Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

3 kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16-dniowy road trip

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2714
Dołączył(a): 26.06.2016
3 kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16-dniowy road trip

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 28.08.2026 18:33

Mało ostatnio relacji, jeszcze mniej z samej Chorwacji, a w tych, co już są, komentujących – a więc pewnie i czytających – jak na lekarstwo. Sam nie mam na koncie żadnej, więc tym bardziej wątpię w sens jej pisania, bo pewnie pies z kulawą nogą się tym nie zainteresuje. Choć pewien kiero pisał, że by chciał. Ciekawe jak szybko zmieni zdanie. Zwłaszcza że talentu do pisania mam mniej więcej tyle, co Patryk Vega do subtelnych dialogów.

No ale spróbuję. Kto nie ryzykuje, ten nie ogląda zabytków. Od razu też uprzedzam: relacja zapowiada się potwornie nudno, bo statystyki z naszego wyjazdu mówią same za siebie – w planie wcisnęliśmy całą masę zamków, twierdz, pałaców, muzeów i kościołów, więc zamiast dynamiki z filmów Makłowicza będzie momentami niemal podręcznikowy pokaz nudy.

Pomysł na Chorwację pojawił się już w 2023 roku. Plan był prosty: listopadowy tydzień nad Jadranem. Ale pojawił się nagły problem i trzeba było wybrać kierunek, z którego w razie potrzeby mielibyśmy bliżej do domu. Padło na Słowację, Wiedeń i Węgry. Choć była to trasa zupełnie inna niż zakładaliśmy, okazała się świetnym wyjazdem.

Następna okazja nadarzyła się w marcu 2025 roku. Cztery dni przed wyjazdem poddało się sprzęgło. Auto było gotowe w dniu planowanego startu, ale tracąc jeden dzień postanowiliśmy odpuścić Chorwację i wylądować w Egipcie, żeby po prostu wygrzać kości.

Wychodzi na to, że do trzech razy sztuka. Na początku tego roku usiedliśmy do planów urlopowych i padł pomysł aby po raz pierwszy w życiu dłuższy urlop wziąć w maju. Wybór padł na Chorwację. Mając do dyspozycji więcej dni, mnóstwo zaznaczonych pinezek i głód nowych miejsc, zacząłem szukać kolejnych atrakcji. Chcieliśmy połączyć sentymentalny powrót do kilku dobrze znanych, starych miejscówek z odkrywaniem zupełnie nowych punktów na mapie.

Sam wyjazd, jak to u nas, był w zasadzie spontaniczny. Wiedzieliśmy, co z grubsza chcemy zobaczyć, ale zero sztywnego harmonogramu – na tripach stawiamy na pełen luz. Podział ról w naszych podróżach od lat mamy perfekcyjnie dotarty: ja wyszukuję atrakcje, prowadzę auto i wskazuję rejon, w którym najlepiej wybrać nocleg, a żona ogarnia rezerwacje, tropi restauracje i dba o to, żebym mógł spokojnie skupić się na drodze.
Żona zażyczyła sobie tylko jedno konkretne miejsce, a reszta miała być dla niej niespodzianką (lubi, jak to ja planuję trasy, w tej kwestii nadajemy na tych samych falach). Na plan trafiły zaległości z niedoszłych tripów oraz cała masa nowych. Z perspektywy czasu: o wiele za dużo jak na szesnaście dni. Cóż, przynajmniej nie było nudy.

SPIS TREŚCI:
1. Zamek Kreuzenstein
2. Korneuburg
3. Wzgórze Kahlenberg
4. Graz
5. Zamek Riegersburg cz. 1
6. Zamek Riegersburg cz. 2
7. Zamek Hochosterwitz
8. Wodospad Peričnik
9. Lublana
10. Zamek Bled
11. Jaskinia Postojna
12. Zamek Predjama
13. Piran
14. Jaskinie Szkocjańskie
15. Zamek Miramare

Na zachętę – tak wyglądał nasz zestaw obowiązkowy na start. Zaczynamy.
Załączniki:
2026.05.16 - 04. Budapeszt - Muzeum Aquincum 21.jpg
2026.05.15 - 16. Kovačić - wodospad Krčić 07.jpg
2026.05.14 - 26. Split - Twierdza Gripe (Chorwackie Muzeum Morskie) 09.jpg
2026.05.13 - 15. Jasenice - punkt widokowy - Cavtat 1.jpg
2026.05.12 - 16. Dubrownik - Pałac Rektorów (Muzeum kulturalno-historyczne) 02.jpg
2026.05.11 - 22. Góra Srđ - zachód słońca i Wyspy Elafickie 12.jpg
2026.05.10 - 06. Orebić 11.jpg
2026.05.09 - 09. Makarska - widok na miasto 6.jpg
2026.05.08 - 16. Kolan - plaża Sveti Duh.jpg
2026.05.07 - 05. Rijeka - wieża miejska 2.jpg
2026.05.06 - 09. Grožnjan 27.jpg
2026.05.05 - 27. Rovinj 08.jpg
2026.05.04 - 12. Triest - Zamek Miramare 02.jpg
2026.05.03 - 18. Piran - widok z murów miejskich 03.jpg
2026.05.02 - 05. Ljubljana - Kongresni trg 02.jpg
2026.05.01 - 02. Leobendorf - Zamek Kreuzenstein 67.jpg
Ostatnio edytowano 17.09.2026 01:11 przez empire13, łącznie edytowano 14 razy
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15675
Dołączył(a): 02.08.2008
Re: Trzy kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16 dniowy road t

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 28.08.2026 18:44

empire13 napisał(a):Mało ostatnio relacji, jeszcze mniej z samej Chorwacji, a w tych, co już są, komentujących – a więc pewnie i czytających – jak na lekarstwo. Sam nie mam na koncie żadnej, więc tym bardziej wątpię w sens jej pisania, bo pewnie pies z kulawą nogą się tym nie zainteresuje.

Ja już się zainteresowałam i będę regularnie zaglądać :D

Niezły trip, od Miramare, przez Istrię po Dubrownik (poznaję Pałac Rektorów 8)), a nawet Cavtat :D Widać, że będzie intensywnie :chytry:
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3110
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Trzy kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16 dniowy road t

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 28.08.2026 20:09

Jasne, chciałbyś. Nie ma tak dobrze, ja będę czytał, a kulawy nie jestem :verryhappy:
Już mi się podoba i z chęcią będę zaglądał :proszedzieki:

Bardzo fajnie, że piszesz :piwo: Jeszcze namówimy maslinkę :przytul: i będzie super :hearts: :oczko_usmiech:
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2714
Dołączył(a): 26.06.2016
3 kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16-dniowy road trip

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 28.08.2026 23:55

maslinka napisał(a):
empire13 napisał(a):Mało ostatnio relacji, jeszcze mniej z samej Chorwacji, a w tych, co już są, komentujących – a więc pewnie i czytających – jak na lekarstwo. Sam nie mam na koncie żadnej, więc tym bardziej wątpię w sens jej pisania, bo pewnie pies z kulawą nogą się tym nie zainteresuje.

Ja już się zainteresowałam i będę regularnie zaglądać :D

cieszy mnie to :)

Niezły trip, od Miramare, przez Istrię po Dubrownik (poznaję Pałac Rektorów 8)), a nawet Cavtat :D Widać, że będzie intensywnie :chytry:

Nie są to skrajne punkty ;)


majkik75 napisał(a):Jasne, chciałbyś. Nie ma tak dobrze, ja będę czytał, a kulawy nie jestem :verryhappy:
Już mi się podoba i z chęcią będę zaglądał :proszedzieki:

cieszę się :)


Bardzo fajnie, że piszesz :piwo: Jeszcze namówimy maslinkę :przytul: i będzie super :hearts: :oczko_usmiech:

Gdzie mi do Ciebie czy Maslinki :proszedzieki:
Ostatnio edytowano 31.08.2026 21:32 przez empire13, łącznie edytowano 1 raz
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3006
Dołączył(a): 13.05.2019
Re: Trzy kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16 dniowy road t

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 29.08.2026 00:15

Jeśli objazdówka i dużo zwiedzania, to zdecydowanie coś dla mnie!! Przysiadam się do czytelni! 8)

Chętnie poczytam na przykład o Miramare, bo tylko przejeżdżałem i nie starczyło czasu, żeby się zatrzymać.
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2714
Dołączył(a): 26.06.2016
3 kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16-dniowy road trip

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 29.08.2026 02:10

Dzień 1 – 01/05/2026

Pierwszy plan na pierwszy dzień zakładał dwie atrakcje w Austrii. Tyle że znajdują się one na południu kraju. I tu pojawia się pierwszy problem. Trzeba będzie coś odpuścić albo wyjechać bardzo wcześnie rano. A to oznacza bardzo wczesną pobudkę. Taką w środku nocy. Jedno i drugie nie jest dobrym rozwiązaniem. Niedobrze. Trzeba już na dzień dobry wymyśleć inne rozwiązanie. Pojawia się pomysł odwiedzenia Wiednia i zwiedzenie dwóch atrakcji, na które nie było czasu podczas dwóch zeszłorocznych wizyt w tym mieście. A przy okazji zwiedzimy coś w okolicy.
Wstajemy więc rano (ale o normalniejszej porze). Śniadanie, zakup winiety jednodniowej na Czechy i dziesięciodniowej na Austrię i można jechać.

Wyjeżdżamy około 9:15 i po ponad czterech godzinach jazdy oraz pokonaniu blisko 370 km dojeżdżamy do pierwszego naszego celu, który znajduje się w miejscowości Leobendorf. To Burg Kreuzenstein, czyli Zamek Kreuzenstein. Zaparkowaliśmy koło przedszkola, skąd po kwadransie spaceru dotarliśmy pod bramy warowni, mijając po drodze całkiem spory oficjalny parking. Cóż, aż tak dobrze się nie przygotowałem. W temacie parkingów często improwizowałem.

A jeśli chodzi o sam zamek, to – jak podaje Wikipedia:
Początki zamku, tak jak większości zamków Dolnej Austrii, sięgają XII wieku. W roku 1278 po przegranej króla czeskiego Przemysława Ottokara II w bitwie pod Suchymi Krutami, zamek stał się własnością Habsburgów.
Na zamku Kreuzenstein więziono przywódcę anabaptystów Balthasara Hubmaiera, którego pod fałszywym zarzutem zaaresztowano w 1527 w Waldshut-Tiengen i wydano Austriakom. Ostatecznie spalono go na stosie za herezję, w Wiedniu 10 marca 1528 roku.
W XIX wieku właścicielem ruin zamku został znany polarnik Graf Wilczek, który postanowił odbudować zamek i prace restauratorskie zlecił architektowi Carlowi Gangolfowi Kayserowi. Celem jednak nie było odbudowanie romańsko-gotyckiego zamku, lecz wybudowanie nowego, który miał powstać z połączenia istniejących średniowiecznych elementów architektonicznych, takich jak mury obronne, wieże oraz fragmenty kaplicy. Obecny zamek jest nową budowlą, która powstała na ruinach średniowiecznego zamku do których dołączono elementy architektoniczne zebrane i przewiezione na miejsce odbudowy przez Grafa Wilczka z całej Europy. Jest to więc kolekcja elementów średniowiecznych z różnych budowli europejskich. Odbudowa trwała 30 lat, a oficjalne otwarcie miało miejsce 6 czerwca 1906 roku, w którym uczestniczył między innymi cesarz Wilhelm II.
Zamek był i jest planem filmowym wielu produkcji. W latach siedemdziesiątych kręcono tutaj sceny horrorów oraz filmów pornograficznych. Akcja dwóch odcinków filmu dla dzieci Tom Turbo według książki austriackiego pisarza Thomasa Breziny ma miejsce na zamku Kreuzenstein. Tutaj kręcono również sceny do filmu Trzech Muszkieterów. W roku 2008 ponownie zamek Kreuzenstein stał się planem filmowym. Tym razem nakręcono tutaj sceny do filmu z 2010 roku Season Of The Witch z Nicolasem Cage'em.

Tyle o historii. Podchodzimy do kasy: płatność wyłącznie gotówką, bilety po 15 euro od osoby. Zamek zwiedza się wyłącznie z przewodnikiem, a wejścia – z tego co pamiętam – ruszają o każdej pełnej godzinie.
No to czas na pierwsze fotki - zdjęcia z zewnątrz.
Z9.jpg
Z8.jpg
Z7.jpg
Z6.jpg
Z5.jpg
Z4.jpg
Z1p.jpg
Z2P.jpg
Z3P.jpg


Zdjęcia z dziedzińca.
W1.jpg
W2.jpg
W3.jpg
W4.jpg
W5.jpg
W6.jpg
W7.jpg
W8.jpg
W9P.jpg


I kilka zdjęć z wnętrza zamku.
K1P.jpg
K2P.jpg
K3P.jpg



Obok zamku znajduje się obserwatorium orłów.
My jednak wracamy do auta i jedziemy dalej.
Ostatnio edytowano 31.08.2026 21:32 przez empire13, łącznie edytowano 2 razy
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2714
Dołączył(a): 26.06.2016
3 kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16-dniowy road trip

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 29.08.2026 02:17

marekkowalak napisał(a):Jeśli objazdówka i dużo zwiedzania, to zdecydowanie coś dla mnie!! Przysiadam się do czytelni! 8)

Będzie dużo. Ale czy dużo wg Twojej skali?


Chętnie poczytam na przykład o Miramare, bo tylko przejeżdżałem i nie starczyło czasu, żeby się zatrzymać.

Warto kiedyś nadrobić.
Ostatnio edytowano 31.08.2026 21:32 przez empire13, łącznie edytowano 1 raz
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12205
Dołączył(a): 27.08.2012
Re: Trzy kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16 dniowy road t

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 29.08.2026 06:37

empire13 napisał(a):Mało ostatnio relacji, jeszcze mniej z samej Chorwacji

No no nawet Ci się zrymowało na początku, a taki skromny 8)

empire13 napisał(a):Sam nie mam na koncie żadnej, więc tym bardziej wątpię w sens jej pisania, bo pewnie pies z kulawą nogą się tym nie zainteresuje. Choć pewien kiero pisał, że by chciał. Ciekawe jak szybko zmieni zdanie.

Moge być psem z kulawą nogą :lol: co się zainteresował :)


empire13 napisał(a):Pomysł na Chorwację pojawił się już w 2023 roku. (...) Wychodzi na to, że do trzech razy sztuka.

Ale że Slap Krcic z takim intensywnym opadem 8O to my będziemy musieli dać mu trzecią szansę, może do trzech razy sztuka będzie w końcu efektownie.

empire13 napisał(a):Sam wyjazd, jak to u nas, był w zasadzie spontaniczny. Wiedzieliśmy, co z grubsza chcemy zobaczyć, ale zero sztywnego harmonogramu – na tripach stawiamy na pełen luz.
I bardzo dobrze, my startujemy za niedługo do Italii wypełnionej atrakcjami, ale jestem pewien, że zamiast kolejnego kościoła czy miasteczka wybierzemy ~2godz siedzenie na ławeczce czy murku z widokiem...

empire13 napisał(a):Podział ról w naszych podróżach od lat mamy perfekcyjnie dotarty: ja wyszukuję atrakcje, prowadzę auto i wskazuję rejon, w którym najlepiej wybrać nocleg, a żona ogarnia rezerwacje, tropi restauracje i dba o to, żebym mógł spokojnie skupić się na drodze.

Dobry podział, trochę zazdroszczę.

empire13 napisał(a):Żona zażyczyła sobie tylko jedno konkretne miejsce, a reszta miała być dla niej niespodzianką (lubi, jak to ja planuję trasy, w tej kwestii nadajemy na tych samych falach).

U mnie dwóch miejsc, ale myślę, że cały wyjazd na srebrne gody będzie jej się podobał; apropos okazało się, że hotel który zarezerwowałem w Rzymie aranżuje specjalne spotkania dla par, nawet można dokupić różne opcje.

empire13 napisał(a):Na zachętę – tak wyglądał nasz zestaw obowiązkowy na start. Zaczynamy.

Miejsca znane i mniej znane, te odwiedzone i te odpuszczone i raczej znów tylko się obok nich przemieścimy, właśnie tego niezbyt lubię, bo nie wiadomo czy się, gdzieś ponownie trafi. Tak mamy np z Miramare...

empire13 napisał(a):Pierwszy plan na pierwszy dzień zakładał dwie atrakcje w Austrii. Tyle że znajdują się one na południu kraju. I tu pojawia się pierwszy problem. Trzeba będzie coś odpuścić albo wyjechać bardzo wcześnie rano. A to oznacza bardzo wczesną pobudkę. Taką w środku nocy. Jedno i drugie nie jest dobrym rozwiązaniem. Niedobrze. Trzeba już na dzień dobry wymyśleć inne rozwiązanie. Pojawia się pomysł odwiedzenia Wiednia i zwiedzenie dwóch atrakcji, na które nie było czasu podczas dwóch zeszłorocznych wizyt w tym mieście. A przy okazji zwiedzimy coś w okolicy.
Wstajemy więc rano (ale o normalniejszej porze). Śniadanie, zakup winiety jednodniowej na Czechy i dziesięciodniowej na Austrię i można jechać.

Wyjeżdżamy około 9:15 i po ponad czterech godzinach jazdy oraz pokonaniu blisko 370 km dojeżdżamy do pierwszego naszego celu, który znajduje się w miejscowości Leobendorf. To Burg Kreuzenstein, czyli Zamek Kreuzenstein.

No o czym Ty piszesz :idea: przeca ja pojęcia nie miałem o tym zamczysku, alebo go kiedyś namierzyłem, ale zapomniałem, szok. Może uda się na powrocie zahaczyć, dzięki, już relacja się przydała :idea:

No i jak widzisz ja i nie tylko ja czytamy, oglądamy, komentujemy, a nawet gdyby było inaczej to jak @Mysza prawiła napisać relację dla siebie.

Czekam na więcej :czytaj:
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3006
Dołączył(a): 13.05.2019
Re: Trzy kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16 dniowy road t

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 29.08.2026 10:01

te kiero napisał(a):No o czym Ty piszesz :idea: przeca ja pojęcia nie miałem o tym zamczysku, alebo go kiedyś namierzyłem, ale zapomniałem, szok. Może uda się na powrocie zahaczyć, dzięki, już relacja się przydała :idea:


Ja też nie miałem pojęcia o tym zamku!
W wielu elementach przypomina mi Zamek Korwina w rumuńskiej Hunedoarze - i założę się, że to na tamtym był w dużej mierze wzorowany przez opisanego przez Ciebie Wilczka.
Mikromir
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6717
Dołączył(a): 17.03.2012
Re: Trzy kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16 dniowy road t

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 29.08.2026 12:26

Cześć. Bardzo ciekawie zapowiada się ta chorwacka relacja. Będę ją śledzić, a autor niech się nie zniechęca ;) :D
BraveSirRobin
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 872
Dołączył(a): 13.05.2011
Re: Trzy kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16 dniowy road t

Nieprzeczytany postnapisał(a) BraveSirRobin » 29.08.2026 22:52

Cześć. Z chęcią poczytam i będę śledził relację. Pozdrawiam
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2714
Dołączył(a): 26.06.2016
3 kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16-dniowy road trip

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 30.08.2026 00:56

te kiero napisał(a):Ale że Slap Krcic z takim intensywnym opadem 8O to my będziemy musieli dać mu trzecią szansę, może do trzech razy sztuka będzie w końcu efektownie.

Tak wyszło. Ale widziałem kilka dni temu na YT film, gdzie opad jest zerowy. Daj mu trzecią szansę. Tylko zmień porę roku. Pewnie 2x byłeś w lato?


I bardzo dobrze, my startujemy za niedługo do Italii wypełnionej atrakcjami, ale jestem pewien, że zamiast kolejnego kościoła czy miasteczka wybierzemy ~2godz siedzenie na ławeczce czy murku z widokiem...

Siedzenie na murku z widokiem też jest fajne. Będzie relacja? Żona namawia na Włochy a ja tam mało pinezek jeszcze mam ;)


Miejsca znane i mniej znane, te odwiedzone i te odpuszczone i raczej znów tylko się obok nich przemieścimy, właśnie tego niezbyt lubię, bo nie wiadomo czy się, gdzieś ponownie trafi. Tak mamy np z Miramare...

Te odpuszczane, świadomie lub nie, to często perełki. Miramare imho warto. Pokażę fotki.


No o czym Ty piszesz :idea: przeca ja pojęcia nie miałem o tym zamczysku, alebo go kiedyś namierzyłem, ale zapomniałem, szok. Może uda się na powrocie zahaczyć, dzięki, już relacja się przydała :idea:

No i jak widzisz ja i nie tylko ja czytamy, oglądamy, komentujemy, a nawet gdyby było inaczej to jak @Mysza prawiła napisać relację dla siebie.

Czekam na więcej :czytaj:

Mam nadzieję że jeszcze kilka razy Cię zaskoczę ;)


marekkowalak napisał(a):Ja też nie miałem pojęcia o tym zamku!
W wielu elementach przypomina mi Zamek Korwina w rumuńskiej Hunedoarze - i założę się, że to na tamtym był w dużej mierze wzorowany przez opisanego przez Ciebie Wilczka.

Z tego co widzę, to zamek Korwina jest większy. Chętnie go kiedyś odwiedzę.


Mikromir napisał(a):Cześć. Bardzo ciekawie zapowiada się ta chorwacka relacja. Będę ją śledzić, a autor niech się nie zniechęca ;) :D

Cześć. Mam nadzieję, że się co nieco spodoba :)


BraveSirRobin napisał(a):Cześć. Z chęcią poczytam i będę śledził relację. Pozdrawiam

Cześć. Cieszę się, zapraszam.
Ostatnio edytowano 31.08.2026 21:33 przez empire13, łącznie edytowano 1 raz
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2714
Dołączył(a): 26.06.2016
3 kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16-dniowy road trip

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 30.08.2026 01:23

Centrum Wiednia odpuściliśmy, gdyż jedna z dwóch atrakcji była w remoncie. Teraz już nie pamiętam, czy przeczytałem o tym już w Austrii, czy może chwilę przed wyjazdem.

Jedziemy do kolejnego punktu. To miasto Korneuburg. Nic specjalnego w nim nie ma, ale zauroczyły mnie zdjęcia ratusza, który wygląda jak gotycka twierdza.

Akurat trafiamy na jakąś miejską imprezę. Zwykle robię dużo zdjęć, ale w tym miejscu zrobiłem ich zaledwie kilka – ratusz i kolumnę morową.
ko1.jpg
ko2.jpg
kp1.jpg
kp2.jpg
p1.jpg
p2.jpg


Po krótkim spacerze ruszamy dalej.
Ostatnio edytowano 31.08.2026 21:33 przez empire13, łącznie edytowano 1 raz
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2714
Dołączył(a): 26.06.2016
3 kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16 dniowy road trip

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 30.08.2026 02:41

Kolejne miejsce było w moich planach od kilku lat. Nie udało się tu dojechać w zeszłym roku ani w maju, ani w listopadzie.
To Łysa Góra, czyli wzgórze Kahlenberg. Dojeżdżamy tu po 16:00 – na górze sporo lokalsów, jakieś wycieczki autokarowe, w tym z Polski, a nawet trafiamy na wesele.
Parkujemy na samej górze, ok. 300 metrów od punktu, z którego jest prawdopodobnie najlepszy widok na Wiedeń.
pan1.jpg
pan2.jpg
pan3.jpg

Podziwiamy panoramę miasta i Dunaju, a następnie ruszamy w stronę pomnika Jana III Sobieskiego. To z tego miejsca polski król dowodził bitwą. Sam pomnik jest jednak dość skromny, zdecydowanie nie na miarę wyzwoliciela Wiednia.
pomnik.jpg

Idziemy jeszcze do lipy Sobieskiego, obok której stoi tabliczka:
"Lipa Króla Jana III Sobieskiego
Posadzona z okazji 330. rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej z 1683 roku
Kahlenberg, 12 września 2013"
lipa1.jpg
lipa2.jpg

Docieramy też pod wieżę widokową Stefanie-Warte.
wieża widokowa Stefanie-Warte.jpg

I wracamy na parking. Jest po 17:00, więc czas zaplanować dalszą część trasy. Szukamy noclegu w pobliżu Grazu, więc odpuszczamy pozostałe punkty: atrakcje w Centrum Wiednia – Katedrę św. Szczepana (byliśmy w niej kilka razy, ale nigdy nie było czasu na wejście biletowane) i Kaplicę Wergiliusza (remont) oraz Opactwo w Klosterneuburgu i Geymüllerschlössel.
Po kilku minutach mamy wybrany i opłacony hotel, do którego docieramy po 19:00. Z Wiednia wyjeżdżamy autostradą A23 – to właśnie ten zakorkowany odcinek sprawia, że wielu kierowców (w tym ja) w drodze do Chorwacji za dnia woli jechać przez Węgry.
Ostatnio edytowano 31.08.2026 10:04 przez empire13, łącznie edytowano 1 raz
tony montana
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14489
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Trzy kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16 dniowy road t

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 30.08.2026 09:32

Będę ! :)
(Jeśli akcja "szybka jak u Makłowicza" to tym bardziej) :faja: :faja:

Za Cro powoli mi się ckni (ostatni raz w 2020), choć tyle jest pięknych miejsc w Europie, że ciągle coś nowego człek ogląda.
Następna strona

Powrót do Nasze relacje z podróży



cron
3 kwadranse nad chorwackim Jadranem: 16-dniowy road trip
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone