18.12.2010 - Brenna, Świniorka
Wreszcie się wyjeździłam!

Byliśmy dzisiaj w Brennej, w Dolinie Leśnicy, w ośrodku
Świniorka.
Na parking dotarliśmy koło 10:30 i o 11:00 zameldowaliśmy się na stoku. Ośrodek miał dzisiaj otwarcie sezonu, ale ku naszemu zaskoczeniu ludzi było baaardzo mało.
Słonka niestety brak (spodziewaliśmy się tego), ale śnieg (na razie) nie pada i cały stok niemal dla nas

:
No to fru na pierwszy orczyk:
Widok gdzieś z połowy stoku, z górnej stacji pierwszego wyciągu:
Potem wsiadamy na tzw. szalony orczyk, który jest szalony, bo jedzie szybko (jak na orczyk) i szarpie, ale i tak lubię go najbardziej ze wszystkich trzech wyciągów na Świniorce, bo szybko zawozi na szczyt, no i jazda nie jest nudna
I jeszcze jeden widoczek, z ostatniej trasy, przy "nowym" orczyku:
Jeździ nam się bardzo dobrze. Jest tylko mały problem: marzniemy. Temperatura wynosi około -10 stopni. Brrr! Palce u stóp już mi prawie skostniały, mimo że mam grube skarpety i ciepłe buty. To śmieszne, ale mówienie na mrozie stanowi nie lada wysiłek

Zawsze trudno mówi mi się w takich warunkach atmosferycznych, mam chyba jakiś problem z mięśniami twarzy
Po dwóch godzinach jazdy idziemy się ogrzać i coś zjeść do restauracji pod stokiem. Niestety dwa bary, które działają przy trasach, są jeszcze nieczynne.
Restauracja Leśna - bardzo miłe i przytulne miejsce, ale wygląda na drogie. No i szczerze mówiąc, trochę jest, ale co tam, musimy coś zjeść, a na "Jedynaki" z Fabiaka jakoś nie mam ochoty
Zamawiamy grzane piwko

i filet z kurczaka. Jest smacznie i, co najważniejsze, ciepło.
Po posileniu się i zagrzaniu ponownie uderzamy na stok. Niestety pada śnieg. Nie lubię jeździć w goglach, ale nie mam wyboru. Na trasach już tylko kilku narciarzy. Mimo sypiącego śniegu jeździ się fantastycznie!

Szalejemy na wszystkich trzech trasach
Opatulona Maslinka na stoku

:
Kończymy jazdę po 15:30.
To był bardzo udany wyjazd

Brak kolejek, dobrze przygotowane stoki i można było wyjeździć się do bólu. (To dopiero początek sezonu, więc dużo nie potrzeba, żeby był ból

).
Świniorka to fajny ośrodek, dobra alternatywa dla wiślańskich stoków, często przeładowanych.
Pozdrawiam wszystkich narciarzy, a szczególnie Mariusza-Interseala, którego poznaliśmy dzisiaj na stoku. Do zobaczenia następnym razem
Maslinka
