Piwo lub dwa i jazda za kółkiem to kwestia formy w danym dniu oraz możliwości organizmu.
Tylko raz jechałem po 2 piwach samochodem w kraju, który tego nie zabraniał i było w porządku.
Jestem przekonany, że przeziębiona, kichająca i smarkająca osoba za kółkiem ma znacznie bardziej opóźnioną reakcję niż ktoś zdrowy po wypiciu piwa.
Ja również nie boję się kierowcy po piwku. Boje się kierowców zmęczonych, nerwowych, chorych i zbyt pewnych siebie.

.png)
.png)
.png)
.png)