Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Zawsze to samo miejsce.Czy nie szkoda Życia?

Wszystkie rozmowy na tematy turystyczne nie związane z wcześniejszymi działami mogą trafiać tutaj. Zachowanie się naszych rodaków za granicą, wybór kraju wakacyjnego wyjazdu, czy korzystać z biur podróży.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 04.11.2016 11:06

Niektórzy podobno to nawet ciągle z tą samą żoną jeżdżą - to dopiero dziwactwa ;)
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1935
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 04.11.2016 11:23

weldon napisał(a):Niektórzy podobno to nawet ciągle z tą samą żoną jeżdżą - to dopiero dziwactwa ;)


Nie wiedziałam ,że mam męża dziwaka :oczko_usmiech:
subim
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 234
Dołączył(a): 02.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) subim » 04.11.2016 11:25

Życia to szkoda na wiele innych spraw ale akurat wyjazd wypoczynkowy (nawet kolejny raz w to samo miejsce), który każdemu z uczestników sprawia przyjemność (bo tak zakładam) to nie ta kategoria rozterek.
Co do samego "osiadania" to czasami wymusza to niejako sytuacja i wiele innych ważnych dla decydujących się na wyjazd w to samo miejsce przesłanek (przy czym zakładam, że inni te przesłanki mogą uważać za bezwartościowe). Także podsumowując krótko to my po zwiedzeniu wielu miejsc i biorąc pod uwagę nasze preferencje (w największym skrócie: ciepłe morze, samochodem, ok. 1000 km max, możliwość wycieczkowania, wielość plaż itd) osiedliśmy na Pagu. Na ulubioną przez siebie i żonę formę spędzania wakacji tzn. wsiadamy w samochód i jedziemy do kraju/regionu X (i jemy co tam się trafi albo to co zabraliśmy, śpimy w namiocie albo nawet w aucie jak się zdarzy, bez żadnych zobowiązań i napinki) to jeszcze ze względu na dzieci musimy poczekać.
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 04.11.2016 11:44

travel napisał(a):
weldon napisał(a):Niektórzy podobno to nawet ciągle z tą samą żoną jeżdżą - to dopiero dziwactwa ;)


Nie wiedziałam ,że mam męża dziwaka :oczko_usmiech:

Dobrze, że moja tego też nie wie ;)
fabio007
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 230
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) fabio007 » 04.11.2016 11:58

Czy szkoda życia na jeżdżenie w te same miejsca?

To zależy od tego po co jeździmy :) Jeśli ktoś chce jak najwięcej w życiu zobaczyć i zwiedzić to może i szkoda życia, ale taka osoba nie będzie jeździć w te same miejsca i nie ma co jej nawet o to pytać, czy szkoda jej życia na to :)

Pytać o to można osoby, które jeżdżą w te same miejsca, czy im nie szkoda życia :) Ja ostatnio byłem 3 razy w tym samym miejscu w Chorwacji i nie szkoda mi było, że to to samo miejsce :) Sam tak chciałem po prostu, a to dlatego, że zwyczajnie chciałem wypocząć najlepiej jak tylko się da, co w tym przypadku oznaczało mocne 'lenistwo' :) A że w Chorwacji byłem już kilka razy to sporo miejsc już zdążyłem poznać, do tego stopnia, że ostatnimi czasy robię coraz mniej zdjęć, bo po prostu 'chłonę' otoczenie, w którym jestem :) Leżę, odpoczywam, czytam, piję piwo, obserwuję morze, itd. :) Bez pośpiechu, bez ciśnienia, że MUSZĘ coś zobaczyć, że szkoda dnia na leżenie tylko na plaży. Mi nie szkoda, jeśli tak sobie właśnie zaplanuję swój urlop :)

Ale żeby nie było, że jeżdżę tylko w te same miejsca to staram się z punkt A do punktu B jeździć różnymi trasami i 'zwiedzam' Europę w taki sposób :) Nie zależy mi na tym, żeby jak najszybciej dojechać z A do B, bo zwyczajnie mi się nie spieszy i nie 'szkoda' mi tych dwóch dni spędzonych w drodze, w ciągu których mógłbym już być na miejscu :) Jak to już ktoś kiedyś tutaj pisał urlop zaczynam w chwili wyjazdu z domu, a nie w chwili dotarcia na miejsce :)

Ja bym napisał, że życia to szkoda, ale na ciągły pośpiech, a nie na wakacje w tym samym miejscu :)

Pozdrawiam :)
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12049
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 04.11.2016 12:11

Znam kilka osób, które mają swoją jedną wakacyjną bazę (chyba na całe życie) i jadą tam po raz piętnasty, dwudziesty, ... 8O

Nie uważam, że szkoda na to życia, chociaż dla mnie, jest to forma nie do przyjęcia. Nie sprawiałoby mi to satysfakcji, nie byłoby adrenaliny, znaków zapytania, jak będzie, czy wszystko się uda, czy wybrałem dobrą trasę, interesujące miejsca, itp.

Oczywiście, poruszamy się po pewnym, ograniczonym obszarze i zdarza się nawet dość często, że przejedziemy któryś raz tym samym odcinkiem trasy, zatrzymamy się na znanej już stacji benzynowej, ale docelowo jest to zawsze inne miejsce.

Nawet kiedy gospodarze okazują się wspaniałymi ludźmi i zapraszają na kolejny rok, zawsze dziękuję i tłumaczę, że mamy taką zasadę, że nie wracamy w to samo miejsce, ale z pewnością będę ich polecał. :)

Mnie również pytają znajomi, czy nie szkoda mi sił, czasu i pieniędzy, żeby jechać taki kawał samochodem (ostatnie dwa lata, to 2 tys. km w jedną stronę) i dlaczego znowu tam, czyli na Bałkany? Zbog simpatija prema Balkanu - odpowiadam i więcej nie pytają. :oczko_usmiech:

Każdy robi to co lubi, byleby nie szkodził drugiemu, wtedy nie będzie szkoda życia. :wink:
valdemar
zbanowany
Posty: 443
Dołączył(a): 10.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) valdemar » 04.11.2016 12:24

travel napisał(a):
valdemar napisał(a):Świat jest za duży i za ciekawy, aby stracić możliwość poznania go w jak największym stopniu. Jeden kraj, nawet taki jak Chorwacja to zawsze ten sam kraj, język, te same zwyczaje i ludzie.


Jak bym słyszała siebie jeszcze 5 lat temu :D

I zwiedzałam- a raczej zaliczałam, co roku inny kraj , bo życie za krótkie i trzeba zobaczyć jak najwięcej.

Po takim "zaliczaniu" wracałam do domu usatysfakcjonowana ale i zmęczona.



Popełniasz standardowy błąd, znany z wielu dyskusji na ten temat - zmiany destynacji nie muszą oznaczać totalnego zarżnięcia się na zasadzi "bo trzeba zobaczyć ile się da w ograniczonym czasie"

Można jednego roku jechać do Chorwacji, innego do Egiptu, a jeszcze innego na Dominikanę, a jak już wykorzysta się czas na miejscu to już indywidualna sprawa, ty poszłaś w kierunku biegania z wywieszonym językiem, inni z kolei mogą podejść do sprawy na luzie i relaksacyjnie. Ja osobiście będąc np w Chorwacji wolę wybrać miejsce gdzie spędzę czas na lenistwie mając fajną plażę i drobne atrakcje pod nosem oraz zaliczyć jedną ale fajną i konkretną wycieczkę niż miotać się codziennie w upale po miastach czy obs...nych "dziewiczych" zatoczkach.

A w zasięgu kilkunastogodzinnej podróży jest praktycznie cały świat, bo nie podchodzę do samochodu jako jedynie słusznego środka transportu.
valdemar
zbanowany
Posty: 443
Dołączył(a): 10.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) valdemar » 04.11.2016 12:33

walp napisał(a):Nie uważam, że szkoda na to życia, chociaż dla mnie, jest to forma nie do przyjęcia. Nie sprawiałoby mi to satysfakcji, nie byłoby adrenaliny, znaków zapytania, jak będzie, czy wszystko się uda, czy wybrałem dobrą trasę, interesujące miejsca, itp.


Bingo :)

Ta niewiadoma co się zobaczy za kolejnym zakrętem to jak dla mnie główny argument "za" nowymi miejscami.

To właśnie kwestia podejścia. Każdy jest inny, jednego kręci ciekawość, innego ciepłe kapcie :D
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1935
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 04.11.2016 12:52

valdemar napisał(a):
travel napisał(a):
valdemar napisał(a):Świat jest za duży i za ciekawy, aby stracić możliwość poznania go w jak największym stopniu. Jeden kraj, nawet taki jak Chorwacja to zawsze ten sam kraj, język, te same zwyczaje i ludzie.


Jak bym słyszała siebie jeszcze 5 lat temu :D

I zwiedzałam- a raczej zaliczałam, co roku inny kraj , bo życie za krótkie i trzeba zobaczyć jak najwięcej.

Po takim "zaliczaniu" wracałam do domu usatysfakcjonowana ale i zmęczona.



Popełniasz standardowy błąd, znany z wielu dyskusji na ten temat - zmiany destynacji nie muszą oznaczać totalnego zarżnięcia się na zasadzi "bo trzeba zobaczyć ile się da w ograniczonym czasie"

Można jednego roku jechać do Chorwacji, innego do Egiptu, a jeszcze innego na Dominikanę, a jak już wykorzysta się czas na miejscu to już indywidualna sprawa, ty poszłaś w kierunku biegania z wywieszonym językiem, inni z kolei mogą podejść do sprawy na luzie i relaksacyjnie. Ja osobiście będąc np w Chorwacji wolę wybrać miejsce gdzie spędzę czas na lenistwie mając fajną plażę i drobne atrakcje pod nosem oraz zaliczyć jedną ale fajną i konkretną wycieczkę niż miotać się codziennie w upale po miastach czy obs...nych "dziewiczych" zatoczkach.

A w zasięgu kilkunastogodzinnej podróży jest praktycznie cały świat, bo nie podchodzę do samochodu jako jedynie słusznego środka transportu.


Chyba nie przeczytałeś dokładnie całego mojego postu . 5 lat temu zaliczałam a teraz się delektuję.

A jeżeli chodzi o środek transportu to póki mogę jeździć (a dużo mi nie zostało) to jeżdżę , potem przyjdzie czas na samolot :papa:
bluesman
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6113
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 04.11.2016 13:43

Odwrócę przewrotnie czy nie szkoda życia na rzucanie się i szukanie ciagle czegoś nowego ? :roll:

Napiszę tak, nie pytam tych, którzy tak są głodni nowości dlaczego to robią i przyjmuję to za rzecz naturalną, że ktoś może być inny i po prostu się nie dziwię. Stwierdzenie "szkoda życia " brzmi cokolwiek dziwnie ale skoro tak autor napisał :mrgreen: :papa:


P.S. Całe piękno życia polega na różnorodności :)
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12049
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 04.11.2016 15:23

bluesman napisał(a):Odwrócę przewrotnie czy nie szkoda życia na rzucanie się i szukanie ciagle czegoś nowego ? :roll:

Wiesz, homo viator powie, że wiedziony instynktem, odkrywa to co nowe i doznaje przy tym satysfakcji. Homo domesticus powie, że to dziwne zadowolenie. :oczko_usmiech:

A ponieważ,
bluesman napisał(a):Całe piękno życia polega na różnorodności :)

dobrze, że jest i viator i domesticus, nieprawdaż? :mrgreen:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 04.11.2016 18:10

Sposób spędzania wakacji przez dorosłych ludzi jest ich sprawą i tylko ich 8)

Bardziej mi pasuje odkrywanie nowych miejsc, ale gusta są różne... :wink:

Diabeł tkwi w szczegółach...

Jak ktoś jedzie na wczasy w gronie z rodziną lub znajomymi i wszyscy lubią odkrywać coś nowego, to jest rewelacyjnie...
Ale jak zdania są podzielone, a ludzie jadą razem,
to mamy gotową receptę na spie... wakacje 8)

Często jest tak, że ten, co ma największą siłę przebicia, narzuca swoje zdanie innym i ci wykonują jego rozkazy :wink:

Np. partner/partnerka i starsze dzieci chciałyby coś zobaczyć, pozwiedzać, a tyran/tyranka twardo każe się lenić na plaży od rana do wieczora, na siłę, do oporu :wink:

I czasem jest na odwrót, np. jak ktoś od samego rana do późnego wieczora każdy dzień włóczy się z małymi dziećmi w w wielkim upale, bo nie lubi plażować,
zmusza dzieciaczki, żeby zamiast się kąpały w ciepłym morzu lub na basenie, prażyły się okrutnie na ulicach rozgrzanych miast
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12049
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 04.11.2016 18:33

Zgadza się, tyrani narzucający swoje zdanie są najgorsi. Zarówno w rodzinie, jak i na forum.
woka
Cromaniak
Posty: 5452
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 04.11.2016 21:17

pawelh napisał(a):Zawsze się zastanawiam nad sensem wyjazdów do tego samego miejsca czy nawet kraju.
Wiem,że jest sporo takich osób, które wakacje zawsze spędzają w tym samym miejscu co oczywiście ma swoje zalety,ale i ogranicza możliwość poznawcze.
Bo jaką opinię nawet i o Cro może mieć osoba,która zna tak naprawdę jedną miejscowości lub nawet jedno miejsce noclegowe choćby było najcudowniejsze.
Mam znajomego,który właśnie tak robi od zawsze i jak rozmawiamy to okazuje się, że on nie zna Cro choć był tam wiele razy.

To nie tak.
To u Ciebie w głowie jest zakodowane,że jechać w to same miejsce nie wypada. Że "szkoda życia" i takie tam. U mnie, u Twojego sąsiada , .... już niekoniecznie. Ty myślisz, że dużo zwiedziłeś i jesteś przez to bardziej "na fali" w stosunku do innych. Ja ( i Twój sąsiad) myślimy, że byliśmy tam gdzie jest super i jesteśmy zadowoleni.
Teraz kto jest bardziej "hepy", Ty czy My. Twoim zdaniem, MY mało świata znamy, naszym zdaniem - Ty szukasz "wczorajszego dnia", myślisz, że jak poznasz więcej (cokolwiek to znaczy), to ........ sam nie wiem co Cię inspiruje.
Ja widziałem mnóstwo miejsc, rzeczy które TY nie widziałeś i widzieć nie będziesz. Ty masz dokładnie tak tak samo, widziałeś to co ja nigdy nie zobaczę.
Co ja zyskałem - NIC. Co Ty straciłeś nie widząc tego co ja - NIC.

Bliska osoba w rodzinie prowadzi "od zawsze" biuro turystyczne, żyje z turystyki i turystów. Zwiedziła dużo (trochę prywatnie, reszta służbowo). Z perspektywy czasu mówi, że ludzka próżność jest niezbadana i dotyczy to w większości ludzi młodych.
Osoby "starsze" ( tacy co, corocznie wyjeżdżają na urlop) mają z reguły jedno ulubione i inne miejsca ich nie interesują. Na urlopie chcą odpoczywać, nabierać sił i spędzić urlop w ulubiony sposób, w ulubionym towarzystwie.
Moim zdaniem - ten kto nigdy nie był na urlopie za granicą w niczym nie ustępuje temu co zwiedził "cały świat". Przyjmując, że są w takiej samej sytuacji finansowej.

pawelh napisał(a):Przed laty inny znajomy,który miał Zaporożca kupił sobie nowego Fiata Siena i uznał,że jest to najlepsze,auto na świecie.
Gdy kolega zmieniał samochód i ośmielił się kupić pojazd innej marki nastąpiła obraza :evil:
Po 10 latach tym naj okazał się Renault Scenic i każdy kto ma inne zdanie ma przechlapane.

Te przykłady jakoś dziwnie pasują do tematu.
anakin
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 29592
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) anakin » 04.11.2016 21:27

Belvoir napisał(a):Często jest tak, że ten, co ma największą siłę przebicia, narzuca swoje zdanie innym i ci wykonują jego rozkazy :wink:

No co Ty nie powiesz? 8O
Ale to się nie zawsze sprawdza, nie?
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozmowy o turystyce i nie tylko



cron
Zawsze to samo miejsce.Czy nie szkoda Życia? - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019