To nie tak.bigredone napisał(a):boboo nie ma racji. (...) Jedynym sensownym wytłumaczeniem tego sporu wydaje się być fakt (?), że boboo przytacza przykłady spalania na tempomacie (...)
.png)
Garo&Justa napisał(a):boboo rozwalileś system. Powinieneś zgłosić swoje teorie do zakładu doświadczalnego na którejś krajowej politechnice.
Być może stoisz przed szansą by zmienić świat a może i dalej...
Garo&Justa napisał(a):...Dodam tylko, że w automatach cały czas występuje hamowanie silnikiem - nie ma innej możliwości po puszczeniu gazu, nie da rady jechac na luzie.
Garo&Justa napisał(a):Ten system w Ceed nie wystepuje, przykro mi
Artykuł nakierowany na markę Audi

.png)
.png)
sito_zabrze napisał(a):Dzisiaj mam troche kilometrów do zrobienia po Górnym Śląsku. Postaram się poszukać takiej górki po której auto jadąc w dół na luzie nie przyspiesza ani nie hamuje
.png)
.png)
sito_zabrze napisał(a):Dzisiaj mam troche kilometrów do zrobienia po Górnym Śląsku. Postaram się poszukać takiej górki po której auto jadąc w dół na luzie nie przyspiesza ani nie hamuje
.png)
.png)
labusm napisał(a):Wtrącę swoje trzy grosze:
I tu chcę przytoczyć przykład skody 1,4 TSI .
Z ponad 70 tys km średnie zużycie liczone z dystrybutora mam 6,03 l/100 km a zapewniam, że nie jeżdżę powoli. Kolega ma taką samą , robi takie same przebiegi i u niego widzę spalanie ponad 7l na 100km
Tylko jadąc z kolegą za pasażera mocno wku...wia mnie jego styl jazdy i wiele razy mu na to zwracałem uwagę. Mianowicie na 5 sekund kładzie nogę na gaz, auto lekko przyspiesza, po czym nogę z gazu zdejmuje na chwilę i tak w kółko, a głowa mi lata raz do przodu, raz do tyłu. Jeśli on tak jeździ cały czas to taki styl też może mieć na zużycie.
Mnie maksymalne zużycie z tankowania wychodziło niecałe 7 l zakładając , że cały czas wysoka prędkość autostradą. Natomiast jadąc np ode mnie z domu na lubelszczyznę objazdowo drogami krajowymi, wojewódzkimi, gdzie co chwilę są miejscowości nie da się spalić więcej niż te 6 l skodą. I tak przewczoraj zrobiłem takie turnee z Częstochowy do Zamościa, Lublina, Parczewa, Lubartowa i z powrotem przez Puławy i Kielce do domu około 900 km , razem średnie zużycie miałem 5,7l. I to dlatego też, że trochę jednak eską pojechałem szybko, więc wzrosło. Takimi drogami jak mamy, a nie mamy przecież już bardzo złych , gdzie co chwila trzeba zwalniać bo teren zabudowany lub jedzie konwój TIRów , których wyprzedzanie mija się z celem nie dam rady więcej spalić. A przypomina, że wolno nie jeżdżę.
Co do jazdy na tempomacie to się nie wypowiem autorytarnie, bo w Polsce rzadko używam, albowiem za bardzo nie mam gdzie, a nawet jeśli już , to po paru kilometrach trzeba tempomat wyłączać bo TIRY robią sobie wyścigi. Taki mamy klimat.

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.
