Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Podgora 2017

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
marek_l
Turysta
Posty: 12
Dołączył(a): 21.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) marek_l » 27.06.2017 19:28

Czy za tunel Sv. Ilia można zapłacić kartą?
elka21
Mistrzyni Euro 2016
Posty: 4883
Dołączył(a): 20.08.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) elka21 » 27.06.2017 20:00

Tak, można.
Peter1981
Globtroter
Posty: 37
Dołączył(a): 14.02.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Peter1981 » 27.06.2017 23:00

Na Promenadzie był kantor.
Kursy:
1 Euro-7,2 kuny.
1 Złotówka - 1,4 kuny.
Nieopłacalne jest branie złotówek do Chorwacji i kupowanie kun w Polsce.

7 Czerwiec, wstajemy wcześnie rano na śniadanie na godzinę 7. Tego dnia wybraliśmy się na Fish-Picnic. Także pojedzeni i z małym zapasem piwka lecimy na godzinę 8.30 do Portu. Zastanawialiśmy się kto będzie miał chorobę morską :D Na szczęście obyło się bez ekscesów.
Wybraliśmy na podróż statek Triton. Malutki statek, cena jak wszędzie indziej 250 kun. Miły Pan który zaklepał Nam wycieczkę mówi że możemy zająć przód statku i tam się rozłożyć i przy okazji opalać.
Statek wypływa punktualnie o 8.30 płyniemy na pierwszą wyspę Hvar do miejscowości Vrboska. Kapitan informuje Nas że to dystans około 40 km.
Płyniemy około 2,5 godziny. Pełen relaksik na pokładzie. Na początku dostajemy Aperitif, rakija chyba 60%. Strasznie mocne. Myślałem że wypali wszystkie zarazki :D Później oczywiście winko.
Na miejsce dopływamy o godzinie 11. Mamy godzinkę na zwiedzanie.
Obrazek
Obrazek

Krótkie zwiedzanie plus piwko w Pubie i meldujemy się na statku. Tutaj również po raz pierwszy widzę Jeżowce. O godzinie 12 wypływamy i ruszamy na drugą wyspę Brać i miasteczko Bol. Dystans około godziny. W tym czasie dostajemy obiadek. Makrela, kurczak, sałatki i świeży chlebek. Bardzo pyszne i przejść się tego nie da. Dla bardzo głodnych dokładki!! No i oczywiście wina bez końca ;) Dodatkową atrakcją to było karmienie mew resztkami. Ptaki chyba tak już nauczone lecą ciągle za statkiem i czekają na pożywienie.
Do miasteczka Bol docieramy około godziny 13. Tutaj dostajemy informację że mamy trzy godzinną przerwę i że jest tutaj jedna z najpiękniejszych plaż w Europie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Czas bardzo szybko tam minął. O godzinie 16 meldujemy się na statku i zaczynamy podróż powrotną do Podgory. Kapitan nie żałuje wina. Można pić ile się może ;) Dystans 2 godziny i 45 minut. Rejs spokojny. Na miejscu około godziny 18.45 Część turystów ma problem z wyjściem ze statku :D winko kopało :D

Obrazek
Obrazek
Peter1981
Globtroter
Posty: 37
Dołączył(a): 14.02.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Peter1981 » 27.06.2017 23:27

8 czerwiec, dzień leniwy ;) Obijamy się na plaży.
Zdecydowaliśmy się na taki mały rejs statkiem podwodnym. Cena 70 kun za osobę.
Obrazek
Obrazek
Niedługi rejs ale widoki dna Adriatyku fajne ;)
Obrazek
Polecam każdemu.
Dodatkowo tego dnia pierwszy raz próbuję Kalmary. Trochę stracha było, czy będzie smakować. Ale okazało się że strach ma wielkie oczy :D
Obrazek
Bardzo dobre danie, tylko trochę drogie.
Tego dnia słońce praży niesamowicie. 35 stopni w cieniu...
Obrazek
//////////////////////////////////////////////////

9 czerwiec. Wybieramy się na Sveti Jure. Spokojne śniadanko w Hotelu, kawusia i ruszamy w drogę. Widziałem filmiki z YT z drogi tam i adrenalina rośnie. Uwielbiam kręte serpentyny, no ale tam podobno czekały na mnie wrażenia. Jedziemy przez Makarską. Tak pokazała Nawi. Po co wziąłem w ogóle Nawi to nie wiem, ale dzięki temu widzieliśmy że w Makarskiej jest hipermarket Konzum.
Park Biokovo. Piękne miejsce. Wjazd na SV.Jure płatne, 50 kun za osobę.
Napis: "wjeżdżasz na własne ryzyko" trochę stresuje :D Jednak to tylko 23 kilometry do góry :D
Początek drogi łagodny i szeroki. Za mną jadą dwa samochody. Z czasem droga staje się węższa. Miejscami brak barier energochłonnych, wiszące skały i przepaść trochę mroziły.
Docieramy do punktu widokowego.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Widoki cudowne. Piękne miejsce.
Z punktu widokowego zostało około jeszcze 500 metrów nad poziomem morza. Myślę będzie dobrze. Oczywiście na trasie mamy mijanki. Muszę trzy razy cofać.
Czym bliżej punktu docelowego, trasa coraz bardziej hardcorowa. Bardzo martwiłem się o samochód. Jednak spisał się na medal.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Droga powrotna, trochę szybsza, pomimo mijanek z innymi pojazdami. Trochę martwiłem się o hamulce. Ale spokojnie wszystko dało radę. Naprawdę warto zwiedzić te miejsce. Dużo wrażeń podczas jazdy ;)
kojacek
Cromaniak
Posty: 747
Dołączył(a): 29.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kojacek » 28.06.2017 00:30

Peter1981 napisał(a):[...]Droga powrotna, trochę szybsza, pomimo mijanek z innymi pojazdami. Trochę martwiłem się o hamulce. Ale spokojnie wszystko dało radę. Naprawdę warto zwiedzić te miejsce. Dużo wrażeń podczas jazdy ;)

To jest tam niesamowite-wstajesz z plaży i za ~1h jesteś na szczycie góry niemal 1800m n.p.m. Będąc tam widzisz morze :D
W drodze powrotnej gdy wyjechaliśmy zza zakrętu zobaczyłem nadjeżdżający autobus, szybko cofnąłem do czegoś na kształt mijanki na zakręcie. Kierowca autobusu chyba tylko lekko zwolnił :mrgreen:
I odnośnie zjeżdżania z góry-zawsze mówiono mi, że najlepiej hamować silnikiem :)
Podczas powrotu bardziej martwiłem się o olej w silniku niż o hamulce ;)
Peter1981
Globtroter
Posty: 37
Dołączył(a): 14.02.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Peter1981 » 28.06.2017 14:12

Oczywiście że silnikiem ;-) ale jednak trochę tego hamulca użyć było trzeba. Jak kiedyś tam wrócę to na pewno jeszcze odwiedzę to miejsce.
maniek_t1
Globtroter
Posty: 44
Dołączył(a): 27.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) maniek_t1 » 28.06.2017 15:19

jerro napisał(a):Też się przyłączam i chętnie poczytam, bo w sierpniu wybieram się do Podgory :hut:
Możesz też popisać coś na temat kantorów i banków (czy w ogóle jakieś banki są) oraz kursów euro-kuna :mrgreen:


Hej.
To może się spotkamy ? :hut: :D
Będziemy od 20.08.
ewula91
Cromaniak
Posty: 611
Dołączył(a): 06.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewula91 » 28.06.2017 16:44

Peter1981 napisał(a):Wybraliśmy na podróż statek Triton.

Pewnie namówił Was Vincent! :D
Peter1981
Globtroter
Posty: 37
Dołączył(a): 14.02.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Peter1981 » 28.06.2017 22:41

ewula91 napisał(a):Pewnie namówił Was Vincent! :D

Tak dokładnie ;) bardzo przyjemny i miły człowiek.
Ogólnie Chorwaci to miły naród. Ta obsługa i życzliwość ich jest niesamowita.
Tylko na drogach straszni szaleńcy :D

10-11 Czerwiec, weekend. Ogólnie znów leniwy czas ;) Plaża, Promenada, Hotel, Basen, spacery ;)
Oczywiście 10 czerwca mecz Polski z Rumunią. Ulubiony Nasz szef Pubu organizuje meczyk :D
Obrazek
Obrazek
Fajna atmosfera dużo Polaków. Szczególnie mnóstwo ze Śląska.
Do pełni szczęścia Polacy wygrywają :D

12 Czerwiec, Poniedziałek. Wstajemy wcześnie na śniadanie na godzinę 7. Plan napięty. Jedziemy do Bośni trzy cele: Mostar, Medżugorie i Kravica. Wyjazd około godziny 8.30 i kierujemy na pierwszy cel najdalej położony czyli Mostar ).
Zabieramy ze sobą Euro, gdyż takie informacje dostaliśmy że w owych miejscowościach można taką walutą płacić.
Trasa zaczyna się od parku Biokovo, fajne kręte drogi i widoki niesamowite. Na granicy spokojnie, posprawdzał dowody i zieloną kartę i jazda dalej. Później była jakaś bramka z opłatami. Tutaj mieliśmy mały problem, bo Bośniak tylko Credit Card...ale daliśmy radę :D
W samej Bośni nie spodziewałem się że walutą jest stara marka niemiecka. Tej lekcji nie odrobiłem :D
Do samego Mostaru dojechaliśmy bezproblemowo. W centrum miasta to parkingi same znajdują kierowców. Sporo ludzi z miejscami do zaparkowania, oczywiście płatnymi ;)
Miasto ładne, warte obejrzenia. Oczywiście gdzie można pocykać fotki to nawał Azjatów :D
Obrazek
Obrazek

O ile samo wjechanie do Mostar nie było problemowe, to wyjechanie to już nie lada sztuka :D
Ustawiam w Navi kierunek Medżugorie. Prowadzi mnie prze miasto i tutaj zonk. Remont drogi i droga nieprzejezdna. Zawracam, navi oblicza trasę pokazuje kolejną drogę. Tutaj po jakimś czasie znów porażka. Kolejna droga w remoncie i brak przejazdu....powtarzam manewr. Navi po raz trzeci pokazuje drogę, i dokładnie sytuacja się powtarza. Przy czwartej drodze nawigacja prowadzi mnie przez jakieś osiedla, wąskie dróżki...śmiałem się że za chwilę tutaj nocleg zorganizujemy :D
Na szczęście udaje się wyjechać z tego miasta ;)
Do Medżugorie nie ma daleko. Jedziemy spokojnie. Chyba największe wyzwanie tutaj to znalezienie parkingu :D Oczywiście mamy szczęście i miejsce się znalazło ale płatne w KM których nie mieliśmy akurat przy sobie :D Dobrze że kantorów tam tyle ile sklepików z Maryjkami :D
Miejscowość ładna, Sanktuarium też.
Obrazek
Obrazek
Tutaj również jedliśmy obiadek. Bardzo dobre jedzenie w restauracji obok Kościoła. Ceny podobne do Podgory. Bez problemu można się dogadać. W Medzugorie bez problemu można płacić Euro.
Po obiadku wyruszamy w drogę. Ostatni cel wodospady Kravica. Niestety tutaj mamy pecha trochę bo korki. Korki bo w miasteczkach w Bośni coś ala "Odpust" u Nas. Policja stoi przy każdym przejściu dla pieszych. Ludzi mnóstwo. Ruch bardzo powolny.
Ale popieram takie akcje i szkoda że u Nas te nieroby i darmozjady czegoś takiego nie robią.
Wodospady Kravica, dużo mniejsze niż np na Plitvickich Jeziorach. Ale to że mniejsze nie znaczy że są gorsze ;)
Bo te miejsce również warto odwiedzić ;) Tutaj po raz pierwszy kupuję od miejscowego smakową Rakiję.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Do hotelu wracamy o godzinie 20 akurat w sam raz na kolację.
wojtek_p
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 258
Dołączył(a): 15.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojtek_p » 29.06.2017 06:01

Peter1981 napisał(a):
ewula91 napisał(a):

Chyba największe wyzwanie tutaj to znalezienie parkingu :D Oczywiście mamy szczęście i miejsce się znalazło ale płatne w KM których nie mieliśmy akurat przy sobie :D


A z tym parkingiem próbowaliście ?
43°11'24.2"N 17°40'31.0"E
Kilka lat temu był darmowy, czyżby coś się zmieniło? Chyba, że był pełny.
Sam planuję Mostar, Medjugorie, Kravica. W Mostarze będę próbował zaparkować obok kościoła Piotra i Pawła.
jerro
Globtroter
Posty: 40
Dołączył(a): 10.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) jerro » 29.06.2017 08:27

maniek_t1 napisał(a):
jerro napisał(a):Też się przyłączam i chętnie poczytam, bo w sierpniu wybieram się do Podgory :hut:
Możesz też popisać coś na temat kantorów i banków (czy w ogóle jakieś banki są) oraz kursów euro-kuna :mrgreen:


Hej.
To może się spotkamy ? :hut: :D
Będziemy od 20.08.


Jesteśmy od 24.08 więc jest szansa :hut:
CROmac
Podróżnik
Posty: 19
Dołączył(a): 21.06.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROmac » 29.06.2017 20:19

Ja będę tam od 10.08 tzn. w Makarskiej ale też planuję poplażować na Zlatni Rat i to drugi raz. Choć to przereklamowana plaża to jednak ma swój klimat. Dojście tam w taki upał to mordęga. Wzmocniła mnie chłodniejsza woda i zimny mleczno-owocowy koktajl. Powrót był już inny he he.
Peter1981
Globtroter
Posty: 37
Dołączył(a): 14.02.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Peter1981 » 29.06.2017 23:21

wojtek_p napisał(a):
A z tym parkingiem próbowaliście ?
43°11'24.2"N 17°40'31.0"E

Był bezpłatny ;) ale pełny.


14 czerwiec, ostatnia wycieczka. Kierunek Dubrownik. Wstajemy jak zwykle przy podróży wcześnie by szybko zjeść śniadanko wypić kawę i w drogę. W trasę do Dubrownika wybraliśmy się o godzinie 8. Niestety ale to był mój błąd bo o godzinie ósmej powinniśmy być już tam. Niestety brak wiedzy...
Początkowo droga fajna i bezproblemowa. Niestety korki na granicy z Bośnią. Trochę nie nastaliśmy. Później jeszcze dwa wahadła.
Do miejsca docelowego dotarliśmy o godzinie 11. Ruch bardzo duży. Próbujemy zaparkować gdzieś blisko Fortecy. Ceny 40 kun za godzinę 8O Niestety nie ma tutaj szans. Objeżdżamy część miasta raz i drugi szukając miejsca postojowego. Zaparkowaliśmy około 2km od murów. Mały spacer nikomu nie zaszkodzi :D tym bardziej że termometr tego dnia tam pokazywał 37 stopni :D Fajny spacerek. Po drodze wpadamy na piwko. Cena 38 kun!! 8O Nawet nie próbowałem patrzeć na ceny noclegów czy obiadu :D
Wejście na mury kosztuje 150 kun od łebka. Trochę drogo, no ale człowiek jest na wakacjach więc może poużywać :D
Widoki są przepiękne.


Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ceny w środku z kosmosu, za zwykłe Spaghetti cena taka że gdziekolwiek indziej można zjeść wykwintne danie ;)
Miasto jest piękne. Tylko znowu tłumy Azjatów robiących sobie selfie i non stop przeszkadzających.
Ciepło również dawało się ostro we znaki.
Długo było trzeba czekać na kolejkę linową.
Niestety zwiedzanie Dubrownika i czas tam pobytu to moja wielka porażka. Tyle atrakcji i połowę tylko zobaczyliśmy.
W drogę powrotną ruszamy o godzinie 17. Droga zdecydowanie lepsza. Drogowcy sprzęt odstawili na bok i na granicy luzy. Tutaj również stajemy na miejscowych straganach. Ludzie bardzo mili. Wybór też duży, miody, oliwki, rakije. Częstują wszystkim :D
Jakby tak się zatrzymać przy każdym to człowiek pijany do domu wróci ;) Na spróbowanie człowiek coś do domku kupił. W Podgorze meldujemy się około godziny 20.
................................................................

15 czerwiec. Ostatni dzień w Podgorze. Ciepło ale niestety i niebo płacze. Ostatnie godziny w raju ;)
Pogoda poprawia się popołudniu. Staramy się korzystać ile się da. Wieczorem ostatni spacer po Promenadzie i ostatnie piwko w ulubionym Pubie. Szef przyszedł do Nas i podziękował. Postawił Rakiję. Długo się żegnaliśmy.


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Niestety kolejnego dnia było trzeba opuścić to miejsce.
16 czerwiec, ostatnie śniadanie w Hotelu. Wyjazd około godziny 9.

Hotel: super Hotel nie ma co narzekać oprócz opłat za parking. Śniadania te same, ale taka rozmaitość że na upartego można jeść codziennie co innego. Do wyboru mnóstwo też soków, kaw. Kolacja to już mega wypas. Codziennie co innego. Trzy dania główne w tym jedna rybka. Sprzątanie codziennie: wymiana pościeli, ręczników, koszy. Obsługa bardzo miła i uprzejma i nie trzeba znać języków. Pokoje może nie duże ale fajne i przytulne. Z klimy to można było dostać przeziębienia ;) Basen hotelowy czysty.

Podgora: Mała miejscowość ale bardzo przytulna. Gościnni ludzie. Piękne widoki. Tutaj człowiek czuje się jak w raju. Jedzenie bardzo dobre. Pierwszy raz w życiu jadłem małże, rekina, kalmary, krewetki, chievapchichi, czerwonego skorpiona i inne ciekawe potrawy ;)


Obrazek
Obrazek

Wrócimy tutaj na pewno.
jerro
Globtroter
Posty: 40
Dołączył(a): 10.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) jerro » 30.06.2017 17:48

Wejście na mury kosztuje 150 kun od łebka. Trochę drogo, no ale człowiek jest na wakacjach więc może poużywać :D
Widoki są przepiękne.


No to spoko 8O W 2009 r. wejście kosztowało 50 kun, a obiad w Dubrowniku kosztował tylko ciut więcej niż w Tucepi, w którym stacjonowaliśmy.
No coż, Chorwacja coraz popularniejsza i ceny idą w górę :D
Violette
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 366
Dołączył(a): 08.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Violette » 04.07.2017 13:05

No to załapałam się na podwójny koniec :D .
Relacja fajna, z konkretami.
Gratuluję odwagi.

A te kalmary, to porcja dla jednej osoby?????
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Podgora 2017 - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018