napisał(a) Fatamorgana » 14.05.2010 22:24
ba napisał(a):W Polsce wszyscy narzekają na jakość dróg, a jak im trafi się pojechać autostradą, to wybierają objazdy po drogach jakimi jeżdżą na codziennie.
Może ktoś to wytłumaczyć, tylko proszę sensownie.(bez podziwiania widoków, jazdy samochodem bez dachu-wśród tirów, czy monotonią jazdy po autostradach)
Sensownie to jest tak:
- lubimy oszczędzać na wszystkim (nawet na tym, co nas w efekcie kosztuje więcej), bo wciąż czujemy się biedniejsi w Europie. Europejczyk lekka rączką wydaje kasę, ale my ją skrupulatnie liczymy.
- przyzwyczajenie drugą naturą człowieka- to chyba tłumaczy owe objazdy po drogach, jakimi jeździmy na codzień.
Jak ktoś pomieszkał dajmy na to za granicą, gdzie na co dzień jeździł autostradami, lub codziennie zasuwa ze Śląska do Krakowa (czy podobnie, gdzieś na A4), to czuje potem brak autostrad i dróg szybkiego ruchu. Takim osobom źle się jeździ po objazdach i wolą zapłacić, byle szybko i bezkorkowo i bezdziurowo dojechać.
(Przez kilka lat parę razy w roku jeździłem trasą z UK do kraju i z powrotem- na ok. 1700 km. tylko 50km prowadziło nie-autostradami...tak mi się ładnie ułożyła trasa. Autostrady to była codzienność. Możecie sobie wyobrazić, jak człowiekowi tego potem brakuje w polskich realiach?.

Ostatnio edytowano 16.05.2010 02:51 przez
Fatamorgana, łącznie edytowano 1 raz