Franz napisał(a):travel napisał(a):Już zabieram się do pisania dalszego ciągu relacji choć widzę ,że nie tęskniliście za bardzo za nim
Ja należę do cierpliwych.

Pozdrawiam,
Wojtek
A teraz nagroda dla cierpliwych - czyli ostatni odcinek opowieści:
12.09 piątek
Piatkowy poranek nie zdziwił nas zbytnio , bo obudziła nas burza i taka ulewa ,że świata za oknem nie było widać
Dobrze ,że wi-fi nie wysiadło to mogliśmy obejrzeć jakiś film w necie.
Po południu wreszcie przestało lać ( sobotę widzieliśmy w wiadomościach , że niżej położone części Dubrownika w okolicach portu nieźle podtopiło).
Po obiedzie wybraliśmy się na Twierdzę Lovrijenak , położoną nieopodal starego miasta:
Nasza cel - Twierdza Lovrijenak
W drodze na twierdzę:
Widoki z twierdzy i jej wnętrze:
A TERAZ SPECJALNIE DLA WOJTKA : FLAGA DUMNIE SIĘ PRĘŻY
13.09 - sobota POWRÓT
Sobota powitała nas chmurami i przelotnym deszczem - przynajmniej nie będzie żal wracać.
W drodze powrotnej mieliśmy jeszcze zwiedzić jeziora plitwickie.
Wprawdzie nie padało i czasami nieśmiało wyglądało słońce , ale akurat nad Plitwicami kłębiły się czarne chmury.
O nie

Plitwice w deszczu

Profanacja.
Nie zamykają czasem ich w tym roku
Nie - to dobrze - obejrzymy je kiedyś w słońcu
I pognaliśmy dalej na północ.
Na zakończenie ciekawostka i przestroga dla innych wrześniowych urlopowiczów:Tak nas ogołocili podczas urlopu, że wracając miałam przy sobie jakieś 20 kun.
Zbliżając się do bramek na autostradzie chyba przed Zagrzebiem ..... nie pamiętam, ale to pierwsze bramki na których trzeba płacić - z trzy razy przypominałam Miśkowi :
- pamiętaj jedź tam gdzie się płaci kartą , bo nie mamy kasy.
Szczęśliwie udało mu się skręcić we właściwą stronę (wcześniej różnie z tym bywało) , rozjazd był dziwny prawie jak zjazd z autostrady - taka oddzielna droga - ale widać było tą drogę do bramek , gdzie płaci się gotówką.
i tu proszę uważnie przeczytać:Nam przejazd do bramek i opłata zajęły jakieś 3 minuty.
A tym co pojechali do bramek z płatnością gotówką pewnie z 2 godziny - masakryczny korek -setki jak nie tysiące samochodów
Własnym oczom nie wierzyłam - przecież jest wrzesień - PO SEZONIE
Na koniec mój apel : LUDZIE PŁAĆCIE KARTĄ

szybko. łatwo i przyjemnie.
Ps.Zapraszam ma moją przyszłoroczną relację :
Grossglockner-Passo Gardena-Passo Sella-Toskania-Korsyka
