Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Do Wiednia na czterech kołach, ale jednym śladem

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 07.07.2011 18:21

Nadeptaliśmy trochę tych kilometrów, ale mimo to zrezygnowaliśmy z metra i do naszej kwatery poszliśmy pieszo.

Dobrze się stało, bo całkiem przypadkowo trafiliśmy na Kościół św. Boromeusza.

Kościół ten to jedna z najpiękniejszych barokowych budowli w Europie. Ufundowany w roku 1713 przez Karola VI, po ostatniej z kilku epidemii dżumy, które nawiedziły Wiedeń. Patronem kościoła jest Karol Boromeusz, arcybiskup Mediolanu z czasów epidemii dżumy w 1576 roku.

Obrazek

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Obrazek

Trochę odpoczęliśmy i hej naaaaa Belwedeeerrrr ;)

Obrazek

Obrazek

Daleko nie mieliśmy, bo ok. 5 minut spacerowym krokiem.

Barokowy pałac księcia Eugeniusza Saubackiego. Składa się z dwóch budynków rozdzielonych ogrodem w stylu francuskim ozdobionym szeregiem posągów sfinksów. Belweder Górny przeznaczony był na bankiety i uroczystości, Belweder Dolny pełnił funkcję letniej rezydencji.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Warto wiedzieć, że o godzinie 21 zamykają bramy i nie da się wejść na teren przybelwederowy. Przez moment myśleliśmy także, że nie da się stamtąd wyjść ;)

Zagapiliśmy się, nagle okazało się że wszystkie bramy są zamknięte. Kilka osób biegało jeszcze po ogrodach, bo były tam ścieżki wymarzone do wieczornego truchtu i też szukało wyjścia ;)
Chodziliśmy i chodziliśmy, bo przecież gdzieś musiało być jakieś wyjście. Co chwila zerkałam na pewnego Pana, który niby to bezstresowo cykał zdjęcia, ale dziwnie się nas pilnował ;)

W końcu dociekliwość wyratowała nas z opresji ;), trzeba było wymacał domofon i zadzwonić... brama się otworzyła, na co tajemniczy Pan jak nie wyrwał się do przodu i dalej marszowym krokiem oddalał się od Belwederu :) Wcale nie był takim luzakiem :twisted:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano 23.11.2015 08:41 przez Roxi, łącznie edytowano 1 raz
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 07.07.2011 19:02

Może i krótko tam byliście, ale nadeptaliście ... 8O

Fajnie tak z wami wędrować :)



Zimno, jak widzę, się zrobiło? :wink:
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 07.07.2011 21:31

Rany, jeszcze mi się kręci w głowie od samego patrzenia na tą karuzelę, toż to ona do samego nieba sięgała...w życiu bym na to coś nie wsiadła, łańcuchy mają tendencję do rozpinania się....wnioskuję to na podstawie łańcuszków i bransoletek które uporczywie gubię :)

Ależ nadreptaliście. Fantastyczny spacer, Wiedeń znam tylko z przejazdu przez niego, głównie nocą, czyli go nie znam :) Fajnie było zobaczyć choć namiastkę Wiednia Waszymi oczami :)

No i podziwiam Was niezmiernie za obrany środek lokomocji. Lubię popatrzeć na piękne maszyny, ale raczej to nie moja bajka, czuję do tego sprzętu taki respekt, że nie śmiałabym na tym podróżować....no dobra, boję się motocykli i już :D
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 08.07.2011 06:47

weldon napisał(a):Może i krótko tam byliście, ale nadeptaliście ... 8O
Fajnie tak z wami wędrować :)
Zimno, jak widzę, się zrobiło? :wink:


Oj, po każdym dniu wieczorem nóg nie czułam. Między innymi dlatego późne wieczory spędzaliśmy przy kartach i winku ;)

Nie zimno... raczej chłodnawo :)
Ogólnie pogoda nam dopisała, trochę straszyło deszczem, ale nie ma co narzekać :)

Aldonka napisał(a):wnioskuję to na podstawie łańcuszków i bransoletek które uporczywie gubię :)


Powiem ci, że jak usiadłam na tym krzesełku, to też zwątpiłam. Te łańcuszki były cieniutkie jak dupka węża ;) Podczas unoszenia miałam ochotę krzyczeć, ale jak nikt nie krzyczał, to co ja będę swoje emocje głośno wyrażać :)
Zacisnęłam mocno ręce na oparciu (jakby to miało mi w czymś pomóc podczas upadku ;)) i dałam radę.


Aldonka napisał(a):No i podziwiam Was niezmiernie za obrany środek lokomocji.


Do końca nie byłam pewna, czy zgodzę się na taki wyjazd. Bo ogólnie to pasażer na motocyklu ma przekichane. Ale nie było tak źle, a nawet powiem więcej... było fajnie :)
Do tego stopnia, że podczas drogi powrotnej prawie udało mi się uciąć komara :twisted:
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 08.07.2011 07:22

Dobrze, że nie padało.
Fajna fontanna.
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 08.07.2011 10:52

Jacek S napisał(a):Dobrze, że nie padało.
Fajna fontanna.


Tylko trochę krzywa :roll:
Nie wiem, co mi tak zdjęcia na prawo ciągną ;)

Padać nie padało, w drodze powrotnej na kask spadło trochę kropel, ale udało nam się przyjechać w suchym ubraniu.
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 09.07.2011 08:35

26 czerwiec- Niedziela: Powrót do domu i spalarnia ;)

Czwartek, piątek, sobota, niedziela i przyszedł czas powrotu do domu.
Cóż było zrobić, zaczęliśmy się pakować.

Przy wyjeździe z Wiednia chcieliśmy jeszcze zobaczyć spalarnię śmieci :)
Brzmi może niezbyt apetycznie, ale budynek nie wygląda wcale na spalarnię, ale na fabrykę czekolady.
Spalarnia została zaprojektowana przez Friedensreicha Hundertwassera, trzeba przyznać, że chłop miał fantazję.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chcieliśmy się jeszcze zatrzymać w Mikulovie na małe zwiedzanko, ale jak już byliśmy na miejscu, to nam się odechciało ;)
Zrobiliśmy tylko małe alkoholowo kawowe zapasy i dalej w drogę.

W domu byliśmy późnym popołudniem.
Wycieczka udana, podróż przyjemna, Wiedeń ładny. Same pozytywne wrażenia... zresztą jak zawsze u mnie :)

Teraz pozostało mi oczekiwanie na wyjazd do Chorwacji, jeszcze dwa tygodnie... ale, aleee, aleee w czwartek ruszamy na nurkowy weekend nad Hańczę i tym teraz żyję :lol:

Serdecznie pozdrawiam

:papa:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15273
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.07.2011 21:32

Roxi napisał(a):
Wycieczka udana, podróż przyjemna, Wiedeń ładny. Same pozytywne wrażenia... zresztą jak zawsze u mnie :)



I to chyba jest najważniejsze
:)

Wiedeń . . . to Wiedeń , zawsze ( tzn. od kiedy pamiętam ) był pięknym miastem - dla mnie szczególnym
:wink:

Roxi napisał(a):Teraz pozostało mi oczekiwanie na wyjazd do Chorwacji, jeszcze dwa tygodnie... ale, aleee, aleee w czwartek ruszamy na nurkowy weekend nad Hańczę i tym teraz żyję :lol:



Dobrego nurkowania Roxi i dziękuję za piękną relację :D

Wspaniałości w Chorwacji



Pozdrawiam
Piotr
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 09.07.2011 21:48

Dodaj jeszcze, że podjechaliście zobaczyć spalarnie, poniewaz jest ... niemal w środku miasta :D

Czyli można zrobić coś takiego bez kłótni i bezpieczne ;)


Dzięki Roksano za opowieść. Znów ominę Wiedeń, bo i po co? :lol:


A masz jakiś aparacik wodoszczelny na tę Hańczę?

Zapowiada się ciekawie ... :papa:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 10.07.2011 10:36

piotrf napisał(a):Wiedeń . . . to Wiedeń , zawsze ( tzn. od kiedy pamiętam ) był pięknym miastem - dla mnie szczególnym


Właśnie Wiedeń... to Wiedeń, ale miło mnie zaskoczył. Szczególnie na plus ilość turystów, było ich bardzo dużo, ale nie odczuwało się tego tłoku tak jak w Pradze, można było bez problemu znaleźć ciche, spokojne i zielone zakątki.

piotrf napisał(a):Dobrego nurkowania Roxi i dziękuję za piękną relację :D


Nurkowanie w Hańczy... marzenia się spełniają :)

weldon napisał(a):Dodaj jeszcze, że podjechaliście zobaczyć spalarnie, poniewaz jest ... niemal w środku miasta :D


Aaaa tego mogłeś nie mówić ;)

weldon napisał(a):Dzięki Roksano za opowieść. Znów ominę Wiedeń, bo i po co?
A masz jakiś aparacik wodoszczelny na tę Hańczę?


Nie omijaj... zwiedzaj :lol:

Aparacik prawie udało mi się kupić na allegro. Z radości skakałam pod sam sufit, bo aparat wart 1500zł wylicytowałam za 420zł. Niestety, radość trwała krótko. Gość wysłał maila, ze aparatu nie sprzeda, bo miał włamanie do samochodu i aparat skradziono. Mail wysłany 10 minut po zakończonej aukcji... :?

Teraz mi się trochę wydatki przewartościowały, bo zdecydowałam się na kurs na suchy skafander, który trochę kosztuje i zbieram teraz grosz do grosza ;) Ale wtedy to będzie nowa jakość nurkowania :)

Hańczę na pewno opiszę, ale króciutko, bo cóż my tam będziemy robić... pobudka, śniadanie, nurek, obiad, nurek, nurek, ognisko i tak w kółko :)
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 11.07.2011 16:24

"Przedeptałem" Wiedeń ponownie ... tym razem z Wami ! 8)

Dzięki !


PS.
... a tu taka ciekawostka: wirtualna wycieczka po Muzeum Militarnym w Wiedniu - może kogoś zainteresuje !

Pozdrawiam.
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 11.07.2011 18:21

mariusz-w napisał(a):"Przedeptałem" Wiedeń ponownie ... tym razem z Wami ! 8)
Dzięki !


To ja dziękuję za odwiedziny :)
Od wczoraj po raz kolejny czytam Twoją relację z Istrii, w tym roku chyba tam zawitamy, a Twoje opisy są jakby stworzone dla mnie :)

Serdecznie pozdrawiam :)
mahadarbi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2247
Dołączył(a): 31.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) mahadarbi » 10.10.2011 21:36

No to powiem Ci tak: nie zobaczyliśmy nawet 1/3 tego, co Wy :? No ale mieć 4 dni na dreptanie a mieć niecałe dwa to różnica, tak? Wiem za to, że spodobało Ci się dokładnie to, co mnie :D Ratusz, katedra Szczepana, Boromeusz...
Nie no, ten Wiedeń do poprawki so schnell :roll:

:papa:
bonar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2166
Dołączył(a): 18.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) bonar » 12.10.2011 18:41

Wiedeń moje drogie Panie nie sposób zwiedzić w tak krótkim czasie. Wiedeń centrum, wiedeńskie dzielnice te bliskie ale i te odległe. Zwiedzam :) bywam w tym mieście od (?) kilkunastu lat i zawsze coś nowego, coś innego. Zamiast waty cukrowej, Wiedeń poleca lody Tichy,

Obrazek

zaręczam, niebo w "gębie" :)

Pozdrawiam, Wiedeń czeka :)
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 13.10.2011 08:19

mahadarbi napisał(a):No to powiem Ci tak: nie zobaczyliśmy nawet 1/3 tego, co Wy :?


A czy to takie ważne co i ile się zobaczy?
Ja chyba doszłam do etapu, że włączam u siebie "szwędacza" i idziemy tam, gdzie nas nogi poniosą. Oczywiście z mapą w ręku, bo fajnie jest dotrzeć do znanych miejsc... ale fajnie też zobaczyć zakamarki, do których zazwyczaj nie trafiają turyści.

bonar napisał(a):Wiedeń moje drogie Panie nie sposób zwiedzić w tak krótkim czasie.


Pozostaje mi wierzyć na słowo, może jeszcze kiedyś mi się uda spędzić trochę czasu w zielonych wiedeńskich parkach.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Do Wiednia na czterech kołach, ale jednym śladem - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019