A jeszcze "długi" weekend się nie skończył!!!
Statystyki mówią niezbicie, że większość wypadków, często śmiertelnych, powodują kierowcy, którzy są pod wpływem alkoholu!
W aspekcie wakacyjnych podróży (nie tylko tego jednego wyjazdu za granicę) blady strach dopada, gdy to się słyszy!
Ot tylu lat to samo! I żaden rząd nie może sobie z tym poradzić!
Oczywiście są apele, przestrogi itp, ale efekt od lat jest ten sam - czyli BRAK EFEKTU!
Czyżby durne i niefrasobliwe społeczeństwo? A może już taka "alkoholowa" tradycja? a może przepisy jakieś nie takie? może prawo zbyt łagodne?
A może jakieś inne przyczyny!?
Powinno się zaproponować nagrodę Nobla dla kogoś, kto ten problem w Polsce rozwiąże!
A jak to jest w innych krajach? Jak sobie np. radzą Norwegowie?
Może warto przyjrzeć się i zgapić?
Ciekaw jestem jak się kończą sprawy tych zatrzymanych kierowców? Jakoś mało się o tym mówi w TV i w prasie.
Bo w naszym (pożal się Boże) prawie karnym, już od jakiegoś czasu istnieje paragraf pozwalający sędziom na dożywotnie odbieranie prawa jazdy i wysokie kary, ale jak to się ma w praktyce?
U nas głównie chyba dominuje (za odpowiednią "sugestią") wyrok pod tytułem - "niewielka szkodliwość czynu". I potencjalni mordercy mogą sobie jeździć bezkarnie, nadal ciesząc się dobrym zdrowiem i popijając wódeczkę... no bo przecież trzeba być wyrozumiałym dla ludzkich słabości, do Psiej Jasnej D... !!!
PS
A jak nawet zabiorą dożywotnio prawo jazdy, to i tak możne se kupić "nowe" na czarnym rynku. Bo skoro matury mogą kupować najwyżej postawieni, to czemu szaraczek sobie nie może kupić jakiegoś tam prawka? A jeśli znów złapią, to i tak znów będzie "niewielka szkodliwość czynu" i co najwyżej kupi się następne prawko.. itp. itd.
Polak zaradny jest, Polak potrafi..
Tylko cholerka jasna, szkoda że przy okazji ludzie giną...

.png)
.png)
.png)
.png)