Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Pra-dziadowska relacja - Jesioniki o każdej porze roku :)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10056
Dołączył(a): 02.08.2008
Pra-dziadowska relacja - Jesioniki o każdej porze roku :)

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.03.2012 14:18

Nowa relacja: Jesienne wędrówki jesenickimi szlakami


Czeski weekend z pianką w tle


Ponownie w cieniu Pradziada - wielkanocne Jesioniki


Pra-dziadowska relacja - wiosenne Jesioniki 2009

Wstępniak, czyli dlaczego teraz i dlaczego w ogóle

Nie będę ukrywać (nigdy nie ukrywałam ;)), że lubię pisać. Ciągle liczę na to, że Wy lubicie czytać albo przynajmniej oglądać ;)

A ponieważ jest (jeszcze jest, choć się kończy) najzimniejsza i najbardziej ponura z pór roku, a narty trochę mi się znudziły (tylko nie mówcie mojemu mężowi ;)), postanowiłam cofnąć się w czasie i opisać pewien "bożocielny" weekend, który spędziliśmy w jednym z moich ulubionych czeskich rejonów - w Jesionikach. To było ponad 2,5 roku temu, więc szczegóły pewnie mi umknęły, ale w relacjach nie chodzi tylko o szczegóły (tak mi się przynajmniej wydaje) :)

Jeśli więc macie ochotę na mini-wakacje w Czechach pod namiotem, to zapraszam serdecznie :) Będziemy zwiedzać miasta i miasteczka, chodzić po górach, podziwiać zabytki (w tym również te wpisane na listę UNESCO :)) i oczywiście pić pyszne czeskie piwo :D

Podróż w czasie czas zacząć! ;)

10 czerwca 2009 (środa) - pierwsza zimna noc

Wyjeżdżamy z Gliwic późnym popołudniem. Z tego co pamiętam, długo pakowaliśmy cały nasz dobytek do Fabiaka, bo, jak zwykle, chcieliśmy wziąć za dużo ;) Na camping Dolina w Vrbnie pod Pradziadem dojeżdżamy koło 19:30. Rozbijamy namiot i wypakowujemy nasze manele:

Obrazek

Okazuje się, że jako jedyni zdecydowaliśmy się na mieszkanie pod namiotem (inni wybrali domki), co wcale nie dziwi, bo jest około 8 stopni 8O (Rok później, w Jedovnicach koło Brna, też będziemy jedynymi szaleńcami, którzy zdecydują się na taki nocleg.)
Jednak wcale nas to nie przeraża! Zasiadamy do romantycznej kolacji przy świecach:

Obrazek

Rozgrzewa nas zbyt duży ogień na grillu (widoczny za keczupem ;)) i piwo (litewskie 8O):

Obrazek

Gdy kładziemy się spać, temperatura spada do 5 stopni :roll: Żeby jakoś to przetrwać, muszę spać w czapce :lol::

Obrazek

Tak kończy się pierwszy, bardzo zimny wieczór w Vrbnie pod Pradziadem. Potem będzie już cieplej, obiecuję :) I powinno też być ciekawie :D

Zapraszam więc do mojej pra-dziadowskiej relacji spod Pradziada :D Mam nadzieję, że nie będzie dziadowska ;)

:papa:
Ostatnio edytowano 02.10.2016 12:26 przez maslinka, łącznie edytowano 7 razy
kaszubskiexpress
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14337
Dołączył(a): 12.04.2005
Re: Pra-dziadowska relacja, czyli wiosenne Jesioniki 2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaszubskiexpress » 04.03.2012 14:29

maslinka napisał(a):Zapraszam więc do mojej pra-dziadowskiej relacji spod Pradziada :D Mam nadzieję, że nie będzie dziadowska ;)


Zaproszenie przyjęte :P

Chyba pierwszy 8)
SVIBANJ
Croentuzjasta
Posty: 374
Dołączył(a): 31.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) SVIBANJ » 04.03.2012 14:29

Namówiłas mnie :D .
jerzy26
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 270
Dołączył(a): 23.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) jerzy26 » 04.03.2012 14:57

Również się zapisuję. :papa:
pozdrowienia jerzy26
woka
Cromaniak
Posty: 5443
Dołączył(a): 20.07.2003
Re: Pra-dziadowska relacja, czyli wiosenne Jesioniki 2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 04.03.2012 14:59

maslinka napisał(a):Pra-dziadowska relacja, czyli wiosenne Jesioniki 2009
Nie będę ukrywać (nigdy nie ukrywałam ;)), że lubię pisać. Ciągle liczę na to, że Wy lubicie czytać albo przynajmniej oglądać ;)

.......... oglądać. :lol: Na czytanie z mojej strony nie licz. ....... ( ja tak mam..)
Owszem, zdanie, może dwa ale jak zaczynasz elaboratem to już .... nie ma mnie. :wink:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8143
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 04.03.2012 15:01

Jestem i ja :D.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39805
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.03.2012 15:19

Dosiadam się z przyjemnością. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10056
Dołączył(a): 02.08.2008
Re: Pra-dziadowska relacja, czyli wiosenne Jesioniki 2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.03.2012 16:06

Witam wszystkich serdecznie! :D


kaszubskiexpress napisał(a):Chyba pierwszy 8)

Zgadza się :D Witaj!


SVIBANJ napisał(a):Namówiłas mnie :D .

Cieszę się :D Zwłaszcza, że dawno Cię nie widziałam na forum.


jerzy26 napisał(a):Również się zapisuję. :papa:
pozdrowienia jerzy26

Witam i pozdrawiam :D


woka napisał(a):.......... oglądać. :lol: Na czytanie z mojej strony nie licz. ....... ( ja tak mam..)
Owszem, zdanie, może dwa ale jak zaczynasz elaboratem to już .... nie ma mnie. :wink:

Cóż, trudno, dobre i oglądanie :)
Postaram się nie przynudzać 8)


dangol napisał(a):Jestem i ja :D.

Witaj, Danusiu.
Początkowo chciałam się podpiąć do Twoich czeskich relacji :) Ale potem stwierdziłam, że mam całkiem dużo miejsc do opisania i sporo zdjęć, więc bez sensu by było Ci się tam wcinać. Materiału wystarczy na całą relację.


Franz napisał(a):Dosiadam się z przyjemnością. :)

Bardzo się cieszę :) Witaj, Wojtku.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8143
Dołączył(a): 29.06.2007
Re: Pra-dziadowska relacja, czyli wiosenne Jesioniki 2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 04.03.2012 16:11

maslinka napisał(a): Początkowo chciałam się podpiąć do Twoich czeskich relacji :) Ale potem stwierdziłam, że mam całkiem dużo miejsc do opisania i sporo zdjęć


Jest szansa, że teraz to ja się wetnę do Ciebie :wink: . Liczę też na to, że poznam dzięki Tobie jakieś miejca, w których mnie jeszcze nie było :) , bo my w Jesionikach bardzo często z uporem dreptamy wciąż po tych samych dróżkach, zamiast poznawać nowe.
AndrzejPK
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 289
Dołączył(a): 23.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) AndrzejPK » 04.03.2012 16:18

jeździłem w okolicach rowerem, więc z wypiekami na twarzy oczekuję dalszej częsći....
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10056
Dołączył(a): 02.08.2008
Re: Pra-dziadowska relacja, czyli wiosenne Jesioniki 2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.03.2012 17:52

dangol napisał(a):Jest szansa, że teraz to ja się wetnę do Ciebie :wink:

Bardzo proszę :)
Ale nie wiem, czy odkryjemy jakieś nieznane Tobie miejsca, bo poruszaliśmy się po głównych szlakach, chociaż raz czy dwa pojechaliśmy daleko, poza Jesioniki, więc może jest szansa... Póki co, nie zdradzam, dokąd 8)


AndrzejPK napisał(a):jeździłem w okolicach rowerem, więc z wypiekami na twarzy oczekuję dalszej częsći....

Witaj, Andrzeju. Jesioniki to na pewno świetne tereny na wycieczki rowerowe. Aż żałuję, że nie mamy dwóch kółek...


11 czerwca (czwartek) - Vysoký vodopád, Jesenik i ciągłe zmiany pogody

Wita nas chłodny i pochmurny poranek.

Obrazek

A to niby czerwiec jest :roll: Co by tu robić w taki dzień? Wybieramy się na rekonesans okolic. Najpierw zakupy w Albercie w centrum Vrbna - kupujemy m.in. pyszne drożdżówki, no i piwo oczywiście :)

Mamy ochotę przejść się trochę, z tym, że dzisiaj nie będzie to zbyt ambitna trasa. Dojeżdżamy do Beli pod Pradziadem (w tym rejonie wiele miejscowości ma Pradziada w nazwie; całe Jesioniki leżą w cieniu tej góry ;)) i wchodzimy na niebieski szlak prowadzący na Małego Dziada ;) (Malý Děd )

Obrazek

Wchodzimy w gąszcz zieleni:

Obrazek

Pięknie tu, a słońce nieśmiało przebija się przez chmury :) Tak jak napisałam, nie mamy dzisiaj zamiaru robić długiej trasy, również ze względu na niepewną pogodę. Chcemy dojść do Vysokiego vodopádu - najwyższego wodospadu w Jesionikach. Daleko nie mamy, bo tylko jakieś 3 km.

Traktujemy to jako miły, wiosenny spacer :) Przysiadamy na chwilę na popas (ocalam ginące słowo ;)):

Obrazek

Wkrótce docieramy do wodospadu, który znajduje się na wysokości 1007 metrów i, muszę przyznać, rozczarowuje nieco. Spodziewałam się czegoś większego i bardziej okazałego.

Obrazek

Obrazek

Ale ponoć czasami, po większych opadach, robi wrażenie. Wygląda na to, że, mimo niespecjalnie czerwcowej pogody, dawno tu nie padało, a już na pewno nie było żadnych ulew.

Nieco rozczarowani rozmiarami wodospadu decydujemy się na odwrót, tym bardziej, że słyszymy grzmoty w oddali.

Jedziemy zobaczyć, jak wygląda największa miejscowość w okolicy - Jesenik. Teraz znamy już dobrze to miasto (z trzech wyjazdów narciarskich, podczas których był naszą bazą wypadową), ale wówczas, w czerwcu 2009, widzieliśmy Jesenik po raz pierwszy. I muszę przyznać, że nie zrobił na nas dobrego wrażenia, a to pewnie ze względu na remont rynku:

Obrazek

Chwilę krążymy uliczkami miasta. Nagle niebo ciemnieje i zaczyna się ulewa:

Obrazek

Znajdujemy schronienie w jakimś dużym sklepie odzieżowym. Deszcz mija równie szybko, jak się pojawił. Taką to dzisiaj mamy zmienną pogodę. Burczy nam w brzuchach, ale krótki spacer po miasteczku utwierdził nas w przekonaniu, że poza chińskim barem i fastfoodem, niewiele tu miejsc, gdzie można zjeść obiad (teraz wiemy, że to nieprawda :))

Jedziemy więc w górę, do Lázně Jesenik, czyli uzdrowiska Priessnitz, które góruje nad misatem. Łaźnie położone na wysokości 620 m n.p.m. oferują program leczenia układu oddechowego, ruchowego, układu krążenia oraz problemów psychicznych. A do tego jest tu całkiem ładnie:

Obrazek

Znajdujemy miłą restaurację na obiad i trochę kręcimy się brukowanymi uliczkami, oglądając urokliwe pensjonaty.

Jednak bardziej ciągnie nas w stronę natury ;) Dzisiaj robimy prawdziwy rekonesans, więc nierzadko tylko orientujemy się, co jest do zobaczenie w okolicy. Tym razem niesie nas w stronę Červenohorskiego sedla.

Obrazek

Niestety pogoda znów się psuje. Ach, ten kapryśny czerwiec!

Na przełęczy strasznie wieje. Tylko na chwilę opuszczamy ciepłe wnętrze Fabiaka.

Obrazek

Dzisiaj wiem, że Červenohorské sedlo to przede wszystkim fajny ośrodek narciarski. Jeszcze tu wrócimy nie raz, również podczas tego wyjazdu - stąd ruszymy na szlak prowadzący na Keprnik :)

Za przełęczą niebo znowu się przeciera:

Obrazek

Ale my już zmierzamy "do domu", czyli na camping. Dzień kończymy partyjką Scrabble w campingowej knajpce :)

Jutrzejsze zwiedzanie będzie bardziej konkretne. Dzisiaj najeździliśmy się samochodem i zorientowaliśmy się, dokąd właściwie przyjechaliśmy ;)

:papa:
Gajus.ems
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 864
Dołączył(a): 21.11.2003
Jesioniki

Nieprzeczytany postnapisał(a) Gajus.ems » 04.03.2012 18:20

Witaj Maslinko !
Bardzo się cieszę że piszesz o Jesenikach... dla mnie to drugie po CRO ulubione miejsce na ziemi, jestem tam 2-3 razy w roku od ładnych paru lat. Znam większość tamtejszych szlaków, oraz szczytów. Moje ulubione miejscowości to Karlova Studanka, oraz Karlov Pod Pradedem. Z całą pewnością nie byłem w wielu miejscach, chociaż we wspomnianym przez Ciebie ALBERCIE tak. Fajnie piszesz, znam bardzo dobrze Twoje relacje z forum, często korzystałem z Twoich spostrzeżeń i doświadczeń.
Pozdrawiam GAJUS.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8143
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 04.03.2012 18:20

Koło Wysokiego Wodospadu szłam tylko raz - dawne to były czasy, więc fotki nie mam. Wody było zdaje się ciut więcej (ale to był początek maja), ale też nie wywołał piorunującego wrażenia. Zdecydowanie ciekawiej pod względem wodospadowym prezenuje się trasa spod Pradziada doliną Białej Opawy :) .

Sam Jesenik zazwyczaj mijamy przejazdem (no, chyba że trzeba zaglądnąć do bankomatu :wink: ), pomino wielokrotych okazji, w środku Wodnej Twierdzy nie byłam do tej pory...
Często za to, o różnych porach roku, zaglądamy do Prysznicowa. Nie, żeby zaraz na zabiegi :wink: , ale jakieś kółeczko dla kuracjuszy :) czasem uda się przejść... Byliśmy tam nawet nie tak dawno, na andrzejkowym ubiegłorocznym wyjeździe, który opisałam w zasadzie cały... oprócz wizyty w uzdrowisku :wink:
bielszczanka42
Croentuzjasta
Posty: 148
Dołączył(a): 28.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) bielszczanka42 » 04.03.2012 18:57

I ja z przyjemnością towarzyszyć będę Twojej relacji z znajomych ni okolic :D
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8143
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 04.03.2012 19:29

A w 2009 roku :idea: w Jesionku byłam niewiele :) przed Tobą, poniższa fotka paskudnego wówczas rynku została zrobiona 31 maja.

Obrazek
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Pra-dziadowska relacja - Jesioniki o każdej porze roku :)
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017