
.png)

.png)
piotrf napisał(a):Zaległości odrobione , dobrze że po kolacji, bo zatęskniłem za chorwackimi smakami po obejrzeniu Twoich zdjęć . . .
Bratwojciech napisał(a):Kolacja naprawdę zacna. Niby drobny gest, a jaki sympatyczny. Dzięki spotkaniu takich ludzi jak Wasza gospodyni, człowiek chce tam wracać
.png)
travel napisał(a):Wielkie dzięki za błękitny odcinek podtrzymujący mnie na duchu w ten paskudny deszczowy dzień![]()
![]()
travel napisał(a):I te niesamowite widoki na ląd sprawiające ,że wciąż chcę wracać na Brač
.png)
Abakus68 napisał(a):Zajefajne miejsce. I rzeczywiście w punkt taki odcinek bo pogoda to jakaś schiza teraz.
.png)
.png)
Abakus68 napisał(a):Wiesz, ja się tak zastanawiam jak tyyyyylu ludzi w końcu odpuszcza Hacjendzie (wliczam w to również nasze 2 odpuszczenia) to z czego oni żyją?
Abakus68 napisał(a):Ajeśli chodzi o Twoje ostatnie zdjęcie... To uważam, że mniej więcej tam gdzie stałaś nie studenac, nie dwa butiki ale knajpa powinna być... Bo widok stamtąd zwłaszcza po ciemku jest obłędny
Ural napisał(a):Ładnie Maslinka, ładnie.
.png)
"maslinka"]
Wyciągamy sprzęt (razem z Różowym Koleżką) na brzeg:
Między skałkami wypatruję kraba, tym razem dużego:
Uderza mnie intensywność zieleniTak było, zdjęcia nie są podrasowane
Trochę deszczu spadło w tym sezonie, więc to pewnie dlatego...
Zadziwia mnie też to, że ludzie lubią tłoczyć się w jednym miejscu, choć mają do dyspozycji tyle skałek wokół:
Kapitańska Baba napisał(a):To samo jest na wodzieMorze wielkie a dwa jachty zawsze będą się mijać na centymetry
![]()
Dla nas to fenomen
.png)
Kapitańska Baba napisał(a):maslinka napisał(a):Wyciągamy sprzęt (razem z Różowym Koleżką) na brzeg:
Całe szczęście że z różowymKto by złota pilnował gdybyś go zgubiła???
![]()
![]()
![]()
Kapitańska Baba napisał(a):To samo jest na wodzieMorze wielkie a dwa jachty zawsze będą się mijać na centymetry
![]()
Dla nas to fenomen
.png)
.png)
'Bravik napisał(a):
Nie zawsze się udaje![]()
![]()
.png)
I tak mniej więcej do 16:30... A potem - to, co bardzo lubię, czyli promienie popołudniowego słońca na falach:
Powrót do Nasze relacje z podróży
