Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Śladami Kulek ... i nie tylko - CYKLADY 2017

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13301
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 18.01.2018 12:39

tiwa napisał(a):Tym razem idę na wschód

A jakieś fragmenty wraku jeszcze wystają ponad poziom wody? czy całkiem już pod nią zniknął?

Sarakiniko jest jednym z tych miejsc, które robią nieprawdopodobne wrażenie. Jest piękne i co najważniejsze - niepowtarzalne :idea: .
Sporo ludzi 8O
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 966
Dołączył(a): 23.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 18.01.2018 12:49

Mówisz i masz :lol: .

Obrazek

pzdr. :wink:
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 966
Dołączył(a): 23.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 18.01.2018 12:56

kulka53 napisał(a):Sarakiniko jest jednym z tych miejsc, które robią nieprawdopodobne wrażenie. Jest piękne i co najważniejsze - niepowtarzalne :idea: .
Sporo ludzi 8O

Tak, niestety :( . Milos jest mocno rozreklamowane i druga połowa września to tam jeszcze tzw. sezon.
Dlatego Ładniejsza już nie chce na Milos, ale może z czasem zapomni i znowu zapragnie tam wrócić :roll: .
pzdr. :wink:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13301
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 18.01.2018 13:19

tiwa napisał(a):Mówisz i masz :lol: .

:) Dzięki :)
Chyba z czasem jednak coraz bardziej znika. Już na zdjęciach (chyba) Danusi wydawało mi się że jest go mniej a teraz to już całkiem.
tiwa napisał(a):Milos jest mocno rozreklamowane i druga połowa września to tam jeszcze tzw. sezon.
Dlatego Ładniejsza już nie chce na Milos, ale może z czasem zapomni i znowu zapragnie tam wrócić :roll: .

Myśmy byli w pierwszej połowie, około 10 września, i nie zaobserwowałem dzikich tłumów, nawet na Sarakiniko było prawie pusto. Już po Twoim poprzednim odcinku w którym opisałeś poszukiwanie kwatery zapaliła mi się lampka :roll: , może przez te parę lat sytuacja się zmieniła? . Jako że Milos jest ujęta w planie powrotów :) , to może sprawdzimy to jeszcze kiedyś.
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 966
Dołączył(a): 23.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 21.01.2018 01:04

Dzień 16 - Lakis (Leonidas) z Monastyru

Pn.25.09. Nawet jak byśmy nie wiedzieli, to nie szło by przegapić dzisiejszego święta w monastyrze Agios Ioannis Siderianos :) . Nasi gospodarze z Zefirii już od wczoraj gorąco nas namawiali, żeby tam pojechać.
Jest to ważne wydarzenie dla mieszkańców wyspy, a ciekawie i szczegółowo opisała je Danusia w swojej relacji https://www.cro.pl/milos-u-schylku-sezonu-2014-t46917-180.html :) .
Z gospodarzami umówiliśmy się na 19-stą, a wcześniej pojechaliśmy na zakupy do niedawno otwartego (3 lata temu był jeszcze w budowie :wink: ) supermarketu AB. Jest on powyżej Adamas, przy rozwidleniu dróg w kierunku Plaki i Pollonii. Szybko się przekonaliśmy, że jest dobrze zaopatrzony i ma najlepsze ceny na wyspie :) .
Wracamy z zakupów, a gospodarzy nie ma :( . No cóż, widocznie pojechali wcześniej :roll: .
Szybki prysznic, parę piw do auta i jedziemy :D . Najpierw wygodnym asfaltem, a później długo szutrówką nad którą unosi się kurz i pył wzniecany przez samochody zdążające do monastyru.
Jest już ciemno jak dojeżdżamy i udaje nam się zaparkować na olbrzymim parkingu, który w tym dniu okazuje się za mały 8O :!: .
Wchodzimy na teren klasztoru. Jak się okazuje, te dymy to nie ze świętych kadzideł, ale z ... rożnów i grilli :oczko_usmiech: .

Obrazek

Nabożeństwo już się zaczęło i trwało od 19-tej do 22-giej :o .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przechadzaliśmy się próbując spotkać naszych gospodarzy.

Obrazek

Zamiast nich natknęliśmy się na Lakisa mieszkającego i pracującego w klasztorze. Tak wywnioskowałem, bo bariera językowa była trudna do przeskoczenia :( . Na początku nawet źle zrozumiałem jego imię i "przechrzciłem" go na Leonidasa :oczko_usmiech: .

Obrazek

Było sympatycznie, ale ...

Obrazek

Obrazek

to się mogło źle (wg Ładniejszej) skończyć :roll: . Zarwana noc, poranny kac i takie tam :twisted: .
Zresztą chcieliśmy się spotkać z gospodarzami, a na jutro rano mieliśmy zaplanowane ciekawe miejsce :wink: .
Pożegnaliśmy się i ruszyliśmy na kolejny obchód monastyru; nabożeństwo ciągle trwało :o .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Klasztor z zewnątrz wyglądał niczym "oblężony Zbaraż" :oczko_usmiech: , tylko zamiast Kozaków i Tatarów było tutaj mrowie samochodów :lol: .
W swojej historii klasztor był rzeczywiście oblegany, ale przez piratów :!: .

Obrazek

Po skończonym nabożeństwie, widowiskowy i głośny punkt święta, czyli procesja ze sztandarami, świętymi obrazami i innymi relikwiami.

Obrazek

Obrazek

Duchowni z wiernymi trzy razy obeszli kościół, do którego w końcu zajrzeliśmy :) .

Obrazek

Naszych gospodarzy nie spotkaliśmy, a ponieważ biesiadowanie rozkręcało się bardzo powoli :? , to postanowiliśmy wracać bo i tak

Obrazek

myślami byliśmy przy jutrzejszej wyprawie do ... :wink:
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3790
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 21.01.2018 08:37

Świetna impreza. Podobają mi się prawosławne odpusty. Można powiedzieć, że w pełni uczestniczyliście w życiu lokalsów.
Widziałem podobną uroczystość na Lefkadzie, w Nidri. Ludzie kursowali promem przez zatokę, do portowej kaplicy, a w porcie targ, souvlaki i zabawa.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11101
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 23.01.2018 00:03

Sarakinioko 8O bez kota?
Chyba został :roll: przekarmiony przez turystów...


tiwa napisał(a): biesiadowanie rozkręcało się bardzo powoli


U nas w części "stolikowej" chyba trochę szybciej się rozkręciło :wink: .
Fakt, tańce zaczęły się dopiero po dłuuuuuuu..........uuuuugim nabożeństwie, ale na szczęście "do domu" mieliśmy blisko 8) , więc mogliśmy zabalować trochę dłużej :D od Was
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13301
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 23.01.2018 23:22

tiwa napisał(a):wyprawie do ... :wink:

Obstawiam Kleftiko 8O

Rzeczywiście tłum...
Wydaje mi się, że gdzieś czytałem, że na to święto przybywają nie tylko miloscy wyspiarze ale też mieszkańcy kontynentu, a także z Patmos, która to ma zwierzchnictwo nad Siderianosem.
Fajnie w czymś takim uczestniczyć, jeśli nawet to za dużo powiedziane, to przynajmniej zobaczyć :)
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 966
Dołączył(a): 23.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 29.01.2018 23:59

kulka53 napisał(a):
tiwa napisał(a):wyprawie do ... :wink:

Obstawiam Kleftiko 8O

Blisko, blisko ... :)
kulka53 napisał(a):Rzeczywiście tłum...
Wydaje mi się, że gdzieś czytałem, że na to święto przybywają nie tylko miloscy wyspiarze ale też mieszkańcy kontynentu, a także z Patmos, która to ma zwierzchnictwo nad Siderianosem.
Fajnie w czymś takim uczestniczyć, jeśli nawet to za dużo powiedziane, to przynajmniej zobaczyć :)

Tak i najlepiej przyjechać tam (choć będą kłopoty z zaparkowaniem) tuż przed 22-gą :idea: .
dangol napisał(a):Sarakinioko 8O bez kota?
Chyba został :roll: przekarmiony przez turystów...

Być może, trochę pusto i smutno było bez niego :? .
Buber napisał(a):Świetna impreza. Podobają mi się prawosławne odpusty. Można powiedzieć, że w pełni uczestniczyliście w życiu lokalsów.
Widziałem podobną uroczystość na Lefkadzie, w Nidri. Ludzie kursowali promem przez zatokę, do portowej kaplicy, a w porcie targ, souvlaki i zabawa.

Z tym "w pełni" to rzeczywiście za dużo powiedziane, ale każda taka impreza jest fajna i potwierdza przyjazne nastawienie Greków 8) .
pzdr. :wink:
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 966
Dołączył(a): 23.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 30.01.2018 00:00

Dzień 17 - Niebieskie oczy kapitana Bella

Wt.26.09. Po dobrze przespanej nocy :wink: wracamy rano do monastyru.
Widoczna z tyłu góra nazywa się Topakas.

Obrazek

Zostało trochę samochodów, widać też ludzi; niektórzy wyglądają na "mocno zmęczonych" :oczko_usmiech: po nocnym świętowaniu.
My idziemy drogą powyżej klasztoru i w tym miejscu wchodzimy na ścieżkę, która ma nas zaprowadzić do Sykii :D . Być może niektórzy z czytelników pamiętają, że 3 lata temu nie udało nam się tam dojść :? .
Jesteśmy przekonani, że tym razem nie zabłądzimy i zobaczymy to niezwykłe miejsce :mrgreen: .

Obrazek

Kamienista ścieżka nie jest wygodna, ale wynagradzają nam to krajobrazy :) .
W oddali niezamieszkana wyspa Antimilos, a na przeciwległym zboczu widać zjazd na plażę Agios Georgios.

Obrazek

Obrazek

Jesteśmy na właściwej ścieżce :D , o czym świadczy duża cyfra namalowana na kamieniu. Takich znaków do Sykii jest 6 lub 7 :roll: . Kłopot w tym, że cyfry są namalowane z niewłaściwej strony i nie widać, gdzie jest następny znak :( .

Obrazek

Przy "trójce" monastyr wydaje się być całkiem blisko 8O .

Obrazek

Ścieżka w tym miejscu robi się szeroka i wygodna, tylko że wiedzie w lewo albo w prawo :roll: :?: .
Naturalnym wydaje się być pójście w górę i w lewo :idea: .
Wspinamy się coraz wyżej i w oddali można zobaczyć nawet Plakę 8O :) .

Obrazek

Zaczynają mną jednak targać wątpliwości :? . Znaków nie ma, Sykii nie widać, tylko krzaki i krzaczory :twisted: .

Obrazek

Nie chcąc zrażać Ładniejszej i chcąc dać nam obojgu nadzieję, biegam po kamienistych ścieżkach szukając drogi do Sykii :twisted: :twisted: :twisted: .

Obrazek

Ładniejsza cierpliwie podąża za mną :oops: . Proszę jednak zwrócić uwagę na prześliczne widoki :) .

Obrazek

Już wiem, że znowu zabłądziliśmy :oops: :evil: . Może jednak podążając we właściwym kierunku uda nam się zejść w stronę Sykii :idea: :roll: .
Napotykamy niewielką jaskinię, chyba zrobioną ludzkimi rękami :?: :roll: . W obawie przed najbardziej jadowitymi w Europie żmijami, nie zaglądamy zbyt głęboko do środka :wink: .

Obrazek

To już jest na pewno wybudowane przez ludzi 8O :!: . Tak wysoko, na takim zadupiu, kto tu mieszkał :roll: :?: .

Obrazek

A tu już zupełny szok 8O :!: .

Obrazek

Tablica ku pamięci żołnierzy Royal Marines, czyli brytyjskiej piechoty morskiej.
Wtedy przypomniała mi się główna bohaterka książki "Grecka mozaika", która zakochała się w Ralphie, angielskim żołnierzu o oczach koloru letniego nieba 8) .
Dopiero teraz, pisząc tę relację zapoznałem się z niezwykłą historią miejsca, na które przypadkowo trafiliśmy :) .
Niemieckie wojska opanowały Milos 6 maja 1941 roku i skapitulowały 9 maja 1945 r.
W nocy z 13-tego na 14-tego listopada 1944 r. oddział brytyjskich marines dowodzonych przez kapitana Arnolda Bella próbował zdobyć i zniszczyć niemiecką stację radarową Freya na górze Topakas. Nie udało się :( .
Zginął dowódca i trzech jego żołnierzy. Syn kapitana Bella (w chwili jego śmierci miał 9 lat) odwiedził później to miejsce (fotka z netu).

Obrazek

Niemieckim garnizonem Topakas dowodził Horst Seegers (fotka z netu).

Obrazek

Z jego ciekawym życiorysem możemy zapoznać się tutaj. Żeby zainteresować czytelników wspomnę tylko, że będąc zakochanym w Milos, kupił domek w Tripiti i spędzał tam dużo czasu.
Zatem zagadka tajemniczych zabudowań została wyjaśniona :!: . Był to niemiecki garnizon na górze Topakas (fotka z netu).

Obrazek

Kilkadziesiąt metrów dalej natrafiamy na pozostałości po stanowisku ogniowym.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No dobrze, ale co z Sykią :?: . Kleftiko widać w oddali, ale Sykii nie można stąd dostrzec :( . Zejście w dół praktycznie niemożliwe, no chyba, że bylibyśmy komandosami z Navarony :oczko_usmiech: .

Obrazek

Nie ma wyjścia, wracamy tą samą drogą, a ja czuję się tak jakbym znosił całe to żelastwo z góry :x .
Zjeżdżamy na plażę Agios Georgios. Zjazd jakby łatwiejszy niż 3 lata temu, ale pod wodą równie nieciekawie jak poprzednio :( . Przynajmniej na lądzie trochę kolorków i kozy :wink: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W drodze powrotnej do Zefirii jeszcze spojrzenie na malowniczą przydrożną kapliczkę,

Obrazek

jeden z moich ulubionych widoków na Milos :)

Obrazek

i uciekające kuropatwy.

Obrazek

Co tu dużo pisać, zasypiam z ciężkim sercem i obolałymi nogami :( .
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11101
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 30.01.2018 00:18

Szkoda, że Sykia :? nie wyszła (ale do trzech razy sztuka :wink: , przy następnym wypadzie na Milos koniecznie zabierzcie ze sobą Kulki za przewodników, im przecież się udało dotrzeć :) ). Odkryliście za to miejsce, o którym nikt na cropli nie miał zielonego pojęcia - dzień więc nie był stracony, a nogi zapewne wkrótce przestały boleć :)
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 897
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 30.01.2018 00:34

To nie stanowisko ogniowe, tylko pozostałości radaru :)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13336
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 30.01.2018 09:36

dangol napisał(a): dzień więc nie był stracony, a nogi zapewne wkrótce przestały boleć :)
Popieram. :papa:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13301
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.01.2018 11:11

Pamiętam, że myśmy idąc do Sykii też w jednym miejscu lekko zmylili drogę, ale szybko się zorientowałem że coś jest nie tak. Natomiast to miejsce odkryte przypadkiem - ciekawa sprawa... a i ta droga widoczna z plaży zapewne powstała by umożliwić dojazd do tej niemieckiej bazy. Na pewno nie możecie uznać dnia za stracony :D
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3519
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 30.01.2018 13:20

tiwa napisał(a):Ścieżka w tym miejscu robi się szeroka i wygodna, tylko że wiedzie w lewo albo w prawo :roll: :?: .
Naturalnym wydaje się być pójście w górę i w lewo :idea: .


dangol napisał(a):Szkoda, że Sykia :? nie wyszła (ale do trzech razy sztuka :wink: , przy następnym wypadzie na Milos koniecznie zabierzcie ze sobą Kulki za przewodników, im przecież się udało dotrzeć :) ). Odkryliście za to miejsce, o którym nikt na cropli nie miał zielonego pojęcia - dzień więc nie był stracony, a nogi zapewne wkrótce przestały boleć :)

W naszej relacji z Milos pozostał po latach tylko tekst bez zdjęć i mapek. Kiedyś uzupełnię ich brak. Mieliśmy darmowy przewodnik po wyspie a w nim kilka szlaków turystycznych. Szlak do zapadniętej jaskini przebiegał prawie pod szczycikiem tej sąsiedniej niższej góry w prawo.
tiwa napisał(a):Wtedy przypomniała mi się główna bohaterka książki "Grecka mozaika", która zakochała się w Ralphie, angielskim żołnierzu o oczach koloru letniego nieba 8) .
Dopiero teraz, pisząc tę relację zapoznałem się z niezwykłą historią miejsca, na które przypadkowo trafiliśmy :) .

Jestem właśnie po lekturze "Greckiej mozaiki". (Jedna z tych powieści której się nie zapomina po weekendzie) I pod wrażeniem tego odcinka. Warto pomylić ścieżki by odkryć prawdziwą historię.


Kolejna odsłona Milos (Sarakiniko, monastyrowe święto) potwierdza, że Milos miłości i powrotu jest warta.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Śladami Kulek ... i nie tylko - CYKLADY 2017 - strona 64
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022