Dziś płyniemy

Namówieni pięknymi widokami i dobrą zabawą wypływamy na jednodniowy rejs na wyspy Hvar i Brac

Zbiórka w porcie ok 8:00 rano, łajba Makarski Jadran, wycieczka nazywa się Fish Picnic i ma trwać ok 10 godzin. Oczywiście w cenie zawarte są napoje i obiad.
Poranek jest ciepły lecz pochmurny, bardzo śpiący i leniwy. Po wejściu i zajęciu miejsc, rozpoczynamy rejs, a dokładnie płyniemy do Tucepi, tam z lokalnej piekarni ładują pieczywo do obiadu i dosiada się kilka osób

- Makarska - port

- Makarska - port

- Makarska - port

- Makarska - port

- Makarska - port

- Makarska - port

- Płyniemy :)

- Tucepi

- Tucepi

- Tucepi

- Tucepi

- Tucepi
Rozpoczyna się powitanie przez kapitana

Wita turystów "po krajach" dodając do tego popularne piosenki, charakterystyczne dla danego państwa. Całość jest żartobliwa, wesoła, lekka - czyli taka jak ma być. Napoje jakie są proponowane to lekkie, mało procentowe białe i czerwone winko, woda, kawa, herbata, rakija.

- Płyniemy :)

- Płyniemy :)
Morze jest dość spokojne, a my leniwie płyniemy w kierunku wyspy Hvar - zwanej lawendową wyspą. Jest to górzysta, długa, a wąska wyspa. Ludzie ją zamieszkujący zajmują się turystyką, ale też rybołówstwem, uprawą oliwek, fig, latorośli, a także wspomnianej lawendy i rozmarynu. Na wyspie mamy około godzinki, aby pospacerować uroczymy wąskimi uliczkami, zobaczyć dokładnie port, obok jest przyjemny park, w którym można się schronić przed palącym słońcem (tak już teraz słonka nie brakuje, ale to też dlatego, że wyspa jest bardzo mocno nasłoneczniona, średnio 2 724 godzin rocznie).

- Hvar

- Hvar

- Hvar

- Hvar

- Hvar

- Hvar

- Hvar
Po przyjemnym spacerze i odpoczynku, zbieramy się w dalszą podróż czyli na wyspę Brač. Między czasie serwowany jest obiad, bardzo smaczny, grillowana rybka, do tego świeże pieczywo, zestaw surówek, spaghetti. Wszystko jest świeże i jak wiadomo w takim otoczeniu smakuje lepiej

Przy jedzeniu mamy pomocników w postaci mew, które ochoczo podlatują, aby skubnąć rybkę.

- Obiadek

- Obiadek

- Obiadek

- Obiadek
Dopływamy do wyspy Brac, która również jest wyspą górzystą, zwaną wyspą harmonii i urody

Na wyspie wydobywany jest marmur, który użyto m.in. przy budowie Białego Domu w Waszyngtonie. My oczywiście kierujemy się na Bol, czyli dość dużą, drobnożwirową plażę, zwaną przez swój kształt "Zlatni Rat" - Złoty Przylądek, Złoty Róg.
Do wyboru są dwie opcje, albo przejście na plaże pieszo około kilkunastu minut, gdzie po drodze możemy sobie pooglądać okolicę, zjeść pyszne lody, popatrzeć na oferowane kwatery na wyspie, pooglądać port i inne szczegóły (i tak właśnie zrobiliśmy

) a po spędzeniu kilku godzin na plażowaniu, do portu wróciliśmy wodną taksówką (oczywiście można z niej skorzystać w dwie strony)
Bol charakteryzuje się wzburzonym i chłodnym morzem po jednej i spokojnym, cieplejszym po drugiej stronie. Bardzo fajnie jest popływać sobie w koło cypelka

Samo plażowanie bardzo nam się podobało. Każdy się zrelaksował, odprężył i o to chodzi

- Brac - Port

- Brac - Port

- Brac - Port

- Brac

- Brac

- Brac

- Bol

- Bol

- Bol

- Bol

- Bol

- Bol

- Bol
Powrót z wyspy Brac do Makarskiej również upływał w wesołej atmosferze. Słońce było już niżej, wszyscy przyjemnie wygrzani, przy hitach lat 70, 80, 90 i nowszych, tańcząc i wygłupiając się na stateczku oraz podziwiając wspaniałe widoki wróciliśmy do Makarskiej po godzinie 18:00
Wycieczkę jak najbardziej uznaję za bardzo udaną

Bawiliśmy się bardzo dobrze, zobaczyliśmy wspaniałe zakątki i plaże, więc serdecznie polecam

Zawsze to przyjemne urozmaicenie i poznanie nowych miejsc

Kolejny dzień po Fish Picnic spędziliśmy plażując, snurkując i odpoczywając, a dokładniej zbierając siły na wypad do Dubrownika

A więc kolejna relacja będzie właśnie z tego miasta, gdzie zgniotła nas temperatura (39 stopni w cieniu)
