Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Brač? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 29.09.2017 20:49

Ferment drogi Panie zwłaszcza darmowo wprowadzony do organizmu być może sprawi umysłu rozjaśnienie - jako to zwykł był Imć Zagłoba mawiać, "owóż oleum jako lżejsze..." Chwalmy zatem ferment jako sprawcę podnoszenia się poziomu zawieszenia oleum :D
Gandalf Biały
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 373
Dołączył(a): 13.03.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Gandalf Biały » 29.09.2017 23:58

Brać/cie pięknie pokazujesz ...
Super fotki i opisy chwalić tylko ... :smo:
Pozdrawiam
Krzysiek
21monika
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2915
Dołączył(a): 25.04.2014
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) 21monika » 30.09.2017 08:40

Widzę, że w tym roku sporo rodaków na :wink: Brać się wybrało. :D

Tym bardziej miło poczytać i popatrzeć :D
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 01.10.2017 09:26

Gandalf Biały napisał(a):Brać/cie pięknie pokazujesz ...
Super fotki i opisy chwalić tylko ... :smo:
Pozdrawiam
Krzysiek

Dziękuję za pochwałę Krzysztofie
21monika napisał(a):Widzę, że w tym roku sporo rodaków na :wink: Brać się wybrało. :D

Tym bardziej miło poczytać i popatrzeć :D

I mnie jest miło, że zaglądnęłaś.
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 01.10.2017 10:11

Odcinek piąty - epilog: 2017-09-05 - Wycieczka nie do Povlji - czy też Eine Reise nach Osten... Żiża i wszystko jasne.

Wyjeżdżając z Povlji po raz pierwszy w czasie urlupo po prostu nie wytrzymałem, stanąłem na awaryjnych bezczelnie na środku drogi i pstryknąłem zdjęcie...

DSC07113.JPG

Zachęceni relacją Marshallah na powrocie z Povlji wjeżdżamy do konoby Żiża. Zdjęcia skomasowałem tutaj z dwóch w niej pobytów. Ale do rzeczy.
Konoba Żiża rozpoczęła swoją działalność w 2005 roku. Jest to kolejna dziedzina działalności lokalne,j pochodzącej z Supetaru rodziny Omerović, która posiada 5 apartamentów w Supetarze, a także zajmuje się produkcją oliwy z oliwek (ponad 2000 litrów rocznie), oraz uprawą pigwy.
Już sam wjazd, brama, parking są ujmujące, ale dopiero dojście pod konobę i przywitanie chyba całej rodziny, bo z przekroju wiekowego wyglądało to na babcię, mamę, żonę i dzieci właściciela, to jest pewien fajny rarytas. Pierwsze zdjęcia:

5-E6.JPG

5-E7.JPG

Gdy byliśmy tam pierwszy raz było normalnie. Wejście, stolik i coraz bardziej uśmiechnięta mina właściciela wraz z domawianiem kolejnych potraw. Owoce na wyjściu jako upominek. Koszt kolacji jakieś 350 kun.
Gdy jednak wspomnieliśmy, że umówimy się na pekę i rzeczywiście umówiliśmy się nadto wpadając w 6 osób z poznanymi w Spiltskiej ludźmi to już zostaliśmy przywitani poczęstunkiem przy tym kamiennym kapitanie z pierwszego powyżej zdjęcia. Poczęstunek obejmował orachowicę, potem travaricę, potem dżem z fig i figi. Miło prawda?
Przyglądnąłem się lepiej wnętrzu konoby:

5-E2.JPG

5-E4.JPG

5-E1.JPG

Ilość i różnorodność trunków zrobiła na mnie wrażenie ale o winach przy okazji opisu drugiej tam wizyty. Dziś o czymś innym

5-E3.JPG

Niektórym z was mówi coś to sosna na dachu na dolnym zdjęciu prawda? Ja już też wiedziałem, że sosnę tę znajdę w Nerežišćy. Spytałem, czy jest z nią związana jakaś historia. Szyderczo zapewnił mnie właściciel Konoby, że tak i poprowadził mnie na zewnątrz. Zadowolony, że czegoś się dowiem dałem się prowadzić do schodów jak świnka na rzeź. Pokazał mi to, co zobaczycie na kolejnym zdjęciu i z rozbrajającą szczerością oznajmił, że tu rośliny nawet z kamieni wyrastają ot i cała historia z sosną...

5-E5.JPG

Rozmowa z właścicielem przyniosła wiele kolejnych wiadomości. Dowiedzieliśmy się, że figi osuszane na słońcu, w przewiewnym miejscu, obracane po wielokroć nadal mogłyby być podatne na różne procesy prowadzące do ich zepsucia, dlatego oni przynoszą słoną wodę morską, doprowadzają ją do wrzenia i kilkukrotnie blanszują wysuszone owoce zanurzając je dosłownie na mgnienie oka.
Opowiedziałem mu o potralu cro.pl, o tym, że jego konoba jest mile tu opisana. Ucieszył się. Potem rozmowa zeszła na temat oliwy, nie bez kozer. No pewnie, że chciał coś sprzedać. Przytoczyłem mu anegdotę opowiedzianą mi przez moją sympatyczną przyjaciółkę z czasów studiów w Poznaniu - Danutę. Była ona w maju w Chorwacji i dyskutowała z jednym z chorwackich olejarzy pytając, jak to jest, że wszyscy z basenu morza śródziemnego i Hiszpanie, i Włos,i i Chorwaci sprzeczają się o to, kto tak naprawdę dzierży palmę pierwszeństwa jeśli chodzi o wynalezienie oliwy na co jej Chorwat odpowiedział, że nie wie czemu oni tyle dyskutują, jak wiadomo, że Chorwaci.
Właściciel Żiży uśmiechnął się, a ja chcąc osłodzić mu odmowę zakupu oliwy, powiedziałem, tu jest jak w raju. No i to była woda na jego "młyn", bo zaoponował!!!
- Ty mówisz, że jesteś z Polski, a zachowujesz się jak byś był ze Słowacji - nie rozumiałem o co mu chodzi - no widzisz ciągnął. Było na wyspie odsłonięcie pomnika poety ze Słowacji i wybrał się do nas premier tego kraju. Jadł oczywiście u mnie. Wleźli mi tu w tylu chłopa, aż się czarno zrobiło. Tam mu dałem stolik - pokazał, a tu stało chyba ze 20 ochroniarzy w czarnych garniturach. No i na koniec ten premier mówi tak jak ty. Mówi - Gospodin Omerović, tu jest jak w raju. Jemu odpowiedziałem tak i Tobie to powtórzę. -Nie jak!!!! Tu jest RAJ!!!

Ja Wam powiem, ja uwielbiam tych ludzi.

Zjeżdżaliśmy do Splitskiej przez Supetar - przedostatni raz tamtędy. Następny powrót był z pominięciem Supetaru - z Nerežišćy przez Škrip i wtedy zakochałem się w tej wąskiej drodze. Wiem, że widoki na zjeździe do Bolu są fajne. Poznałem piękno serpentyn między Povlją i Pučišćą, ale to, jak widać kaskadę Škrip, Splitska i Jadran... To jest miód.

Jeszcze tylko widok z konoby Żiża...

DSC08000.jpg

Na koniec tego długiego dnia niezrażeni porannym bólem głowy zawitaliśmy do Vila Marija. Usiedliśmy nad butelczyną Malvaziji i delektowaliśmy się gasnącym dniem. Wiedzieliśmy, że następnego dnia zamoczymy "odwłoki" na Zastupie, a potem zostaniemy zaatakowani przez wytrawne specjalistki od marketingu w Škripie, ale o tym to już w następnym odcinku.
Ostatnio edytowano 07.10.2017 19:29 przez Abakus68, łącznie edytowano 3 razy
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4221
Dołączył(a): 18.08.2013
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 01.10.2017 11:54

Ja też jestem pod wrażeniem drogi ze Škripu...zaledwie 7 dni temu nią podążałam :cry: :cry:
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4100
Dołączył(a): 29.05.2012
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 02.10.2017 07:17

Jestem i ja.
Trochę późno ale nadrabiam relację :)
pazik
Turysta
Posty: 11
Dołączył(a): 03.06.2014
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) pazik » 02.10.2017 14:27

Super relacja, fajnie się czyta.

Co do plaży w Sumatrinie to wydaje mi się że nie trafiliście na tę właściwą, co każdy opisuję w swojej relacji i wrzuca wspaniałe zdjęcia.
Z zdjęcia wnioskuje, że jest to ta po lewej stronie stojąc twarzą do cmentarza a w relacjach pokazana jest ta po prawej stronie do której trzeba kawałek dojść.(niestety nie mogę wrzucić linków do GM). My także podjechaliśmy pod cmentarz i zobaczyliśmy tą pierwszą zatokę trochę się zdziwiliśmy jej wyglądem, nie przypominała tej co widzieliśmy na forum. Porównałem wtedy zdjęcia z relacji z obrazem rzeczywistym, i zacząłem szukać i wtedy trafiliśmy na tę "właściwą" naprawdę ładną bez żadnych "filtrów".
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 02.10.2017 16:46

pazik napisał(a):Super relacja, fajnie się czyta.

Co do plaży w Sumartinie to wydaje mi się że nie trafiliście na tę właściwą, co każdy opisuję w swojej relacji i wrzuca wspaniałe zdjęcia.
Z zdjęcia wnioskuje, że jest to ta po lewej stronie stojąc twarzą do cmentarza a w relacjach pokazana jest ta po prawej stronie do której trzeba kawałek dojść.(niestety nie mogę wrzucić linków do GM). My także podjechaliśmy pod cmentarz i zobaczyliśmy tą pierwszą zatokę trochę się zdziwiliśmy jej wyglądem, nie przypominała tej co widzieliśmy na forum. Porównałem wtedy zdjęcia z relacji z obrazem rzeczywistym, i zacząłem szukać i wtedy trafiliśmy na tę "właściwą" naprawdę ładną bez żadnych "filtrów".


Dzięki za dobre słowo. Zapewne masz rację. Ja się pokierowałem przede wszystkim zamieszczoną we wspominanej przeze mnie relacji nazwą zatoki Uvala Sv. Rok... A mapa kartograficzna na gss hr wyraźnie pokazuje która to. Nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło.

ELIMAR napisał(a):Jestem i ja.
Trochę późno ale nadrabiam relację :)

Cieszę się, bo ja już podglądam Twoją "rajską nostalgię"

Katerina napisał(a):Ja też jestem pod wrażeniem drogi ze Škripu...zaledwie 7 dni temu nią podążałam :cry: :cry:


Tak. pierwszy zjazd ze Škripu to było WOW, ale zjazd z Nerežišćy to WOW podwójne.
Ostatnio edytowano 27.11.2017 16:21 przez Abakus68, łącznie edytowano 1 raz
dids76
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6817
Dołączył(a): 20.08.2008
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) dids76 » 02.10.2017 18:45

Plaża którą opisywała minimartini jest tutaj https://goo.gl/maps/92pwNwLiY6A2 Podczas naszych pobytów bardzo często ją odwiedzaliśmy. Niestety w tym roku zainstalował się tam ktoś z dmuchańcami ( które widać na zdjęciu satelitarnym) i już nam się przestało podobać :?
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 02.10.2017 19:16

dids76 napisał(a):Plaża którą opisywała minimartini jest tutaj https://goo.gl/maps/92pwNwLiY6A2 Podczas naszych pobytów bardzo często ją odwiedzaliśmy. Niestety w tym roku zainstalował się tam ktoś z dmuchańcami ( które widać na zdjęciu satelitarnym) i już nam się przestało podobać :?


To jeśli tak, to tam nie dotarliśmy, ale skoro jesteśmy przy plażach...
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 02.10.2017 21:22

Odcinek szósty: 2017-09-06 - Splitski zastup - i tu się mogę "uvala"-ć.

Myślę, że niektórzy tez tak mają. Można w czasie urlopu zwiedzić wiele plaż, ale jest jedna, na którą się po prostu chodzi. Często dlatego, że jest blisko, czasem bo jest rzeczywiście najpiękniejsza, a czasem dlatego, że posiada to, czego od plaży oczekujesz. My jesteśmy w takiej grupie wiekowej, że cenimy sobie wygody a to oznacza, że mile widziany jest otoczak pod nogami, łagodne zejście, prysznic ze słodką wodą, przebieralnia no i oczywiście toy-toy, a nadto kawałek cienia. I to wszystko jest na plaży Zastup, która jest pierwszą plażą poza tablicą oznajmującą początek miejscowości od wjazdu ze strony Supetaru - o ile wybierzecie dolny zjazd do miejscowości. Jak każda ma też swoje wady. Tuż ponad nią przebiega wspomniany chwilę temu wjazd do miejscowości, ale we wrześniu w godzinach 11.00-16.00 jak przejechało łącznie ze 30 samochodów to maks oraz jest plażą na której trudno o samotność, ale też z racji braków atrakcji trudno tam o spotkanie z rozkrzyczanymi dziećmi, czy podpitym towarzystwem. Plaża ta ma jeszcze dwie zalety. Otóż calutki dzień jest wystawiona na działanie słońca nadto odgrodzona od morza bojami, a to oznacza brak wpływających żaglówek, pontonów etc... Chociaż... No ale o międzynarodowym dniu łamania przepisów i policyjnym najściu na plażę to w jednym z ostatnich odcinków.
A jak się Zastup prezentuje:

6-1.JPG

6-2.JPG

6-3.JPG

6-4.JPG

Plaża ma też pewien dziwny walor... Owóż zapełniała się w tym czasie głównie ludźmi z naszej grupy wiekowej. To jest pozytywne i pozytywne inaczej. Pozytywne, bo moja luba nie miała oporów przed żadnymi silikonami lub też jakimiś zbyt młodymi ślicznościami i chętnie opalała zarówno wzgórze ponad swoim sercem jak i jego lustrzane odbicie, natomiast pozytywne inaczej... No ludzie, tylko poszedłem porobić zdjęcia, już się wszystkie te 50+sępy zaczęły z matami jakoś tak w stronę żony przesuwać. No i jako ten obrońca prawie uciśnionej szybciutko zbiegłem na ratunek. A potem jak grzyby po deszczu zaczęły te wzgórza innych 40+ "latorośli" połyskiwać w słońcu, a ja bidula nie wiedziałem, na którą stronę lubej ze swoim leżeniem się przekładać, którymi półkulami wzrok sycić
- Skup się na widokach - syknęła luba w pewnej chwili - a nie na cycuchach!.
- Skupiam się - szepnąłem.
- Tam - pokazała w kierunku Biokova - tam kochanie...
Próbowałem i aparatem, i komórką te widoki sfotografować żeby Was teraz kochani zapytać. Sami powiedzcie... Czy te wzgórza na poniższych zdjęciach

6-7.JPG

6-6.jpg

mogą bardziej pobudzać wyobraźnię, niż te toplessy, od których kazano mi się odwrócić....
Ostatnio edytowano 07.10.2017 19:51 przez Abakus68, łącznie edytowano 2 razy
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 03.10.2017 17:29

Odcinek szósty – uzupełnienie 1: 2017-09-06 – Škrip – historyczne starocie i nowoczesny marketing – część 1.

Kiedy już mieliśmy dość opalania wsiedliśmy w auto i objeżdżając dookoła Splitską ruszyliśmy na spotkanie z historią wyspy i zapowiadanym w relacjach innych agresywnym marketingiem. Droga do góry w stronę Škripu zauroczyła nas. Dojeżdżając na plac w najstarszej części wyspy zauważyliśmy podnoszącą się staruszkę. Zaczyna się pomyślałem. Chwilę zajęło mi tłumaczenie onej, że „no alkohol”, „alkohol kill”, że ja absolutnie nie piję. Nie wiem czy zrozumiała. Raczej pomyślała „cholerne krakowskie centusie”. Odeszła. Uff, udało się. Zostały jeszcze dwa bastiony marketingowej walki. W którymś się ugnę… Ale zobaczymy. Rozpoczęliśmy zwiedzanie. Od pierwszego spojrzenia na budowle fascynujące.

6-A-1.JPG

Pierwsze kroki skierowaliśmy do muzeum oliwy.

6-A-2.JPG

Wejście do budynku z napisem nad drzwiami

6-A-3.JPG

Tłumaczę to idiomowo „Chwała Jezusowi Chrystusowi”
Osobom znającym angielski polecam wydanie tych 15 kun na osobę i posłuchanie historii tego miejsca a zwłaszcza opowieści o procesie produkcji oliwy. Ja wspomnę tu tylko, że historia miejsca sięga 1864 roku kiedy to Josip Krstulovć postawił małą fabrykę oliwy z oliwek a rozwijając produkcję w latach 30-tych poprzedniego wieku kupił najnowszą wówczas prasę firny ''Thomas Holt'' z Triestu. Rodzinna firma dawała sobie radę do 1963 roku, gdy konkurencja wykorzystując prasy hydrauliczne spowodowała nieopłacalność dalszej produkcji. W roku 2013 Kruno Cukrov potomek rodziny wraz z rodziną podjęli się odrestaurowania budynku i przekształcenia go w muzeum – otwarcie muzeum nastąpiło w roku 2013. Rodzina Cukrov kontynuuje obecnie tradycje rodzinne i produkuje oliwę z wykorzystaniem nowoczesnych urządzeń – są laureatami brązowego medalu na imprezie Oblica w Postirze w roku 2014.
W czasie, gdy karmiony byłem opowieścią o dawnym procesie produkcji chciałem zagonić pewną kochaną osobę do pracy;)

6-A-4.JPG

Zdjęcia ukazujące sprzęty wykorzystywane dawniej do produkcji oliwy

6-A-5.JPG

6-A-6.JPG

6-A-7.JPG

6-A-8.JPG

W muzeum jest mnóstwo innych, ciekawych przedmiotów…

6-A-9.JPG

6-A-10.JPG

6-A-11.JPG

6-A-12.JPG

6-A-13.JPG


Na zewnątrz również.

6-A-14.JPG

(Pług firmy Dening -ho ho!)

6-A-15.JPG

W muzeum nie oparliśmy się pokusie, wszak oliwę gdzieś i tak chcieliśmy kupić – podpowiedź od oprowadzającego jak ją należy smakować i… Posmakowała – kupiliśmy. Że pigwa zawsze w nas wzmaga apetyt, dżem z niej kupiliśmy, ale że tak mało kupiliśmy likieru winogronowego z dodatkiem mirtu to ja sobie w brodę będę pluł do następnych odwiedzin w muzeum! Z torbą pełną stukającego szkła szliśmy do auta, przy którym nadal kręciła się mistrzyni marketingu. Usłyszałem słowa żony
– I co ty jej teraz powiesz „abstynecie”….
Cdn.
Ostatnio edytowano 07.10.2017 19:55 przez Abakus68, łącznie edytowano 2 razy
Habanero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4946
Dołączył(a): 14.09.2016
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Habanero » 04.10.2017 16:11

Muzej Uja udało nam się obejrzeć tylko z zewnątrz, ale dzięki Tobie już wiem co jest w środku i za to dziękuję :D
Škrip zrobił na nas niesamowite wrażenie. Rozciągające się widoki i stare zabudowania wywołały na naszych twarzach wielkie wow 8O
Plavac który tam kupiliśmy też był wyborny :lol:
Gandalf Biały
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 373
Dołączył(a): 13.03.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Gandalf Biały » 05.10.2017 14:19

Czytam i oglądam Twoja brać z ogromnym zaciekawieniem na Braci byłem raz i to bardzo dawno temu...
Pozdrawiam .
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Brač? Koniecznie! Nawet jesienią! - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019