Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj! [Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
zumila napisał(a):Możesz zdradzić na priv namiary na miejscówkę w której byliście?
dzięki za dobre słowo! Jeśli chodzi o apartament, to żadna tajemnica: byliśmy u Ivany na bana Josipa Jelacica. W tym roku wracamy w to samo miejsce. Niestety, w chwili obecnej oferta jest w sieci wycofana - od dłuższego czasu mają pełne obłożenie na cały sezon.
Primosten napisał(a): Ale jest w tym miasteczku coś takiego magicznego że chce się tam wracać ! Z drugiej strony jest to kapitalny punkt wypadowy i wszędzie blisko wszystkie sławniejsze miasta Dalmacji prawie na wyciągnięcie ręki.
zumila napisał(a):Możesz zdradzić na priv namiary na miejscówkę w której byliście?
dzięki za dobre słowo! Jeśli chodzi o apartament, to żadna tajemnica: byliśmy u Ivany na bana Josipa Jelacica. W tym roku wracamy w to samo miejsce. Niestety, w chwili obecnej oferta jest w sieci wycofana - od dłuższego czasu mają pełne obłożenie na cały sezon.
Dzięki Szukam czegoś na dalszą przyszłość, w tym roku Zaostrog, w przyszłym chciałabym dwie wyspy - Pag i jeszcze się nie zdecydowałam A do Primosten chętnie bym wrociła na dłużej
Karpatka1 świetna relacja! A opis i zdjęcia waszych posiłków... Cóż... Jest po prostu niehumanitarny . Ehhh, nadchodzi 24:00 i kubki smakowe zostały bestialsko przez Ciebie rozbudzone . Chyba przejdę się do lodówki ale tam jedynie specjały nie do końca związane z Dalmacją, choć podróżowanie niejako mają w DNA nazwy. A mianowicie "Turystyczna"... .
Bidon - super film! Totalny odjazd! Niemal na własne oczy można się przekonać, jak zmieniła się Chorwacja. Ten filmik znalazłem kilka pozycji pod Twoim. To chyba najlepsze lata jugosłowiańskiego przemysłu turystycznego:
O kryzysie! Golizna, alkohol lejący się strumieniami... Kto takie bezeceństwa promuje??? I to bez ostrzeżenia, że film trwale wpływa na psychikę, albo coś zbliżonego Luk006, smacznej Turystycznej! Ja ostatnio wydobyłam z czeluści słoiczek motaru, a że rodzinka nie podziela mojego zachwytu tym zielskiem, zżeram go samolubnie i z lubością w różnych sałatkach. W tym roku przywiozę na pamiątkę większy zapas!