Mibi napisał(a):tgniw
Studentom prawa od samego początku wpaja się że nie wysokość kary jest ważna ale jej nieuchronność.
W tym przypadku nieuchronność jest wątpliwa więc i nietrzeźwych kierowców przybywa.
No ale nie bardzo rozumiem - co w zwiazku z tym proponujesz?
Jako ciekawostke Ci powiem, ze skuteczniejsza jest kara krotka, ale natychmiastowa niz dluga i odwleczona w czasie.
Na przyklad - sprawcow przestepstw popelnionych po raz pierwszy warto wyslac na kilkutygodniowy pobyt w Zakladzie Karnym i tam dac im wojskowy wycisk niz kierowac na dlugoletnie wiezienia gdzie skazani umieraja z nudow.
Oczywiscie nie dla kazdego typu przestepstw.
Byl taki eksperyment w stosunku do wiezniow z USA. Wybrani wiezniowie kazdy orzeczony rok zwyklego wiezienia mogli zastapic miesiecznym wiezieniem o wojskowym drylu. Warunek byl jeden - skazany musial odbyc calosc kary w wiezieniu o wojskowym drylu. W przeciwnym razie - trafial do zwyklego wiezienia odbywajac reszte kary. Czas spedzony w wiezieniu o wojskowym drylu w takiej sytuacji liczyl sie jemu normalnie.
To bylo na zasadzie kontraktu pomiedzy wiezniem, sadem a sluzbami penitencjarnymi.
Wiezien ktory pozytywnie przeszedl pobyt w wiezieniu o wojskowym drylu dostawal warunkowe zwolnienie z dozorem policji do konca odbywania kary. Jak skazany mial jeszcze 3 lata do konca kary to przez te 3 lata musial sie meldowac policji.
A co na to obroncy praw czlowieka?
Jak pisalem - byla to zasada kontraktu, z ktorego skazany mogl odniesc wymierne i realne korzysci, a przy okazji - sie zresocjalizowac.
Nie wiem jakie byly dalsze losy tego eksperymentu, gdyz pozniej juz go nie sledzilem. Jak pisalem - dopadla mnie dluga i wyczerpujaca choroba, wiec stracilem wtedy zainteresowanie czymkolwiek.
Efekt dzisiejszej dyskusji jest taki, ze znow zaczalem myslec o powrocie do pisania doktoratu
Pozdrawiam

.png)
.png)
.png)
.png)