Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

W poszukiwaniu lawendy...

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
emi13214
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 409
Dołączył(a): 16.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) emi13214 » 14.11.2013 07:44

Relację Twoją można podsumować jednym wielkim SUPER!!!!!
torreso
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 79
Dołączył(a): 26.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) torreso » 14.11.2013 08:36

Byliśmy w tym samym czasie na Hvarze, widziałem waszą maszynę kilka razy na płatnym parkingu w Jelsie, my także poruszaliśmy się Yarisem. Ta wasza Yariska z trumną jakoś tak mi zapadła w pamięć i proszę jest ;)
slawko123
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 205
Dołączył(a): 16.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) slawko123 » 14.11.2013 22:58

torreso napisał(a):Byliśmy w tym samym czasie na Hvarze, widziałem waszą maszynę kilka razy na płatnym parkingu w Jelsie...


... no to musieliście także nasze córy słyszeć :D

Pozdrawiam serdecznie :)
slawko123
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 205
Dołączył(a): 16.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) slawko123 » 14.11.2013 23:03

Hvar
Celem naszych wakacji była wyspa Hvar.
Jako miejsce do szukania noclegów wybrałem Ivan Dolac i Zavalę.
Chciałem aby tam był spokój i cisza (chcę w nocy słyszeć szum morza, a nie ryk silnika przejeżdżającego auta).
Aby domy były blisko morza i było z czego wybrać.
Dlatego zatunelowy Hvar wydawał mi się ideałem.
No w końcu żaden tir tym tunelem nie przejedzie, prawda?

Obrazek

Zależało nam na dwóch oddzielnych sypialniach i koniecznie taras/balkon z widokiem na morze.
Poza tym miało być bezpiecznie, czysto i schludnie. Blisko morza.
Tyle wymagań.
A mimo iż po sezonie (9 września), znalezienie idealnego lokum trwało aż 4 godziny. Posłuchajcie.

Zawsze poszukiwania wygłądały tak...
Parkuję auto nad morzem. Żona i córki kierunek plaża. A ja nim zdążę gdziekolwiek się ruszyć jestem otaczany oferującymi apartmany.
A jeśli mi się nie spodobają, to tylko idąc dalej rozglądam się po domach, które mi się podobają.
A wszyscy miejscowi od razu więdzą, że poszukuję lokum.
-Hej Polacco, szukasz apartmanu, chodź tutaj i napij się znami piwa... ;)

Tym razem było tak...
Pusto wszędzie cicho wszędzie. Puk, puk. Nikt nie otwiera. Informacje turystyczne jeszcze zamknięte (sjesta).
Tam gdzie turyści, to zwykle miejsc nie ma. Tam gdzie tabliczki "apartman free", to akurat gospodarzy nie było.

Dwukrotnie rozmowy z gospodarzami wyglądały tak:
-Dobar dan, macie wolny apartament?
-Ne ma
-A może sąsiad ma?
-Ne ma
-A nie wiecie czy ktoś w pobliżu ma?
-(wzruszenie ramionami)
Hmm... Zawsze to gospodarz stawał na głowie żeby coś znaleźć, zatrzymać. Chodź do sąsiada, do znajomego, idt.
A tymczasem nic, olewka. Dziwne...

Albo później, gdy zaczęliśmy chodzić całą czwórką.
Oglądamy, dzieciaki latają i wrzeszczą (w sumie po 3 dniach podróży to się im nie dziwię).
A pani gospodarz ma oczy coraz większe i większe...
-Czy te dzieci muszą tak krzyczeć?
-Po podróży, zmęczone
-No ale czy muszą tak krzyczeć?
-Wybiegają się to będą spokojniejsze
-Ale czy one muszą krzyczeć?
-...
I tak w kółko. Podziękowaliśmy. Nic na siłę. Najgorsze to męczyć się ze sobą.

Po dwóch takich przypadkach wiedziałem, że lepiej jest jednak szukać noclegów całą ekipą.
Od razu widać czy gospodarz przyjaźnie nastawiony do dzieci, czy raczej woli emerytów.
I wolę aby mi szczerze powiedział, że dzieci nie bardzo, bo wtedy jest klarowna sytuacja.

Ale im robiła się późniejsza pora, tym poszukiwania stają się łatwiejsze :)
Informacje otwierają, Chorwaci wracają z pracy, uliczki ożywają.
I już masz towarzyszy w poszukiwaniach...

Wniosek? Zamiast szukać noclegu, trzeba było iść najpierw na piwo...

I żeby była sprawa jasna dla panikujących. Nocleg poza sezonem zawsze się znajdzie.
Sporo domów miało tabliczkę "free apartament" i zawsze można zadzwonić pod podany numer telefonu.
Nie robiłem tego sam, bo nie chciałem ściagać człowieka z drugiego końca wyspy, tylko po to by "wstępnie" obejrzeć mieszkanie.


Nasz apartament...
Apartament przez nas wybrany miał dwie osobne sypialnie. Do tego czysta łazienka.
Duży przedpokój z kuchnią. I duży balkon ze stołem i z huśtawką :D
Dom był położony w drugiej linii od morza, tak że pomiedzy drzewami widzieliśmy Jadran.
Gospodarz był bardzo miły i wesoły. Od razu witał dzieciaki za rączki.
Cena 45E.
W cenie noclegu była przepyszna grilowana rybka :)

Obrazek


Obrazek
Dystans od apartamentu do morza, niecałe 50m ...


Obrazek
-Tato, nam tutaj się podoba!!!


Prezent dla gospodarzy
Dajecie prezenty gospodarzom?
Ja nie, ale kiedyś trafiliśmy na bardzo miłych gospodarzy.
I Ci w przypływie szczerości chcieli na pożegnanie dać nam... kilka butelek Żubrówki i polskiej kiełbasy...
-Slawek nie bardzo nam to to smakuje, ale skoro wy Polacy tak to uwielbiacie, to weźcie proszę na drogę...
No cóż, my też Żubrówkę to tak nie bardzo, lepsiejsze jest to poniżej :)

Obrazek

Obrazek
ruwado
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 935
Dołączył(a): 06.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruwado » 14.11.2013 23:09

slawko123 napisał(a):Kids Words
Wyjeżdżamy z Mariboru. Po godzince jazdy, już przed samym Zagrzebiem, znadjuje się centrum handlowe WESTGATE.
czy to centrum jest po stronie Zagrzebia (od autostrady) - taki kompleks jak mury zamkowe zrobiony na zewnątrz?
mervik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6617
Dołączył(a): 03.11.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 14.11.2013 23:16

..no to poczytam sobie nowej relacji :wink:
slawko123
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 205
Dołączył(a): 16.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) slawko123 » 14.11.2013 23:46

ruwado napisał(a):czy to centrum jest po stronie Zagrzebia (od autostrady) - taki kompleks jak mury zamkowe zrobiony na zewnątrz?


Jeśli pytasz o to poniżej, to jest to co innego:
http://u.42.pl/2PeG

Westgate jest bliżej Zagrzebia i po drugiej stronie autostrady:
http://u.42.pl/2PeH
ruwado
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 935
Dołączył(a): 06.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruwado » 15.11.2013 21:29

dzięki
slawko123
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 205
Dołączył(a): 16.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) slawko123 » 15.11.2013 23:13

Ivan Dolac
W Ivanie "plażowaliśmy"... tylko 3 razy.

Po jednym razie kolejno:
1) Plaża główna - pierwszego dnia po przyjeździe. Zawsze tego dnia człowiek marzy nic nie robić i nigdzie nie chce się ruszać.
Więc po co się ruszać, jak mamy plażę pod nosem?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

2) Plaża dla psów - na szczęście żadnego psa tam nie było. Choć dzieci zdolne wygrzebały pewne pozostałości :/

Obrazek

Obrazek

3) Plaża FKK - Wybraliśmy się tam w deszczowy dzień. Wiadomo, "golasków" tam wtedy nie ma, a my mogliśmy podziwiać morze i szperać w kamykach w poszukiwaniu muszelek.

Obrazek

Obrazek



I to było na tyle Ivana. Dlaczego nie więcej? Ano fale były za duże...
Już słyszę, że zapytacie: A woda nie była za słona???
No tak już jest z moimi małymi córkami. Jak chlupie, to boi się tego i już.
No cóż, na szczęcie o ile południowe zatoki są mało wcięte w ląd i morze tam jest "gwałtowniejsze",
tak północne przeciwnie. Głęboko wcięte w ląd, a morze od strony kontynentu spokojniejsze.
Czyli raj dla maluchów :)

Obrazek
slawko123
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 205
Dołączył(a): 16.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) slawko123 » 15.11.2013 23:17

A już jutro zaczniemy jeździć po wyspie Hvar...
Dobranoc :)
ruwado
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 935
Dołączył(a): 06.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruwado » 15.11.2013 23:25

Jadę z Wami - przypomnę sobie sierpień :papa:
Sara76
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 718
Dołączył(a): 25.02.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Sara76 » 16.11.2013 18:06

"Mieliśmy" dzisiaj jeździć po Hvarze, a kierowca i pilot wycieczki, gdzie się podział? pozdrawiam i czekam na kolejny odcinek
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6246
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 16.11.2013 18:10

Sara76 napisał(a):"Mieliśmy" dzisiaj jeździć po Hvarze, a kierowca i pilot wycieczki, gdzie się podział? pozdrawiam i czekam na kolejny odcinek


Jak zdążyłam zauważyć, ta dobranocka jest codziennie po 23.00 :wink:
Też już czekam :)
slawko123
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 205
Dołączył(a): 16.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) slawko123 » 17.11.2013 00:00

Uvala Maslinica
Poszła na pierwszy ogień. Dwie malutkie plaże kamykowe. Jedna zajęta. A druga czekała na nas.
Woda czyściutka i spokojna. Trochę śmieci. Ale akurat śmieci to dzieciom nigdy nie przeszkadzają he he...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Konoba Pharia
Czynna od 17.00. A my jak sępy już od 16.30 krążymy wokół uliczkami Starego Gradu, by dopaść ofiarę.
Knajpę otwiera pani z zawiedzionym wzrokiem. Jakby liczyła że przez najbliższą godzinę nikt jeszcze nie przyjdzie i będzie miała spokój.
Niestety, ale my jesteśmy :D Głodni :D
Dialog wyglądał nastepująco:
-Prosimy dwie zupy rybne.
-A co do picia chcecie?
-Na razie nic, najpierw nakarmimy maluchy, a potem będziemy zamawiać dla nas.
-No, ale co do picia chcecie?
-Nic.
-No, ale...
W końcu przyznała:
-Kucharz dopiero co przyszedł i musi odpocząć...
-Ne ma problema, poczekamy :D
Obie pociechy nie mogły już dłużej usiedzieć, więc wziąłem je na spacer.
I zaczęliśmy biegać po tych wąskich uliczkach...
Biegaliśmy do czasu jak najmłodsza wyrżnęła...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Zupka była przepyszna.

Obrazek


Mięsko (zamówione później) też. Orzechówka na pożegnanie.

Obrazek


Podsumowując, z ręką na sercu muszę przyznać, że dla nas w Pharii było najsmaczniejsze jedzenie na całej wyspie :)

No i ta deska sedesowa w toalecie... z wtopionymi muszelkami... zachwyciła Marysię.
Gdzie takie cudo można kupić?
slawko123
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 205
Dołączył(a): 16.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) slawko123 » 17.11.2013 00:14

Mikromir napisał(a):
Sara76 napisał(a):"Mieliśmy" dzisiaj jeździć po Hvarze, a kierowca i pilot wycieczki, gdzie się podział? pozdrawiam i czekam na kolejny odcinek


Jak zdążyłam zauważyć, ta dobranocka jest codziennie po 23.00 :wink:
Też już czekam :)


Tak, tak. Wieczorem można odetchnąć, jak już córy śpią.
Gdybym tylko spróbował pisać relację w ciągu dnia, wyglądało by to tak:
-O morze, morze, chlapu, chlapu!!
-Chce na kolanka!!!
-Ja tez, ja tez!!
A potem łubu dubu w klawisze, i zamiast relacji byłyby jakieś śmieszne znaczki ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
W poszukiwaniu lawendy... - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019