Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Brač? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 06.10.2017 21:12

Odcinek szósty – uzupełnienie 2: 2017-09-06 – Škrip – historyczne starocie i nowoczesny marketing – część 2.
Wracając do samochodu pozostawionego w cieniu rozłożystego drzewa tuż obok zamku rodziny Cerineo-Cerinić przygotowywałem się na dysput ze wspominaną wcześniej mistrzynią marketingu, ale ona słysząc, że w reklamówce brzdękają butelczyny odpuściła, odeszła. Rozglądnąłem się po sarkofagach zastanawiając się, czy w ich wnętrzu coś jest...

6-B-16.JPG

Bo z tego to już to „coś” chyba wyszło…

6-B-17.JPG

Mimo dość odważnego podejścia do duchów nie usiadłbym na tych ławeczkach tyłem do...

6-B-18.JPG

Przyglądnęliśmy się zamkowi rodziny Cerineo-Cerinić.

6-B-19.JPG

6-B-21.JPG

Zamek ten był największym zamkiem na wyspie i swego czasu pełnił również rolę sądu rodzinnego. Zbudowany w kształcie prostokąta, otoczony wysokim murem posiadał dwie wysokie wieże na północnym i południowym szczycie. Ściany i wieże zamku zostały ze wszystkich stron lukami. Zbudował go w 1570 roku Mihajlo Cerinić, ten sam, który zbudował zamek w Splitskiej. Zamek w Škripie został odnowiony i całkowicie oddany do użytku w 1618 r. przez Michaela, wnuka Ivana Vosoleja Cerinić’a.
Wchodząc do zamku spotkaliśmy się z kolejną mistrzynią marketingu. Milutka staruszka, pani Rajka zaprosiła nas do darmowego zwiedzenia całych 20 m2 zamku pokazując nam prace finansowane przez UNESCO, a służące odrestaurowaniu zamku. Na poniższych zdjęciach widać już różnicę ze zdjęciami z waszych starszych relacji.

6-B-22.JPG

6-B-23.JPG

6-B-24.JPG

Zorientowani od razu się domyślą, że było to oczywiście marketingowe preludium przed wprowadzeniem nas do piwniczki, z której po degustacji, bo przecież w Chorwacji jest dopuszczalne pół promila - wynieśliśmy wiśniówkę, travaricę oraz, a jakże, dżem z pigwy…

Wyszliśmy na plac, rozglądnęliśmy się po umieszczonych tam rzeźbach…

6-b-25.JPG

6-b-26.JPG

Spojrzeliśmy na piękną zabudowę miejscowości

6-b-27.JPG

I tak sobie pomyślałem. Taka mała miejscowość, a dwa zamki, dwa kościoły, dwa muzeum, dwie mistrzynie marketingu i dwie legendy – o żonie i córce cesarza Dioklecjana oraz o matce cesarza Konstantyna. Same dwójki… To i my we dwójkę ruszyliśmy dalej pełni zapału i uśmiechu, a dlaczego czasem nie warto wracać z Sahary, i jak Škrip jest przygotowany na tragedię podobną do Smoleńskiej to już w następnych opowieściach.
Ostatnio edytowano 07.10.2017 19:23 przez Abakus68, łącznie edytowano 2 razy
21monika
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2915
Dołączył(a): 25.04.2014
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) 21monika » 07.10.2017 05:40

Opisujesz z takim humorem i nutką historii, że miejsca które odwiedziłam w tym roku wydają się zupełnie inne. :D
Z niepokojem czekam na cdn. po tej wzmiance Smoleńskiej. :wink:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4224
Dołączył(a): 18.08.2013
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 07.10.2017 09:23

Ja poświęciłam Śkripowi niecałą godzinę, nad czym boleję, bo wywarł na mnie największe (po Dolu) wrażenie na Braču. Był to nasz ostatni dzień na wyspie i truchtem odbyliśmy objazdówkę po wszelkich must see, których nie udało się zobaczyć wcześniej z powodu pogody.. Muzeum Brača w Śkripie było akurat otwarte i bardzo kusiło zwiedzeniem wnętrz, ale czas gonił..Moja krótka tegoroczna wrześniowa wizyta na wyspie służyć miała za rekonesans - wstęp do dłuższego pobytu w przyszłości.Wiem już,że na pewno to uczynię.
Czekam zatem na obiecane ciekawostki i anegdoty. :) :papa:
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7556
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 07.10.2017 11:16

Boję się ze będzie coś strasznego 8O 8O 8O
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4224
Dołączył(a): 18.08.2013
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 07.10.2017 11:25

Dziewczyny, czego się boicie, przecież kolega wspomniał,że Śkrip jest przygotowany...tak zrozumiałam :roll: na jakieś awiacyjne problemy..
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 07.10.2017 11:46

21monika napisał(a):Opisujesz z takim humorem i nutką historii, że miejsca które odwiedziłam w tym roku wydają się zupełnie inne. :D
Z niepokojem czekam na cdn. po tej wzmiance Smoleńskiej. :wink:

Pięknie dziękuję za dobre słowo Mości Dobrodziejko. Każdy ma coś innego w oku, w głowie, coś, co każe skupić uwagę na innym detalu. Jeden powącha, inny dotknie, trzeci przeliczy, a jeszcze inny przyjedzie z określonym nastawieniem. Teraz zaczynam zauważać, że i dobrze jest przejrzeć kilka relacji, ale nie po to, by wyrobić sobie opinię, lecz po to, by się lepiej przygotować do zwiedzenia... No ja niestety przygotowałem się mimo wszystko za słabo...

Katerina napisał(a):Ja poświęciłam Śkripowi niecałą godzinę, nad czym boleję, bo wywarł na mnie największe (po Dolu) wrażenie na Braču. Był to nasz ostatni dzień na wyspie i truchtem odbyliśmy objazdówkę po wszelkich must see, których nie udało się zobaczyć wcześniej z powodu pogody.. Muzeum Brača w Śkripie było akurat otwarte i bardzo kusiło zwiedzeniem wnętrz, ale czas gonił..Moja krótka tegoroczna wrześniowa wizyta na wyspie służyć miała za rekonesans - wstęp do dłuższego pobytu w przyszłości.Wiem już,że na pewno to uczynię.
Czekam zatem na obiecane ciekawostki i anegdoty. :) :papa:

Wiem, że jeszcze kiedyś pojadę na urlop i że na 100% wybiorę miejsce pobytowe w Splitskiej i na 200% zorganizuję sobie więcej spacerów, tak do Postiry ale również do Śkripu, przy czym najpierw pójdę ze Śkripu do Splitskiej, bo za muzeum etno jest oznakowane zejście do Splitskiej i muszę je poznać. Teraz uroczy. Anegdoty - cóż... to sam się pojawia w czasie zwiedzania. Może mam tylko duże ucho:)

beatabm napisał(a):Boję się ze będzie coś strasznego 8O 8O 8O


Strzeżonego to wiesz co... Spokojnie - awarii nie było, ale poziom przygotowań jest w istocie znamienity.

Katerina napisał(a):Dziewczyny, czego się boicie, przecież kolega wspomniał,że Śkrip jest przygotowany...tak zrozumiałam :roll: na jakieś awiacyjne problemy..


Racja:)

Dzięki że jesteście tutaj:)
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 07.10.2017 13:45

Odcinek szósty – uzupełnienie 3: 2017-09-06 – Škrip – historyczne starocie i nowoczesny marketing – część 3.

Zagłębmy się zatem w historię wyspy i jej legendy. Tuż obok zamku rodziny Cerineo-Cerinić znajduje się barokowy kościół pod wezwaniem świętej Heleny, która jest patronką wioski. Sam kościół prezentuje się tak.

6C-1.JPG

Jak w każdym historycznie ważnym miejscu na murze kościoła umieszczona jest tablica, a na niej parę informacji,

6C-2.JPG

z których jedna brzmi tak: „Lokalna legenda mówi, że Święta Jelena była żoną rzymskiego cesarza Dioklecjana, i że została pochowana na wyspie w mauzoleum wraz z córką Pryską” I tu wychodzi cały cyrk marketingowy. Po pierwsze to Pryska była żoną cesarza Dioklecjana, a nie święta Helena. Skąd zatem błąd na tabliczce? Celowo? Marketing?!!! Czy do dokonania takiego wpisu wystarczyło, że mąż Heleny Konstancjusz po awansie na namiestnika Dalmacji osiadł wraz z nią w Salonie Ówczesnej stolicy Dalmacji? Nie wiem, ale dla potwierdzenia wychwyconego błędu - powiększenie informacji z poprzedniego zdjęcia.

test 2.jpg

Jeśli jednak przeglądniemy różne opowieści o Škripie to znajdziemy informację, że jedna z kultywowanych legend na wyspie mówi o tym, iż Helena obwołana świętą, pod której wezwaniem postawiono kościół w Škripie, była matką cesarza Konstantyna Wielkiego i urodziła się na wyspie Brač w ubogiej pasterskiej rodziny. Niemniej jednak i z tą legendą - a raczej „chłytem” marketingowym - rozprawić się można w oparciu o wiedzę historyczną. Helena a właściwie Flavia Iulia Helena urodziła się około 248-250 r. w Drepanum lub Niszu, a nie na Braču. Helena była córką właściciela oberży, natomiast kiedy stała się sławną i świętą powstały różne legendy, zarówno ta z Braču jak i ta, która mówi, że była córką króla (lub wodza) Brytów Coela Wspaniałego. Skąd takie zainteresowanie jej osobą?
Owóż gdy Helena przyjęła chrzest podjęła działalność, której owocem były liczne ufundowane przez nią bazyliki, m.in. Bazylika Narodzenia Pańskiego w Betlejem, Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie czy Wniebowstąpienia Pańskiego na Górze Oliwnej. Przypisuje się też jej odnalezienie relikwii Krzyża Pańskiego. No i tu mamy pewien polski akcent. Od XV wieku do 1991 roku w Lublinie znajdowała się znaczna część tego Krzyża. Relikwia została skradzione i do dziś nie wiadomo, gdzie aktualnie się znajduje. Obecnie najsłynniejszym miejscem w Polsce związanym z Krzyżem Pańskim i ze świętą Heleną są klasztor i kościół Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej na Łysej Górze.

Dodam, że mauzoleum świętej Heleny znajduje się w Rzymie przy Via Lavicana.

Tyle o świętej Helenie, a kościół pod jej wezwaniem z każdej strony prezentuje się tak:

6C3.JPG

6C4.JPG

6C5.JPG

Następnym przystankiem w trasie po Škripie było muzeum wyspy Brač umiejscowione w zamku Radojkovića zbudowanym w obecnej formie między XVI a XVII wiekiem. Z zewnątrz wygląda ono tak:

6C6.JPG

6C7.JPG

6C8.JPG

Przed wejściem rozrósł się wspaniały bluszcz.

6-C-10.JPG

Zanim wejdziemy do środka zdradzę Wam, dlaczego nie warto wracać z Sahary...
Cesarz Dioklecjan w opowieściach o Splicie, czy Braču zajmuje poczesne miejsce z wiadomo jakich powodów. Ale nie wiem czy wiecie, że ten wielki prześladowca chrześcijan abdykował. Zresztą cała jego historia jest ciekawa od przyjścia na świat w Salonie w rodzinie niewolnika obdarowanego wolnością, przez ustanowienie cztero-władztwa, aż po uprawę kapusty w zamku, który tak chętnie cromaniacy odwiedzają w Splicie. Po abdykacji w 286 r. Dioklecjan mianował augustem, czy głównym z czterech współ-cesarzy Galeriusza, który w 295 r. poślubił Galerię Walerię, córkę Dioklecjana i jego żony Pryski. Gdy Galeriusz umierał to wskazał jako opiekuna Galerii Licyniusza, innego ze współ-cesarzy. Tenże oświadczył się Galerii ale ta jego względy odrzuciła i udała się na dwór Maksymina Daji, kuzyna Galeriusza. No musiała ta Galeria być piękną dziewoją bo i Maksymin się jej oświadczył. Galeria znowu odrzuciła zaloty. No kochana, tak się nie robi pomyślał Maksymin, włości Pryski i Galerii skonfiskował a je obie wywieźć kazał na Saharę. No i trzeba się tam było opalać, a nie wracać. W Rzymie bowiem Licyniusz zmasakrował Maksymina, wybił jego rodzinę i również wydał wyrok na Pryskę i Galerię. Dobrze pewnie przesmażone słońcem Sahary podjęły decyzję o próbie przedostania się do Splitu, do Dioklecjana. 15 miesięcy zajęło im wędrowanie aż zostały ujęte i stracone w Tesalonikach.
No i ja się teraz pytam. Niby jak ich szczątki miały się znaleźć w Škripie? DHL-em? No to jeszcze nie te czasy. No chyba, że jakiś inny „kurier” przywiózł po jakiejś kości Dioklecjanowi... Wydaje mi się jednak, że wtedy byłyby owe szczątki złożone gdzieś w Splicie, może w Salonie...
Cóż. Wygląda na to, że Škrip jest przesiąknięty dobrym marketingiem…

Na koniec tej części pozwólcie, że jeszcze wyjaśnię dlaczego w Škripie jest wszystkiego po 2 sztuki (muzea, zamki, kościoły etc…)
Chorwaci na pożegnanie całują się tylko dwa razy! Próba trzeciego cmoknięcia jest źle odbierana. Trzy razy to Serbowie powie ci Chorwat…
Jest więc jakaś wielka siła liczby 2 w Cro!!!!

Muzeum wyspy Brač w środku i koniec zwiedzania Škripu następnym razem.
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 10.10.2017 09:53

Dociekliwy z Ciebie gość, Zdzichu. Nadrobiłem zaległości, przy okazji doedukowując się. Cieszę się, że pomogłem Ci trafić do Žižy, podzielam Twój zachwyt nad Škripem, ale za Chiny nie pojmuję, jak mogło Ci się spodobać na Zastupie? :lol:
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7556
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 10.10.2017 10:02

Może zamiast DHL były gołębie pocztowe :mrgreen:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 10.10.2017 18:28

Marsallah napisał(a):Dociekliwy z Ciebie gość, Zdzichu. Nadrobiłem zaległości, przy okazji doedukowując się. Cieszę się, że pomogłem Ci trafić do Žižy, podzielam Twój zachwyt nad Škripem, ale za Chiny nie pojmuję, jak mogło Ci się spodobać na Zastupie? :lol:

Miło, że dotarłeś tutaj. A jeśli chodzi o Zastup...

Odpowiedź jest prosta, aczkolwiek długa. Nie to piękne, co piękne, ale co się komu podoba, lub podobać musi. Mnie musi. U mnie jest to typowo pragmatyczne pojęcie. Otóż jestem zwierzęciem wybitnie lądowym i boję się wody. Pływam, owszem, ale tylko stylem wieloryba. Ryłko w górę, karczycho sztywne, strach przed zalaniem ust i wypływam do miejsca gdzie wiem, że już dno się pod nogami kończy plus 20-30 machnięć rękoma i powrót. Przy okazji jestem typowym facetem, a facetów jak wiesz charakteryzuje pudełkowa budowa mózgu. Tyle, że ja nigdy tych pudełek nie przeglądam. Jak coś do pudełka trafi to już tam jest. A że gros pudeł mam z tyłu głowy to przy moim stylu pływania powoduje to duże zanurzenie tej części. W związku z tym, jak płynę na powrót do plaży, to płynę aż się łeb zakotwiczy między kamienie - rozumiesz. Wtedy czując grunt pod rękoma mogę wstać. Znakiem tego piasek źle, bo dziób – znaczy łeb się nie zahaczy, skała czy beton źle, bo się łeb roztrzaska a łba szkoda! Prawda?
No i teraz na czym polega ten mój pragmatyzm.
Pragmatyzmu część pierwsza:
Kocham żonę, dobrą pływaczkę, ale różnie bywa. Na plaży musi być trochę luda, bo jak się zacznie topić, to ja nie popłynę jej ratować z powodów opisanych powyżej. Na plaży nie może być za dużo ludzi, bo wtedy nie dostrzegę w morzu, że coś z nią nie ok.
Pragmatyzmu część druga:
Z racji stylu pływania jedyne co oglądam w czasie pływania to niebo, a ono jest nad każdą plażą takie samo. W moim przypadku odpada nurkowanie i podziwianie dna… Reasumując. Oglądanie zostawiam sobie na plażę. Na zbyt ładnych plażach są zbyt ładne laski, więc mógłbym zarobić w łeb od ukochanej za zbytnią ciekawość… i... zacząć widzieć dopiero po kilku dniach ha, ha, ha. Stąd musi być plaża zapełniona nieco ludźmi z mojej grupy wiekowej.
Pragmatyzmu część trzecia:
Nie lubię jak mnie piecze od słonej wody, więc musi być prysznic. Nie lubię jak jest jakiś bar-open, bo wtedy mój portfel dostaje rozstroju żołądka i go czyści. Nie mam trzech rąk, więc przebierać się przytrzymując ręcznik nie idzie - musi być jakiś parawan. Mam słodką krew i atakuje mnie każde kąsające zwierzę. Dla ciała to nie kłopot, ale wolę brak powietrza w toy-toyu jak ugryzienie w wiadomo jaką część ciała w krzakach.
Pragmatyzmu część czwarta w końcu:
Wystarczająco mnie męczy sztywność karku z obawy przed zatonięciem, żeby mi jeszcze sztywniały inne członki ze strachu, że na śliskich skałach rypnę w wodę. Bo jak ja bym się ludziom wytłumaczył ze sztywności rozstawiającej namiot pod brzuchem? Ha, ha ha.
No i teraz mi powiedz, czy Zastup nie jest takim sumptem idealną plażą dla mnie?

Oczywiście w całym tym poście jest dużo puszczania oczka, ale jednak.
Na koniec, jak się ktoś w jednym z pierwszych zdań doczytał słowa „ryłko” to oświadczam, że w tym poście nie było zawartego lokowania produktu.
Gandalf Biały
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 373
Dołączył(a): 13.03.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Gandalf Biały » 10.10.2017 23:39

Swietnie to opisałeś z właściwym sobie poczuciem humoru ...
Brawooo TY

Pozdrawiam
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7556
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 11.10.2017 07:51

Genialny wywód, 8O 8O 8O BRAWO TY!!!!!!!
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 11.10.2017 10:50

Hehe, wyjaśnienie przyjmuję. Mnie przeszkadzała na tej plaży bliskość cywilizacji (droga zaraz z tyłu), co jest zresztą ogólnym zarzutem do większości plaż(yczek) na północnym brzegu Braća.
AdamZ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1524
Dołączył(a): 27.08.2012
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) AdamZ » 11.10.2017 17:25

Świetna opowieść i jak zwykle smakowita w szczegóły. Wracając jednak do wspomnianych pudełek, proponuję delikatnie uchylić jedno z zasobami pływackimi i lekko obejść ograniczenia. Przyznam że sam pływam jak siekiera ale odkryłem że tamtejsza woda mnie zadziwiająco nie chce, powiem nawet że wyrzuca na powierzchnię. Od chwili kiedy na to wpadłem, wykorzystuję to bezwzględnie i codzień zalegam na powierzchni. Kluczem okazał się sprzęt do zakrywania ryła przed wodą, znaczy maska która obejmuje całą np. twarz (chwalony już w innym wątku tego forum wynalazek ze sklepu na De). W efekcie nie dość że się wyleżę w ciepłej wodzie to jeszcze życie podwodne popodziwiam. Sporo okazów wypatrzyłem znanych wcześniej tylko z talerza a i niektóre ssaki bardzo korzystnie prezentują się pod wodą :) Szczerze polecam jako zatwardziały niepływak ten rodzaj relaksu. :hut:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 11.10.2017 19:29

beatabm napisał(a):Może zamiast DHL były gołębie pocztowe :mrgreen:

No wiesz, może, tyle, ze wtedy tekst znanej piosenki brzmiałby mniej więcej tak:
To był gołębia cień
Do góry wzniósł się po czym spadł
czaszkę niósł cały dzień
w szponach zaś piszczele dwa.... :lol:

Gandalf Biały napisał(a):Swietnie to opisałeś z właściwym sobie poczuciem humoru ...
Brawooo TY

Pozdrawiam
beatabm napisał(a):Genialny wywód, 8O 8O 8O BRAWO TY!!!!!!!


Dziękuję za miłe słowa

Marsallah napisał(a):Hehe, wyjaśnienie przyjmuję. Mnie przeszkadzała na tej plaży bliskość cywilizacji (droga zaraz z tyłu), co jest zresztą ogólnym zarzutem do większości plaż(yczek) na północnym brzegu Braća.

We wrześniu ruch jest jednak znikomy jak na chorwackie realia.

AdamZ napisał(a):Świetna opowieść i jak zwykle smakowita w szczegóły. Wracając jednak do wspomnianych pudełek, proponuję delikatnie uchylić jedno z zasobami pływackimi i lekko obejść ograniczenia. Przyznam że sam pływam jak siekiera ale odkryłem że tamtejsza woda mnie zadziwiająco nie chce, powiem nawet że wyrzuca na powierzchnię. Od chwili kiedy na to wpadłem, wykorzystuję to bezwzględnie i codzień zalegam na powierzchni. Kluczem okazał się sprzęt do zakrywania ryła przed wodą, znaczy maska która obejmuje całą np. twarz (chwalony już w innym wątku tego forum wynalazek ze sklepu na De). W efekcie nie dość że się wyleżę w ciepłej wodzie to jeszcze życie podwodne popodziwiam. Sporo okazów wypatrzyłem znanych wcześniej tylko z talerza a i niektóre ssaki bardzo korzystnie prezentują się pod wodą :) Szczerze polecam jako zatwardziały niepływak ten rodzaj relaksu. :hut:


Dzięki za podpowiedzi, ale mam coś frywolnego na języku... Jednak odniosę się do Twoich słów za jakiś moment, ponieważ mnóstwo energii pochłonął post, który dziś przygotowywałem, a który umieszczę za chwilę.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Brač? Koniecznie! Nawet jesienią! - strona 6
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019