Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Albania przez Bośnię,Chorwację i Czarnogórę

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
jesion
Globtroter
Posty: 45
Dołączył(a): 23.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) jesion » 24.09.2013 17:02

armar napisał(a):W sierpniu były takie luzy i na campingach bez problemu miejsca ? :D W której dekadzie byliście ?

Cała podróż trwała od połowy do końca sierpnia.W Himare byliśmy około 20 sierpnia.Na kempingach miejsca były.Jeżeli chodzi dokładnie o Himare to jeżeli brakło a tak się w ciągu mojego pobytu zdarzyło właściciel miał jeszcze kilka rezerwowych miejsc na zapleczu pola namiotowego.Z kwitkiem nie odesłał nikogo.Na plaży natomiast bardzo luźno.W restauracjach też.
jesion
Globtroter
Posty: 45
Dołączył(a): 23.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) jesion » 24.09.2013 17:05

steftes napisał(a):Ładna relacja, byłem rok temu w Ksamil - miło powspominać.
Camping Kranea - czy były tam też domki?
Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy.

Domków nie ma.Na kempingu obok również nie.Jest możliwość wynajęcia kwater w pobliskich pensjonatach.Cen nie znam.Na temat dostępności miejsc też nie mogę się wypowiedzieć.
Po prostu się tym nie interesowałem.Zawsze jeżdżę z namiotem.
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7849
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 24.09.2013 21:00

te kiero napisał(a):to i ja sobie zapodam relacyjkę, swojskie klimaty + nieznana Albania: coś dla mnie


bardzo ciekawa relacja, dopiero teraz mogłem się zagłębić;
bardzo podobna trasa, aczkolwiek Albanii nie zaliczyłem, dopiero na przyszły rok; Loviśte zamieniona w ostatniej chwili na Brelę (ponownie);
wspomnienie Sarajewa bezcenne;

jesion napisał(a):Żona uświadomiła mi że nasz Citroen Berlingo z przebiegiem 400000km tej trasy pewnie nie wytrzyma.No to był konkretny argument ale skoro jeździ od kilkunastu lat bezawaryjnie to dlaczego miałby teraz nie wytrzymać trudów podróży.

odważny jesteś, choć jak sprawdzone, to w sumie przez tyle lat wiesz co masz i co wymieniałeś
jesion napisał(a):Jesteśmy na granicy z Czarnogórą. Niezbyt długa kolejka, odprawa dość szybka. Natomiast w stronę przeciwną to jest z Czarnogóry do Chorwacji horror. Kolejka kilkukilometrowa. Chyba wstąpienie Chorwacji do unii daje o sobie znać. Jeśli się mylę to niech mnie ktoś sprostuje. Przekraczał ktoś tą granicę w sezonie 2013?Też była taka kolejka do odprawy?

jakieś 1h (początek sierpnia), aż któryś z celników wpadł na pomysł, by puszczać auta z UE machnięciem ręki;
jesion napisał(a):Być może zainspiruję kogoś do podobnej wycieczki a może zachęcę do wymiany doświadczeń na temat Albanii

w przyszłym roku musi być chociaż płn Albania, choć wiem z innych relacji, że super robi się od Sarande w dół
jesion
Globtroter
Posty: 45
Dołączył(a): 23.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) jesion » 26.09.2013 14:06

Zaczyna brakować leków więc czas wyruszyć na poszukiwanie banku.Przy okazji mały rekonesans po okolicy.Na początek jedziemy do centrum Himare.W ciągu kilku minut docieramy na miejsce. Strasznie dużo samochodów.Trudno o znalezienie miejsca na zaparowanie.Po chwili znajdujemy wolne.Miasteczko do szczególnie pięknych nie należy.Jest tu ładna plaża,nadmorski bulwar z licznymi knajpkami,port rybacki przystań jachtowa i zaniedbane postkomunistyczne bloki.
DSC_0688.JPG

Po chwili jest i bank.Znajduje się na wjeździe do miasta obok hotelu.Z bankomatu wybieram walutę.Teraz jeszcze lody i w drogę.Kolejny bankomat znajduje się na stacji benzynowej.
Jadąc dalej w kierunki Sarandy docieramy do Porto Palermo.
DSC_0653.JPG
Porto Palermo

DSC_0658.JPG
Widok na bazę wojskową

W którym znajduje się posowiecka baza okrętów podwodnych.W Porto Palermo znajduje się również twierdza Alego Paszy.
DSC_0665.JPG

Jeszcze kilka zdjęć z trasy.
DSC_0673.JPG

DSC_0679.JPG

DSC_0758.JPG

Nie mogło zabraknąć i osiołka.Obok bunkrów i mercedesów to dla mnie najbardziej charakterystyczny
symbol Albanii.
Docieramy do Sarandy.Położona na południowym skraju Riwiery Jońskiej jest największym i najbardziej znanym kurortem.Tu to dopiero jest ruch samochodowy.Niedbale zaparkowane pojazdy doskonale utrudniają przejazd.Mnóstwo turystów.Wielopiętrowe hotele.Po prostu metropolia i plac budowy w jednym.Na plaży również tłumy.Leżaczki,parasole,restauracje.Ludzie lubiący podczas urlopu zamieszkać w dobrym hotelu i wieczorem się zabawić powinni być wniebowzięci.
DSC_0707.JPG
Saranda

DSC_0713.JPG
Zabytkowe ruiny w centrum miasta

To jednak nie moje klimaty.Wolę spokojną plażę przy polu namiotowym w Himare.
Pomimo wszystko warto odwiedzić Sarandę.Można się przekonać że Albania bardzo szybko się zmienia i już niedługo będzie wyglądała zupełnie tak samo jak pozostałe europejskie kraje.Hotele przynajmniej wielkością(w środku inie byłem i z usług nie korzystałem)w niczym nie ustępują tym które widziałem np. we Włoszech czy Hiszpanii. Po kilku godzinach spędzonych w mieście jedziemy nad błękitne oko.
Po drodze źle skręcam i dojeżdżam piękną nową autostradą na granicę grecką.Trzeba się wrócić.
Teraz już bez przeszkód docieramy nad niebieskie oko.Trzeba zapłacić symboliczną opłatę za wjazd samochodem.Jest to źródło bijące z głębokości ok 20m.Piękna błękitna barwa wody w pełni uzasadnia nazwę.Woda ma podobno temperaturę ok 10 stopni.Próbowałem jest lodowata a chętnych do kąpieli nie brakuje.
DSC_0739.JPG

DSC_0736.JPG

W drodze powrotnej ma miejsce jeszcze jedna zabawna sytuacja.Wjeżdżamy do małego miasteczka i przypomina nam się że nie mamy chleba.Patrzę na rynku jest sklepo-bar.Na zewnątrz kilka osób przy stolikach popija kawę.Wchodzę do sklepu.Za ladą młoda dziewczyna.Wymieniamy uśmiechy.O konwersacji ze względu na barierę językową nie ma co myśleć.Rozglądam się za pieczywem.Jest.Biorę chleb i pytam ile płacę.Dziewczyna odpowiada po albańsku.Oczywiście nie zrozumiałem.Dziewczyna znika na zapleczu.Myślałem że idzie po kalkulator.Ale nie.Przynosi długopis i na dłoni pisze cenę jaką mam zapłacić.Nie miała kalkulatora.Pod ręką karki nie było więc wybiera najprostszy sposób.
Bardzo mnie rozbawiła ta sytuacja.Pewnie turystów dociera tu niewielu.Sklepik też bardzo skromny.
Wracamy na pole namiotowe.Kilka dni laby przed podróżą nad ochryd.
szrek27
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 761
Dołączył(a): 19.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) szrek27 » 26.09.2013 15:10

ooo, też chętnie poczytam, bo jednym z planów na przyszły rok jest Albania. Ciekaw jestem co i jak. Może się uda wyprawa na przyszły rok ;)
tompie68
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 293
Dołączył(a): 04.02.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompie68 » 26.09.2013 22:45

Super relacja. Po lekturze coraz bardziej klaruje się cel przyszłorocznych wakacji a w każdym razie jeden z ważnych punktów.
Pozdrawiam Tomek
Krzychooo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2847
Dołączył(a): 19.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzychooo » 26.09.2013 22:57

Sympatyczna relacja. Byłem w tym roku w Albanii, myślę, że tam wrócę. Będę zaglądał.

te kiero napisał(a):w przyszłym roku musi być chociaż płn Albania, choć wiem z innych relacji, że super robi się od Sarande w dół


Wybierasz się do Grecji? :wink: (no dobra, za Sarandą jest jeszcze Ksamil)
ajdadi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11869
Dołączył(a): 04.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) ajdadi » 27.09.2013 13:27

Witam
Relacja super
Pozdrawiam
Ines303
Plażowicz
Posty: 5
Dołączył(a): 06.06.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ines303 » 28.09.2013 20:54

Super relacja, my zwiedziliśmy tylko Twierdzę Rozafa. Dalej nie mieliśmy odwagi się zapędzać.
remikrmk
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 337
Dołączył(a): 23.04.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) remikrmk » 28.09.2013 21:30

Ines303 napisał(a):Super relacja, my zwiedziliśmy tylko Twierdzę Rozafa. Dalej nie mieliśmy odwagi się zapędzać.

Odwagi, odwagi przyjaciele. Strzelają, ale nie do wszystkich. Kradną, ale nie wszystko. Biją, ale nie zawsze. Lubią, ale nie nas. Poza tym sielanka.

:mrgreen:
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7849
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 30.09.2013 11:59

Krzychooo napisał(a):Sympatyczna relacja. Byłem w tym roku w Albanii, myślę, że tam wrócę. Będę zaglądał.

te kiero napisał(a):w przyszłym roku musi być chociaż płn Albania, choć wiem z innych relacji, że super robi się od Sarande w dół


Wybierasz się do Grecji? :wink: (no dobra, za Sarandą jest jeszcze Ksamil)


kto wie... gdzie mnie poniesie, wiem że płd Albanii ciekawe i piękne, płn Albanii nie do porównania, ale może chociaż zahaczę obaczyć ten kraj, a południe to lepiej już by wyszło z Grecją
Krzychooo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2847
Dołączył(a): 19.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzychooo » 30.09.2013 12:32

Jasne. Chodziło mi o to, że od Sarandy w dół to już niewiele tej Albanii zostaje :). Moim zdaniem ciekawy jest cały kraj, północ jest chyba nawet bardziej egzotyczna (np. więcej meczetów), ale wybrzeże rzeczywiście najładniejsze tak mniej więcej od Vlory (albo jeszcze dalej, od Dhermi).

Połączenie odwiedzin Albanii ze zwiedzaniem Grecji to faktycznie niezły pomysł. Z Sarandy doskonale widać Korfu (można popłynąć, niedrogo). Są też liczne autobusy, można więc nawet wyskoczyć bez auta - ceny świetne. Kurs z Sarandy do Aten to 15-20€.
jesion
Globtroter
Posty: 45
Dołączył(a): 23.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) jesion » 01.10.2013 11:56

Po kilku dniach opalania pora zmienić miejsce i zacząć myśleć o powrocie.
Dzisiaj jedziemy nad Ochryd.
podgradec.jpg

Od ludzi których spotkałem podczas wyprawy dowiedziałem się że pola namiotowe w Macedonii nad ochrydem są strasznie głośne.Typowa imprezownia.Głośna muzyka do rana.Jako że jadę z dziećmi potrzebujemy spokojniejszego noclegu.Dlatego zapada decyzja.Jedziemy na pole namiotowe w pobliżu miejscowości Podgradec a z tamtąd pojedziemy zwiedzać Ochryd w Macedonii.
W nocy była burza.Lało i wiało niemiłosiernie.Nad ranem nieco się uspokoiło.Zachmurzenie jest jednak duże.Dzisiaj to chyba pogody na opalanie nie będzie.Szybko pakujemy mokre namioty.Żegnamy się ze znajomymi z pola namiotowego i w drogę.
Dojeżdżamy pod Llogarę.Chmurzy się coraz mocniej i znowu zaczyna padać.
DSC_0821.JPG

DSC_0834.JPG

Z każdym metrem podjazdu widoczność spada.Zaczynam się zastanawiać czy może lepiej nie zawrócić i przeczekać.Spadające krople tłuką niemiłosiernie po dachu.Na drodze coraz więcej spadających odłamków skał.Dostać takim kamolem w szybę , nawet wolę nie myśleć jak to się może skończyć.
Miejscowi jednak jadą dalej pod górę.Zbliżamy się do przełęczy.Wycieraczki nie nadążają.Teraz jeszcze zjazd w dół.Po drugiej stronie przełączy leje jakby mniej.Nie ma też tylu kamieni naniesionych przez spływającą wodę.Zaczyna się przejaśniać.Chyba nam się udało.Tym razem mieliśmy sporo szczęścia.
Obyście nie musieli w takich warunkach przejeżdżać przez Llogarę.
Deszcz ustaje a my docieramy do Vlore.
DSC_0876.JPG

DSC_0877.JPG

DSC_0883.JPG

Duże nadmorskie miasto.Nowoczesne bloki,hotele.Duży ruch samochodowy.
Zwróćcie uwagę na ostatnim zdjęciu na rowerzystów którzy rondo pokonują jadąc pod prąd pomiędzy samochodami.To bardzo charakterystyczny widok a Albanii.
Droga jest dobrej jakości.W okolicach Elbasan nieco gorzej.Nawierzchnia się zepsuła.Dziura na dziurze i do tego tiry jadące w kierunku autostrady.Ale to zaledwie kilka kilometrów.Można to wytrzymać
W oddali widać już jezioro ochrydzkie.Pięknie otoczone górami.Zjeżdżamy w dół i droga znowu zaczyna się gorsza.
DSC_0931.JPG

DSC_0929.JPG

Jedziemy w kierunku miasta Podgradec.Mijamy kilka pól namiotowych.Wreszcie docieramy na miejsce.
Camping Peskhu.Położony nad brzegiem jeziora.Ludzi niewiele.Jeden niemiec,jeden francuz i polacy.
Miejsce bardzo ładne.Obok piaszczysta plaża.Bardzo ładna restauracja oferująca świeżą rybkę.A rybka przed smażeniem odławiana z pobliskich basenów nad którymi można się przechadzać po pomoście.Bardzo to wszystko gustownie urządzone.Cena za camping niewielka 7-11euro.
Zastrzeżenia moje budzi jednak toaleta i prysznice.Są sprzątane ale remontu to potrzebują na gwałt.
Kafelki porozbijane stare.Prysznic również niezbyt fajny.Za toalety właściciel otrzymuje 2.Reszta bardzo fajna.Obsługa bardzo grzeczna.Jest cicho spokojnie tak jak miało być.
Sielankowy obraz zaburza pobliska droga.Wieczorem jednak ruch zanika.
Po obiedzie jedziemy do pobliskiego Podgradec.Trzeba uzupełnić zapasy.Kończy się rówież waluta.
Parkujemy w centrum.W pobliżu sporo niewielkich sklepów.Robimy zakupy,wybieramy walutę.
Teraz można pozwiedzać miasto.Kilka dużych hoteli.Promenada nad jeziorem.Wszystko jest jakieś dziwne.Mam wrażenie że cofnąłem się w czasie.To miasto wygląda jakby wyjęte z czasów komunistycznych.
DSC_0896.JPG

DSC_0897.JPG

DSC_0913.JPG

DSC_0906.JPG

Czuję się jakbym był obserwowany.Setki oczu wpatrzonych w nas turystów.Strasznie dziwne uczucie.
Teraz rozumiem jak czują się gwiazdy telewizyjne.Brakuje tylko paparazzi.Faktycznie w tej miejscowości nie ma turystów.Na deptaku jest za to mnóstwo emerytów.Ławeczki są po prostu oblegane przez nich.Przyjeżdżają wózkami inwalidzkimi,starymi rowerami.
DSC_0910.JPG

Rozmawiają grają w domino.W polsce nie widziałem takich scen.U nas co najwyżej emeryci siedzą przy piwie w barze.
Podgradec niczym mnie nie zachwycił.Wręcz przeciwnie.Jutro jedę zwiedzać Ochryd.Mam nadzieję że tutaj będzie na co popatrzeć.
Piotrek Byrdziak
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 389
Dołączył(a): 23.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Piotrek Byrdziak » 01.10.2013 12:07

Dokładnie z tym samym spotkałem się w tym roku w Beracie.
Wieczorem wszystkie ławki przy deptaku i w parku były oblężone przez całe rodziny a był to
normalny dzień w środku tygodnia,starszyzna przy stolikach grała w domino lub w warcaby-fajnie.
Pozdrawiam
Piotr
jesion
Globtroter
Posty: 45
Dołączył(a): 23.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) jesion » 09.10.2013 14:25

Dzisiaj to już ostatni dzień naszej wyprawy.Jedziemy do miasta Ochryd w Macedonii.
Po drodze mijamy "zabunkrowane wzgórze".
DSC_0947.jpg

I to niestety ostatnie zdjęcie w mojej relacji.Padła bateria w aparacie.
Dojeżdżamy do granicy albańsko-macedońskiej.Celnicy drobiazgowo sprawdzają miejscowych.
My przejeżdżamy bez sprawdzenia.Odprawa trwała jednak kilka minut.Kierowcy TIR podchodzą do celników poza kolejnością z dokumentami do odprawy i to przedłużyło całą operację.
Mijamy Strugę i dojeżdżamy do Ochrydy.Dość duże miasto.Miejsca parkingowe płatne.
Rowerzysta widząc nasze poszukiwanie podjeżdża i oferuje nocleg.Nie jesteśmy zainteresowani ale za to uzyskujemy informację o bezpłatnym parkingu nieopodal.Co do języka to jest on bardzo podobny do polskiego.Wszędzie można się bez problemu dogadać.Bardzo się to nam spodobało gdyż angielski znamy na poziomie prawie zero.Wymiana waluty bez problemu w licznych kantorach.Ceny w sklepach i restauracjach nieco niższe niż w Polsce.Miasto bardzo ładne.Urocze uliczki.Dużo sklepów z pamiątkami.
To miast można śmiało polecić jako przerywnik w podróży na południe.Nam zwiedzanie zajmuje kilka godzin.Oczywiście nie zwiedziliśmy wszystkiego.
Jest fajny odcinek podróży kulinarnych pana Makłowicza.
Bardzo dobrze oddaje klimat tego miejsca.Po powrocie obejrzałem żeby mieć porównanie.
I to już ostatnie miejsce jakie zwiedziłem w tym roku.
Jutro wracamy do kraju.Pokonaliśmy 4700 km.Przejechaliśmy przez :Słowację,Węgry,Bośnia i Chercegowina,Chorwacja,Czarnogóra,Albania,Macedonia,Serbia.
Koszt wyprawy to około 5tyś zł.Z czego około 2 tyś to cena paliwa.Podróżowaliśmy w drugiej połowie sierpnia.Nie było żadnych problemów z policją.Większość granic przekraczaliśmy bez zbędnego stania w kolejkach.Najgorzej wypadła tu granica unii europejskiej pomiędzy Serbią a Węgrami-Horgoś.Kolejka ponad 2,5godziny.Stanowczo odradzam to przejście.Jechałem tam również w ubiegłym roku i też tragedia.Nie lepiej wypada autostrada przez Serbię.Na każdej bramce kolejka około 20-30min.Był to koniec sierpnia i masa niemieckich turków wracała z wakacji.Można odnieść wrażenie że w Niemczech mieszkają tylko Turcy.Było ich mnóstwo i to za ich sprawą zakorkowała się autostrada.
Co do samej Albanii to przed wyjazdem miałem mieszane uczucia.Kierujemy się stereotypami.Kraj jest dla nas ciągle mało znany.Teraz mogę z pełnym przekonaniem polecić wyjazd do tego kraju.
Dla mnie fantastycznie spędzony urlop.Na pewno jeszcze tutaj wrócę a i was zachęcam do ujęcia go w swoich planach.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Albania przez Bośnię,Chorwację i Czarnogórę - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018