woka napisał(a):Cytowany przez Majeczkę prof. Modzelewski mówi, że mogą wygrać z bankami. Z bankami- jakby banki nie miały swoich prawników.
Prawnicy po jednej, prawnicy po drugiej stronie, a wyrok wyda sędzia też prawnik na podstawie materiału dowodowego i w zgodzie z prawem. Żaden zapis umowny nie może stać w sprzeczności z prawem. Dopowiem to czego nie powiedział Modzelewski : niezgodność z prawem nie musi wynikać wprost z konkretnego przepisu, te sprawy normują reguły ogólne. Problem jest czas, a przepchnięcie sprawy przez sądy potrwa długie lata mnożąc w tym czasie ludzkie dramaty.
woka napisał(a):Ja straciłem na giełdzie (w moim przypadku maklerzy wchodzą w strukturę banku) dużo pieniędzy. Przez analogię ..... mam szansę wygrać z tym bankiem ( po co mi doradzał i zachęcał).
Jednak z powodu mojej straty siedzę cichutko jak mysz pod miotłą. Chciałem zarobić (!) .... to straciłem.
Trudno. Winnego oprócz siebie nie szukam.
I słusznie, że nie szukasz winnego bo to nieporównywalna sprawa i żadnej analogii tu nie ma.
Grając na giełdzie zdecydowałeś się na hazard w czystej i dozwolonej przez prawo postaci, a maklerzy zobowiązali się jedynie do dochowania należytej staranności przy prowadzeniu twoich spraw i nic więcej

.png)
.png)
.png)