Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Primosten po raz pierwszy. I nie ostatni.

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6961
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 16.09.2019 09:26

Dołączam i ja. W Primosten byłam wielokrotnie lata temu, po długiej przerwie w tym roku też udało się wpaść na chwilę, popatrzę na miasto i okolice :D
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15076
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 16.09.2019 23:50

Dołączam z przyjemnością do śledzących Twoją relację , grillowanie opisane wspaniale :D


Pozdrawiam
Piotr
siwa78
Globtroter
Posty: 52
Dołączył(a): 05.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) siwa78 » 06.10.2019 08:34

Witam :)
Z przyjemnością przeczytałam Twoją relację. Treść pisana lekką ręką a do tego super zdjęcia.
Wybieramy się do Primosten w przyszłym roku i Twój post utwierdził nas w tej decyzji.
Pozdrawiam :papa:
karin74
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2133
Dołączył(a): 27.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) karin74 » 01.12.2019 21:27

Halo, halo...
Prosimy o jeszcze :D
Epepa
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 286
Dołączył(a): 29.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Epepa » 02.12.2019 19:12

No właśnie! :D Super się czytało relację i fajnie by było, gdyby powstał ciąg dalszy. :roll:
kaeres
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2348
Dołączył(a): 11.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaeres » 30.01.2020 16:13

To jest jedno z tych miasteczek, które odwiedziłem przelotnie (2x na plażowaniu), a jednak bym tam z chęcią zamieszkał na czas wakacji.
Relacja fajna ale szkoda, że niedokończona.
PS. Pierwsze słyszę aby grill był na gałązkach oliwnych :)
Karpatka1
Odkrywca
Posty: 69
Dołączył(a): 13.03.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) Karpatka1 » 31.01.2020 18:44

No już, już... Przepraszam! Nie bić, albo tylko po nerkach, żeby śladu nie było :oczko_usmiech:
Niedowiarków z piętra wyżej w temacie grilla na gałązkach oliwnych odsyłam do lektury forum. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby rok temu się w nie tak gruntownie wczytywać...
Karpatka1
Odkrywca
Posty: 69
Dołączył(a): 13.03.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) Karpatka1 » 31.01.2020 19:18

No i masz ci los - dostałam za swoje. Zeżarło mi cały opis, bo w chwili zapisywania padł na moment net. A niech to... :evil:
Podejście nr 2 poniżej...
Ostatnio edytowano 31.01.2020 19:41 przez Karpatka1, łącznie edytowano 1 raz
Karpatka1
Odkrywca
Posty: 69
Dołączył(a): 13.03.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) Karpatka1 » 31.01.2020 19:40

Wracając zatem do naszej chorwackiej przygody...
... w piątek skoro świt ok. 9.00 ruszyliśmy na północ. Plan był taki, że tego dnia najwcześniej jak się da zameldujemy się na Jeziorach Plitvickich. Zamysł ten jednak szybko zweryfikowało życie dwa dni wcześniej, kiedy okazało się, że najwcześniejsze wejście w piątek jest możliwe o godz. 14.00. Trudno. Bierzemy, jedziemy, zachwycamy się.
Primosten żegna nas oczywiście przepiękną pogodą. Jest tak pięknie, że aż łzawią nam oczy. Alergia??? :cry: Droga na północ płynna, przyjemna i bez utrudnień. Do czasu.
Kilka kilometrów przed sv. Rokiem zapaliła się kontrolka sygnalizująca awarię silnika. Szybki zjazd na pobocze. Reakcje w samochodzie zróżnicowane. Nieletnie z tyłu kategorycznie zażądały bezpośredniej jazdy do Polski, z pominięciem Jezior. Ja dociekam, na jakim dystansie nasze ubezpieczenie przewiduje holowanie. Po uzyskaniu satysfakcjonującej odpowiedzi zaproponowałam utrzymanie planu, z noclegiem w Slunj włącznie. W końcu - jak mamy stanąć, to tam gdzie łóżko. Mąż natomiast w tym czasie prowadził konwersację z kolegą z pracy, który - jak się okazało - właśnie nas mijał. "Stary, w poniedziałek mogę się trochę spóźnić. Jak bardzo trochę? Jakieś trzy - cztery dni"...
W międzyczasie nasze auto trochę odsapnęło, grzecznie odpaliło i z nadal świecącą się kontrolką potoczyło dalej. Nie ukrywam, że przed wjazdem do tunelu odpaliłam wszystkie znane mi akty strzeliste i wezwania do całej rzeszy świętych z bezgłośnym apelem: "Jak mamy stanąć, to błagam: TYLKO NIE W TUNELU!!!".
Chyba byłam grzeczna, bo do Plitvic dojechaliśmy cało i zdrowo. Na miejscu okazało się, że kolejnym wyzwaniem będzie znalezienie miejsca parkingowego. To nie żart: zajęło nam to czterdzieści minut. A potem rozpoczęliśmy grę zespołową pt. "Kto tu trafi z powrotem i odnajdzie auto?". Potem jeszcze tylko pół godziny w kolejce do busa/ciągnika/pociągu ze znaczkiem mercedesa na masce i mogliśmy się napawać. Oraz zachwycać i podziwiać. A zapewniam, że jest czym i ogólnie warto. Zdjęcia poniżej, za co przepraszam, bo fotograf ze mnie marny.
Generalnie jednak: Plitvice zobaczyć trzeba. Niestety, póki co nie mam możliwości zwiedzenia ich poza sezonem, więc zachwycałam się w tłumie. Niczego jednak nie żałuję i z całą pewnością jeszcze tam wrócę - tym razem na całodzienną wędrówkę.

_DSC0710_CRO.jpg


_DSC0721_CRO.jpg


IMG_2144 CRO.jpg


IMG_2181 CRO.jpg


IMG_5699 CRO.jpg


IMG_5712 CRO.jpg


IMG_5743 CRO.jpg


IMG_5747 CRO.jpg


IMG_5674 CRO.jpg
elka21
Mistrzyni Euro 2016
Posty: 6769
Dołączył(a): 20.08.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) elka21 » 31.01.2020 20:22

Huraaaaa :!:
Fajnie, że wróciłaś, i piszesz dalej :D .
Plitvickie zwiedzone parę lat temu :papa: .
Karpatka1
Odkrywca
Posty: 69
Dołączył(a): 13.03.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) Karpatka1 » 31.01.2020 20:28

Jeszcze tylko jedna uwaga dotycząca Plitvic: oddychamy głęboko (ten upojny aromat dzikich ziół!!!) i czujnie rozglądamy się dookoła. To ostatnie zadanie polecam zwłaszcza wielbicielom fauny.
Poniżej efekty naszych bezkrwawych łowów :wink:

IMG_2178 CRO.jpg


IMG_5665 CRO.jpg


IMG_5708 CRO.jpg


IMG_5727 CRO.jpg


Z kronikarskiego obowiązku dodam tylko, że spotkaniu z gryzoniem towarzyszył okrzyk "Mamoooo, ratuuunku!", natomiast jeśli chodzi o węża, to z kolei ja udawałam, że jestem rozsądną i opanowaną matką. Nawet mi się udało, bo gadzina utrzymywała bezpieczny dystans. Znaczy: ona w wodzie, ja na suchym lądzie. No nie poradzę nic na to, że węże darzę równie gorącym uczuciem co pająki...
Karpatka1
Odkrywca
Posty: 69
Dołączył(a): 13.03.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) Karpatka1 » 31.01.2020 20:33

elka21 napisał(a):Huraaaaa :!:
Fajnie, że wróciłaś, i piszesz dalej :D .
Plitvickie zwiedzone parę lat temu :papa: .


Chyba jeszcze nikt nie ucieszył się tak bardzo na mój widok! :oczko_usmiech: :papa:
Karpatka1
Odkrywca
Posty: 69
Dołączył(a): 13.03.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) Karpatka1 » 31.01.2020 20:56

Nasz ostatni nocleg w Chorwacji zarezerwowaliśmy w Slunj. Tu też nie było zawodu. Wprawdzie już zmierzchało, ale miasteczko okazało się niezwykle urokliwe. Przypuszczalnie trafiliśmy też do jednej z najbezpieczniejszych kwater - ojciec właściciela był miejscowym policjantem :D Apartament rewelacyjnie wyposażony we wszystko, czego mogliśmy potrzebować na znacznie dłużej niż jedną noc - łącznie z ustrojstwami łazienkowymi oraz podstawowymi produktami w kuchni. Do tego przemiły właściciel i... no właśnie: Judasz.
Judasz to kot (choć pewnie jego państwo nie mają bladego pojęcia, że zwierzak tak właśnie się nazywa). Zwierz był młodziutki i od wyjścia naszej rodziny z auta miłością gorącą i bezgraniczną pokochał moją najmłodszą córkę, ku nieskrywanej zazdrości starszych sióstr, co zaowocowało takim a nie innym imieniem :wink: Zabawa kociego dziecka i naszej pociechy trwała do późnego wieczora, przy czym futro konsekwentnie ignorowało resztę familii. Co ciekawe, o świcie zwierzak siedział już na naszej wycieraczce (apartament był na pierwszym piętrze z osobnym, zewnętrznym wejściem). Przy pożegnaniu zasugerowałam gospodarzowi, żeby pilnował ogoniastego, bowiem istnieje realne niebezpieczeństwo, że trafi on do Polski w bagażu podręcznym młodej jako pamiątka z wakacji. W odpowiedzi usłyszałam: "A bierzcie go!!!".

IMG_2194 CRO.jpg


IMG_5751 CRO.jpg


IMG_5753 CRO.jpg


IMG_5758 CRO.jpg


IMG_5847 CRO.jpg


IMG_5859 CRO.jpg


Slunj opuściliśmy następnego dnia ok. godz. 10.00. Do Polski wracaliśmy bez korków, z przerażeniem patrząc na stojący na autostradzie sznur samochodów, wypełniony ludźmi zmierzającymi na południe. Współczuliśmy im z całego serca, ale i też trochę zazdrościliśmy....
Złowróżbna kontrolka zgasła po godzinie od rozpoczęcia jazdy. W Polsce okazało się, że był to jakiś problem z DPF, cokolwiek to oznacza. Tak w każdym bądź razie podpowiada mój mąż, a on wie. A przynajmniej tak udaje :wink:
To nie koniec opowieści. W następnym poście spróbuję jeszcze podzielić się z Wami naszymi wrażeniami kulinarnymi, choć pewnie grilla trudno będzie przebić :wink:
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 724
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 01.02.2020 02:05

Dopiero teraz trafiłem na Twą fajną relację :lol: . Szkoda, że zbliża się już ku końcowi.
Co do rozmów z obcokrajowcami to swego czasu w Basce Vodzie szukałem noclegu na 3 dni. W miejscu gdzie ostatecznie pozostaliśmy grilowali Czesi, grupa w wieku +/- 30 lat. Skoro Czesi to pytam się ich po Polsku czy nie wiedzą gdzie jest właścicielka, cały czas mając na uwadze by nie użyć słowa "szukać" :wink:
Jeden z chłopaków odpowiada mi ... w języku angielskim, że oni są Czechami i nie rozumieją. Chciał mnie po prostu zbyć.
Cóż przeszedłem więc na język angielski i ... stał się cud. Zrobiło się im wyraźnie głupio i stali się bardzo pomocni. Łamanym angielsko-polsko-czeskim udało się bez problemu dogadać i wspólnymi siłami zlokalizować właścicielkę :lol:
Karpatka1
Odkrywca
Posty: 69
Dołączył(a): 13.03.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) Karpatka1 » 01.02.2020 22:28

:D :D :D Zupełnie jakbym "moich" Niemców widziała...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Primosten po raz pierwszy. I nie ostatni. - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019