Re: Crikvenica i północna Chorwacja we wrześniu
napisał(a) kanarowski » 06.11.2012 13:25
20 wrześniaczwartek
Z Wenecji w kierunku Chorwacji jechaliśmy lokalnymi drogami, mijając po drodze włoskie miasteczka. Moim zdaniem nie różniły się od polskich. Kierunek obrany to Triest, a granicę włosko-słoweńską chcieliśmy przekroczyć od strony południowej miasta i obrać kierunek Koper. Jednakże moja nawigacja nie miała nowych zjazdów i estakad w Trieście, więc wylądowaliśmy na granicy po stronie wschodniej miasta tj. Sezana. Tam nam policjant powiedział, jak mamy jechać. Niestety włosi mają w Triescie słabe oznakowanie kierunków. Wylądowaliśmy w Kozine i dalej pojechaliśmy już w stronę Chorwacji. Na granicy chorwackiej kontrola dowodów osobistych i wjazd na autostradę. Koszt do Rijeki 8 kun. W Rijece obraliśmy kierunek Crikvenica i tam postanowiliśmy się zatrzymać. Generalnie miejscowość Crikvenica znałem z groupona, gdyż do tej miejscowości upadłe biuro Alba Tour organizowało wyjazdy.
W Crikvenicy byliśmy około 11-12. Na ulicy widać było, że jest po sezonie. Wzdłuż brzegu wiele restauracji i kwater pozamykane. Szukaliśmy kwatery w ciemno, chodząc od domu do domu. W jednej z kwater, jak zrozumiałem, pani chciała 27 euro od osoby za dobę, więc poszliśmy dalej. Trafiliśmy na kwaterę, gdzie właścicielką była Niemka. My chcieliśmy na 5-6 dni więc podała cenę 25 euro za dobę, mimo, że cennik był 30 euro. W sezonie miała cenę 65 euro za dobę, jak dla mnie zbyt wygórowana, gdyż pokój nie miał klimatyzacji.
Kwatera czysta, składająca się z pokoju z aneksem kuchennym, łazienka z prysznicem, balkon. Kwatera w linii prostej około 70 metrów od morza.
Widok na dom

Widok z balkonu


Pokój:


Tego dnia ogólnie odpoczywaliśmy po długiej podróży.
CDN....