kaszubskiexpress napisał(a):[
Rozumiem dramat tych, którzy mają kredyty we frankach, ale krew mnie zalewa, gdy słyszę te apele o pomoc.
Ja też chętnie skorzystam, ale ja mam w złotówkach. I co teraz ?
Nic teraz, znaczy ty nie potrzebujesz pomocy.
.png)
Sylwetka&Gienuś napisał(a):Smuci a może bardziej przeraża to co dziś dzieje się z kursem franka
.png)
kaszubskiexpress napisał(a):Od kilku lat frank utrzymuje się na średnim poziomie nie większym, niż 3,5.
Gdyby kredytobiorca zdecydował się w tym czasie na przewalutowanie, to nadal miałby znacznie korzystniejsze warunki, niż złotówkowiec.
.png)
ASIULA HK napisał(a):Sylwetka&Gienuś napisał(a):Smuci a może bardziej przeraża to co dziś dzieje się z kursem franka
W pewnym sensie jadę na podobnym wózku co Ty![]()
Jedyne co mnie pociesza, to to, że coraz bliżej spłaty....
I niech mi nikt nie mówi, że brałam taki kredyt dla własnych korzyści, bo wtedy na kredyt w zlotówkach nie było mnie stać, nie mówiąc już o udziale własnym, którego wymagano
.png)
romuald22 napisał(a):To raczej nie jest prawda.
No może w jakichś pojedynczych przypadkach kiedy kredyt był udzielony przy dosyć wysokim kursie franka i do zakończenia spłaty pozostało niewiele czasu.
A wiadomo, że większość była brana przy kursie dość niskim (w okolicach 2008) i raczej na więcej niż 10 lat.
Nawet przy promocyjnych marżach banków (poniżej 1%) przy takim przewalutowaniu i aktualnej stopie Wibor przeciętne raty byłyby około kilkaset złoty wyższe.
A pamiętać należy, że tak niskiej stawki Wibor nie było jeszcze w historii i raczej należy się spodziewać, że wzrośnie. A co za tym idzie raty kredytów w złotówkach też będą rosły.
.png)
Sylwetka&Gienuś napisał(a):Asiu ja ten kredyt wzięłam właśnie po to żeby spłacić kredyt hipoteczny w zł., mało tego wzieliśmy go więcej aby spłacić wszystkie zobowiązania i mieć czyste konto, a i tak rata była niższa od tej w PL, do tego kredyt we franku braliśmy w chyba najgorszym momencie
.png)
romuald22 napisał(a):kaszubskiexpress napisał(a):Od kilku lat frank utrzymuje się na średnim poziomie nie większym, niż 3,5.
Gdyby kredytobiorca zdecydował się w tym czasie na przewalutowanie, to nadal miałby znacznie korzystniejsze warunki, niż złotówkowiec.
To raczej nie jest prawda.
No może w jakichś pojedynczych przypadkach kiedy kredyt był udzielony przy dosyć wysokim kursie franka i do zakończenia spłaty pozostało niewiele czasu.
A wiadomo, że większość była brana przy kursie dość niskim (w okolicach 2008) i raczej na więcej niż 10 lat.
Nawet przy promocyjnych marżach banków (poniżej 1%) przy takim przewalutowaniu i aktualnej stopie Wibor przeciętne raty byłyby około kilkaset złoty wyższe.
A pamiętać należy, że tak niskiej stawki Wibor nie było jeszcze w historii i raczej należy się spodziewać, że wzrośnie. A co za tym idzie raty kredytów w złotówkach też będą rosły.
.png)
arkona napisał(a):marze_na napisał(a):Żeby nie było tak zupełnie smutno ... LIBOR dla CHF od paru miesięcy utrzymuje się poniżej 0.
Nie wszystkie banki się do tego stosują i w tą pozycję w swoich kalkulacjach wpisują zero.
.png)
MRK napisał(a):arkona napisał(a):marze_na napisał(a):Żeby nie było tak zupełnie smutno ... LIBOR dla CHF od paru miesięcy utrzymuje się poniżej 0.
Nie wszystkie banki się do tego stosują i w tą pozycję w swoich kalkulacjach wpisują zero.
Nie wypisuj bzdur. To nie kwestia stosowana przez banki, a zapisów na umowie kredytowej. Część banków na umowie ma zapis, iż w przypadku ujemnego Liboru, przyjmują stawkę 0. "Stosowanie przez banki", a "zapisy na umowie" to nie są tożsame stwierdzenia. Jedno z nich ma od razu pejoratywny wydźwięk i nie jest precyzyjne.
.png)
realista2 napisał(a):40% kredytów hipotecznych w Polsce to kredyty frankowe. Myślę, nie tak, jestem pewien, że rząd nie może dłużej dłużej udawać, że sprawy nie ma. Wcześniej dopuszczono do przerzucenia całej odpowiedzialności na kredytobiorców i to dlatego banki tak ochoczo i bezmyślnie namawiały na takie kredyty. Czas to naprawić.
Ideałem byłyby rozwiązania znane z liberalnej Ameryki. Amerykanie cenią sobie ponad wszystko przedsiębiorczość, ale realistycznie oceniają porównanie siły konsumenta i banku i nakładają na bank szereg ograniczeń.
realista2 napisał(a):
PS.
MRK
order sobie przyznałeś ?
kaszubskiexpress napisał(a):Na tę chwilę kredyt we frankach ma 566 tys.
W sumie kredytów hipotecznych jest prawie 2 mln.
Nie wiem skąd te infa w necie, są różne.
kaszubskiexpress napisał(a):Od kilku lat frank utrzymuje się na średnim poziomie nie większym, niż 3,5.
Gdyby kredytobiorca zdecydował się w tym czasie na przewalutowanie, to nadal miałby znacznie korzystniejsze warunki, niż złotówkowiec.
Teraz poszedł wystrzał i już żałośni politycy krzyczą, że wiadomo czyja to wina.
Rzygać się chce.
realista2 napisał(a):kaszubskiexpress napisał(a):[
Rozumiem dramat tych, którzy mają kredyty we frankach, ale krew mnie zalewa, gdy słyszę te apele o pomoc.
Ja też chętnie skorzystam, ale ja mam w złotówkach. I co teraz ?
Nic teraz, znaczy ty nie potrzebujesz pomocy.
romuald22 napisał(a):A pamiętać należy, że tak niskiej stawki Wibor nie było jeszcze w historii i raczej należy się spodziewać, że wzrośnie. A co za tym idzie raty kredytów w złotówkach też będą rosły.
Sylwetka&Gienuś napisał(a):...boję się tylko jednego, że bank zażąda dodatkowych zabezpieczeń co będzie "generowało" dalsze koszty, i wtedy kapota. Co prawda wycena nieruchomości sporo przekraczała wielkość kredytu ...ale przy tym kursie to ja nie wiem![]()
.png)
MRK napisał(a):realista2 napisał(a):kaszubskiexpress napisał(a):[
Rozumiem dramat tych, którzy mają kredyty we frankach, ale krew mnie zalewa, gdy słyszę te apele o pomoc.
Ja też chętnie skorzystam, ale ja mam w złotówkach. I co teraz ?
Nic teraz, znaczy ty nie potrzebujesz pomocy.
Znalezienie potrzeby pomagania złotówkowcom zajmie mi chwilę. Znaleźć? Co to znaczy, że np. kaszubski nie potrzebuje? Jeżeli rząd zrobi cokolwiek w sprawie frankowców, ok. 1 500 000 złotówkowców powinno złożyć pozer zbiorowy.
.png)
arkona napisał(a):
To, że coś oceniasz pejoratywnie to nie znaczy, że każdy tak to odbiera, z prostego powodu każda ocena jest subiektywna. Zapisy w umowach kredytowych wzięły się z zasad praktykowanych przez te banki, a nie jak twierdzisz zasady te wzięły się z umów kredytowych. Nie stawiaj wozu przed koniem.
arkona napisał(a):
Zapisy w umowach kredytowych wzięły się z zasad praktykowanych przez te banki, a nie jak twierdzisz zasady te wzięły się z umów kredytowych. Nie stawiaj wozu przed koniem.
.png)
