Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dalmacja - Makarska we wrześniu 2015 przez Budapeszt

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 101615
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 24.03.2016 11:31

Agu_Ro napisał(a):Dziękuję za czujność :) Ja podpisałam je prawidłowo, ale podczas dodawania coś się poprzestawiało :) teraz pytanie jak ja to mogę edytować i poprawić? :P

Kliknij w okienku postu pierwszą zakładkę "Edytuj"
a następnie popraw opis w komentarzu do zdjęć jako załączników.
posting.php?mode=edit&f=22&p=1704122

Jak widzę - prawie wszędzie jest opis "port Makarska"
Agu_Ro
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 14.03.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Agu_Ro » 24.03.2016 11:52

Janusz Bajcer napisał(a):
Agu_Ro napisał(a):Dziękuję za czujność :) Ja podpisałam je prawidłowo, ale podczas dodawania coś się poprzestawiało :) teraz pytanie jak ja to mogę edytować i poprawić? :P

Kliknij w okienku postu pierwszą zakładkę "Edytuj"
a następnie popraw opis w komentarzu do zdjęć jako załączników.
posting.php?mode=edit&f=22&p=1704122

Jak widzę - prawie wszędzie jest opis "port Makarska"


Dziękuję pięknie, udało się i teraz wszystko jest prawidłowo :)
Szykuję wpis o Dubrowniku, ale przygotowania do Wielkanocy zajmują sporo czasu i jakoś się wszystko przeciąga. Obiecuję, że dalszy ciąg naszych wojaży już wkrótce :) :papa:
banankochan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 511
Dołączył(a): 14.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) banankochan » 27.03.2016 12:30

Czekamy na dalsze wasze los
pawelli
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2173
Dołączył(a): 19.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawelli » 28.03.2016 11:41

widać przerwa świąteczna dotyczy też relacji ;)
Agu_Ro
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 14.03.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Agu_Ro » 30.03.2016 10:26

O tak! W Święta nie było nawet 15 minut żeby przysiąść do relacji :) Ale już nadrabiam :)
W dniu wyjazdu nie byczymy się zbyt długo w łóżkach i z samego rana po zjedzeniu śniadanka szykujemy się do wyjazdu. Aby móc podziwiać chorwackie wybrzeże, jedziemy drogą D8, przy wyjeździe przed 8:00 rano, kilkanaście minut po 10:00 jesteśmy na miejscu. Po drodze zatrzymywaliśmy się na kilka minut dwa razy, tak piękne były widoki :)
1.JPG

2.JPG

3.JPG

Na granicy Bośni nie ma kolejek, przez granicę przejeżdżamy na dowody osobiste, bez żadnych problemów, pytań, kontroli itp :)
Dubrownik wita nas bezchmurnym niebem i żarem, bo temperatura przed południem dobija 30 :) Wita nas też brakiem wolnych miejsc parkingowych i po 2 rundkach w koło starego miasta decydujemy się odjechać kawałek, aby móc na spokojnie zaparkować (w końcu od czego mamy nogi ;)). Miejsce parkingowe bez problemu znajdujemy na Ul. Iva Vojnovica, jest to ulica oddalona około 2 km od wejścia na mury, a po drodze są tak piękne widoki i tak przyjemnie idzie się spacerkiem, że spacer mija bardzo szybko i dodatkowo wprowadza w przepiękny urok miasta jakim jest Dubrownik.
4.JPG

5.JPG

6.JPG

7.JPG

Przed wejściem na mury tłumy, tłumy turystów i dziesiątki sprzedawców wycieczek tematycznych (jako fanka Gry o tron, z przyjemnością przeglądam folderki, w których opisana jest trasa jak i miejsca gdzie kręcone były sceny do serialu :mrgreen: ) ale nie decydujemy się na zwiedzanie z organizowaną grupą i idziemy sami :hut:
8.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

12.JPG

13.JPG

14.JPG

15.JPG

16.JPG

17.JPG

18.JPG

19.JPG

20.JPG

21.JPG

22.JPG

23.JPG

24.JPG

25.JPG

26.JPG

27.JPG

28.JPG

29.JPG

30.JPG

31.JPG

32.JPG

33.JPG

34.JPG

35.JPG

36.JPG

37.JPG

38.JPG

39.JPG

40.JPG

Jak widzicie pomimo męczącego upału, piękne zakamarki i widoki dają powera, aby zobaczyć prawie całość :) Podczas oglądania zatrzymujemy się z cudownej knajpce o zapierającym dech widoku, o nazwie Buza Bar :) Tam ładujemy baterie ok 30 minut i wyruszamy w kierunku wyjścia :) Zaznaczam tylko, że płatność w Buzie tylko gotówką! :)
Po wyjściu idziemy przekąsić obiadek w sympatycznej restauracji Veranda Le Michel, która jest zaraz przed Hotelem Hilton.
41.jpg

42.jpg

43.jpg

44.JPG

45.JPG

46.JPG

Po posileniu się, spacerkiem wracamy do auta i jedziemy w drogę powrotną, na której też mamy przystanki :) Zatrzymujemy się w małej, uroczej winiarni i zaopatrujemy w kilkanaście litrów pysznych, różnych win, następnie zatrzymujemy się przy straganach, gdzie kupujemy oliwę z oliwek, papryki, limonkową rakiję, miód i kilka innych smacznych drobiazgów.
47.jpg

Po drodze zatrzymujemy się też, na kilka fotek i wyprostowanie nóg przy jeziorach Bacińska.
48.JPG

49.JPG

50.JPG

Słońce tak mocno już nie praży, późnym popołudniem/wczesnym wieczorem docieramy do Makarskiej. Smaczna kolacyjka i z winem pod pachą idziemy na plażę, na której siedzimy do późna w nocy, oglądając gwiazdy i chłodząc się po całodniowym upale :)
Nasz wyjazd ogólnie dobiega już końca, pozostały nam 3 dni relaksu na plaży i trzeba zbierać się do domu :( W drodze powrotnej zatrzymujemy się na Jeziorach Plitwickich, a więc kolejny wpis będzie dotyczył właśnie samej drogi powrotnej i wycieczki po jeziorach :) zapraszam :) :papa:
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 30.03.2016 15:49

Przy takim tłumie turystów nie zazdroszczę zwiedzania, ale koty dubrownickie cudne :hearts:

Czekam na część z Plitwickich, bo w tym roku także chcę je zobaczyć w drodze powrotnej :)
pawelli
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2173
Dołączył(a): 19.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawelli » 31.03.2016 07:29

tak, kocurów to tam jest bez liku :)
Agu_Ro
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 14.03.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Agu_Ro » 31.03.2016 08:41

Dokładnie tak, kociaków przesyt :) A te na fotkach to tylko te ładniejsze lub w ciekawszych pozach ;) ale wygrzewa się ich bez liku :)
Co do tłumu, największy przy wejściu, gdzie wycieczki dzielą się, aby wyruszyć w odpowiednio wybrane kierunki no i przy najgłówniejszych uliczkach, natomiast my jako ciekawscy turyści zaglądaliśmy też w "klitki", gdzie pachniało domowym obiadem, widoczki były znakomite, a turystów niewielu lub nikogo :)
Strach pomyśleć o ilości ludzi w sezonie, bo przypomnę, że moja relacja jest z drugiej połowy września :)
Agu_Ro
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 14.03.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Agu_Ro » 06.04.2016 10:37

Dzień dobry :)
Już nikt mojej relacji nie śledzi, ale obiecałam, że dokończę opisywać nasze ostatnie chwile urlopu, więc kończę ;) Wrzucę może trochę mniej zdjęć, żeby Was nie męczyć :)
Powrót do domu zaplanowaliśmy na sobotę 19.09. Wyjazd z Makarskiej około 8:00, pogoda piękna, słoneczna, bezchmurne niebo...tak bardzo chcieliśmy zostać jeszcze jeden dzień na plaży, ale niestety , ostatnie "pa pa" i jedziemy dalej :) Kierunek to jeziora Plitwickie i po około 3h jesteśmy na miejscu (myślę, że dotarlibyśmy około 30 min szybciej, ale spotkaliśmy luźno spacerujące stado, dość duże z resztą krów na trasie dojazdowej do jezior i powstały korki). Niebo jest troszkę zachmurzone, jest chłodniej niż w Makarskiej, na parkingu ubieramy bluzy, a japonki zamieniam na adidasy i kierujemy się do wejścia.
Kolejka jest kosmiczna, a otwarta jest tylko jedna kasa biletowa. Na pierwszy rzut oka widać, że postoimy w kolejce ok godziny z haczykiem, a zależy nam aby pojawić się na granicy PL o północy.
Nie tracę nadziei, w tłumie (dość blisko kas) udaje mi się wyszukać wzrokiem rodaków. Grzecznie podchodzę i proszę o zakup 4 biletów, mamy odliczone pieniążki, tłumaczę, że goni nas czas, jesteśmy troszkę w podbramkowej sytuacji, bardzo chcemy zobaczyć Park, oczami kota ze Shreka proszę o przysługę, w końcu to też ludzie - zrozumieją... No niestety moja prośba jest nie do spełnienia, nie chce przytaczać słów jakie usłyszałam na swój temat, bo takiej ilości przekleństw nie słyszy się nawet u najgorszych mętów pod monopolowym, ale ładnie ujmując jestem głupia, niepoważna i mam spadać - RODACY!
Odwracając się na pięcie słyszę łamaną polszczyzną, że woła mnie damski głos, 3-4 osoby przed nimi stoi Pani, Polka zamieszkująca w Niemczech od 40 lat na stałe, z Mężem rodowitym Niemcem. Rozumieją, naszą sytuację, a kupno 6 biletów, a nie 2 nie stanowi najmniejszego problemu. Dzięki temu udaje nam się wejść do Parku po 10 minutach, ba nawet szybciej niż moi nowi "znajomi" z Polski.
W parku można wybrać trasę jaką chcemy się przejść, aby zobaczyć jeziora. My ze względu na czas wybieramy taką średnią, nie za krótką, ale też nie najdłuższą. Wypogadza się, wychodzi słonko, a kolory jezior nabierają jeszcze większej wyrazistości. A tak wyglądają Plitwickie we wrześniu :)
3.JPG

4.JPG

5.JPG

6.JPG

7.JPG

8.JPG

9.JPG

10.JPG

11.JPG

12.JPG

13.JPG

14.JPG

15.JPG

16.JPG

17.JPG

Około 16:00 siedzimy w aucie i ustawiamy navi na dom :) Czas wracać z naszych cudownych chorwackich wojaży :) Przysięgamy sobie, że jeszcze tu wrócimy i udajemy się w dalszą drogę. Na bramkach chorwackich są korki, ale kilku minutowe, da się znieść :) Gorzej jest na granicy z Węgrami. Tutaj stoimy w korku około 30 min, ponieważ na granicy badani i pakowani do autobusów są uchodźcy.
1.jpg

2.jpg

Na jednej z pierwszych stacji na Węgrzech zatrzymujemy się, aby zatankować i napić się dobrej kawki, jest ciepło i przyjemnie robimy sobie ok 15 min postoju i planujemy szybkie zakupy w Auchan w Budapeszcie :) Zakupy zajmują nam ok 30 min, bo wiemy co chcemy ;) kilka butelek ulubionego wina, dużo pysznej papryki, również mielonej w kilku rodzajach i pyszne serki ze świeżym pieczywem na kolację :) Aby nie tracić czasu, kolację jemy w aucie ;) Droga jest świetna, bez kontroli, korków i innych wydarzeń drogowych. Schodki napotykamy na wysokości Miszkolca, ponieważ dopada nas oberwanie chmury i potężna burza. Ale dzielnie jedziemy dalej, fakt 40 na godzinę ale jedziemy ;) oprócz naszego auta na trasie mijamy jednego tira, który też się nie poddaje i jedzie pomimo ulewy. Pioruny strzelające w pobliskie pola robią mega wrażenie. Po około godzinie drogi burza ustaje, deszcz pozostaje. Na granicy PL jesteśmy dokładnie 23:55 i około 3 nad ranem, po zawiezieniu znajomych i rozpakowaniu ich rzeczy z auta jesteśmy u siebie :) Polska wita nas temperaturą ok 12 stopni, deszczem i ciężkim pochmurnym niebem, ale w sercu wciąż mamy Cro :papa:
pawelli
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2173
Dołączył(a): 19.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawelli » 06.04.2016 12:35

nie ma sie co martwić kolejne wakacje tuż tuż ;)
Calapula
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 556
Dołączył(a): 13.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Calapula » 06.04.2016 13:54

W sumie z tym bezsensownym staniem w kolejce po bilety to faktycznie jest niepoważnie. Przecież wiadomo, że wszystkim się spieszy a zwłaszcza na wczasach. Ja mam taki pomysł, żeby jak zrobi się kolejka po bilety to pierwsza osoba z kolejki kupi bilety dla wszystkich stojących i nie będzie już kolejki, przekleństw, cwaniaków, ani dobrych Polaków z Niemiec i złych z Polski.
Agu_Ro
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 14.03.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Agu_Ro » 06.04.2016 21:02

Nie ukrywam, że zastanawiałam się 3 razy czy opisać ten incydent z kolejki czy nie. Nie zrozumcie mnie źle ale należę do cierpliwych i kulturalnych, osób choć wiadomo przeklnąć się zdarzy ;) dlatego nie pojęta jest dla mnie taka postawa. Proszę wierzyć, że zawsze cierpliwie czekam na swoją kolej i jeśli nie to że w niedzielę rano musieliśmy odebrać naszego psa to pewnie wybralibyśmy trasę całodniową i poszukali noclegu w pobliżu parku oraz co swoje odczekali w kolejce bez zająknięcia jak to się mówi. Opisując sytuację, chciałam tylko zwrócić uwagę na poziom kultury naszych rodaków za granicą oraz poziom zrozumienia, bo ja wtedy byłam w takiej, a nie innej potrzebie, ale trzeba pamiętać, że moze się zdarzyć, że kiedyś to oni będą czegoś potrzebować, a karma wraca :) dodam też że wystarczy powiedzieć "nie, nie kupimy bo mamy taki kaprys" i wszystko będzie jasne.
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8729
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 07.04.2016 07:18

czytamy, czytamy, nawet oglądamy :)
Agu_Ro napisał(a): Po drodze zatrzymywaliśmy się na kilka minut dwa razy, tak piękne były widoki :)

ta zatoczka z małą wysepką mogłaby być moja ;)
Agu_Ro napisał(a): następnie zatrzymujemy się przy straganach, gdzie kupujemy oliwę z oliwek, papryki, limonkową rakiję, miód i kilka innych smacznych drobiazgów.

bardzo brakuje mi tego ujęcia tych pięknych straganów, Twoje zdjęcie na razie musi wystarczyć, ale dla takiego widoku "bogactwa", muszę wrócić do Opuzen
Agu_Ro napisał(a):No niestety moja prośba jest nie do spełnienia, nie chce przytaczać słów jakie usłyszałam na swój temat, bo takiej ilości przekleństw nie słyszy się nawet u najgorszych mętów pod monopolowym, ale ładnie ujmując jestem głupia, niepoważna i mam spadać - RODACY!

nie stosowałem tej "metody" z biletami, ale dla zabicia czasu starałem się zagadać do rodaków - gdzie lub skąd jadą itd itp, a tu ani be, ani me, ani kukuryku
Agu_Ro
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 14.03.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Agu_Ro » 07.04.2016 14:20

Oj tak te stragany wyjątkowo urokliwe :)
Ja też zawsze staram się nawiązać nowe znajomości, ale mało kiedy udaje mi się w języku polskim ;)
tom1972
Podróżnik
Posty: 16
Dołączył(a): 23.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tom1972 » 28.04.2016 12:12

super zdjęcia z super wakacji ....... wakacje tuż tuż
Poprzednia strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Dalmacja - Makarska we wrześniu 2015 przez Budapeszt - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019