napisał(a) jan_s1 » 16.06.2009 17:13
Mała uwaga do tgniw.
Założyłeś a priori, że rozmawiając możemy brać pod uwagę tylko istniejący stan rzeczy - bo tak stanowi prawo, bo tak jest w konstytucji, bo tak powiada taka, a taka konwencja, której jesteśmy sygnatariuszami. Z jednej strony to prawda, ale jeśli widzimy lepsze rozwiązanie, to trzeba dążyć do zmiany prawa, konstytucji, lub zrezygnować z takiej, czy innej konwencji. Równie ważna, jeśli nie ważniejsza jest rozmowa nie tylko o tym, jak jest, ale o tym, jak być powinno. To tak, jakby pogodzić się z niemożnością stosowania kary śmierci za morderstwo z premedytacją, bo przecież istniejące prawo jej nie przewiduje. Żyjemy w demokracji, gdzie podobno decyduje większość, a większość jest za stosowaniem takiej kary. Coś więc tu nie gra i to właśnie my, stanowiący większość powinniśmy się głośno upominać o respektowanie naszych praw (na forum, i gdzie indziej - również przy urnie wyborczej).
I druga sprawa. Może się mylę, ale odniosłem wrażenie, że wagę głosu w dyskusji uzależniasz od stopnia wykształcenia. Rodzi to absurdalną sytuację polegającą na tym, że w rozmowie z profesorem, a nawet z doktorem jestem bez szans, bo nie mogę mieć racji z powodu braku odpowiedniego tytułu. Hm... Może Twoi znajomi profesorowie to bez wyjątku osoby niezwykłej mądrości, ale ja widziałem i słyszałem już wielu plotących trzy po trzy. Wszak erudycja nie musi chodzić w parze z mądrością.
Pozdrawiam.