napisał(a) masmedia » 22.08.2010 14:53
Pamiętam zdarzenie w sklepie we Włoszech ładnych parę lat temu, kiedy mój rodzony tatuś wielce podekscytowany głośnym okrzykiem przywoływał nas do regału z alkoholami gdzie odkrył wódkę z Hitlerem na etykiecie.
Na moje " ciiii ! " odparł wcale nie ściszając głosu - no co ?!? - przecież i tak nas nikt nie rozumie !
Na to jegomośc zza sąsiedniej półki rzekł : niekoniecznie !
A co do wódki to jest tam cała śmietanka - Mussolini Stalin i inni... "
Inna historia z zagranicznych wakacji :
Idziemy z kuzynką , która miała na głowie czapeczkę z napisem zdaje się Michigan, po pewnym czasie dogania nas grupka Polaków kobiety i mężczyźni - raczej trzeźwi ale zachowujący się dośc swobodnie i głośno
I słyszymy komentarz : zobaczcie ! - jakie tu sobie fajne Amerykaneczki popierd...
Zdemaskował nas syn kuzynki który po chwili dobiegł do nas z okrzykiem CIOCIA !!!
