napisał(a) mutiaq » 08.01.2010 14:04
maslinka napisał(a):Wszystko zależy od tego, jakie prędkości się rozwija

Ja nie mam kasku, bo jeżdżę dosyć spokojnie.
Ja też tak jeżdżę, ale w tamtym roku wjechało we mnie - dwa razy - takich dwóch, co to chyba pionki zbijali na stoku
Wtedy solidnie przywaliłam głową w ziemię
maslinka napisał(a): Chociaż ostatnio ze względu na innych narciarzy (głównie tych "nieprzewidywalnych", którzy jeżdżą szybko, a niepewnie) zaczęłam się zastanawiać nad kupnem...
No i właśnie dlatego kupiłam.

Ceny kasków są zachęcające, mój facet kupił blizzarda za 150zł.
tuNie pieniądze, a wygoda

maslinka napisał(a):Mutiaq, super zdjęcie! Ta radość życia

Też najbardziej lubię zjeżdżać wieczorami, kiedy ludzi niewiele. Jeździłam trochę w Bukowinie, ale w Białce jeszcze nie miałam okazji.
W Białce dobrze się jeździ na początku i na końcu sezonu - nie w ferie, bo wtedy są straszne kolejki do wyciągów - po 20 min nawet się stoi..
Ale ogólnie bardzo lubię tam jeździć, mimo, że mamy trochę daleko, bo jakieś 100km.
Zawsze stoki przygotowane i szybki wyciąg (6os.) ze zwalniającymi przekładniami na dole i u góry, żeby można było spokojnie wsiąść i zjechać z niego.
Pozdrówka!
