A teraz droga wycieczko 1,30 min przerwa na moczenie nóg.
Jezioro MirJezioro powstało z wód morskich, zresztą przez spękania skał ma kontakt z morzem, a dzięki silnemu parowaniu wzrosło zasolenie. Mir jest bardzo słony

i bardziej turkusowy niż morze

. Ponieważ jezioro jest stosunkowo płytkie (do 10 m) latem mocno się nagrzewa, a zimą chłodzi. Sprawdzaliśmy, woda była bardzo ciepła – nie czuje się różnicy temperatury, czyli ponad 30°C. Naokoło skały, także w wodzie, więc miejcie ze sobą buty do pływania.
Przypływają tu setki turystów dziennie, a nikt nie zadbał o minimum infrastruktury. Nie ma tu jakiegoś brzegu by się rozłożyć skały i ciemny piach, który wszystko brudzi. Jest tylko kilka ławek. Nie ma prysznica by pozbyć się słonej wody – słodka woda to tu artykuł rzadki nie wspomnę o toaletach.
Zamiast kąpać się, ciekawiej chyba jest pójść na wzgórza po prawej stronie. Na samej górze trafia się na brzeg klifu.

Widok z góry na morze,i skalne ściany jest fantastyczny. Aczkolwiek pomimo wrażeń estetycznych, zachować trzeba czujność, żeby wyprawa nie zakończyła się tragicznie – skraj klifu nie jest zabezpieczony a dojście wymaga odpowiedniego obuwia
My nie wybraliśmy się tam, czego nie mogę sobie darować
Zdjęcia niemieckiej pary które oglądałam na statku w drodze powrotnej robią wrażenie
W okolicach portu (zresztą też po całej wyspie) wałęsa się kilka, nieco zdziczałych osłów. Niestety nie spotkaliśmy ich.

Nie będę opisywać poszczególnych zdjęć,

tak jak widać jest fajnie

moczenie nóg obowiązkowe.
W wodzie można spotkać różne żyjątka a nawet je złapać. zaprzyjaźniona Niemka co raz coś wyciągała z wody i "fociła"

Oj było śmiechu co nie miara. Każdy chciał "cykać" ale trzymać nie było chętnych

.