Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Pijani kierowcy - masakra, czy taki już zwyczaj?

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 16.06.2009 16:54

A jak zastrzelisz staruszkę z legalnie posiadanej broni to tą broń ci zostawią? Nie wydaje mi się... A samochód zostawiają bo takie jest orzeczenie SN z 2008 roku. Dla mnie to nie jest w porządku.
jan_s1
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Postnapisał(a) jan_s1 » 16.06.2009 17:13

Mała uwaga do tgniw.
Założyłeś a priori, że rozmawiając możemy brać pod uwagę tylko istniejący stan rzeczy - bo tak stanowi prawo, bo tak jest w konstytucji, bo tak powiada taka, a taka konwencja, której jesteśmy sygnatariuszami. Z jednej strony to prawda, ale jeśli widzimy lepsze rozwiązanie, to trzeba dążyć do zmiany prawa, konstytucji, lub zrezygnować z takiej, czy innej konwencji. Równie ważna, jeśli nie ważniejsza jest rozmowa nie tylko o tym, jak jest, ale o tym, jak być powinno. To tak, jakby pogodzić się z niemożnością stosowania kary śmierci za morderstwo z premedytacją, bo przecież istniejące prawo jej nie przewiduje. Żyjemy w demokracji, gdzie podobno decyduje większość, a większość jest za stosowaniem takiej kary. Coś więc tu nie gra i to właśnie my, stanowiący większość powinniśmy się głośno upominać o respektowanie naszych praw (na forum, i gdzie indziej - również przy urnie wyborczej).
I druga sprawa. Może się mylę, ale odniosłem wrażenie, że wagę głosu w dyskusji uzależniasz od stopnia wykształcenia. Rodzi to absurdalną sytuację polegającą na tym, że w rozmowie z profesorem, a nawet z doktorem jestem bez szans, bo nie mogę mieć racji z powodu braku odpowiedniego tytułu. Hm... Może Twoi znajomi profesorowie to bez wyjątku osoby niezwykłej mądrości, ale ja widziałem i słyszałem już wielu plotących trzy po trzy. Wszak erudycja nie musi chodzić w parze z mądrością. :wink:
Pozdrawiam.
jan_s1
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Postnapisał(a) jan_s1 » 16.06.2009 17:31

Bocian napisał(a):A jak zastrzelisz staruszkę z legalnie posiadanej broni to tą broń ci zostawią? Nie wydaje mi się... A samochód zostawiają bo takie jest orzeczenie SN z 2008 roku. Dla mnie to nie jest w porządku.


Pistolet jest narzędziem służącym z założenia do strzelania, a więc i do zabijania,a samochód służy do przemieszczania się z miejsca na miejsce, nie jest więc przedmiotem obdarzonym taką funkcją, jak broń.
Zresztą głównie chodzi o stosowanie kardynalnej zasady (bo przecież zasady są najważniejsze - nieprawdaż?), żeby przy wymierzaniu kary nie brać pod uwagę statusu majątkowego, bo jeśli się go bierze pod uwagę, to zachodzi podejrzenie, że stosujemy zupełnie inną zasadę: niechęć do ludzi bogatych.
jan_s1
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Postnapisał(a) jan_s1 » 16.06.2009 18:20

Jak świat światem, ludzie mordowali, kradli, a nie jeździli samochodami po pijaku tylko dlatego, że samochodów jeszcze nie było. :wink:
Teraz jeżdżą i będą jeździć. Skoro nie da się tego zjawiska wyeliminować, to jak go chociaż trochę ograniczyć?
Pisano tu już o niejednolitej w różnych krajach normie zawartości alkoholu. Jeśli w niektórych krajach norma ta wynosi 0,8, a w większości 0,5, to czy możemy uznać, że ustawodawcy w tych krajach są debilami? Wydaje mi się, że bardziej na to miano zasłużyli ci, którzy ustalili sobie normę 0,0. Skoro staramy się równać do Europy, to wprowadźmy normę 0,5, jak to jest w większości europejskich krajów. Jednocześnie należałoby zwiększyć kary za jazdę, a szczególnie spowodowanie wypadku przez faktycznie nawalonych. W 2005 r. nietrzeźwi kierowcy spowodowali 7% wypadków. Niezależnie od okoliczności zakłada się winę tego, co miał np 0.3, albo 0,5. Można śmiało przyjąć, że alkohol był faktyczną przyczyną co najwyżej 3% wypadków. Ktoś tu napisał, że boi się pijanych kierowców. Ja bardziej się obawiam rozwiązań komunikacyjnych, lub stanu nawierzchni. A naprawdę boję się idiotów za kierownicą. Trzeźwych.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 16.06.2009 18:23

Szczególną niechęć do bogaczy z 15-to letnim 126p...
tgniw
Croentuzjasta
Posty: 347
Dołączył(a): 16.05.2008

Postnapisał(a) tgniw » 16.06.2009 19:59

jan_s1 napisał(a):Mała uwaga do tgniw.
Założyłeś a priori, że rozmawiając możemy brać pod uwagę tylko istniejący stan rzeczy - bo tak stanowi prawo, bo tak jest w konstytucji, bo tak powiada taka, a taka konwencja, której jesteśmy sygnatariuszami. Z jednej strony to prawda, ale jeśli widzimy lepsze rozwiązanie, to trzeba dążyć do zmiany prawa, konstytucji, lub zrezygnować z takiej, czy innej konwencji. Równie ważna, jeśli nie ważniejsza jest rozmowa nie tylko o tym, jak jest, ale o tym, jak być powinno. To tak, jakby pogodzić się z niemożnością stosowania kary śmierci za morderstwo z premedytacją, bo przecież istniejące prawo jej nie przewiduje. Żyjemy w demokracji, gdzie podobno decyduje większość, a większość jest za stosowaniem takiej kary. Coś więc tu nie gra i to właśnie my, stanowiący większość powinniśmy się głośno upominać o respektowanie naszych praw (na forum, i gdzie indziej - również przy urnie wyborczej).
I druga sprawa. Może się mylę, ale odniosłem wrażenie, że wagę głosu w dyskusji uzależniasz od stopnia wykształcenia. Rodzi to absurdalną sytuację polegającą na tym, że w rozmowie z profesorem, a nawet z doktorem jestem bez szans, bo nie mogę mieć racji z powodu braku odpowiedniego tytułu. Hm... Może Twoi znajomi profesorowie to bez wyjątku osoby niezwykłej mądrości, ale ja widziałem i słyszałem już wielu plotących trzy po trzy. Wszak erudycja nie musi chodzić w parze z mądrością. :wink:
Pozdrawiam.


Po pierwsze - z przyjemnoscia czytam Twoje posty w tym watku :)

Po drugie - uznalem, ze nie mamy wplywu na zrodla prawa, wymiar sprawiedliwosci i stosowanie tejze sprawiedliwosci. Zalozylem, ze na to nie mamy wplywu jako jednostki. Nie jestem politykiem i prawdopodobnie nim nigdy nie bede, dlatego uwazam, ze ewentualna zmiana prawa jest w sferze dla mnie nieosiagalnej. Dlatego obracam sie w sferze prawa obowiazujacego. Pojecia nie mam jakie ono bedzie za iles tam lat i w jakim kierunku bedzie ono ewoulowalo, dlatego nie zakrzatam sobie tym glowy.

Po trzecie - maz racje, ze dla mnie istotny jest status wyksztalcenia. To nie znaczy, ze nie moge dyskutowac z profesorem czy nawet sie z nim wspierac. Taki spor ma dla mnie zawsze charakter edukacyjny - czegos sie naucze. Natomiast znam pewne granice. Czym innym jest spor przeprowadzany w warunkach akademickich, a czym innym - w warunkach "bojowych". Pozwole sobie powolac sie na fakt - spor Pana Posla Arkadiusza Mularczyka z Panem prof. Andrzejem Zollem oraz podobny spor Pana Zbigniewa Ziobro z Panem prof. Zbigniewem Hołdą.
Obydwaj Panowie z PiS spierali sie z Panami profesorami sadownie. Ich przegrana byla nie tylko druzgocaca, ale i hm.... przepraszam, ze uzyje slowa - zalosna. A to z kolei jest efektem duzo mniejszego doswiadczenia Panow z PiS w porownaniu z doswiadczeiem wspomnianych Panow Profesorow i byc moze takze wiedzy.

Tu jest podobnie - w porownaniu z tegorocznymi maturzystami mam na tyle wieksza wiedze z dzedziny prawa, ze byc moze moglbym ich go nauczac. Natomiast przy s.p. Panu Profesorze Holdzie czy zyjacym - Panu prof. Zollu jestem niedoswiadczonym chlystkiem majacym tylko powierzchowna wiedze z dziedziny prawa. Mam tego swiadomosc i uwazam to za cos calkowicie naturalnego :)

Pozdrawiam serdecznie! :)
Plumek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3893
Dołączył(a): 20.09.2004

Postnapisał(a) Plumek » 16.06.2009 20:16

tgniw napisał(a):Jezeli skonczyly Ci sie argumenty to nie przeprowadzaj ataku ad-personem. Jezeli chcesz dalej dyskutowac to siegnij po argumenty zwiazane z tematem dyskusji. No chyba, ze te ci sie juz skonczyly. Jesli tak, tzn. ze nie wygralas tej debaty... .


Dyskusja to dyskusja - czyli każdy moze wyrazić swoją opinię. Niekoniecznie popartą edukacją w tym zakresie, czy notami prawnymi. Ja sie najzwyczajniej nie zgadzam z niektórymi przepisami.
Wcale nie chodzi mi o wygranie bitwy. Właściwie po co ten wątek, skoro jest kodeks i to on rozstrzyga?
who
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 419
Dołączył(a): 23.02.2006

Postnapisał(a) who » 16.06.2009 20:36

Nie żebym się czepiał, Kol. Tgniw. Ale "jeśli kilka osób mówi ci, że jesteś koniem, pomyśl o kupnie siodła". Faktycznie, eksponujesz kwestię 'wykształcenia' w swoich wypowiedziach. Staraj się więc nie popełniać lapsusów typu [ad-personem]. Noblesse oblige....
Ale poza tym, bardzo dobrze, Jasiu! :D
tgniw
Croentuzjasta
Posty: 347
Dołączył(a): 16.05.2008

Postnapisał(a) tgniw » 16.06.2009 20:38

Plumkowo!

Tutaj masz akurat 100% racji.
Natomiast, wielu dyskutantow ktorym koncza sie argumenty zmieniaja tor dyskusji z merytorycznej na zwiazany z cechami osobistymi oponenta zbaczajac tym samym z merytorycznej czesci dyskusji. I Ty to zrobilas. Ufam, ze podswiadomie. A skad to wiem? Ano stad, ze jest taka nauka zwana erystyka opisujaca sztuke prowadzenia sporow.
W momencie gdy jednemu z oponentow koncza sie argumenty merytoryczne zazwyczaj przystepuje on do komentowania w sposob negatywny cech osobistych oponenta. Przyklad akademicki - "Twoje argumenty sa tak samo odrazajace jak Ty Sokratesie!"

Natomiast MASZ PRAWO MIEC WLASNE ZDANIE i MASZ PRAWO JE WYRAZAC. A moim prawem jest sie niezgadzac z Twoim zdaniem. I na odwrot :)

Pozdrawiam i dobrejnocy zycze! :)
tgniw
Croentuzjasta
Posty: 347
Dołączył(a): 16.05.2008

Postnapisał(a) tgniw » 16.06.2009 20:42

who napisał(a): Staraj się więc nie popełniać lapsusów typu [ad-personem].


Z tego co wiem to ad-personem to z tlumaczenia lacinskiego oznacz "na osobe" lub "w stosunku do osoby". Czy cos przeinaczylem? Jesli tak to prosze o oswiecenie mnie.
who
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 419
Dołączył(a): 23.02.2006

Postnapisał(a) who » 16.06.2009 21:14

Nawet miałem wątpliwość, czy nie była to zwykła literówka. Jako że brniesz ;-) w dalszym ciągu w [ad-personem], uprzejmie informuję, że poprawna pisownia wygląda tak: ad personam. I bez kreseczki in between. :D
BTW erystyka to nie [nauka] coś tam opisująca, a właśnie sztuka prowadzenia sporu.......
slawek66
Cromaniak
Posty: 1521
Dołączył(a): 24.05.2005

Postnapisał(a) slawek66 » 16.06.2009 21:33

tgniw napisał(a):Jezeli skonczyly Ci sie argumenty to nie przeprowadzaj ataku ad-personem. Jezeli chcesz dalej dyskutowac to siegnij po argumenty zwiazane z tematem dyskusji. No chyba, ze te ci sie juz skonczyly.


zaczynasz sie zapetlac, czyzby brakowalo jezyka ?
AndrzejJ.
zbanowany
Posty: 7149
Dołączył(a): 01.12.2005

Postnapisał(a) AndrzejJ. » 16.06.2009 21:46

A o czym dyskutujecie chłopaki ? Każdy temat kończy się osobistymi wycieczkami.Może lepiej kończcie bez sensu. :D
tgniw
Croentuzjasta
Posty: 347
Dołączył(a): 16.05.2008

Postnapisał(a) tgniw » 16.06.2009 21:53

WHO - dzieki serdeczne za wyjasnienie :)


slawek66 napisał(a):
tgniw napisał(a):Jezeli skonczyly Ci sie argumenty to nie przeprowadzaj ataku ad-personem. Jezeli chcesz dalej dyskutowac to siegnij po argumenty zwiazane z tematem dyskusji. No chyba, ze te ci sie juz skonczyly.


zaczynasz sie zapetlac, czyzby brakowalo jezyka ?


To zwykle zmeczenie. Od 6:00 jestem na nogach, od 8:00 pracuje i skoncze zapewnie okolo polnocy. A praca nad ktora aktualnie siedze na jutro musi byc wykonana. Mam swiadomosc, ze wraz ze wzrostem zmeczenia popelniam coraz wiecej bledow, ale jutro na spokojnie jeszcze raz wszystko przejrze i wylapie ewentualne niedociagniecia.

Pozdrawiam
slawek66
Cromaniak
Posty: 1521
Dołączył(a): 24.05.2005

Postnapisał(a) slawek66 » 16.06.2009 21:54

AndrzejJ. napisał(a):A o czym dyskutujecie chłopaki ? Każdy temat kończy się osobistymi wycieczkami.Może lepiej kończcie bez sensu. :D


tak sobie pier.....my bez sensu, dzieki ze mi to uzmyslowiles, wyskakuje z tej gadki
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
Pijani kierowcy - masakra, czy taki już zwyczaj? - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone