Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Pytanie do motocyklistów. Pierwszy raz na motocyklu...

Nie każdy musi podróżować swoim samochodem. Autokar, pociąg, samolot ... możliwości jest wiele. W tym dziale także tematyka promów.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Marshall
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 310
Dołączył(a): 29.06.2002
Pytanie do motocyklistów. Pierwszy raz na motocyklu...

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marshall » 14.01.2011 18:36

Witam - przepraszam za długa nieobecność, ale cóż... życie.
Założyłem nowy temat, gdyż ta treść była doklejona do jednej z relacji - niestety autor już na forum się nie udziela, więc proszę innych o radę.
Mam pytania do tych którzy byli w CRO na motocyklach, związku z tym że wybieram się w motocyklową podróż do CRO na początku maja. Mamy zamiar jechać jednym ciągiem do CRO przez Słowację i Węgry. Taka trasa z uwagi, że była już 5 razy robiona samochodem, więc zgubić się będzie trudniej. Pierwszy nocleg planujemy na kempingu PLITVICE (Lucko), następnie drugiego dnia przejazd 600 km do Dubrownika i po noclegu na kempingu w Milini dalsza podróż dzielona na odcinki 150-200 km dziennie jadranką przez Split, Zadar, Rijekę, Pulę aż do Umagu.

1- nie zwracałem na to uwagi będąc poprzednie razy samochodem ale czy jest rozbudowana jakaś sieć serwisów motocyklowych na trasie np. kupno opony w razie awarii, naprawa zerwanego łańcucha, linka gazu, regulator napięcia itp. Motocykl będzie przygotowany perfect ale licho nie śpi.
2- jak na kempingach jest z opłatą za motocykl ? W cennikach nic na ten temat nie widziałem. Tylko opłata za namiot i osobę. Motocykl stojący obok namiotu zabiera jednak trochę miejsca...
3- czy parkowanie motocyklem np. na chodniku jest karalne ? Chodzi mi o miejsca np. przy starówkach miast np. Dubrownik, Trogir, Pula ale również chodnik przy sklepie. Nie chodzi mi tutaj o oszczędności na parkingach ale o to, że na motocyklu będą zamontowane sakwy tekstylne, namiot, śpiwory itd. I wolałbym go mieć na oku podczas np. zakupów chociaż wiem że nie kradną ale jednak wszystko zostaje na motocyklu i zawsze może się zdarzyć coś przykrego. Parkowanie jak najbliżej np. starówki to ominięcie konieczności przebierania się na parkingu - chodzenie w motocyklowych ciuchach to przyjemność znikoma. Kurtkę ściągnę, ale z resztą będzie gorzej. Nie mam miejsca na schowanie spodni, kasków, i reszty ekwipunku do kufra - będzie tam tysiąc innych ważnych rzeczy. O ile znajdę parking płatny, ale STRZEŻONY to OK, natychmiast z niego skorzystam. Natomiast problem może być w malutkich miejscowościach.
4- Wypad np. po bułeczki z kempingu do sklepu bez kasku to kłopoty z Policją ? W Vela Luce wszyscy miejscowi jeździli w tamtym roku bez, ale ja mam jednak nasze "blachy" no i wyspa to nie ląd - policji prawie, że brak.
5- Czy na kempingach koniecznością jest rozbrajanie motocykla np. z sakw i chowanie wszystkiego do namiotu, czy mogą one sobie spokojnie wisieć pod plandeką motocykla bez obaw o zmianę właściciela ?

Na razie tyle, przygotowania idą pełną parą. Już odliczamy dni...
Z góry dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam.
mutiaq
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1892
Dołączył(a): 19.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mutiaq » 16.01.2011 10:08

Tutaj masz majówkę 2008, moi znajomi jechali.
Pewnie musisz się zarejestrować, żeby widzieć posty.
Poczytaj, może coś dla siebie ciekawego wyłapiesz.
majówka
Slowacja-Austria-Wegry-Chorwacja-Slowenia-Wegry-Slowacja->Polska

Pozdrówka!
Bodzioch Marek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1110
Dołączył(a): 13.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bodzioch Marek » 09.03.2011 14:16

1. to nie dżungla więc coś powinno być, na szczęście na wiele takich wyjazdów nikomu z nas nic się nie przytrafiło (raz kumplel zgubił kluczyki lecz się znalazły)
2.nie pamiętam, raz w Orebicu spaliśmy na kampingu lecz po szybkim przeliczeniu zaczęliśmy korzystać z apartmani wychodziło minimalnie drożej, a komfort i przede wszystkim kuchnia, lodówka i własne kibelki;)
3. parkowaliśmy wielokrotnie na chodnikach i w Dubrowniku nawet coś mi się kojarzy, nikt mandatu nie dostał, ale może mieliśmy szczęście.
4. jest obowiązek lecz nie czepiają się, nawet czasem dłuższe odcinki bez kasków gdy bardzo gorąco. Tu jest właśnie przyjemnośc jazdy na moto, pamiętam cała Korczulę do Vela Luki bez kasków i tylko z chustami na głowach i okularki;)
5. na kampingau mieliśmy raczej pochowane z wyjątkiem butów.

Moja rada: zaopatrz się w jakąś zbroję (mam taką FLM gdzie ochraniacze z żółwiem trzymają się na "koszulce" z siatki z rękawami) i to zakładasz najlepiej na koszulkę z długim rękawem lub zapodajesz maksymalnego filtra na słońce. Na moto nie czujesz i nawet w półpochmurny dzień raz spaliłem uda z przodu i łydki z tyłu :cry: wyglądało to jakby mi ktoś żelazko do ud przycisnął;) buty lekkie lub można rozpiąć ale pamiętaj o ochrniaczach lub spodnie goretex lub inne przewiewne z ochroną. po 10 dniach jeżdżenia ciężko było się przyzwyczaić do kasku;).
Uważaj na asfalt na Węgrzech i w na ulicach miejscowości w CRO lubi być trochę piasku jakaś plama oleju i w ogóle jest bardziej gładki i śliski (nie dotyczy głównych dróg). Na takiej się plamie położyłem przy 40km/h wracając z plaży w samych kąpielówkach- efekt: poobdzierana noga i biodro. Pamiętam że kluczyki przez dzień zostawialiśmy w stacyjkach i nic nie zginęło. Nie wiem czym jedziecie, ale raz ukręciłem czas 8.5h do Wadowic
Marshall
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 310
Dołączył(a): 29.06.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marshall » 13.03.2011 10:21

Dzięki za podpowiedzi. Do wyjazdu coraz bliżej więc robimy ostatnie zakupy i przygotowania przed podróżą. CBR XX dostał nowiutkie kufry Kappa na ten wyjazd - dwa boczne po 40l i centralny 48l, więc ze spakowaniem się problemu nie będzie. Motocykl pojechał właśnie na pełny serwis tj. wszelkie regulacje, nowe opony typowo turystyczne (pilot road), klocki hamulcowe itd. Ciuchy niestety będę musiał zmienić, bo z tego co piszesz wynika że w skórzanym dwuczęściowym kombi się ugotuję, dlatego kupię coś z cordury z membraną. Cały czas zastanawia mnie kwestia apartamentów. Odpadało by wtedy wożenie namiotu, śpiworów i karimat. Nie wynajmowałem jednak nigdy apartamentu na jedna noc i nie wiem czy właściciele godzą się na takie krótkie pobyty. Wyjeżdżamy 29.04 (piątek) z Tuchowa w Małopolsce i lecimy przez Słowację i Węgry do CRO. Wracamy 7.05 (sobota). Z uwagi na mało wolnego - miało być całe dwa tygodnie - albo zwiedzimy bardzo dokładnie Istrię, albo zmniejszymy odległość tj. nie zaczniemy zwiedzać wybrzeża w Dubrowniku ale np. w Trogirze. Szczerze, bardziej mi odpowiada zwiedzanie Istrii z przewodnikiem w ręku. Moje poprzednie wyjazdy były tylko do Dalmacji w celach typowo wypoczynkowych. Teraz w końcu zobaczyłbym Istrię, zwiedzając co się tylko da. Już się nie mogę doczekać mojego 6 wyjazdu do CRO a pierwszego na Istrię :D
Jedziemy: CBR1100XX, V-STROM 1000, BANDIT GSF650. Nie zamierzamy jakoś szczególnie śrubować tempa. Jazda z drugą osobą i wypełnionymi kuframi przestaje być przyjemna powyżej przepisowych 130km/h. Bezpieczeństwo też na tym zyska, no i kierowca Bandita będzie szczęśliwy bo 78 koników nie robi szału przy pełnym obładowaniu :wink:
Bodzioch Marek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1110
Dołączył(a): 13.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bodzioch Marek » 13.03.2011 12:58

oj bez przesady z tym banditem, raz jeden kumpel na VX-ie z nami jechał i dojeżdżał nas na parkingach i stacjach benzynowych, a na jadrance to już wszyscy równo. Nie wiedziałem, ze już w kwietniu jedziecie...?? Nie ma tak gorąco więc zostałbym w skórach i dołożył obowiązkowo kondoma - lubi sobie jeszcze popadać. Z resztą nie ma reguły. Raz z Bułgarii wracaliśmy cały czas w deszczu, a że miałem dziurę po ślizgu w kondomie (hehe ciekawie zabrzmiało;) ) byłem też cały od pasa w dół mokrutki.
Savi
Turysta
Avatar użytkownika
Posty: 14
Dołączył(a): 15.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Savi » 14.03.2011 19:01

Witam
To może ja dodam trochę informacji jeśli nikt nie ma nic przciwko. W zeszłym roku trochę Europy zwiedziłem z przyjaciółmi na motocyklu.. począwszy od Alp aż do Dubrovnika.Cały tydzień w Makarskiej. Z parkowaniem motocykla nie ma problemu.Policja nie czepia się i raczej by pomogli w znalezieniu parkingu niż wlepili by Ci mandat. Do turystów z Polski są dobrze nastawieni. Pamiętam jak przekraczaliśmy granicę z Bośnią i Herceowiną jadąc do Dubrownika strażnik tylko spojrzał na tablice i powiedział polako potem machnął ręką abyśmy jechali nie sprawdzając nawet paszportów. My byliśmy w czerwcu i pogoda była różna więc ciuchów bym nie zmieniał. Jadąc przez Węgry autostradą uważajcie bo jezdzą ja wariaci. O mały włos koleś samochodem by wiechał koledze w tył motocykla tym bardziej że będziecie jechać tempem turystycznym.W tym roku również lecimy w czerwcu ale już na Istrie tak jak kolega Marshall. Jeśli szukacie fajnego campingu to polecam Camp Diana w Banjole na Istrii. Link poniżej:
http://www.camp-diana.com/
Przemili gospodarze i napewno nic wam tam nie zginie nawet jak coś zostawicie na stole. Camping na wysokim poziomie.
Pozdrawiam
Marshall
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 310
Dołączył(a): 29.06.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marshall » 10.05.2011 09:25

Wróciliśmy z wyprawy :D W okresie od 29.04 do 08.05.2011 "nawinęliśmy" na liczniki ponad 3 tysiące kilometrów. Autostrady na Węgrzech i w Chorwacji prawie puste (oprócz obwodnicy M0 wokół Budapesztu), na kempingach sytuacja taka sama. Zwiedziliśmy Jadranką wybrzeże chorwackie od Ploce do Puli, niestety plany troszeczkę pokrzyżowały nam remonty dróg na Istrii dlatego zachodnią jej część z wielkim żalem sobie odpuściliśmy. Rovinj, Poreć, Novigrad i Umag miały być na deser, niestety jazda po tłuczniu (a objazdy były bardzo długie najczęściej przez Pazin i Zminj) nie sprzyja motocyklom dlatego tą część Chorwacji zostawiamy sobie na przyszły rok. Pogodę w porównaniu z tym co się działo w Polsce mieliśmy dobrą - około 17 stopni, zachmurzone niebo ale brak opadów. Codziennie dostawaliśmy w prezencie kilka godzin słońca, ale jakiejś szczególnej lampy niestety nie było. Sprzyjało to jeździe na motocyklu i zachęcało do zwiedzania, ale w Adriatyku nikt nie odważył się zamoczyć :wink: Segreguję zdjęcia i w najbliższym czasie będzie relacja w odpowiednim dziale. W majówce brały udział 3 motocykle (XX, GSR i Bandit) oraz pięciu cro-maniaków/maniaczek. Pozdrawiam, i dziękuje za rady.
JEDIdarkSIDE
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 189
Dołączył(a): 15.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) JEDIdarkSIDE » 20.05.2013 01:16

Zarzucę wędkę i tu... MOŻE BY TAK ZROBIĆ ZLOT ZMOTOCYKLOWANYCH z CRO.PL???
marioplf
Podróżnik
Posty: 21
Dołączył(a): 07.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) marioplf » 27.02.2017 17:54

Biorąc pod uwagę JEDIdarkSIDE, iż napisałeś to 4 lata temu a odpowiedzi nie ma po dziś dzień będzie ciężko coś zorganizować wspólnego na moto z CRO.pl
Może wypisujmy mniej więcej daty kiedy, w ile moto i w ile osób.
Najbezpieczniej będzie tutaj:

kalendarz-wyjazdowy-wakacje-2017-t51454.html?hilit=kalendarz%20wyjazdowy

Poproszę autorkę, by motocyklistów jakoś wyróżnić - abyśmy może mogli dopasować się z terminami i lokalizacjami i ruszyć większą ekipą.

Powrót do Alternatywne środki lokomocji



Pytanie do motocyklistów. Pierwszy raz na motocyklu...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018