napisał(a) Ania W » 14.06.2009 11:42
janniko napisał(a):
Fajna relacja, no i uznanie (jak to się tera mówi - szacun) za twój życiowy optymizm i tę trochę "naiwną" radochę! To w sensie pozytywnym!
Teraz wszędzie jest tyle anonimowości, nadmiernej ostrożności, pokazowości, pozoranctwa, i co gorsza, wszechobecnego racjonalizmu.
A w twojej relacji rzuca się w oczy otwartość i szczerość przekazu! Nazwałem to przewrotnie "naiwnością", bo tak to prawdopodobnie by określił ten skrajnie racjonalny świat!
Dzięki... no i fotki niczego sobie. Szczególnie te widoczki na zachmurzone burzowe niebo nad morzem. Jakieś takie niesamowite kolory ci wyszły!
Jaki to aparacik?
Nie zastanawiałaś się nad lustrzanką?
pozdro
Witaj
janniko[
Optymistką jestem i mam nadzieję, że marzenia się spełnią. W końcu dotykałam i to kilka krotnie paluch Grzesia z Ninu.
Masz rację ludzie są anonimowi, albo często coś udają. Lubie to forum cenie sobie wypowiedzi niektórych osób. Może nigdy nie będę miała możliwości poznania niektórych forumowiczów w tzw. realu. Postanowiłam napisać malutki skrawek historii mojego życia, małe radości i czasem smutki.
Aparaty którymi pstrykaliśmy fotki to: Fuji FinePix S7000 oraz Doroty Nikon D50. Też myślimy o lustrzance od dawna bo nasz Fuji jest zbyt wolny

. Co do marki lustra to chyba też Nikon ze względu na ergonomię i inne cechy (myśleliśmy o Olympusie z systemem 4/3 ale te odpadły w przedbiegach po wzięciu go w ręce

- jest po prostu zbyt mały.
Pozdrawiam serdecznie.
PS. A córcia pilnie uczy się języków.

Pewno się przydadzą, nawet język żydowski.
