Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Do Wiednia na czterech kołach, ale jednym śladem

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 28.06.2011 21:25

24 czerwiec- piątek: Wiedeń Ring

Z naszej bazy do stacji metra było dosłownie 3 minutki dreptania, więc metro stało się naszym głównym środkiem komunikacji. Bilet na 48h kosztował 4,5 euro, więc nie było cenowej tragedii. W ogóle to odniosłam wrażenie, że jedzenie w sklepie lub knajpie, czy też bilety wstępu cenowo nie odbiegają zbytnio od naszych polskich.

Większą część piątkowego dnia spędziliśmy w okolicy tzw. Ringu, gdzie porozrzucane są miejsca warte zobaczenia.

Na pierwszy rzut Stephansplatz.
Myli się ten, kto sądzi, że chodzi tu o Stefana.
Jest to bardzo częsty błąd popełniany przez Polaków, powielany nawet w przewodnikach po Wiedniu. Stephan to w austiackim niemieckim odpowiednik polskiego Szczepana. Znajdujący się w centrum miasta plac nie zawsze był punktem centralnym miasta. Aż do początków XVIII wieku na jego miejscu znajdował się cmentarz. Obecnie jest to najbardziej chyba multikulturowe miejsce stolicy Austrii - Wiednia.

Codziennie spotkać tu można ludzi rozdających zaproszenia i bilety na wystawy, spektakle teatralne, koncerty, bale itp. imprezy. Występują tu również muzycy, mimowie i inni artyści oraz jest tu postój dorożek.

Na placu stoi też kontrowersyjne centrum handlowe Haas-Haus, co pokazuje, że budowanie centrów handlowych w środku miasta, gdzie pasują one jak świni kamizela, to nie tylko polska domena. Tutaj rozpoczynają się praktycznie wszystkie wycieczki po Wiedniu. Stąd można udać się praktycznie w każdą stronę żeby zobaczyć coś ciekawego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej kieszonkowy przewodnik kieruje nas do domu Mozarta.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Później pokręciliśmy się trochę po okolicy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na naszej drodze stanął Kościół św. Ruprechta. Położony jest on na cichym placu Ruprechtsplatz, na krańcu dzielnicy żydowskiej, która ciągnie się w kierunku Judenplatz.. Jest to najstarszy kościół Wiednia, wielokrotnie rekonstruowany i przebudowywany.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nagle weszliśmy w sam środek regionalnego targu, od razu rzuciła mi się w oczy budka z winem ;)
Butelka za 5 euro, to prawie za darmo :lol:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Basiulinek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4400
Dołączył(a): 10.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basiulinek » 28.06.2011 22:49

Roxi - jestem :wink:

Brak rowerow mnie nie zraza,wrecz przeciwnie!
Podziwiam wszystkich "motorowcow" , bo sama mam panicznego stracha przed tym srodkiem lokomocji...
majeczka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3675
Dołączył(a): 04.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) majeczka » 28.06.2011 23:38

...śliczne są te Wasze rumaki... :roll:

Lubię Wiedeń, zwłaszcza nocą. Może macie kilka zdjęć? :D
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 29.06.2011 12:32

Basiulinek napisał(a):Brak rowerow mnie nie zraza,wrecz przeciwnie!
Podziwiam wszystkich "motorowcow" , bo sama mam panicznego stracha przed tym srodkiem lokomocji...


Nie taki diabeł straszny.
Nie będę do niczego namawiać, ale... jest faaaajnie :)

majeczka napisał(a):...śliczne są te Wasze rumaki...:roll:
Lubię Wiedeń, zwłaszcza nocą. Może macie kilka zdjęć? :D


Prawda, że ładne? :)
Zdjęć nocnego Wiednia niestety brak... jakoś nie wybraliśmy się na nocne wojaże :roll:
Mam nadzieję, że mimo tego będzie co oglądać :)
Ostatnio edytowano 23.11.2015 08:30 przez Roxi, łącznie edytowano 1 raz
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 29.06.2011 16:56

Po tej krótkiej przerwie, połączonej z degustacją nasze kroki skierowaliśmy do domu Beethovena. Nie chcieliśmy nieproszeni wchodzić mu za próg, więc tylko zerknęliśmy na budynek i cyknęliśmy parę fotek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niedaleko, na placu znajduje się Ratusz wiedeński, czyli Rathaus.
Powstał on w latach 1872-1883, a jego budowniczym był Fridrich von Schmidt. Wzorem dla budowli był ratusz w Brukseli. Po wybudowaniu, wraz z Uniwersytetem i Parlamentem szybko stał się centrum administracyjnym miasta.
Wybudowany w stylu gotyckim posiada strzelistą, stumetrową wieżę, na szczycie której umiejscowiony jest 3-metrowy posąg nazywany Żelaznym Człowiekiem.

Rathaus wyjątkowo przypadł mi do gustu jako obiekt do fotografowania, więc trochę Was pomęczę fotkami z Ratuszem w roli głównej ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po tak intensywnym oglądaniu Ratusza ze wszystkich stron można się schłodzić w lekkiej bryzie, a nawet zrobić łyczek zimnej wody :)

Obrazek

Nadziwowaliśmy się, czego to oni w tym Wiedniu nie mają i ruszyliśmy dalej.

Obrazek

Trafiamy na Maria Theresien Platz, na środku którego można zobaczyć właśnie pomnik cesarzowej Marii Teresy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po obu stronach placu znajdują się cudowne muzea. Po lewej mamy Kunsthistorisches Museum (Historii Sztuki), a po prawej Naturhistorisches Museum (Historii Naturalnej). Naturalnie do obu muzeów wstęp płatny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po krótkim wylegiwaniu się na trawniku ruszyliśmy w kierunku Hofburgu.
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 30.06.2011 14:56

Przyszedł czas na Hofburg.

Siedziba Habsburgów to żelazny punkt wycieczki do Wiednia. Pałac zwiedzaliśmy na dwa razy. W piątek przeszliśmy od strony Josefs-platz i parliśmy do przodu aż do bramy Burgtor. W sobotę oglądaliśmy Hofburg od strony parku Burggarten.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wyszliśmy w okolicach Placu Graben.

Plac otoczony jest przez najbardziej eleganckie i najdroższe sklepy w Wiedniu. W połączeniu z Placem św. Szczepana i Kärntnerstrasse tworzy dość duży teren spacerowy, wyłączony z ruchu pojazdów mechanicznych, dzięki czemu jest jednym z ulubionych miejsc spacerowych zarówno turystów, jak i mieszkańców miasta.

Jego nazwa pochodzi od znajdującego się w połowie drogi między Hofburgiem, a katedrą św. Szczepana, wykopu w którym pośpiesznie grzebano zwłoki ofiar zarazy dżumy z roku 1679. Dziś na jego miejscu znajduje się jeden z najbardziej niecodziennych przykładów austriackiego baroku - Kolumna Morowa zwana również Kolumna Trójcy Świętej. Wzniesiona na polecenie Leopolda I na pamiątkę ocalenia miasta i jego mieszkańców od epidemii, początkowo była drewniana, później zastąpiono ją kolumną marmurową, zaprojektowaną przez Matthiasa Rauchmillera. Kolumna symbolizuje zwycięstwo Wiary nad Zarazą.

Obrazek

Nie wiem jak to się stało, ale zdjęcie kolumny zniknęło z moich zbiorów, pokażę Wam za to ulicznych artystów ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nogi powoli zaczynały odmawiać nam posłuszeństwa, więc usiedliśmy w pobliskiej kawiarni.

Kuchnia wiedeńska to przede wszystkim Tort Sachera. Celowo napisałam to z dużej litery, bo to już praktycznie rzecz biorąc nazwa własna, równie znana w świecie co sam Wiedeń.

Jest to bardzo słodkie ciasto czekoladowe, przekładane morelową konfiturą i oblane gruba warstwą polewy czekoladowej. Początkowo ciasto to było serwowane w kawiarni Hotelu Sacher.

Kolejnym wiedeńskim przysmakiem jest Wiener Melange, czyli w wolnym tłumaczeniu: wiedeński melanż. Jest to czarna kawa z lekko ubitym mleczkiem, bardzo zbliżona do włoskiego capuccino. Do jej parzenia używa się ziaren niezbyt mocnej kawy, a najczęściej są one kandyzowane.

Obrazek

Obrazek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10114
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 30.06.2011 19:27

Jak to przy zwiedzaniu miast, spora część oglądanych miejsc pokrywa się :). Jednakże w Waszym spacerze odkryłam też i takie, które mi umknęły. Nie mogło jednak być inaczej, bo czyż można dokładnie poznać Wiedeń przez dwa dni?

Zdjęcia ulicznych artystów bardzo fajne 8).

A oto zaginiona :wink: kolumna...

Obrazek

Obrazek

Siatka dalej wisi, czy już ją ściągnęli?
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 01.07.2011 06:11

Dwa dni na Wiedeń, to zdecydowanie za mało. Nie lubię chodzić i odhaczać miejsc z listy. Lubię mieć z góry założony plan, ale nie trzymać się go tak od A do Z.
Gdzie nogi poniosą ;)

dangol napisał(a):Siatka dalej wisi, czy już ją ściągnęli?


I takie zdjęcie mi zniknęło :roll:
Chochlik jakiś , czy jak? :?

Siatka dalej wisi. Psuje to trochę obraz całości, ale jak wisi, to widocznie wisieć musi ;)
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 01.07.2011 06:18

Malczika w czerwonym wyraźnie zaintrygowało ... co pijesz pewnie ;)


:D


Dwa dni na Wiedeń ...

Daleko nie jest, duży nie jest.
Znając cię spodziewam się poprawin, to dostukacie resztę :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48743
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 01.07.2011 12:48

Architektura pokroju Hofburga mnie nie pociąga, dlatego Wiedeń nie jest dla mnie magnesem. Natomiast ratusz i katedra - piękne. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 01.07.2011 14:37

weldon napisał(a):Malczika w czerwonym wyraźnie zaintrygowało ... co pijesz pewnie ;)


Ale ktoś go wyraźnie ode mnie odciągał :roll:

;)

weldon napisał(a):Daleko nie jest, duży nie jest.
Znając cię spodziewam się poprawin, to dostukacie resztę :)


Poprawiny na pewno będą, ale kiedy to już inna historia. Wcześniej trzeba będzie poprawić Budapeszt, a i w Polsce mamy dużo zaległości... to już 2 lata jak nas w Bieszczadach nie było- w tym roku nie odpuszczę :)


Franz napisał(a):Architektura pokroju Hofburga mnie nie pociąga, dlatego Wiedeń nie jest dla mnie magnesem. Natomiast ratusz i katedra - piękne.


Jeżeli już mam być szczera, to przeszliśmy Hofburg, po czym odwróciłam się przez ramię i powiedziałam: "hmm wiecie, to chyba był Hofburg" :twisted:
Ładne, ale szału nie było ;)
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 02.07.2011 07:08

Tak intensywnie zielonej i miękkiej trawy jak w Stadparku jeszcze nie widziałam. Od razu buty poszły w odstawkę i stopy mogły cieszyć się przyjemnym łaskotaniem :)

To właśnie w tym parku znajduje się pomnik Johanna Straussa, który jest jednym z najchętniej fotografowanych pomników w Wiedniu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Długo zastanawiałam się czego dotyczy ten zakaz, aż dotarło do mnie że to okrągłe to jest piłka, a nie głowa, a w parku zakazano gry w piłkę, a nie... :twisted:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Park Miejski od Domu Hundertwassera dzieli tylko 20 minut drogi spacerkiem, więc opornie, bo opornie, ale jednak na nogach, a nie metrem ruszyliśmy w jego stronę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dom Hunderwassera to nazwa kompleksu mieszkalnego usytuowanego na rogu Kegelgasse i Löwengasse w Wiedniu. To jedno z najsłynniejszych dzieł architektonicznych Friedensreicha Hundertwassera, wybudowane w latach 1983-1985 przez architekta Jozefa Krawinę.

Zamiarem twórcy obiektu było nawiązanie dialogu pomiędzy człowiekiem a przyrodą. Na tarasach, balkonach i innych nietypowych miejscach rośnie wiele ciekawych gatunków roślin. Zastosowano wiele rozwiązań łamiących linie proste i jakąkolwiek regularność.

Chcąc nie chcąc budynek stał się jedną z atrakcji turystycznych Wiednia, jednakże oglądać go można jedynie z zewnątrz, gdyż wewnątrz jest on normalnie zamieszkały przez Wiedeńczyków.
Są tam 52 mieszkania, cztery biura oraz 16 prywatnych i trzy publiczne tarasy. Na budynku posadzono 250 drzew i krzewów. Ciekawostką jest to, że Hundertwasser nie przyjął zapłaty za projekt tego domu. Wystarczyło mu to, że na tym miejscu nie powstało nic, co mógłby uznać za brzydkie. Podobne domy powstały w innych miastach. W 1992 roku wybudowano taki kompleks w Plochingen, w 1999 w Darmstadt, a w 2004 roku rozpoczęła się budowa w Magdeburgu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na koniec zdjęcie z pocztówki ;)

Obrazek

Wracać zdecydowaliśmy się metrem, nogi już nie chciały iść dalej :)

Obrazek

Po powrocie do kwatery czekała na nas niemiła niespodzianka. Od naszej gospodyni dostaliśmy pozwolenie na zaparkowanie motocykli na dziedzińcu w środku kamienicy. Niestety nie dało się tego wytłumaczyć pewnej "miłej starszej Pani", która wystawiając głowę z okna zaczęła mówić, że parkowanie tutaj jest verboten i że jak nie przepakujemy rumaków, to ona Polizei anrufen.

Dla nas to żaden problem, ale niesmak pozostał.

Obrazek

Obrazek
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.07.2011 16:00

To gdzie ta piłka?
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 02.07.2011 16:24

Jacek S napisał(a):To gdzie ta piłka?


Obrazek

:lol:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 02.07.2011 20:27

Chwila odpoczynku i poszliśmy podziwiać Pałac Schönbrunn.

Schloss Schönbrunn, to podobnie jak Hofburg kompleks pałacowo-parkowy. Jest typowym przykładem okazałości austriackiego dworu i baroku w architekturze, jednym z najwspanialszych pałaców barokowych w Europie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bardzo chcieliśmy zobaczyć labirynt, ale niestety na spacer po pałacowych ogrodach wybraliśmy się zbyt późno i labirynt, a także zoo były już zamknięte.

O mały włos my nie zostaliśmy zamknięci na terenie Pałacu Schönbrunn, ale udało nam się zdążyć przed 21, kiedy to zamykali bramy. Nie udało nam się to przy zwiedzaniu Belwederu, ale o tym napiszę w którymś z następnych odcinków ;)

Wieczorem przy przeglądaniu moich notatek trafiłam na zapis, że w każdą sobotę odcinek przylegający do Naschmarkt, od stacji metra Kettenbrückengasse aż do Pilgramgasse, zamienia się w kolorowy świat staroci.

Pomimo tego, że nasza kwatera znajdowała się blisko jednej z dużych ulic, w ogóle tego nie odczuwaliśmy. Było cicho i spokojnie. Spaliśmy jak zabici :)
Ostatnio edytowano 23.11.2015 08:36 przez Roxi, łącznie edytowano 1 raz
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Do Wiednia na czterech kołach, ale jednym śladem - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019