Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Wschodnie wybrzeże Istrii 2012

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
glazurek
Plażowicz
Posty: 6
Dołączył(a): 15.08.2012
Wschodnie wybrzeże Istrii 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) glazurek » 17.08.2012 20:47

Bok!

Tak ciężko wrócić do polskiej rzeczywistości po powrocie z Chorwacji, zwłaszcza, że za oknem szaro. Przywieziona opalenizna wygląda tak nienaturalnie, wręcz pretensjonalnie. W dodatku mąż dostał anginy zaraz po powrocie, a mnie strasznie łamie w kościach i 37 stopni. To kara, że w ogóle wróciliśmy! Trzeba było siedzieć w Chorwacji, skoro tak nam się podobało!

Nie mogliśmy wcześniej zaplanować pobytu, termin wyjazdu nie był znany. Wiedzieliśmy tylko, że chcemy ciszy i spokoju (szczególnie mąż) oraz ciepła (zdecydowanie ja), a także wody (córka 5 i pół roku). I żeby ładnie było. I nie za daleko. Wpadłam więc tu na forum i los chciał, że przeczytałam pochwalny post na temat Moscenickiej Dragi i Ravni - obie miejscowości na wschodnim wybrzeżu Istrii. W naszej rodzinie głównym kierowcą jest mąż, organizatorem wyjazdów i pilotem jestem ja (nie używamy GPS ani radia CB), a córka jest od ewentualnych fochów. Moim celem więc było wschodnie wybrzeże Istrii.

Wyjechaliśmy 4 sierpnia z południa Polski o godz. 21.30 i pomknęliśmy przez Konieczną na Słowację, dalej Węgry i Chorwacja. Przed południem byliśmy na Istrii. Zjechawszy w Rjece na Opatiję zobaczyliśmy owo wschodnie wybrzeże. Mimo zmęczenia po nocnej podróży, zauważyliśmy inne niż znane nam klimaty (dotąd byliśmy raz w Chorwacji na Korculi w Prizbie). Pachnie Italią, zabytkami, spokojem. Opatija, Icici, Ika, Lovran, Medveja... Mąż chciał zatrzymać się w Icici, dobre wrażenie wzrokowo robi. Ale pilot kazał jechać dalej. Bardzo chciałam zobaczyć Moscenicką. A gdyby tam nam nie wyszło, to Ravni.

Dojechaliśmy do Moscenickiej Dragi. To jest rondo, przez które się przejeżdża w Moscenickiej, a tam po prawej jest informacja turystyczna, która pomaga znaleźć noclegi.

Obrazek

Nic wspaniałego, prawda? Tak sobie pomyślałam, gdy zobaczyłam to miejsce. Co ci ludzie zachwalają na forum?! Ale bardzo miła pani znalazła dla nas domek. Osobny domek, bez żadnych sąsiadów obok (mąż zachwycony), z fajnym tarasem (będę miała gdzie kawkę pić i czytać czytać czytać) i motylami, bo nad tarasem kwitło na fioletowo pnącze (córka zadowolona). Domek dla 4 osób, cena 50 euro. Zbiliśmy na 45 (forum kazało się targować). Cena na oko nie niska. Ale biorąc pod uwagę fakt, że przyjechaliśmy w najściślejszym sezonie, że Włosi właśnie zaczęli wakacje i przyjechało ich od groma, że to domek, że doskonale wyposażony (bez klimatyzacji, ale też nie zależało nam, bo to niezdrowo i tam naprawdę nie było takiej potrzeby), że ceny nad naszym morzem są bardzo wysokie i za to samo nie zapłacilibyśmy mniej, to oboje powiedzieliśmy:tak, a córka przyklasnęła. I zostaliśmy na 9 noclegów.

Obrazek

Po dwóch dniach pobytu, wiedzieliśmy, że nigdzie nie bylibyśmy bardziej zadowoleni. Zdjęcia nie oddają nigdy tego klimatu, który się czuje. Bo klimat odbiera się okiem, uchem, nosem, a często i podniebieniem. Przez skórę też. Szósty zmysł także wchodzi w grę i wtedy jest komplet.
Nie mogę więc dać Wam spróbować kalmarów z grilla w czosnkowej oliwie, ani cieniutkiej pizzy.
Nie możecie powąchać tego nieprzeciętnego zapachu pinii, których igliwie leżące wśród kamieni i rozgrzane na słońcu daje zapach o mocy afrodyzjaka.
Nie usłyszycie charakterystycznego grzechotu pocieranych przez fale kamieni na plaży, kiedy wiał wiatr. Ani gwaru splatających się języków na plaży: włoskiego, niemieckiego, chorwackiego i innych, tylko polski niezwykle rzadko. Bo Polacy tam bywają bardzo rzadko.
Nie poczujecie ciepła opalonej skóry, gdy wieczorem czyta się niebanalną acz optymistyczną lekturę.
No i ta wewnętrzna satysfakcja, gdy kolejny raz ograłam męża w karty (namiętnie na wyjazdach gramy w partyjkę, zwaną 66) w kolejnej kafejce w porcie, albo przy plaży pijąc ich genialną kawę (kawa 8-12 kun, przy czym szklanka coli czy sprite wszędzie 15 kun - córka nas zrujnowała! haha).

Ale mogę pokazać zdjęcia.

Plaża w Moscenickiej Dradze.

Obrazek
Obrazek

Pusto prawda? Haha! Bo zdarłam rodzinę z łóżek, żeby zobaczyć wschód słońca. I tak było za późno.
Później plaża się zaludnia.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Głownie Chorwatki mają ciała bez kompleksów. To tak, jeśli ktoś nie lubi się na plaży rozbierać.
To teraz kilka widoczków jeszcze.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W Moscenickiej są 2 hotele Mediteran i Marina (oba drogie, wolę apartamenty)

Obrazek
Obrazek

Lubię architekturę. Nadaje charakter.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

A to najpiękniejsza willa. Należy do chorwackiego rządu i przyjeżdżają tu wypoczywać politycy.
Willa ma sto lat.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła, jak wygląda Ravni, na które też miałam ochotę... Zrobiliśmy sobie więc wycieczkę do Puli, po drodze odwiedzając Ravni. W Ravni 3 godziny na plaży. Byłam, zobaczyłam i już wiedziałam, że Ravni nie dla mnie. Ktoś napisał, że to urocza dziura. To prawda. Może urocza, ale dla mnie za bardzo dziura jednak. Na plaży zdecydowanie więcej miejsca niż w Moscenickiej Dradze, ale też wejście do wody dla dziecka malutkie. Kilka wejść skalistych, więc odpadły. Koło plaży jeden bar i nie mieli kawy! Żadnej. Wobec tego Ravni odpada haha! Ravni:

Obrazek
Obrazek

W Puli serce zostawił mój mąż, gdy otarł się o dwutysięczne budowle. Tak, to robi wrażenie. Tyle, że również tłoczno i brudno. Ale za to ceny jedzenia niższe. 1 kuglica lodów (niby 1 gałka, ale wszędzie nakładana kilka razy hehe) 6 kun, podczas gdy na całym wybrzeżu wschodnim, gdziekolwiek jedliśmy - 7 kun. Właśnie z jedzeniem to takie odnieśliśmy wrażenie, że Chorwacja za bardzo nie ma się czym pochwalić. Porównujemy kuchnię Chorwacji na przykład do Włoch, Bułgarii. O ile w Bułgarii i we Włoszech spotkaliśmy się z ogromną różnorodnością, o tyle w Chorwacji nie. Prawie wszędzie jest to samo i w tych samych cenach, a oglądaliśmy wiele menu i to w niejednej miejscowości.
Kawałek Puli:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

A w ogóle do Puli chciałam pojechać po piękny zachód słońca! Bo jak wiadomo, na wschodnim wybrzeżu romantycznych chwil o zachodzie słońca w pomarańczowym świetle nie przeżyjemy z racji geografii. Oto mój jedyny zachód...

Obrazek

I żeby go zobaczyć musieliśmy wyjść na kasztel wysoooko.
Nie lubię siedzieć ciągle w jednym miejscu, więc pojechaliśmy na kolejną wycieczkę.
Zwiedziliśmy Brsec, o którym jakoś cicho w internecie i niewiele można poczytać, a miasteczko maleńkie, bardzo stare i niezwykle urocze. Chodziliśmy ciasnymi uliczkami, które równocześnie były podwórkami mieszkańców. Czyściutko, cichutko, echo kroków. Pięknie.

Obrazek
Obrazek

Pojechaliśmy również na wyspę Krk. 3 godziny w korku a to 55km! Moje myśli - cenzura! Ale zawrócić się nie dało, brak możliwości zjazdu na pas w przeciwną stronę. Sprytne hehe.
Dobrze, że wytrzymaliśmy, bo miasteczko Vrbnik na Krku jest śliczne! Słynie z doskonałych win. Miasteczko było ciche i spokojne, bo mnóstwo ludzi, jak osy, tłoczyło się przy darmowej degustacji wina.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

A na koniec miasto Krk na wyspie Krk.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ostatnie zdjęcie zrobione jest oczywiście dla tych wiszących gaci. Gacie rządzą! lol

Podsumowując....

Minusy:
- jedzenie jest zdecydowanie droższe niż u nas, nawet porównując ceny np nad naszym morzem
- długa droga i drogie autostrady
- kamieniste lub betonowe plaże
- woda słooona
- tłum na plaży
- 24 stopnie wody niczego nie zmieniały, wchodziłam do wody stękając z zimna (wiem, wiem należę do mniejszości)
- południowcy są byle jakimi kierowcami

Plusy:
- ceny kosmetyków, chemii takie jak u nas
- świetne drogi w Chorwacji (te główne), na Węgrzech
- ciepło gorąco, wspaniale (chociaż lekki deszczyk przeleciał)
- mili Chorwaci
- nic nie ginie!!!! Wieczorem na plaży zauważyłam sandałki, podobne do butów mojej córki. Okazało się, że do domu wróciła w wodnych butach, a te leżące są jej. Wiele razy zostawialiśmy nasz rzeczy i szliśmy na spacer, obiad. Nic nie zostało dotknięte. Mąż zostawił zegarek w domku (nie złoty, ale jednak cenny dla niego), zorientował się po powrocie do Polski. Jeden telefon i zegarek idzie przesyłką do nas.
- mimo tłumu na plaży nie ma wrzasku! nad naszym morzem w miejscach mniejszego zaludnienia bywa zdecydowanie głośniej. A tam jest gwar, są rozmowy, ale każdy szanuje cudzy wypoczynek.
- na plaży w Moscenickiej są prysznice z słodką wodą, wspaniała rzecz, nie znoszę słonej wody, wszystko mnie piecze. Za 2 kuny woda się leje wystarczająco długo, aby się spłukać.
- włoska, wspaniała architektura. Nas nie było, ona była, nas nie będzie, ona będzie.
Na pewno jest więcej plusów. Tyle wymieniam jednym tchem.

Jeśli ktoś lubi włoskie klimaty, ale chce jechać do Chorwacji, to na pewno powinien wybrać: Opatiję (duża miejscowość, typowo wypoczynkowa), Icici, Ikę lub Miedvieję (kameralne), Lovran (miasteczko, zdecydowanie urocze) lub właśnie Moscenicką Dragę, którą pokochaliśmy.


Pozdrawiam! M
pitpawel
Globtroter
Posty: 46
Dołączył(a): 09.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) pitpawel » 18.08.2012 08:23

Widzę, że na północy Chorwacji także może być pięknie. Może odpuszczę Brelę i tam się wybiorę:)
themoon
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 304
Dołączył(a): 13.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) themoon » 18.08.2012 11:01

No, piękny opis, treściwy. Nie powiem, mocna reklama. Jeżeli się uda w przyszłym roku urlop w sezonie wyrwać to chyba skorzystam. Jeszcze jakbyś była łaskawa i dała namiar na tę kwaterę to będę wdzięczny.
kataryniarz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 539
Dołączył(a): 28.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) kataryniarz » 18.08.2012 15:07

glazurek my w tym roku nocowaliśmy w Brsec, a na Twoim zdjęciu jest nasz apartament. Zdravim :)
glazurek
Plażowicz
Posty: 6
Dołączył(a): 15.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) glazurek » 18.08.2012 17:48

kataryniarz - to niespodzianka! :) Na pewno byliście nad morzem, gdy biegałam z aparatem, bo inaczej przyłapałabym Was na krzesełkach przed domem z lampką wina. ;)
themoon - nie mam bezpośredniego numeru do właściciela posesji, a strony nie posiada. Ale namiar na informację turystyczną, która znajduje kwatery mam.
Informacja turystyczna Moscenicka Draga
pitpawel - nie znam Breli, nie porównam, ale Istria jest piękna, a upały umiarkowane i warto po prostu. :)
Krabul
Globtroter
Posty: 31
Dołączył(a): 18.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krabul » 20.08.2012 12:27

Byłem w tym samym tygodniu w Drenje (niedaleko Ravni). Przez M Dragę przejeżdżaliśmy. Również ciężko mi wrócić do pracy.
Generalnie odczucia mamy podobne, nas jednak trochę rozczarowała Pula.
Postaram się napisać relację w tym tygodniu.
eystrasalt
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 532
Dołączył(a): 28.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) eystrasalt » 20.08.2012 14:40

Dziękuję za relację i pomoc w podjęciu jedynie słusznej decyzji. Niedawno, bo 13 sierpnia 2012, wróciłem z Chorwacji (m. in. Marina koło Trogiru, Prizba na Korculi, Dubrownik) oraz Bośni i Hercegowiny (m. in. Mostar, Medugorje): moja relacja) i prawie natychmiast zacząłem planować następne wakacje, zastanawiając się, czy zobaczyć Istrię (jeszcze tam nie byłem, choć bardzo chciałem na długi majowy weekend pojechać do Poreca lub Rovinja), czy może wybrać się przez Lourdes do Hiszpanii. Istrio, nadchodzę! ;-)
2salamandra22
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 407
Dołączył(a): 26.05.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) 2salamandra22 » 21.08.2012 11:18

Bardzo fajna treściwa relacja. Przypomniałam sobie mój pierwszy raz w Chorwacji, 2001r Porec a potem wyspa Krk.
W tym roku była (niestety już była) Chorwacja po raz ósmy. A cały rok śpiewamy z mężem : "Ceka me Dalmacija", bo dla nas to jest najpiękniejszy region. Na Istrię już nie wrócę.
eystrasalt
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 532
Dołączył(a): 28.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) eystrasalt » 21.08.2012 12:11

2salamandra22 napisał(a):Na Istrię już nie wrócę.


Napisz, proszę, dlaczego.
artmal
Odkrywca
Posty: 101
Dołączył(a): 18.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) artmal » 21.08.2012 20:02

A ja jadę 01.09 żeby sam zobaczyć i wyrobić sobie własne zdanie , ale ta relacja upewniła mnie co do miejsca . Mam tylko pytanie : czy w pierwszej lub drugiej linii od brzegu są apartamenty do wynajęcia? Oczywiście chodzi o Moscenicką Dragę.
krombocher
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 646
Dołączył(a): 07.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) krombocher » 22.08.2012 10:06

Super relacja. Mam ochotę tam zawitać na przełomie września i października, więc śledzę z dużą uwagą.
Pozdrawiam :papa:
K
anubis2423
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 764
Dołączył(a): 06.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) anubis2423 » 22.08.2012 10:20

super relacja :D sprawdza sie powiedzenie że nie ważne w jaki region ważne że do Chorwacji :D
beagm
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 602
Dołączył(a): 17.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) beagm » 22.08.2012 18:13

Witam, Istria jest ładna, ale BRELA rules. Brela jest nr 1 w Chorwacji :D
krombocher
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 646
Dołączył(a): 07.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) krombocher » 22.08.2012 18:57

glazurek napisał(a):Bok!

Zwiedziliśmy Brsec, o którym jakoś cicho w internecie i niewiele można poczytać, a miasteczko maleńkie, bardzo stare i niezwykle urocze. Chodziliśmy ciasnymi uliczkami, które równocześnie były podwórkami mieszkańców. Czyściutko, cichutko, echo kroków. Pięknie.
Pozdrawiam! M


Czy udało się wam dotrzeć na plażę pod Brsecem. Czy można tam spokojnie wybrać się piechotką, czy trzeba dojeżdżać?
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za piękną relację.
K
malina1959
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5676
Dołączył(a): 13.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) malina1959 » 22.08.2012 22:22

Fajnie, że zdążyłam obczytać Twoją relację :)
Za kilka godzin ruszamy. W pierwszej kolejności Istria i jak czas pozwoli, Krk :papa:
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Wschodnie wybrzeże Istrii 2012
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019