Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Rower - kondycję buduje i paliwa nie potrzebuje

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Trajgul
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1948
Dołączył(a): 26.08.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Trajgul » 06.06.2024 11:38

bluesman napisał(a):Zakładam, że masz takie podejście we wszystkich dziedzinach życia, gratuluję :verryhappy:

Zdumiewają mnie ludzie o projekcji innych ludzi zero-jedynkowej, czarno-białej. Dlatego napisałem powyższego posta, nie myliłem się. Dla Twojej wiadomości, zapinałem pasy na tylnym siedzeniu w samochodzie, zanim to było modne ;). Dla mnie kask na rolki to podstawa (jeśli chodzi o dzieci), a to jest dopiero niepopularne.
bluesman
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6684
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 07.06.2024 11:15

Trajgul napisał(a):
bluesman napisał(a):Zakładam, że masz takie podejście we wszystkich dziedzinach życia, gratuluję :verryhappy:

Zdumiewają mnie ludzie o projekcji innych ludzi zero-jedynkowej, czarno-białej. Dlatego napisałem powyższego posta, nie myliłem się. Dla Twojej wiadomości, zapinałem pasy na tylnym siedzeniu w samochodzie, zanim to było modne ;). Dla mnie kask na rolki to podstawa (jeśli chodzi o dzieci), a to jest dopiero niepopularne.


Zabawny jesteś :)
piotrulex
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5316
Dołączył(a): 17.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrulex » 11.06.2024 10:57

te kiero napisał(a):
piotrulex napisał(a):
ziemniak napisał(a): ... Tutaj przejechaliśmy niepotrzebnie na dworzec, bo nie udało się kupić biletu online i na miejscu też nas nie wpuścili do dwóch pociągów (9:16 i 9:50) ...



Lubię nad morzem szlak R10, ale transport roweru pociągiem to najgorszy element wyprawy :)

To często trudniejsze niż przejechanie się rowerkiem ze Świnoujścia, choćby do Władysławowa :)


Pamiętam rowerowe wyjazdy "pociągowe".
Ja natomiast wziąłem kiedyś na 2 wyjazdy weekendowe rower na dachowy i moja Pani powiedziała NIE;
bagażnik dachowy jej strasznie śwista i rzeczywiście po jej stronie bardziej niż po mojej, przy długiej trasie wygląda to kiepsko. Haka nie mam i nie przymierzam się mieć ...


Dlatego lubimy kombi, gdzie po złożeniu 2/3 tylnych siedzeń wchodzą 2 rowery (na 1/3 idzie jeszcze możliwie wygodnie usiąść). Ostatnio jeżdżę na karbonowym gravelu, więc taki transport, wkładanie, wyciąganie to mega lekka robota :)
baunty
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2453
Dołączył(a): 17.10.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) baunty » 12.06.2024 23:23

piotrulex napisał(a):
te kiero napisał(a):
piotrulex napisał(a):
ziemniak napisał(a): ... Tutaj przejechaliśmy niepotrzebnie na dworzec, bo nie udało się kupić biletu online i na miejscu też nas nie wpuścili do dwóch pociągów (9:16 i 9:50) ...



Lubię nad morzem szlak R10, ale transport roweru pociągiem to najgorszy element wyprawy :)

To często trudniejsze niż przejechanie się rowerkiem ze Świnoujścia, choćby do Władysławowa :)


Pamiętam rowerowe wyjazdy "pociągowe".
Ja natomiast wziąłem kiedyś na 2 wyjazdy weekendowe rower na dachowy i moja Pani powiedziała NIE;
bagażnik dachowy jej strasznie śwista i rzeczywiście po jej stronie bardziej niż po mojej, przy długiej trasie wygląda to kiepsko. Haka nie mam i nie przymierzam się mieć ...


Dlatego lubimy kombi, gdzie po złożeniu 2/3 tylnych siedzeń wchodzą 2 rowery (na 1/3 idzie jeszcze możliwie wygodnie usiąść). Ostatnio jeżdżę na karbonowym gravelu, więc taki transport, wkładanie, wyciąganie to mega lekka robota :)

Nie wyobrażam sobie innego bagażnika niż na hak.
Dużo łatwiej zakładać/zdejmować rowery, nie ma szumu w samochodzie, nie trzeba się pilnować przy wjazdach na parkingi itp o ograniczonej wysokości.
Obecny bagażnik mam od kilkunastu lat i nie było z nim żadnych problemów.
Najważniejsze aby był odchylany, aby swobodnie dostać się do bagażnika .
Jeśli zmienię, to na składany - zobaczymy, czy będą posezonowe wyprzedaże.
baunty
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2453
Dołączył(a): 17.10.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) baunty » 12.06.2024 23:23

piotrulex napisał(a):
te kiero napisał(a):
piotrulex napisał(a):
ziemniak napisał(a): ... Tutaj przejechaliśmy niepotrzebnie na dworzec, bo nie udało się kupić biletu online i na miejscu też nas nie wpuścili do dwóch pociągów (9:16 i 9:50) ...



Lubię nad morzem szlak R10, ale transport roweru pociągiem to najgorszy element wyprawy :)

To często trudniejsze niż przejechanie się rowerkiem ze Świnoujścia, choćby do Władysławowa :)


Pamiętam rowerowe wyjazdy "pociągowe".
Ja natomiast wziąłem kiedyś na 2 wyjazdy weekendowe rower na dachowy i moja Pani powiedziała NIE;
bagażnik dachowy jej strasznie śwista i rzeczywiście po jej stronie bardziej niż po mojej, przy długiej trasie wygląda to kiepsko. Haka nie mam i nie przymierzam się mieć ...


Dlatego lubimy kombi, gdzie po złożeniu 2/3 tylnych siedzeń wchodzą 2 rowery (na 1/3 idzie jeszcze możliwie wygodnie usiąść). Ostatnio jeżdżę na karbonowym gravelu, więc taki transport, wkładanie, wyciąganie to mega lekka robota :)

Nie wyobrażam sobie innego bagażnika niż na hak.
Dużo łatwiej zakładać/zdejmować rowery, nie ma szumu w samochodzie, nie trzeba się pilnować przy wjazdach na parkingi itp o ograniczonej wysokości.
Obecny bagażnik mam od kilkunastu lat i nie było z nim żadnych problemów.
Najważniejsze aby był odchylany, aby swobodnie dostać się do bagażnika .
Jeśli zmienię, to na składany - zobaczymy, czy będą posezonowe wyprzedaże.
piotrulex
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5316
Dołączył(a): 17.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrulex » 14.06.2024 12:05

baunty napisał(a):
piotrulex napisał(a):
te kiero napisał(a):
piotrulex napisał(a):
ziemniak napisał(a): ... Tutaj przejechaliśmy niepotrzebnie na dworzec, bo nie udało się kupić biletu online i na miejscu też nas nie wpuścili do dwóch pociągów (9:16 i 9:50) ...



Lubię nad morzem szlak R10, ale transport roweru pociągiem to najgorszy element wyprawy :)

To często trudniejsze niż przejechanie się rowerkiem ze Świnoujścia, choćby do Władysławowa :)


Pamiętam rowerowe wyjazdy "pociągowe".
Ja natomiast wziąłem kiedyś na 2 wyjazdy weekendowe rower na dachowy i moja Pani powiedziała NIE;
bagażnik dachowy jej strasznie śwista i rzeczywiście po jej stronie bardziej niż po mojej, przy długiej trasie wygląda to kiepsko. Haka nie mam i nie przymierzam się mieć ...


Dlatego lubimy kombi, gdzie po złożeniu 2/3 tylnych siedzeń wchodzą 2 rowery (na 1/3 idzie jeszcze możliwie wygodnie usiąść). Ostatnio jeżdżę na karbonowym gravelu, więc taki transport, wkładanie, wyciąganie to mega lekka robota :)

Nie wyobrażam sobie innego bagażnika niż na hak.
Dużo łatwiej zakładać/zdejmować rowery, nie ma szumu w samochodzie, nie trzeba się pilnować przy wjazdach na parkingi itp o ograniczonej wysokości.
Obecny bagażnik mam od kilkunastu lat i nie było z nim żadnych problemów.
Najważniejsze aby był odchylany, aby swobodnie dostać się do bagażnika .
Jeśli zmienię, to na składany - zobaczymy, czy będą posezonowe wyprzedaże.


Bagażnik na hak piękna sprawa, ale za często zmieniam samochody i nie chce mi się za każdym razem wydawać kilku tysi więcej na hak z którego i tak nie korzystam. Mając je w bagażniku, nawet nie muszę o nich pamiętać, ale rozumiem, że nie każdemu taka forma transportu będzie odpowiadać
bluesman
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6684
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 16.06.2024 21:45

"Bagażnik na hak piękna sprawa, ale za często zmieniam samochody i nie chce mi się za każdym razem wydawać kilku tysi więcej na hak z którego i tak nie korzystam. Mając je w bagażniku, nawet nie muszę o nich pamiętać, ale rozumiem, że nie każdemu taka forma transportu będzie odpowiadać"



To ma być rada ? czyli zakup auta kombi i wrzucanie rowerów do środka jako najlepszy pomysł na ich przewożenie ? czy informacja jak kolega sobie radzi? Bo nie wiem jak zakwalifikować ? :) Skoro stać kolegę na samochody powinno i stać na bagażniki :)
Na niewielką odległość powiedzmy ok. chociaż obawiałbym się o obijanie rowerów o siebie, w dalszą trasę bez sensu bo gdzie zapakować inne rzeczy:) Wspomniał coś kolega o karbonowej ramie no cóż uderzenia boczne karbon nie za bardzo znosi jak i hamowanie awaryjne może być bolesne :papa:

Polecam taki bagażnik, thule się odchyla ale to nam nie wystarcza :) Rowery lekkie Scott Scale ważą poniżej 8kg każdy :)

IMG_0001a.JPG
greenrs
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5859
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 16.06.2024 22:41

bluesman
Poniekąd rozumiem takich ludzi jak Ty, ale...
Nie każdy potrzebuje bagażnika, roweru czy stroju za kilka tysi, żeby zaznać frajdy jeżdżenia na rowerze. Tak, wiem... takie czasy, że trzeba się pokazać, czymś błysnąć, być trendy... Ale nie każdy tak ma. Kocham jazdę na rowerze. Mam tylko dwa trekingi. Jeden ma 22 lata, drugi 7. Każdy kosztował mniej niż tysiaka ale uwielbiam je (zwłaszcza tego starszego) bo jeździ mi się na nich super. Niedawno kupiłem sobie koszulkę rowerową ale po pierwszym użyciu wylądowała w szafie. Pozostanę przy zwykłym bawełnianym t-shircie bo dla mnie wygoda jest ważniejsza niż szpan.
Tak,wiem, rozumiem, że dla kogoś, kto uprawia sport bardzo, bardzo wyczynowo sprzęt ma znaczenie ale nie każdy ma takie ambicje.

Taki przykład z mojego własnego doświadczenia... Chodzę dużo po górach i zawsze przywiązywałem wagę do dobrych butów. Miałem ich wiele. Bardzo drogie Salewa, Tecnica ale też bardzo tanie jakiejś firmy kupione dawno temu w Tesco (poniżej stówki). I właśnie te były najwygodniejsze i najtrwalsze. Byłem zdruzgotany, gdy rozleciały się po dziesięciu latach :lol:
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12090
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 17.06.2024 06:29

piotrulex napisał(a):Bagażnik na hak piękna sprawa, ale za często zmieniam samochody i nie chce mi się za każdym razem wydawać kilku tysi więcej na hak z którego i tak nie korzystam. Mając je w bagażniku, nawet nie muszę o nich pamiętać, ale rozumiem, że nie każdemu taka forma transportu będzie odpowiadać

Nie każde kombi jest do tego dobre. Kiedy miałem Meggi kombi, wrzucenie roweru z innymi wyjazdowymi klamotami nie stanowiło najmniejszego problemu. Bez klamotów to już w ogóle bajka.
Jednak obecnie przy Octavce Kombi już nie tak wesoło, i za każdym razem ubrudzona podsufitka oraz liczne obcierki dookoła. Mi to ogólnie nie przeszkadza, bo auto ma służyć, a nie tylko stać i ładnie wyglądać, ale przy odsprzedaży auta wiem, że będzie marudzenie.
Haka brak, dachowy śwista, więc ogólnie lipa, ale się nie poddaję :spoko:

greenrs napisał(a):bluesman
Poniekąd rozumiem takich ludzi jak Ty, ale...
Nie każdy potrzebuje bagażnika, roweru czy stroju za kilka tysi, żeby zaznać frajdy jeżdżenia na rowerze. Tak, wiem... takie czasy, że trzeba się pokazać, czymś błysnąć, być trendy... Ale nie każdy tak ma. Kocham jazdę na rowerze. Mam tylko dwa trekingi. Jeden ma 22 lata, drugi 7. Każdy kosztował mniej niż tysiaka ale uwielbiam je (zwłaszcza tego starszego) bo jeździ mi się na nich super. Niedawno kupiłem sobie koszulkę rowerową ale po pierwszym użyciu wylądowała w szafie. Pozostanę przy zwykłym bawełnianym t-shircie bo dla mnie wygoda jest ważniejsza niż szpan.
Tak,wiem, rozumiem, że dla kogoś, kto uprawia sport bardzo, bardzo wyczynowo sprzęt ma znaczenie ale nie każdy ma takie ambicje.

Taki przykład z mojego własnego doświadczenia... Chodzę dużo po górach i zawsze przywiązywałem wagę do dobrych butów. Miałem ich wiele. Bardzo drogie Salewa, Tecnica ale też bardzo tanie jakiejś firmy kupione dawno temu w Tesco (poniżej stówki). I właśnie te były najwygodniejsze i najtrwalsze. Byłem zdruzgotany, gdy rozleciały się po dziesięciu latach :lol:


Mam podobne podejście i doświadczenie, ale nazywam to bardziej pasją niż szpanem. Jak Ktoś ma ochotę na kolarski wygląd to jego sprawa, jam Ci amator więc zwykłe odzienie wystarczy. Nawet nie zawsze zakładam spodenki z wypełnieniem.

W kwestii butów trekkingowych, miałem również podobne doświadczenia - 8lat intensywnego chodzenia w Decthalonowskich Quechua - do czasu kiedy nie doświadczyłem "kapci" La Sportiva.
greenrs
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5859
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 17.06.2024 07:52

te kiero napisał(a): Jak Ktoś ma ochotę na kolarski wygląd to jego sprawa, jam Ci amator więc zwykłe odzienie wystarczy. Nawet nie zawsze zakładam spodenki z wypełnieniem.


Oczywiście, niech każdy jeździ w czym chce i w czym mu wygodnie. Trochę śmiesznie zaczyna się robić wtedy, gdy strój sportowy jest ważniejszy od samego sportu. Spotkałem też takie osoby 8)
Co do spodenek... Nigdy nie miałem z wypełnieniem. Dziś już rzadko przekraczam dystans 40 km i zwykłe wystarczają. Nie czuję dyskomfortu za to wyglądam trochę lepiej gdy zejdę z roweru :oczko_usmiech:

te kiero napisał(a):
W kwestii butów trekkingowych, miałem również podobne doświadczenia - 8lat intensywnego chodzenia w Decthalonowskich Quechua - do czasu kiedy nie doświadczyłem "kapci" La Sportiva.

Dzięki za podpowiedź. Chyba właśnie nadszedł czas by pomyśleć o nowych butach.
bluesman
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6684
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 17.06.2024 07:53

greenrs napisał(a):bluesman
Poniekąd rozumiem takich ludzi jak Ty, ale...
Nie każdy potrzebuje bagażnika, roweru czy stroju za kilka tysi, żeby zaznać frajdy jeżdżenia na rowerze. Tak, wiem... takie czasy, że trzeba się pokazać, czymś błysnąć, być trendy... Ale nie każdy tak ma. Kocham jazdę na rowerze. Mam tylko dwa trekingi. Jeden ma 22 lata, drugi 7. Każdy kosztował mniej niż tysiaka ale uwielbiam je (zwłaszcza tego starszego) bo jeździ mi się na nich super. Niedawno kupiłem sobie koszulkę rowerową ale po pierwszym użyciu wylądowała w szafie. Pozostanę przy zwykłym bawełnianym t-shircie bo dla mnie wygoda jest ważniejsza niż szpan.
Tak,wiem, rozumiem, że dla kogoś, kto uprawia sport bardzo, bardzo wyczynowo sprzęt ma znaczenie ale nie każdy ma takie ambicje.

Taki przykład z mojego własnego doświadczenia... Chodzę dużo po górach i zawsze przywiązywałem wagę do dobrych butów. Miałem ich wiele. Bardzo drogie Salewa, Tecnica ale też bardzo tanie jakiejś firmy kupione dawno temu w Tesco (poniżej stówki). I właśnie te były najwygodniejsze i najtrwalsze. Byłem zdruzgotany, gdy rozleciały się po dziesięciu latach :lol:


Szczerze przyznam się, że nie bardzo rozumiem Twój wpis :) Czy ja błysnąłem szpanem ? Pokaż mi w którym momencie ? To się poprawię i nie będę szpanował :) Jakoś kolegi Piotrulexa nie oceniłeś jak błysnął karbonowym gravelem :) Moje rowery nie są młode ale fakt, że kiedyś z górnej półki :)
Co do stroju wygoda vs szpan kompletnie Cię nie rozumiem. Koszule flanelowe i bawełniane T-shirty to jedno, a dedykowana odzież mająca pewne specjalistyczne cechy to drugie :) Ambicje nie mają tu nic do rzeczy :) Jedyne co zauważyłeś w moim bagażniku czy rowerach to bycie trendy, szpan i wydawanie ciężkiej kasy ? a utylitarność i ułatwianie sobie życia ? Jestem naprawdę zdziwiony tym wpisem. To co stare jest dobre ? Jesteśmy z małżonką wiekowi ale nie unikamy korzystania z dobrodziejstw nowoczesności :P Może na rowery, ciuchy nie wydajesz ale pewnie na coś innego tak.
greenrs napisał(a):Oczywiście, niech każdy jeździ w czym chce i w czym mu wygodnie. Trochę śmiesznie zaczyna się robić wtedy, gdy strój sportowy jest ważniejszy od samego sportu. Spotkałem też takie osoby 8)
Co do spodenek... Nigdy nie miałem z wypełnieniem. Dziś już rzadko przekraczam dystans 40 km i zwykłe wystarczają. Nie czuję dyskomfortu za to wyglądam trochę lepiej gdy zejdę z roweru :oczko_usmiech:


Czyli jednak wygląd ma znaczenie :)
greenrs
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5859
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 17.06.2024 08:16

bluesman napisał(a):Szczerze przyznam się, że nie bardzo rozumiem Twój wpis :) Czy ja błysnąłem szpanem ? Pokaż mi w którym momencie ? To się poprawię i nie będę szpanował :)

To nie był zarzut skierowany do Ciebie a raczej dość ogólna refleksja :)
bluesman
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6684
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 17.06.2024 08:35

greenrs napisał(a):
bluesman napisał(a):Szczerze przyznam się, że nie bardzo rozumiem Twój wpis :) Czy ja błysnąłem szpanem ? Pokaż mi w którym momencie ? To się poprawię i nie będę szpanował :)

To nie był zarzut skierowany do Ciebie a raczej dość ogólna refleksja :)


Refleksja ale uszczypliwa :) nie odbieram Ci Twojej przyjemności z jazdy i nie krytykuję tego jak jeździsz, na czym i czy używasz stroju kolarskiego.
greenrs
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5859
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 17.06.2024 08:48

Jeśli odebrałeś to jako uszczypliwość i krytykę to przepraszam. Nie taki był mój zamiar.
Chciałem tylko zwrócić uwagę, że można mieć różne podejście do jazdy na rowerze i do uprawiania sportu w ogóle.
piotrulex
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5316
Dołączył(a): 17.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrulex » 17.06.2024 09:15

te kiero napisał(a):Nie każde kombi jest do tego dobre. Kiedy miałem Meggi kombi, wrzucenie roweru z innymi wyjazdowymi klamotami nie stanowiło najmniejszego problemu. Bez klamotów to już w ogóle bajka.
Jednak obecnie przy Octavce Kombi już nie tak wesoło, i za każdym razem ubrudzona podsufitka oraz liczne obcierki dookoła. Mi to ogólnie nie przeszkadza, bo auto ma służyć, a nie tylko stać i ładnie wyglądać, ale przy odsprzedaży auta wiem, że będzie marudzenie.
Haka brak, dachowy śwista, więc ogólnie lipa, ale się nie poddaję :spoko: ...


Z pewnością, ale ja niestety nie mam wpływu na auta którymi jeżdżę. Ja jestem tylko skromnym użytkownikiem tego co firma kupi. Dziękuję Bogu za kombi i to naprawdę się u nas sprawdza. Jak jedziemy na dłużej to gratów oczywiście wiele, ale za to rowery nie są nam potrzebne. Jak jedziemy na 1-2 nocki to bierzemy rowery, ale wtedy i bagaży znikoma ilość. O samochód dbam podobnie jak i o rower, więc żadne ubrudzenia, czy obcierki się nie przytrafiły :spoko: Mam grube koce, którymi te rowery przekładam. Jak biorę gravela to mój na górę, gdyż lekki. Jak MTB to na dół, gdyż to stare i tanie jeździdło o wadze kilkunastu kilogramów :) Ja oczywiście nie namawiam na wożenie tak rowerów i nie twierdzę, ze to najlepszy na świecie pomysł. Piszę jedynie jak mi się to sprawdza i zostawiając tak zamknięte rowery na kilka godzin w szemranym miejscu, jakoś nie mam stresu, że ich nie będzie jak wrócę :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Rower - kondycję buduje i paliwa nie potrzebuje - strona 180
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone