Byłem. Bardzo słabo wydane 24 złote. Zdjęcia super, muzyka też. Scenariusz zgubiony, ten pisany na kolanie.
NO I TE DŁUŻYZNY!!!!
50 minut tego filmu to kamera na Goslinga i jego cierpiętniczą minę.....
Nie kumam tych recencji że super i w ogóle
Zaznaczam, ze jestem fanem S-F, fantasy i Blade Runnera w oryginale....
edit: aha, i nie pamiętam, aby tak mnie dupa po kinie bolała (i proszę bez żartów w temacie)

.png)

.png)
.png)
.png)