca będą?

Pozdro dla Ciebie i Rodziny :)



Dziękuję i również Pozdrawiam.

Jest wspaniała, dlatego tam wróciliśmy. W ogóle to chcielibyśmy żeby te świąteczno-noworoczne wyjazdy do Hiszpanii stały się tradycją. Niestety w tym roku święta wypadają tak fatalnie, że nic z tego nie będzie. Może w 2023. Cadiz i Gibraltar był, drugie miejsce nawet dwa razy. Jerez, może następnym razem.
te kiero
Mistrz Ligi Narodów 2020/21
Avatar użytkownika
Posty: 9962
Dołączył(a): 27.08.2012
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021. Andaluzja 2021/2

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 29.03.2022 18:53

Wow niekończąca się opowieść :)
Helikoptera chyba na Cropli jeszcze nie było 8O
Drzewko pomarańczowe mega, chyba byłyby haraty :)
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1703
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2021. Andaluzja 2021/2

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 01.04.2022 12:00

te kiero napisał(a):Wow niekończąca się opowieść :)


:D Trochę już tych lat i relacji na Cro się nazbierało.


te kiero napisał(a): Drzewko pomarańczowe mega, chyba byłyby haraty :)


Te drzewka pomarańczowe są wszędzie, szkoda tylko, że owoce są raczej niejadalne, to znaczy jadalne, ale smakowo to bardziej grejpfrut niż pomarańcza i do tego suchy :).

Pozdrawiam
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-2022. - strona 159
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022